Premier: specjalny zespół zbada polskie wątki w aktach Epsteina
Zdecydowaliśmy o powołaniu zespołu analitycznego i być może rozpoczęciu śledztwa w związku ze skandalem w USA związanym z pedofilią – ogłosił Donald Tusk. W piątek amerykański Departament Sprawiedliwości opublikował ostatnią partię akt dotyczących afery Epsteina. Pojawiły się w niej także polskie wątki.
Jak wyjaśnił, decyzję podjął wraz z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem i ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem.
– Coraz więcej komentatorów i ekspertów zakłada, że jest bardzo prawdopodobne, że była to operacja rosyjskiego KGB [...], pułapka zastawiona na elity świata zachodniego, głównie Stanów Zjednoczonych– stwierdził premier Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu.
Dodał, że sprawa jest kluczowa dla bezpieczeństwa Polski, bo Moskwa może mieć kompromitujące materiały na temat aktywnych polityków na całym świecie.
– Nie wykluczam, że będziemy także namawiać naszych partnerów, by śledztwo w tej sprawie miało charakter międzynarodowy – zapowiedział premier.
Na razie jednak zespół będzie miał za zadanie zbadać polskie wątki w sprawie.
– Pojawiły się informacje dotyczące osobników, którzy informowali pana Epsteina z Krakowa, że mają już grupę kobiet. Tych śladów jest więcej – powiedział Donald Tusk. Dodał, że w razie konieczności polski rząd zwróci się do Waszyngtonu z prośbą o przekazanie informacji, które zostały ocenzurowane.
Waldemar Żurek stanie na czele zespołu
– Przewodniczył temu zespołowi będzie pan minister Żurek i zespół będzie się składał z prokuratorów, policji i funkcjonariuszy służb – poinformował później rzecznik rządu Adam Szłapka. Dodał, że zespół będzie wąski i niejawny, ale rozpocznie działania „niezwłocznie”.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek stwierdził, że chce ustalić m.in. jakie osoby mogły brać udział w tym procederze. Zbada też, czy były do niego werbowane również Polki i czy były to osoby pełnoletnie.
– Dzisiaj mamy jeszcze mało wiedzy na temat tych polskich wątków, ale właśnie po to tworzy się ten zespół, żebyśmy mogli wszystko poznać i spróbować dociec, czy rzeczywiście były tam także osoby z Polski, które były w to zaangażowane, czy też były pokrzywdzone – podkreślił.
Dodał, że być może w efekcie analiz zespołu potem zostanie utworzony „realny” zespół śledczy.
Dokumenty z afery Epsteina wychodzą na jaw
W czwartek 30 stycznia zastępca prokuratora generalnego powiedział, że ujawniony przez resort sprawiedliwości pakiet dokumentów obejmuje ok. 3 mln stron, 2 tys. nagrań wideo i 180 tys. zdjęć. To 99 proc. wszystkich akt Departamentu Sprawiedliwości dotyczących Epsteina.
Część polityków i organizacji skarży się jednak na skalę redakcji, twierdząc, że utrudnia ona poznanie pełnej prawdy o sprawie.
Jeffrey Epstein był milionerem o rozległej siatce znajomości, w której znajdowali się politycy, naukowcy i celebryci. Został skazany za przestępstwa seksualne. Znaleziono go martwego w celi w 2019 r. Według oficjalnych ustaleń popełnił samobójstwo.
Przeczytaj więcej o sprawie: 3 mln stron dokumentów o Epsteinie. Resort sprawiedliwości zakończył publikację akt
Tekst zaktualizowany o godz. 15.00 o informację nt. wybrania na przewodniczącego zespołu ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Następnie o 16.58 o wypowiedź Waldemara Żurka.
Fot. PAP/Radek Pietruszka