Wolta w kluczowym stanie tuż przed wyborami. Polityczka Demokratów poparła republikańskiego kandydata na senatora

Na dwa dni przed wyborami połówkowymi w USA członkini Izby Reprezentantów Haley Stevens z Michigan poparła kandydaturę do Senatu Mike'a Rogersa. Decyzja wywołała polityczną burzę, bo nie dość, że Stevens jest przedstawicielką Partii Demokratycznej, a Rogers – Partii Republikańskiej, to polityczka wcześniej kilkukrotnie zaprzeczała, że ma zamiar poprzeć Rogersa.

Haley Stevens w 2019 r. dostała się do Izby Reprezentantów jako kandydatka Partii Demokratycznej. W wyborach w 2026 r. chciała ubiegać się o fotel senatora stanu Michigan. Jej kontrkandydatem był Abdul El-Sayed. To ostatecznie on zdobył poparcie lokalnych struktur Demokratów i jest kandydatem partii do Senatu.

Abdul El-Sayed jest jedną z najgłośniejszych postaci listopadowych wyborów. Może być pierwszym muzułmaninem wybranym na senatora USA. 42-letni polityk jest synem emigrantów z Egiptu i zdecydowanym krytykiem amerykańskiego wsparcia dla Izraela oraz działań Izraela w Strefie Gazy. Ma doktorat ze zdrowia publicznego oraz tytuł doktora medycyny. Kierował Departamentem Zdrowia w administracji miasta Detroit oraz Departamentem Zdrowia, Pomocy Humanitarnej i Weteranów Hrabstwa Wayne. W trakcie kampanii El-Sayeda atakował w swoich wystąpieniach m.in. prezydent USA Donald Trump.

Stevens zapierała się, że nie poprze kandydata Republikanów

Jak wskazuje CNN, mimo swojej przegranej w wewnątrzpartyjnej rywalizacji, Haley Stevens podtrzymywała, że poprze kandydaturę El-Sayeda do Senatu. Obawiano się o taką możliwość ze względu na duży rozdźwięk między polityczką a jej konkurentem z tej samej partii. Kandydatura El-Sayeda budzi zresztą duże emocje wśród wielu polityków Partii Demokratycznej o bardziej proizraelskim stanowisku.

Polecamy: Ostatnie sondaże „NYT” wskazują na zwycięstwo Demokratów we wszystkich kluczowych wyścigach

Mimo to Haley Stevens w ostatnich dniach wydała m.in. oświadczenie, w którym chwaliła rywala za zdystansowanie się od kontrowersyjnego spotu wyborczego, przypisującego winę za wzrost kosztów życia amerykańskiemu wsparciu wojskowemu dla Izraela. Swoje poparcie dla El-Sayeda deklarowała także w rozmowach ze współpracownikami z partii. Ostatnią deklarację poparcia dla kandydata Demokratów miała wyrazić w rozmowie z bliskim sojusznikiem jeszcze w sobotę o północy.

Polityczka Demokratów poparła kandydata Republikanów

Tymczasem w niedzielę rano polityczka pojawiła się w kościele w Detroit uczęszczanym głównie przez czarnoskórych Amerykanów wraz z kandydatem Republikanów. Podczas swojego wystąpienia ogłosiła poparcie dla kandydatury Mike'a Rogersa. Haley Stevens następnie opublikowała oświadczenie w tej sprawie w mediach społecznościowych.

Jej wolta zszokowała nawet jej bliskich współpracowników. Większość jej sztabu dowiedziała się o zmianie z mediów społecznościowych i zdecydowała się zrezygnować ze współpracy z polityczką.

Decyzję Haley Stevens skrytykowało m.in. dwoje prominentnych polityków Demokratów: Chuck Schumer oraz Nancy Pelosi. Wcześniej oboje wypowiadali się krytycznie o El-Sayedzie, a Schumer popierał starania Stevens o nominację Demokratów w wyścigu o fotel senatora.

Wybory w Michigan skupiają uwagę całego kraju

Pytaniem pozostaje to, jak zmiana frontu, na którą zdecydowała się Haley Stevens, wpłynie na losy wyborów w Michigan. Ostatnie sondaże dawały El-Sayedowi przewagę 7 pkt. proc. nad Rogersem.

Polecamy: Jak wynik wyborów połówkowych może wpłynąć na rynki? Analitycy przedstawiają prognozy

Michigan jest kluczowym stanem w nadchodzących wyborach. To jeden z tzw. swing states, gdzie ocenia się, że szanse na wygraną mają zarówno Demokraci, jak i Republikanie. Jako miejsce swoich wystąpień właśnie Michigan wybrali w trakcie minionego weekendu zarówno Donald Trump, jak i były prezydent USA Barack Obama. Obaj podkreślali wagę wyborów i politycznej mobilizacji.