140 mln euro dla technologicznych firm. Fundusz Cogito rośnie dzięki Future Tech Poland
Cogito Fund II pozyskał 30 mln euro z programu Future Tech Poland i może urosnąć do ponad 140 mln euro. Rośnie pula pieniędzy na rozwój polskich spółek technologicznych i ich zagraniczną ekspansję.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie znaczenie ma 30 mln euro z Future Tech Poland dla strategii i skali działania Cogito Fund II.
- Czy program Future Tech Poland rzeczywiście pomoże zamknąć lukę kapitałową dla polskich spółek technologicznych na etapie wzrostu.
- Dlaczego polskie scale-upy wciąż szukają finansowania za granicą i co musi się zmienić, by zatrzymać je w kraju.
W ostatnich dniach ogłoszono pierwszą grupę funduszy venture capital i growth capital, które otrzymały wsparcie w ramach programu Future Tech Poland (FTP). Operatorzy programu – Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) oraz Europejski Fundusz Inwestycyjny (EFI) – podpisali umowy m.in. z Cogito Capital.
Jak podkreślił Sylwester Janik, partner zarządzający Cogito Capital Partners, przy okazji podpisania umów na finansowanie, udział FTP ma istotne znaczenie zarówno dla samego funduszu, jak i całego rynku.
– FTP częściowo niweluje lukę kapitałową w segmencie growth capital w Polsce. Dla nas oznacza to większą zdolność pozyskiwania kapitału od inwestorów międzynarodowych oraz wyższą niż planowana kapitalizację obecnego funduszu. W konsekwencji możemy zwiększyć liczbę inwestycji w lokalne spółki na rundach B-D, a ekosystem zyskuje większy udział w wartości tworzonej przez sektor technologiczny na etapie wzrostu – wskazał Sylwester Janik.
Future Tech Poland zaangażował się w Cogito Fund II kwotą 30 mln euro. Fundusz koncentruje się na inwestycjach w spółki technologiczne na etapie scale-up, dostarczając finansowanie głównie w rundach B i kolejnych. Celem jest zwiększenie skali działalności firm oraz wsparcie ich ekspansji międzynarodowej, w tym na rynek amerykański.
Zdaniem eksperta
W tych obszarach brakuje kapitału
Dane PFR Ventures za 2025 r. dobrze to pokazują: na 183 rundy VC zaledwie siedem dotyczyło etapu growth. To nie chwilowa anomalia, lecz strukturalna cecha rynku, który przez lata rozwijał się przede wszystkim w segmencie seed i early stage. Segment growth obejmujący rundy finansujące skalowanie działalności, rozwój technologii i ekspansję zagraniczną pozostaje wyraźnie niedoreprezentowany, szczególnie pod względem dostępności większych ticketów i inwestorów zdolnych je prowadzić.
To właśnie na tym etapie rozstrzyga się, czy spółka technologiczna pozostaje lokalnym championem, czy staje się graczem globalnym i z jakim kapitałem wykonuje ten krok. Skalowanie technologii, rozwój produktu i wejście na kolejne rynki wymagają istotnie większych nakładów, których lokalny rynek często nie jest jeszcze w stanie zapewnić w wystarczającej skali. W efekcie spółki częściej sięgają po inwestorów zagranicznych już na etapie intensywnego wzrostu.
W tym kontekście inicjatywy takie jak Future Tech Poland oraz fundusze growth capital, w tym Cogito Capital, stanowią bardzo istotny krok w kierunku dalszego dojrzewania rynku. Zaangażowanie instytucji takich jak BGK i EIF zwiększa dostępność kapitału na późniejszych etapach oraz wzmacnia lokalny ekosystem inwestycyjny. Równolegle sprzyja to budowie zespołów zdolnych prowadzić większe rundy i wspierać spółki w międzynarodowej ekspansji. To kierunek, który w dłuższej perspektywie powinien przełożyć się na większą liczbę polskich firm technologicznych rozwijanych i skalowanych przy istotnym udziale lokalnego kapitału.
Luka kapitałowa w Europie i Polsce
Zdaniem Sylwestra Janika, znaczenie FTP wykracza poza pojedyncze transakcje. Program wypełnia lukę, którą w innych krajach Europy adresują wyspecjalizowane programy i instytucje publiczne.
