Kategorie artykułu: Polityka Świat

Europa bez USA. Trzy dni, które pokażą realną siłę UE

Od środowego spotkania ministrów obrony, przez czwartkowy nieformalny szczyt gospodarczy liderów UE w belgijskim zamku Alden Biesen, po Konferencję Bezpieczeństwa w Monachium, europejska dyplomacja kryzysowa wejdzie w tryb przyspieszony. Trwa wojna w Ukrainie, tymczasem niepewna przyszłość relacji UE z USA oraz wyraźne pęknięcia w tradycyjnym silniku integracji – osi francusko-niemieckiej – powodują nowe napięcia w UE.

Rakiety Patriot
Ukraiński minister obrony, Mychajło Fedorow, ma przedstawić na spotkaniu ministrów obrony UE „najpilniejsze potrzeby” Kijowa: systemy obrony powietrznej Patriot i NASAMS, drony oraz dostęp do europejskich programów innowacji wojskowych. Fot. Nur Photo/ Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie kluczowe spotkania z perspektywy bezpieczeństwa UE odbędą się w najbliższych dniach.
  2. W czym objawia się „pęknięcie” współpracy Niemiec i Francji.
  3. Jakie oczekiwania ma Polska w związku z debatą liderów na temat konkurencyjności Europy.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

W ciągu kilku dni Unia Europejska zmierzy się z pytaniami, które jeszcze niedawno były odkładane na później. Czy Europa potrafi sama się bronić i sama finansować swoje zbrojenia i projekty rozwojowe? Czy – co jest coraz mniej widoczne – nadal jest zdolna do wspólnego działania?

Środa: obrona bez Ameryki jako realny scenariusz

Oficjalnie agenda spotkania ministrów obrony UE jest ograniczona do Ukrainy. W praktyce rozmowy w Brukseli będą dotyczyć znacznie więcej. Chodzi o plan B dla europejskiego bezpieczeństwa w sytuacji coraz bardziej realnego ograniczenia amerykańskiego zaangażowania wojskowego w Europie. Być może również będzie mowa o integracji Ukrainy z UE bez formalnego jej przyjęcia do Wspólnoty.

Nowy ukraiński minister obrony, Mychajło Fedorow, ma przedstawić „najpilniejsze potrzeby” Kijowa. Czyli systemy obrony powietrznej Patriot i NASAMS, drony oraz dostęp do europejskich programów innowacji wojskowych. Jednak dla wielu delegacji kluczowe pytanie nie brzmi: co jeszcze wysłać Ukrainie. Bardziej istotne staje się pytanie inne: jak długo Europa będzie w stanie robić to sama.

– Wywiady mówią politykom wprost. Rosja testuje zdolność Europy do samodzielnego działania. To już nie jest debata akademicka – mówi jeden z wysokich urzędników UE.

Właśnie w tym kontekście narasta znaczenie rozszerzenia parasola bezpieczeństwa UE na Ukrainę jeszcze przed formalną akcesją. Według informacji Bloomberga jest to rozważane jako element przyszłego porozumienia pokojowego. Taki krok byłby przełomem: Unia po raz pierwszy rozciągnęłaby elementy swojego parasola bezpieczeństwa na państwo spoza Wspólnoty

Czwartkowy szczyt: euroobligacje wracają do gry

Jeśli środa będzie o rakietach, czwartek będzie o pieniądzach. Liderzy UE spotkają się na belgijskim zamku, by rozmawiać o konkurencyjności, rynku wewnętrznym i strategicznej autonomii gospodarczej. Ale prawdziwy temat – choć niezapisany wprost – to wspólne zadłużenie.

Emmanuel Macron, w wywiadzie dla „Le Monde” i innych europejskich mediów, wzywa do uruchomienia nowej zdolności wspólnego długu UE poprzez euroobligacje. Stawka jest jasno określona: transformacja energetyczna, sztuczna inteligencja, technologie kwantowe oraz walka z dominacją dolara.

To klasyczny Macron: wizjonerski, centralizujący, ambitny. Problem w tym, że Berlin nie jest już naturalnym sojusznikiem Paryża.

Tymczasem Polska ma zabiegać o kolejne opóźnienie – z 2027 do 2030 r. – wprowadzenia zielonego podatku ETS2. Wiemy, że osłabi on polską konkurencyjność w sektorze transportu i budownictwa.

Francja i Niemcy: strategiczny rozwód?

Symbolicznym, ale i bardzo konkretnym dowodem kryzysu relacji francusko-niemieckich jest faktyczny rozpad programu FCAS. To projekt wspólnego myśliwca szóstej generacji Francji, Niemiec i Hiszpanii. Sygnowany przez Emmanuela Macrona i Angelę Merkel ugrzązł w przemysłowych sporach między Dassaultem a Airbusem. Dziś – jak mówią urzędnicy w Paryżu i Berlinie – jest „praktycznie martwy”.

