PAP nieoficjalnie: dwóch rosyjskich oligarchów ma zostać wykreślonych z listy sankcji. Chciały tego Francja i Słowacja

Dwóch rosyjskich oligarchów ma zniknąć z unijnej czarnej listy. W zamian UE przedłuży sankcje wobec prawie 3 tys. osób i firm o trzy lata, a nie o pół roku.

Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP, porozumienie nie jest jednak przesądzone. Rozmowy ambasadorów państw UE trwają. Dopiero o godz. 18 zacznie się procedura pisemna, która ma zakończyć proces przedłużania sankcji.

To wreszcie ma zakończyć przedłużające się negocjacje ws. sankcji indywidualnych na Rosję. W czerwcu kraje UE zgodziły się jednomyślnie na przedłużenie o rok, zamiast o sześć miesięcy, sankcji gospodarczych na Moskwę.

W przypadku sankcji indywidualnych wszystkich zaskoczyła Francja. Domagała się bowiem skreślenia z listy Aliszera Usmanowa. To urodzony w Uzbekistanie oligarcha związany z Władimirem Putinem. Zrobił majątek na konsolidacji rosyjskiego przemysłu ciężkiego. Po 2022 r., za bliskie relacje z prezydentem Rosji, UE zamroziła jego aktywa, w tym luksusowy jacht Dilbar. Zniesieniem sankcji Paryż chce wynegocjować z Azerbejdżanem zwolnienie z więzienia francuskiego biznesmena. Aresztowano go tam pod zarzutem szpiegostwa.

Usmanowa bronił też prezydent Turcji. Recep Tayyip Erdoğan wysłał list do stolic UE, nazywając biznesmena „filantropem, który promował otwarcie krajów Azji Środkowej na Zachód, a jednocześnie wniósł istotny wkład w zacieśnianie więzi międzyludzkich w świecie tureckim”. Z kolei Słowacja domagała się zniesienia sankcji wobec Michaiła Fridmana.

Sankcje nakładane są jednomyślnie. Oznaczają zakaz wjazdu na teren Unii Europejskiej oraz zamrożenie aktywów.

Źródło: PAP