Epicka Furia, czyli jak Polacy stworzyli pierwsze w Europie rozgrywki kobiecego ampfutbolu
FFK Furia Warszawa pierwotnie miała być gotowa do gry w przyszłym roku. Ale wtedy Polska może nie zostałaby pierwszym w Europie krajem z kobiecą ligą ampfutbolu. W Warszawie zakasano więc rękawy, pomogła m.in. Anna Lewandowska, i rozgrywki wystartowały pod koniec marca. Nic to, że na razie biorą w nich udział dwie drużyny… – Wzruszenie jest ogromne – mówi Lidia Krawczyk, współzałożycielka Furii.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak powstał pomysł na to, by ampfutbolowa drużyna kobiet powstała w miejscu, w którym nie funkcjonuje żaden znany klub piłkarski.
- Jakim przykładem Lidia Krawczyk ilustruje tezę, iż ampfutbol to doskonała terapia dla osób po amputacji.
- Jak zorganizowane są polskie rozgrywki ampfutbolowe – w tym te, w których uczestniczą dwie drużyny.
Pierwsze w Europie „ligowe” mecze kobiecego ampfutbolu – piłki nożnej dla osób po amputacjach – odbyły się w ostatni weekend marca. FFK Furia Warszawa w sobotę zremisowała bezbramkowo z Wartą Poznań, a dzień później pokonała ją 2:0.
Na razie tylko te dwie drużyny tworzą polskie rozgrywki kobiecego amp futbolu. W męskiej lidze gra siedem drużyn. Rywalizacja odbywa się w systemie turniejowym. W męskiej lidze (Orlen Amp Futbol Ekstraklasie) odbędzie się ich sześć, w kobiecej – na pewno trzy, a może cztery. Można je oglądać w regionalnych stacjach TVP, na stronie sport.tvp.pl, a także na kanale Amp Futbol Polska w serwisie YouTube.
– Męska liga startowała pod koniec marca, więc jeśli chcieliśmy dołączyć, to musieliśmy zdążyć. Osobne turnieje byłyby przedsięwzięciem nie do przeprowadzenia. Zdążyliśmy, choć początkowo drużyna FFF Furia Warszawa miała być gotowa do gry w przyszłym roku. Jednak świadomość, że Polska może stać się pierwszym w Europie krajem z żeńskimi rozgrywkami w ampfutbolu, dodała nam energii, skrzydeł i motywacji do działania. Przyspieszenie nastąpiło na początku lutego, a sam pomysł na żeńską drużynę to listopad roku ubiegłego. Możemy zatem stwierdzić, że FFK Furia to także historia o najszybciej powstającej drużynie piłkarskiej na taką skalę – uśmiecha się Lidia Krawczyk, współtwórczyni drużyny.

Fot. FFK Furia Warszawa
Ewa, która na boisku zapomniała o bólu
Stworzenie żeńskiego zespołu Warty Poznań było łatwiejsze, gdyż tam – przy klubie z przeszłością w Ekstraklasie – już istniała sekcja ampfutbolowa, w której razem z mężczyznami grało kilka kobiet (mogą one występować w lidze „męskiej”, stanowią część drużyn). FFK Furia powstawała inaczej, niemniej nie można powiedzieć, że „od zera”. W Polsce mamy bowiem znakomite ampfutbolistki (brązowy medal mistrzostw świata), nie było natomiast drużyn ściśle żeńskich. Gdy takie powstały, reprezentacja mogła się podzielić.
– Bardzo chcę jednak dodać, że oprócz zawodniczek z kadry narodowej mamy też takie, który dołączyły do nas, nie grając wcześniej w piłkę. Kilka tygodni temu przyjechała do nas Ewa z Krakowa. W czerwcu ubiegłego roku przeszła amputację nogi i na początku tego roku na jednym forum internetowym napisała o bólach po amputacji. Wpis zobaczyła akurat nasza kapitan, Anna Raniewicz. I zaprosiła ją do nas. Ewa po raz pierwszy od czerwca samodzielnie wyszła ze swojego krakowskiego domu. Na początku tylko po to, by zobaczyć inną kobietę bez nogi… Po trzech dniach u nas już „wymiatała”, wchodziła w kontakt na boisku, o bólu zapomniała – opowiada Lidia Krawczyk.
Profesjonalizm z obu stron
Drużyna FFK Furia Warszawa liczy już kilkanaście piłkarek, może się też pochwalić porządnym sztabem szkoleniowym.