– W Wielkiej Brytanii funkcjonują programy inwestycyjne zarządzane przez British Business Bank, w Niemczech German Future Fund, a we Francji plan Tibiego. Od teraz także w Polsce mamy podobny program – FTP. Jest niezwykle potrzebny, ponieważ w Europie wciąż brakuje funduszy growth capital – zaznacza inwestor.
Z wewnętrznych analiz Cogito wynika, że w latach 2020-2024 większość rund finansowania growth capital powyżej 200 mln euro na kontynencie realizowały fundusze amerykańskie. Jednocześnie, ich obecność jest bardziej skorelowana z cyklami gospodarczymi niż z długoterminową strategią zaangażowania się na rynku europejskim – co potwierdza masowe wejście funduszy z USA w latach 2020-2021 i równie gwałtowne wycofanie się latach 2022-2023.
W rezultacie, wraz z pogorszeniem koniunktury dostępność kapitału w Europie dla spółek na etapie ekspansji wyraźnie się zmniejszyła.
– W Polsce widzimy wyraźną lukę kapitałową w inwestycjach z segmentu growth, wynikającą zarówno z liczby, jak i wielkości działających funduszy – dodaje Sylwester Janik.
Na tym tle Cogito działa w modelu odmiennym od wielu funduszy, które wspierają spółki od wczesnych rund seed, zwiększając swój poziom zaangażowania finansowego wraz z ich wzrostem. Fundusz koncentruje się natomiast na późniejszych etapach rozwoju firm, inwestując w rundach B-E i angażując się w firmy stojące u progu globalnej ekspansji.
– Wspieramy spółki przechodzące z poziomu krajowego lub regionalnego na globalny. Brak kapitału jest barierą wzrostu – bez jego dopływu wiele spółek z Polski i Europy przenosi centrum operacji i posiadaną wartość intelektualną do USA, gdzie dostęp do finansowania jest większy – podkreśla Sylwester Janik.
Warto wiedzieć
Rozwój polskiego VC będzie zależał od pogłębienia kapitału growth
Na krajowym rynku venture capital (VC) dominują transakcje wczesne. Widoczna jest przewaga rund seed i A.
Według raportu „Transakcje na polskim rynku VC 2025” opracowanego przez PFR Ventures i Inovo.vc w ubiegłym roku kapitał w ramach rundy B (dla firm bardziej zaawansowanych w rozwoju technologicznym i sprzedażowym) trafił do siedmiu polskich spółek. Mieliśmy ponadto po dwie transakcje w rundach C oraz C/E. Analitycy dodali także kategorię „growth” (indywidualna klasyfikacja wśród rund A-E), wyszczególniając w niej kolejnych dziewięć transakcji.
Luiza Nowacka, menedżer inwestycyjny w Vinci, komentując wyniki raportu, wskazała, że „rozwój polskiego VC będzie zależał od pogłębienia kapitału growth (większe i częstsze rundy follow-on), wzmocnienia prywatnej bazy LP oraz poprawy ścieżek wyjścia (M&A/secondary/IPO-ready)”.
Drugi closing i rosnąca skala funduszu
FTP dołączył do Cogito Fund II w ramach tzw. drugiego closingu. Pierwszy sfinalizowano w listopadzie 2024 r. – fundusz pozyskał wówczas 90 mln euro, głównie od inwestorów instytucjonalnych.
Obecnie fundusz dysponuje już ponad 140 mln euro na inwestycje, czyli więcej niż pierwotnie zakładana wielkość (125 mln euro), a proces pozyskiwania kapitału pozostaje otwarty. Jak zapewnia przedstawiciel funduszu, trwają rozmowy z kolejnymi inwestorami.
Cogito Capital stawia na międzynarodową obecność i doświadczenie zespołu. Fundusz operuje zarówno w Polsce, jak i w USA, a jego partnerzy zdobywali kompetencje inwestycyjne w Europie i Stanach Zjednoczonych.
– Najefektywniej wspieramy spółki w fazie wzrostu, szczególnie przy wejściu na nowe rynki, w tym rynek USA. Współpracujemy z założycielami i zarządami w doskonaleniu obszarów takich jak rozwój produktu, sprzedaż, finanse czy budowa i zarządzanie zespołem – wyjaśnia Sylwester Janik.
W Polsce na tym etapie rozwoju biznesów od lat widoczna jest duża luka kapitałowa. Firmy poszukują więc pieniędzy za granicą. Rodzime fundusze pod względem kapitalizacji nie są w stanie rywalizować z amerykańskimi czy zachodnioeuropejskimi.