Kanclerz Friedrich Merz rozważa wyjście Niemiec z FCAS lub podział projektu na narodowe komponenty. To cios nie tylko w europejską współpracę obronną, ale w samą ideę strategicznej autonomii budowanej wokół osi Paryż–Berlin.

– To już nie jest kwestia techniczna. To brak wspólnej wizji – mówi francuski parlamentarzysta zajmujący się obronnością.

Rzym wchodzi do gry

W miejsce słabnącej osi francusko-niemieckiej coraz wyraźniej wyłania się nowy układ: Berlin–Rzym. Włochy, razem z Wielką Brytanią i Japonią, przewodzą konkurencyjnemu projektowi myśliwca GCAP (Global Combat Air Programme). Giorgia Meloni otwarcie zasygnalizowała gotowość przyjęcia Niemiec do programu – co w Berlinie jest traktowane jako pragmatyczna alternatywa wobec paraliżu FCAS.

To przesunięcie ma głębsze znaczenie: Niemcy coraz częściej szukają partnerów funkcjonalnych, a nie symbolicznych. Włochy oferują elastyczność, kompetencje przemysłowe i brak ambicji dominacji politycznej – w przeciwieństwie do Paryża i słabnącego prezydenta Macrona, który ustąpi z urzędu w 2027 r. w związku z wyborami.

Monachium: zimny prysznic dla europejskich ambicji?

Konferencja Bezpieczeństwa w Monachium (13-15 lutego) będzie również politycznym barometrem europejskich lęków i ambicji. Oficjalnie poświęcona przyszłości europejskiej obrony i relacjom transatlantyckim, w kuluarach zdominuje ją jedno pytanie: czy Europa jest w stanie działać militarnie i strategicznie bez parasola Stanów Zjednoczonych.

Obecność najważniejszych decydentów – od Ursuli von der Leyen i kanclerza Friedricha Merza, po sekretarza generalnego NATO Marka Rutte, sekretarza stanu USA Marka Rubio i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego – podkreśli wagę momentu, ale nie zniweluje rosnącej asymetrii oczekiwań po obu stronach Atlantyku. Podczas gdy europejscy przywódcy będą zabiegać o sygnały trwałego zaangażowania USA, Waszyngton coraz wyraźniej oczekuje, że Europa „dorośnie” strategicznie i przejmie większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo.

Na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium te wszystkie wątki zderzą się ze sobą. Oficjalnie – przyszłość bezpieczeństwa Europy i relacji transatlantyckich. Nieoficjalnie – pytanie, czy UE jest w stanie przetrwać geopolitycznie bez USA.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte studzi emocje brutalnie: „Bez Ameryki Europa sobie nie poradzi”. Inni, mniej oficjalnie, przyznają, że brak przygotowania do samodzielnych operacji wojskowych jest faktem, a nie hipotetycznym zagrożeniem.

Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa (MSC) przyzna Nagrodę Ewalda von Kleista 2026 „dzielnemu narodowi ukraińskiemu, wyrażając głębokie uznanie dla jego odwagi, poświęcenia oraz niezłomnej determinacji w obronie własnej wolności i wolności całej Europy, a także oddając hołd tym, którzy stracili życie lub zostali ranni” – brzmi treść komunikatu przekazanego redakcjom. Laudację na cześć Ukraińców ma wygłosić premier Donald Tusk, jak podaje PAP.

Tegoroczna edycja odbędzie się bez udziału J.D. Vance'a, który rok temu wygłosił w Monachium głośne i kontrowersyjne przemówienie. Na czele amerykańskiej delegacji stanie tym razem sekretarz stanu Marco Rubio.

Główne wnioski

  1. W tym tygodniu na temat bezpieczeństwa Europy będą rozmawiać ministrowie obrony UE oraz Ukrainy – o gwarancjach bezpieczeństwa i pogłębionej integracji z UE bez formalnego członkostwa. Przywódcy państw UE w belgijskim zamku Alden Biesen będą rozmawiać o finansowaniu obrony i wspólnych projektów europejskich. Konferencja Bezpieczeństwa w Monachium to coroczne spotkanie liderów NATO, w tym roku poświęcone m.in. dalszym relacjom UE-USA w kontekście parasola NATO.
  2. Symbolicznym, ale i bardzo konkretnym dowodem kryzysu relacji francusko-niemieckich jest faktyczny rozpad programu FCAS – wspólnego myśliwca szóstej generacji Francji, Niemiec i Hiszpanii. Projekt Emmanuela Macrona i Angeli Merkel ugrzązł w przemysłowych sporach między Dassaultem a Airbusem.
  3. Polska ma zabiegać o kolejne opóźnienie – z 2027 do 2030 r. – wprowadzenia zielonego podatku ETS2, który może osłabić polską konkurencyjność w sektorze transportu i budownictwa.