– Tak, mamy trenera głównego, jest też drugi trener, a także trener bramkarek. W sztabie znajdują się także fizjoterapeuta oraz psycholog. Nasze piłkarki są niezwykłymi profesjonalistkami i my także staramy się trzymać poziom. I widzimy, jaką radość dajemy zawodniczkom. Budują od podstaw, mają decydujące zdanie, są w centrum. Nie są tylko sekcją. Wpływały na nazwę, decydowały o tym, jak będą wyglądać koszulki. Bardzo pomogło nam to, jak błyskawicznie zareagowało miasto Warszawa, a także inni, dziś nasi partnerzy. PZU Zdrowie, Centrum Medyczne Gamma czy Anna Lewandowska z marką Levann Suplements – mówi Przemysław Szabat, współtwórca i trener drużyny.
On jest szkoleniowcem piłkarskim, szefem akademii młodzieżowej. Lidia Krawczyk to dyrektor warszawskiego Domu Kultury Świt. To właśnie ta placówka zarządza kompleksem kulturalno-sportowym Arthouse Kołowa, na którym rozegrano mecze Furii i Warty.
Dom Kultury, który ma drużynę
– Jak do tego wszystkiego doszło? Miasto odzyskało przestrzeń sportową przy ul. Kołowej na Targówku ok. sześć lat temu. Infrastruktura była zrujnowana, ale udało się przekonać stołeczny ratusz, by przeprowadzić kompleksową modernizację, nadając jej dodatkowe, kulturalne funkcje. Miasto przekazało teren we władanie Domowi Kultury Świt, ale już pod nowym szyldem: Arthouse Kołowa. Tu rewitalizacja odbywała się przy wielkim udziale mieszkańców i klubów sportowych, którzy już wówczas czuli się współodpowiedzialni za ten teren. Jednym z klubów była akademia piłkarska FFK Sport prowadzona przez trenera Szabata. Środki na rozwój naszego miejsca pozyskiwaliśmy z różnych źródeł, również unijnych – wyjaśnia Lidia Krawczyk.
Zrewitalizowany kompleks Arthouse Kołowa zainteresował pod koniec ubiegłego roku ludzi odpowiedzialnych za polski ampfutbol. Szukali oni miejsca, w którym mogliby zorganizować jeden ze swoich turniejów ligowych.
– Razem z Przemysławem Szabatem uczestniczyłam w tej rozmowie. Usłyszeliśmy, że nasz kompleks oraz struktura programowa działalności wyglądają w tym kontekście bardzo obiecująco. Usiedliśmy przy jednym stole i padło pytanie: czy w Warszawie możemy zrobić kolejny krok? Mieliśmy, jako Dom Kultury Świt, przestrzeń. Klub FFK miał kompetencje i ambicje sportowe, a warszawski Gminny Program Rewitalizacji dał nam narzędzia finansowe do tworzenia nowych szans. Tak zaczął rodzić się pomysł na kobiecą drużynę ampfutbolową – wspomina Lidia Krawczyk.

Fot. FFK Furia Warszawa
Piłka jako terapia
Piłkarkami drużyny FFK Furia Warszawa są zawodniczki z różnych miejsc Polski (tak samo jest w przypadku Warty). Przyjeżdżają do Warszawy piłkarki ze Szczecina czy Wrocławia.
– Przyjeżdżają, zdejmują protezy, zakładają kikuty i grają o kulach. Przełamują bariery. W przypadku „nowych” dziewczyn widzimy, że dzięki piłce następuje niesamowite przyspieszenie powrotu do życia. Wysyłamy sygnał do innych kobiet: dołączajcie! Nasze wzruszenie jest ogromne. Również wtedy, gdy obserwujemy kibiców – na początku może ktoś patrzy z ciekawości, jak wygląda gra osób, które nie mają nogi. Ale po chwili taka osoba staje się już kibicem, już przyjmuje mecz po prostu jako widowisko sportowe – kończy Lidia Krawczyk.
Główne wnioski
- FFK Furia Warszawa i Warta Poznań to jedyne w Polsce żeńskie drużyny ampfutbolowe. Pod koniec marca ich mecze zainaugurowały pierwsze w Europie rozgrywki kobiece tego rodzaju. Drużyny powstały szybko – przez podział dość licznej już reprezentacji Polski, która może pochwalić się np. brązowym medalem mistrzostw świata.
- Drużyny składają się niemal w całości z reprezentantek Polski, ale dołączają do nich też kobiety, które wcześniej w piłkę nożną nie grały. Lidia Krawczyk z Furii Warszawa opowiada o piłkarce, która po utracie nogi w czerwcu ubiegłego roku właściwie nie wychodziła z domu, a po przyjeździe do klubu szybko zaczęła walczyć o piłkę jak rasowa sportsmenka.
- Ampfutbol w Polsce jest wspierany przez wiele firm. Sponsorem tytularnym ligi jest Orlen, a turnieje można oglądać na stronie TVP Sport. Powstającej drużynie FFK Furia Warszawa bardzo szybko pomogło m.in. PZU.