Model inwestycyjny Cogito Capital zakłada udział w większych rundach finansowania, w których uczestniczy kilka funduszy.
– Zwykle inwestujemy w spółkę na początek około 10 mln euro, a nasze docelowe zaangażowanie to średnio 15 mln euro, podczas gdy obecnie średnie rundy B wynoszą 30-50 mln euro, C – 75-100 mln euro, a D przekraczają 100 mln euro. Obecność silnego lokalnego inwestora stanowi dla spółek ważną rekomendację – dodaje Sylwester Janik.
Zdaniem eksperta
Kropla drąży skałę nie siłą
W Polsce środowiska skupione wokół PFR Ventures oraz Bank Gospodarstwa Krajowego dokładają wszelkich starań, aby tę lukę kapitałową stopniowo zmniejszać. Niestety, wciąż nie osiągnęliśmy poziomu finansowania odpowiadającego realnym potrzebom rynku. Jak jednak mówi przysłowie: „kropla drąży skałę nie siłą, lecz częstym padaniem” – dlatego nie powinniśmy ustawać w działaniach i naciskach, pokazując, że także w tym obszarze potrafimy być skuteczni.
Jeśli chodzi o fundusze growth venture capital w Polsce, ich liczba wciąż jest bardzo ograniczona – można je policzyć na palcach jednej ręki. Wynika to zarówno ze wspomnianej wcześniej luki kapitałowej, jak i z faktu, że segment ten zaczął rozwijać się dopiero w ostatniej dekadzie.
Wśród funduszy growth VC, które już dziś budują rozpoznawalność Polski na świecie, warto wymienić takie zespoły jak Cogito Capital, Warsaw Equity Group, bValue czy Balnord. Nie można też zapominać o „młodych wilkach”, które dopiero nabierają rozpędu – jak Momentum Capital, iif.vc czy Cofounder – oraz o zespołach w trakcie realizacji inwestycji, które w najbliższych latach mogą przynieść bardzo satysfakcjonujące zwroty.
Część z tych podmiotów już zdążyła wygenerować ponadprzeciętne wyniki inwestycyjne. To sukcesy, o których warto konsekwentnie przypominać – zarówno inwestorom zagranicznym, jak i polskim decydentom.
Selekcja i obszary inwestycji
Proces inwestycyjny Cogito Capital jest długoterminowy. Fundusz często przez około dwa lata obserwuje potencjalne spółki, zanim zdecyduje się na zaangażowanie kapitałowe.
Priorytetem są firmy B2B, szczególnie rozwijające oprogramowanie dla dużych przedsiębiorstw oparte na sztucznej inteligencji – dla sektora finansowego, produkcyjnego i usługowego. Drugim obszarem jest robotyka i rozwiązania sprzętowe wykorzystujące AI.
Warunkiem inwestycji Cogito Capital jest osiągnięcie przez spółkę przychodów na poziomie około 10 mln euro lub dolarów (w zależności od obszaru działania) oraz obecność na rynkach globalnych lub gotowość do realizacji ekspansji zagranicznej, przede wszystkim na rynek amerykański. Fundusz szuka również możliwości współpracy z „przedsiębiorcami seryjnymi”, którzy budują kolejne projekty po wcześniejszych sukcesach.
Portfel inwestycyjny i osiągane wyniki
W ramachCogito Fund II zainwestowano już w pięć spółek. Wśród nich znajdują się m.in. NoMagic (robotyka i AI), Alcatraz (zastosowanie technologii rozpoznawania twarzy), Katana (system ERP w chmurze), Preply (platforma edukacyjna) oraz Finom (bankowość dla MŚP).
Poprzedni fundusz – Cogito Fund I – zrealizował dziewięć inwestycji i jedno wyjście (Applica). W perspektywie najbliższych dwóch lat planowane są kolejne exity, a horyzont inwestycyjny obecnych projektów sięga 2029 r.
– Duża część kapitału została już zwrócona inwestorom pierwszego funduszu, a wszyscy inwestorzy instytucjonalni i zdecydowana większość inwestorów prywatnych zdecydowała się zaangażować także w Cogito Fund II – zaznacza Sylwester Janik.
Warto wiedzieć
Pierwsze fundusze z rodziny Future Tech Poland
Future Tech Poland (FTP) to wehikuł inwestycyjny Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) i Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego (EFI). Został powołany w ramach szerszego programu finansowania nowych technologii Innovate Poland.
