Kategoria artykułu: Biznes
Współpraca z partnerem

Ekspansja dobrze zaplanowana. Jak Adamed rozwija swoje zagraniczne oddziały

Zamiast gwałtownych przejęć – rozłożona w długim horyzoncie ekspansja na zagraniczne rynki. Adamed Pharma po nadchodzącej finalizacji przejęcia zakładu Sanofi w Hiszpanii myśli o dalszym wzmocnieniu swojej pozycji za granicą. I ma podpowiedzi dla innych polskich konkwistadorów, jak odnieść sukces za granicą.

dr n. ekon. Karolina Czekaj, członek zarządu, dyrektor ds. finansów korporacyjnych i inwestycji Adamed Pharma.
– Trzeba się uczyć i dostosowywać, być bardzo elastycznym. Gotowość na rewizję założeń jest tu niezmiernie ważna – tak o realiach ekspansji międzynarodowej mówi członek zarządu Adamed Pharma. dr n. ekon. Karolina Czekaj. Fot. J. Kuźmiński, XYZ.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak planuje swoją ekspansję Adamed Pharma.
  2. Jakich wyzwań nie biorą pod uwagę przedsiębiorcy decydujący się na ekspansję zagraniczną.
  3. Jaka jest rola państwowych instytucji we wsparciu firm działających na międzynarodowym rynku.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Impulsem do zagranicznej ekspansji Adamedu było nasycenie rynku krajowego oraz wysokie koszty rozwoju i wytwarzania leków. To uwarunkowanie sprawia, że dopiero sprzedaż na wielu rynkach daje gwarancję zwrotu z inwestycji w nowe produkty. Obecnie Adamed ma przedstawicielstwa w ośmiu krajach: Czechach, Hiszpanii, Kazachstanie, Słowacji, Ukrainie, Uzbekistanie, Wietnamie i we Włoszech, a sprzedaż prowadzi na kilkudziesięciu rynkach.

– W przypadku Adamedu ekspansja zagraniczna jest bardziej procesem niż podbojem. Początkowa faza wejścia na zagraniczny rynek to najczęściej klasyczna działalność w kooperacji z lokalnymi partnerami – opowiada w studiu XYZ na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach dr n. ekon. Karolina Czekaj, członek zarządu, dyrektor ds. finansów korporacyjnych i inwestycji Adamed Pharma.

– Naszą ekspansję zwykle zaczynamy od sprzedaży licencji na lek opracowany w naszym R&D oraz jego produkcji dla partnera. Najpierw zdobywamy doświadczenie na danym rynku i poznajemy jego specyfikę, a dopiero potem rozważamy przejęcia. Często nie kupujemy firmy od razu w całości – zaczynamy od mniejszościowego udziału, współpracujemy z dotychczasowym właścicielem i uczymy się rynku, by z czasem przejąć pełną kontrolę – mówi Karolina Czekaj.

Kulturowa pokora i pułapka własnego sukcesu

Niezwykle istotnym, a często bagatelizowanym aspektem umiędzynarodowienia biznesu jest konfrontacja z różnicami kulturowymi. Przedsiębiorcy, którzy odnieśli sukces na rodzimym podwórku, mają naturalną tendencję do mechanicznego powielania sprawdzonych schematów organizacyjnych w zupełnie nowych lokalizacjach. Ale takie podejście okazuje się często ślepą uliczką. Każdy region świata rządzi się swoimi niepisanymi prawami, a kontrahenci mogą postrzegać relacje handlowe i priorytety w odmienny sposób.

– Na pewno niezbędne jest otwarcie na inne kultury i chęć poznawania innych sposobów organizacji działania. Każdy region świata działa trochę inaczej i trzeba mieć dużą otwartość na zmianę. Nie zakładać, że jeżeli osiągnięto już na jednym rynku duży sukces, to to samo wydarzy się na innym. Trzeba się uczyć i dostosowywać, być bardzo elastycznym. Gotowość do rewizji założeń jest tu niezmiernie ważna – mówi członek zarządu Adamed Pharma.

