Trump: Nie zaatakujemy Iranu przed wyborami do Kongresu
Prezydent USA Donald Trump wykluczył amerykański atak na Iran przed wyborami do Kongresu zaplanowanymi na 3 listopada. Prezydent USA tłumaczy decyzję „produktywnymi rozmowami” z Teheranem, choć wcześniej media informowały, że Biały Dom rozważał uderzenie jeszcze przed głosowaniem.

W opublikowanym wcześniej w tym miesiącu wywiadzie dla magazynu „Time” Trump ocenił, że po wyborach możliwe jest nasilenie działań militarnych przeciwko Iranowi.
Jednocześnie sugerował, że Teheran czeka na wynik wyborów i obserwuje, jak poradzi sobie Partia Republikańska. Jeszcze we wrześniu przekonywał jednak, że głosowanie nie będzie miało wpływu na decyzje dotyczące ewentualnej wojny z Iranem.
– Nie przywiązywałem absolutnie żadnej wagi do wyborów, jeśli chodzi o Iran, i nie będę jej przywiązywał. Nawet nie przychodzi mi to do głowy – powiedział Trump.
We wpisie opublikowanym w czwartek Trump nie ujawnił szczegółów rozmów, które – jak twierdzi – prowadzone są z Iranem. Negocjacje pozostają jednak w impasie w wielu kwestiach, w tym dotyczących kontroli nad strategiczną cieśniną Ormuz.
Prezydent wcześniej odrzucił irańską propozycję przedstawioną po rozmowach prowadzonych za pośrednictwem mediatorów podczas wrześniowych spotkań na forum ONZ.
Trump wielokrotnie informował o trwających lub konstruktywnych negocjacjach dyplomatycznych z Iranem, które jak dotąd nie doprowadziły do przełomu. Równocześnie wielokrotnie groził Teheranowi eskalacją działań militarnych, choć nie zawsze przekładało się to na decyzje o przeprowadzeniu kolejnych ataków.
Dodał również, że amerykańska blokada morska irańskiego eksportu pozostanie utrzymana.
Źródło: Bloomberg