Alokacja FTP wynosi 1,5 mld zł, które zasilą krajowe fundusze inwestujące w spółki technologiczne na różnym etapie wzrostu. Horyzont programu to 19 lat – do tego czasu powinny zostać zrealizowane exity i oszacowany zwrot z inwestycji.
31 marca 2026 r. podpisano umowy z trzema pierwszymi podmiotami: funduszem growth Cogito Fund II oraz funduszami venture capital Expeditions Fund II i Balnord Fund I.
– Polski ekosystem funduszy venture i growth capital potrzebuje podmiotów o dużych kompetencjach, doświadczeniu, a przede wszystkim o odpowiedniej sile finansowej. Dzięki Future Tech Poland tworzymy warunki, w których polski kapitał będzie w stanie skutecznie wspierać rodzime spółki technologiczne. To szczególnie ważne w momencie, gdy polskie fundusze potrzebują zdolności do finansowania coraz większych rund, zwłaszcza na późniejszych etapach rozwoju. Spodziewamy się inwestycji dobrze prowadzonych, gdyż zależy nam na transparentności i sprawnym procesie wzrostu spółek. Zakładamy, że w tym roku podejmiemy kolejne decyzje inwestycyjne. Łączna pula 1,5 mld zł trafi do funduszy do końca przyszłego roku. Liczymy, że inwestycje Future Tech Poland zmobilizują prywatny kapitał i wywołają efekt skali – stwierdził Jarosław Dąbrowski, członek zarządu BGK.
Ryzyko w inwestycjach i potrzeby rynku
Jak podkreśla, inwestycje na etapie growth capital nadal wiążą się z ryzykiem, przy czym jego profil jest inny niż w przypadku rund seed czy early stage. Statystycznie jedna na 10-15 spółek wypada z rynku.
Fundusz zakłada jednak ambitny cel – trzykrotny zwrot netto dla inwestorów.
Dalszy rozwój rynku growth capital w Polsce wymaga przede wszystkim zwiększenia podaży kapitału.
– Potrzebujemy więcej inwestorów, szczególnie instytucjonalnych, aby w znaczącym stopniu finansować nie tylko rundy B, ale także C i D. Równie istotne są kompetencje – zarówno po stronie zespołów funduszy, jak i spółek. W przypadku spółek działających w Polsce, szczególnie ważny jest napływ osób z doświadczeniem w skutecznej realizacji ekspansji międzynarodowej i zarządzania szybko rosnącą skalą operacji – podsumowuje Sylwester Janik.
Główne wnioski
- Program Future Tech Poland stanowi istotny krok w kierunku zmniejszania luki kapitałowej w segmencie growth capital w Polsce. Dzięki zaangażowaniu instytucji takich jak Bank Gospodarstwa Krajowego i Europejski Fundusz Inwestycyjny zwiększa się dostępność finansowania dla spółek na późniejszych etapach rozwoju oraz możliwości pozyskiwania kapitału międzynarodowego przez fundusze. W efekcie rośnie potencjał inwestycji w rundach B i kolejnych oraz udział lokalnego ekosystemu w wartości tworzonych firm technologicznych.
- Polski rynek VC jest nierównomiernie rozwinięty – dominują inwestycje na wczesnych etapach, podczas gdy segment growth capital jest wyraźnie niedoreprezentowany zarówno pod względem liczby transakcji, jak i dostępnych środków. Niedobór kapitału na etapie skalowania sprawia, że spółki często sięgają po finansowanie zagraniczne, a w okresach pogorszenia koniunktury dostęp do tego kapitału się kurczy. Luka ta ma charakter strukturalny i ogranicza zdolność firm do globalnej ekspansji przy udziale lokalnych inwestorów.
- Rozwój rynku growth capital w Polsce wymaga zwiększenia podaży kapitału, w szczególności ze strony inwestorów instytucjonalnych, oraz budowy kompetencji po stronie funduszy i spółek. Inicjatywy takie jak FTP oraz działalność funduszy skoncentrowanych na późniejszych rundach, jak Cogito Capital, wspierają tworzenie warunków do finansowania większych rund i rozwoju międzynarodowego. W dłuższej perspektywie może to przełożyć się na większą liczbę polskich firm technologicznych rozwijanych i skalowanych przy istotnym udziale krajowego kapitału.