Lokalność jako tarcza przed deglobalizacją

Obecny klimat gospodarczy odchodzi od obowiązującej przez dekady globalizacji na rzecz ochrony interesów narodowych i dążeń do autarkizacji. Zjawisko to rodzi obawy o stabilność łańcuchów dostaw, nakładanie ceł czy wprowadzanie niespodziewanych lokalnych barier regulacyjnych.

– Oczywiście ryzyko nagłych zmian politycznych i celnych w dzisiejszych czasach jest dosyć częste, szczególnie w branżach mocno regulowanych takich jak farmacja. Dlatego mamy zakłady w różnych częściach świata, otwieramy spółki i działamy lokalnie, tak żeby uchronić się przed skutkami takich nagłych zmian. Nie jest to podejście tańsze, natomiast zdecydowanie bezpieczniejsze, zapewniające większą stabilność rozwoju oraz wzmacniające odporność na wstrząsy makroekonomiczne – zauważa Karolina Czekaj.

Zderzenie narodowych ekosystemów

W zagranicznej ekspansji ważne jest też wsparcie publiczne. Jednym z mitów jest romantyczne przekonanie, że za sukcesami na rynkach międzynarodowych stoi wyłącznie determinacja zarządzających i samodzielność firm. Zdaniem Karoliny Czekaj jest inaczej – globalna konkurencja to starcie całych ekosystemów gospodarczych, w których prywatne firmy ściśle kooperują ze swoją administracją w walce o rynek. Dlatego wsparcie urzędników i dyplomatów bardzo ułatwia wyjście na zagraniczne rynki.

– To, co może zrobić rząd, to wspierać innowacje, inwestycje w nowe technologie, pomagać przedsiębiorstwom w rozwoju produktów z wartością dodaną, które na tych rynkach mogą być konkurencyjne. Kluczowe jest również nieobarczanie biznesu zbyt dużymi kosztami regulacyjno-podatkowymi. Na miejscu kluczowe jest wsparcie w dotarciu do odpowiednich decydentów oraz nawiązywanie kontaktów z lokalnymi kontrahentami. To realna pomoc – podsumowuje Karolina Czekaj.

Główne wnioski

  1. Adamed Pharma opiera swoją zagraniczną ekspansję na stopniowym i rozłożonym w czasie budowaniu pozycji rynkowej. Zamiast gwałtownych przejęć, przedsiębiorstwo preferuje na początku współpracę z lokalnymi partnerami oraz sprzedaż licencji na własne leki. Taka strategia pozwala na bezpieczne poznanie specyfiki danego regionu, co z czasem ułatwia przejmowanie mniejszościowych udziałów, a docelowo pełną akwizycję lokalnych podmiotów.
  2. Skuteczne wejście na nowe rynki wymaga dużej pokory kulturowej i unikania mechanicznego kopiowania rozwiązań sprawdzonych w kraju. W dobie odchodzenia od globalizacji na rzecz ochrony interesów narodowych, firma stawia na otwieranie spółek i zakładów w różnych częściach świata. Choć takie rozproszenie działalności generuje wyższe koszty, zapewnia przedsiębiorstwu znacznie większą stabilność łańcuchów dostaw oraz odporność na nieoczekiwane zmiany celne i polityczne.
  3. Współczesna konkurencja na rynkach międzynarodowych to w rzeczywistości starcie całych państwowych ekosystemów gospodarczych. Sukces prywatnych firm na arenie globalnej ułatwia ścisła współpraca z administracją publiczną i dyplomacją. Rolą państwa powinno być wspieranie innowacyjności, ograniczanie obciążeń regulacyjno-podatkowych oraz bezpośrednia pomoc w nawiązywaniu kontaktów z kluczowymi decydentami i kontrahentami na rynkach docelowych.

Artykuł powstał na zlecenie Adamed Pharma.