Sikorski po wizycie w Kijowie: mam lepsze rozeznanie w sprawie negocjacji pokojowych

Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poinformował w sobotę, że po rozmowach w Kijowie ma lepsze rozeznanie w sprawie stanu negocjacji pokojowych dotyczących wojny w Ukrainie. Szef MSZ rozmawiał z osobami uczestniczącymi w kontaktach z przedstawicielami Stanów Zjednoczonych i Rosji. Zastrzegł jednak, że na obecnym etapie nie ujawni szczegółów.

– Rozmawiałem z osobami, które brały udział w rozmowach, i to z przedstawicielami władz amerykańskich, i ze stroną rosyjską. I mam lepsze teraz pojęcie o stanie tych negocjacji, ale myślę, że nie byłoby pomocne, gdybym dzielił się tym, co wiem, z opinią publiczną na tym etapie – powiedział Sikorski podczas briefingu prasowego w ambasadzie RP w Kijowie.

Minister przybył do stolicy Ukrainy w piątek z niezapowiedzianą wizytą. Jak podkreślił, jego obecność w Kijowie ma być wyrazem solidarności większości Polaków z walczącą Ukrainą.

Sikorski zwrócił także uwagę na rosyjskie ataki na ukraińską stolicę. Mówił m.in. o użyciu nowych typów dronów z napędem odrzutowym. Według ministra mają one większe głowice, osiągają większą prędkość i wysokość, a przez to są trudniejsze do zestrzelenia.

Polska analizuje doświadczenia Ukrainy

Szef MSZ wyraził nadzieję, że ukraińska obrona przeciwlotnicza poradzi sobie z nowym zagrożeniem. Dodał, że rozwój sposobów prowadzenia wojny jest również analizowany przez Wojsko Polskie.

– Oczywiście to jest też coś, co jest analizowane przez Wojsko Polskie, tak aby także przygotować nasz kraj, oby nigdy to nie było potrzebne, na działania agresora – podkreślił.

Podczas wizyty Sikorski spotkał się z przedstawicielami administracji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, rzecznikiem praw obywatelskich Dmytrem Łubinecem, kierownictwem służb antykorupcyjnych, a także weteranami i młodzieżą.

Zapowiedział, że po powrocie do Polski przekaże najnowsze informacje o sytuacji w Ukrainie Radzie Ministrów, premierowi oraz ministrowi obrony.

Sikorski: trwa rewolucja w wojskowości

Minister był pytany również o wykorzystanie przez Polskę doświadczeń wojennych Ukrainy oraz o współpracę militarną obu państw. Podkreślił, że rozmowy w tej sprawie trwają.

Według Sikorskiego jednym z najważniejszych zadań resortów obrony państw wspierających Ukrainę jest wykorzystanie zdobytej przez Ukraińców wiedzy w planowaniu produkcji, doktrynie wojennej i szkoleniu żołnierzy.

– Tu ma miejsce rewolucja w dziedzinie wojskowości i wojny w przyszłości, oby nigdy do nich nie doszło, już nigdy nie będą wyglądały tak jak jeszcze pięć lat temu. I ten, kto z tego nie wyciągnie praktycznych wniosków, ten po prostu przegra – ocenił szef MSZ.

Naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej

Sikorski odniósł się także do przypadków naruszania polskiej przestrzeni powietrznej przez obce obiekty. Jak zaznaczył, każdy incydent jest analizowany oddzielnie przez odpowiednie służby i prokuraturę.

Minister wskazał, że przyczyną części naruszeń może być błąd pilota. Podkreślił jednak, że inaczej należy oceniać sytuację, gdy druga strona przyznaje się do pomyłki i przeprasza, a inaczej przypadki prowokacji.

– Każdy taki incydent będzie bardzo poważnie zbadany – zapewnił.

Sikorski ponawia apel do Karola Nawrockiego

Podczas briefingu szef polskiej dyplomacji wrócił również do sprawy nominacji ambasadorskich. Ponownie zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie nominacji dla Piotra Łukasiewicza.

Łukasiewicz od ponad dwóch lat kieruje ambasadą RP w Ukrainie jako chargé d’affaires. Sikorski przypomniał o jego wcześniejszej służbie w Afganistanie oraz obecnej pracy w Kijowie podczas rosyjskich ataków.

– Panie prezydencie, skoro sam pan nie przyjeżdża do Kijowa, to chociaż mógłby pan podpisać nominację pułkownika Łukasiewicza – powiedział minister.

Sikorski podkreślił, że Łukasiewicz pełni swoją funkcję w warunkach realnego zagrożenia, a budynki polskiej ambasady wymagały już napraw w związku z działaniami wojennymi.
Według szefa MSZ jedynym elementem, którego brakuje Łukasiewiczowi do objęcia funkcji pełnoprawnego ambasadora, jest podpis prezydenta.

Źródło: PAP