Dzień spadków na warszawskim parkiecie. W WIG20 najsłabiej radziły sobie Kęty i KGHM. Notowania GPW 14 września 2026 r.
Poniedziałek był dniem spadków na warszawskim parkiecie. Ekspert uspokaja jednak, że nie można mówić o załamaniu giełdy. Od początku roku mocno bowiem poszła w górę.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego eskalacja sytuacji na Bliskim Wschodzie uderza jednocześnie w giełdy, rynek długu i złotego.
- Czego inwestorzy spodziewają się po środowej decyzji Fed i dlaczego może ona mieć znaczenie dla kolejnych sesji.
- Co stało za mocnymi spadkami notowań KGHM i Tauronu podczas poniedziałkowej sesji.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
WIG20 na zamknięciu sesji spadł o 0,43 proc. do poziomu 4121,57 pkt. WIG poszedł w dół o 0,57 proc., osiągając na zamknięciu poziom 154 208,86 pkt. Z kolei mWIG40 spadł o 0,84 proc. i zamknął się na poziomie 10 326,28 pkt. Największy spadek zaliczył za to sWIG80. Indeks ten poszedł w dół o 1,46 proc. do poziomu 30 941,49 pkt.
Ekspert: poniedziałkowe spadki nie wskazują na załamanie
– Dzisiejsza sesja odbywa się pod znakiem odwrotu od ryzyka. Spada nie tylko giełda polska, ale też indeksy europejskie oraz indeksy amerykańskie. Głównym powodem jest eskalacja sytuacji na Bliskim Wschodzie, która wbrew nadziejom nie tylko się nie poprawia, ale się wręcz pogarsza. Coraz słabsze są nadzieje na to, aby w stosunkowo niedługim czasie doszło tam do jakiegoś rozwiązania, które by spowodowało spadki cen surowców energetycznych. W efekcie cena ropy Brent wynosi już 109 dolarów za baryłkę, a gaz jest rekordowo drogi, kosztuje 83 euro za megawatogodzinę – tłumaczy w rozmowie z PAP Biznes Mariusz Adamiak, dyrektor biura strategii rynkowych PKO BP.
Jego zdaniem podobne złe warunki panują na rynku długu. Wysokie ceny paliw prowadzą bowiem do wzrostu inflacji, a to z kolei kończy się podwyżką stóp procentowych. To zaś, zdaniem Adamiaka, prowadzi do tego, że inwestorzy uciekają do stabilnych walut, a na tym cierpią takie jak złoty.
Sytuacja na rynku zależy więc od środowej decyzji Fed. – Rynek spodziewa się, że Fed będzie musiał stopy podwyższyć, dlatego że inflacja w Stanach Zjednoczonych jest cały czas wyraźnie powyżej celu. Zatem nastroje na rynkach są dość słabe i inwestorzy pewnie jeszcze przez najbliższe kilka dni mogą unikać aktywów ryzykownych – wyjaśnia Adamiak.
Jego zdaniem same poniedziałkowe spadki nie wskazują na załamanie na giełdzie. – W tym kwartale, który powoli dobiega do końca, giełda urosła o kilkanaście procent, a od początku roku zwroty są spektakularne, bo WIG jest ponad 30 proc. do góry. Widać jednak, że inwestorzy zaczynają obawiać się, że wysokie stopy procentowe będą się przekładać na gospodarkę, na koszt obsługi długu przez państwa, ale także na koszt kredytu, czy to firm, czy konsumentów – tłumaczy Mariusz Adamiak.
W WIG20 najsłabsze firmy to KGHM i Kęty
W WIG20 podczas poniedziałkowej sesji najsłabsza była Grupa Kęty. Jej akcje spadły aż o 4,82 proc. Jednak od początku roku akcje tej firmy rosły, by 27 lipca osiągnąć historyczne maksimum w wysokości 1362 zł. Od tamtej pory kurs spadł o 9 proc.
Drugą najsłabszą spółką na parkiecie był KGHM (-4,72 proc.). Od 2 stycznia do 11 września jego kurs wzrósł o ok. 25 proc. Ale od początku września do piątkowego zamknięcia akcje spadły o 1,5 proc. Dzisiejsze notowania to efekt spadku cen miedzi o 1,8 proc. w Londynie.
W dół mocno szedł też Tauron. Wśród przyczyn jest odwołanie wiceprezesa ds. finansów Krzysztofa Surmy. Spółka nie podała powodów tej decyzji. Na zamknięciu kurs firmy energetycznej spadł o 3,4 proc. Słabo też radziły sobie banki. Najgorzej wypadł Alior (-3,07 proc.).
Najbardziej rosły za to w WIG20 w poniedziałek akcje Pepco. Straciły one w sierpniu 7,8 proc. Podczas poniedziałkowej sesji poszły za to w górę o 1,79 proc. O 1,68 proc. wzrosły też notowania Allegro. Od 1 kwietnia do 11 września akcje tej spółki zdrożały o ponad 70 proc.
Sytuacja w mWIG40 i sWIG80
Jeśli chodzi o mWIG40, to najsłabszą spółką było w poniedziałek Asseco. Akcje tej firmy poszły w dół o 4,52 proc. Drugą spółką wśród firm o największym spadku był Creotech (-4,32 proc.), a trzecie miejsce zajęła Grupa Azoty (-4,1 proc.). To kolejny spadek kursu tej spółki – w ciągu pięciu ostatnich sesji spółka straciła 15,7 proc.
Najsilniejszą spółką w mWIG40 była za to Diagnostyka. Kurs jej akcji poszedł w górę aż o 3,28 proc. W ubiegłym tygodniu zaś kurs tej firmy spadał praktycznie na każdej sesji – łącznie poszedł w dół o 7,4 proc. W górę szło jeszcze pięć spółek, jednak ich wzrosty nie przekroczyły nawet 0,8 proc.
W sWIG80 najbardziej spadał kurs Creotech Quantum (-5,25 proc.), Zrembu (-4,6 proc.) oraz Apatora (-4,01 proc.). Rosły zaś akcje m.in. Elektrotimu (2,71 proc.), Unimotu (2,57 proc.) i Stalexportu (1,88 proc.).
Główne wnioski
- Poniedziałkowe spadki na GPW wpisują się w globalny odwrót inwestorów od ryzyka, ale na razie nie oznaczają załamania rynku. Wszystkie główne indeksy warszawskiej giełdy zakończyły sesję na minusie, a najmocniej, o 1,46 proc., stracił sWIG80.
- Rosnące ceny ropy i gazu zwiększają obawy o utrzymanie wysokich stóp procentowych i pogorszenie sytuacji gospodarczej. Ropa Brent kosztuje już 109 dolarów za baryłkę, a gaz osiągnął rekordowe 83 euro za megawatogodzinę. Inwestorzy obawiają się, że presja inflacyjna zmusi banki centralne do dalszego zaostrzania polityki pieniężne
- Pogorszenie nastrojów objęło szeroką grupę spółek, a najmocniejsze przeceny dotknęły m.in. Kęty, KGHM, Asseco i Creotech Quantum. Kęty straciły 4,82 proc., a KGHM 4,72 proc., czemu towarzyszył spadek cen miedzi w Londynie. W mWIG40 najmocniej przeceniono Asseco, Creotech i Grupę Azoty, natomiast w sWIG80 Creotech Quantum, Zremb i Apator.