Kategorie artykułu: Polityka Świat

Huxit już się dokonał. Tak twierdzi Gábor Bojár, węgierski miliarder i filantrop

Budapeszt od dawna oddala się od Brukseli i zbliża do Moskwy oraz Pekinu. Znany węgierski przedsiębiorca i filantrop Gábor Bojár jest zdania, że gorzej niż obecnie w jego ojczyźnie było tylko za rządów komunistów. Uważa, że Węgry faktycznie opuściły już Unię Europejską. Wierzy jednak, że powrót jest możliwy – o ile odsunie się od władzy Viktora Orbána.

Najnowsze węgierskie wydanie magazynu "Forbes" wśród innych węgierskich czasopism.
Okładkowy tekst w najnowszym węgierskim wydaniu magazynu "Forbes" nosi tytuł: "Gábor Bojár - Selfmade miliarder i władza". Fot. forbes.hu, AI

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. W jakich dziedzinach Węgry sprzeciwiają się propozycjom Unii Europejskiej.
  2. Jak znany węgierski przedsiębiorca i filantrop Gábor Bojár ocenia rządy Viktora Orbána oraz ostatniego komunistycznego przywódcy Węgier Jánosa Kádára.
  3. Jakie znaczenie dla przyszłości Węgier mają, zdaniem biznesmana, nadchodzące wybory parlamentarne oraz jakie ugrupowanie popiera.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Węgry, jako jedyne państwo Unii Europejskiej, 4 stycznia nie podpisały najnowszej deklaracji dotyczącej poszanowania prawa międzynarodowego oraz woli narodu wenezuelskiego. To kolejny przykład, że gabinet Viktora Orbána wyłamał się ze wspólnego unijnego frontu. Podobne napięcia pojawiały się już wcześniej, m.in. w reakcji UE na agresję Rosji na Ukrainę w 2022 r. Ostatnio, w połowie 2025 r., Węgry blokowały przyjęcie osiemnastego pakietu sankcji wobec Rosji, sprzeciwiając się zwłaszcza ograniczeniom w sektorze energetycznym. Wcześniej rząd w Budapeszcie wielokrotnie kwestionował kolejne pakiety sankcyjne, ustępując dopiero po wprowadzeniu zmian w dokumentach, które częściowo łagodziły stanowisko Wspólnoty.

Węgry stawały okoniem również wobec części unijnych projektów dotyczących ochrony przyrody i polityki klimatycznej. Krytykowały działania UE, gdy jej instytucje ostrzegały przed nadmierną zależnością ekonomiczną od Chin i próbowały ograniczyć tego typu współpracę gospodarczą. Przeciwnie – Budapeszt konsekwentnie przyjmował kolejne inwestycje koncernów z Państwa Środka.

Praworządność największą kością niezgody

Klasycznym polem sporu między UE a rządem partii Fidesz pozostaje kwestia praworządności. Węgry często kwestionowały krytyczne podejście Wspólnoty w tej dziedzinie, podkreślając m.in. swoją suwerenność w sprawie reform sądownictwa. I właśnie na tym polu najwyraźniej widać trwały konflikt między Budapesztem a instytucjami unijnymi.

Wszystko to skłania do postawienia pytania, czy Węgry – nie formalnie, lecz faktycznie – stopniowo oddalają się od Unii Europejskiej. Wydaje się, że z każdym rokiem rządów Viktora Orbána odsetek odpowiedzi twierdzących systematycznie rośnie. Najdalej idące wnioski w tej kwestii wyciąga jeden z najbogatszych Węgrów – przedsiębiorca i filantrop Gábor Bojár.

Wykłady twórcy kostki Rubika

To 76-letni dziś przedsiębiorca, założyciel i prezes grupy Graphisoft, pierwszej dużej firmy technologicznej na Węgrzech. Przedsiębiorstwo powstało w 1992 r. Specjalizuje się w tworzeniu oprogramowania do projektowania dla architektów, projektantów wnętrz i ogrodów oraz urbanistów. Od blisko 20 lat Graphisoft jest częścią międzynarodowego koncernu Nemetschek z siedzibą w Monachium. Po odsprzedaniu akcji spółki Niemcom Gábor Bojár większość z uzyskanych 95 mln euro przeznaczył na utworzenie w Budapeszcie uczelni Aquincum Institute of Technology (AIT).

„Założyłem AIT, ponieważ zawsze uważałem, że to obywatele powinni pomagać państwu, a nie odwrotnie” – mówi fundator.

Uczelnia rozpoczęła działalność w 2011 r., a w jej programie znalazły się przede wszystkim matematyka, informatyka i programowanie. Studenci – w większości Amerykanie – mogą jednak również uczestniczyć w zajęciach z kultury europejskiej i węgierskiej, filologii czy muzyki. Wykładowcy AIT to głównie wybitni węgierscy naukowcy z wielu dziedzin. Jednym z nich jest wynalazca, projektant, rzeźbiarz i twórca gier prof. Ernő Rubik, w Polsce i na świecie znany przede wszystkim jako twórca kostki Rubika.

Orbán lepszy tylko od Kádára

Gábor Bojár jest dziś jednym z węgierskich milionerów. Magazyn „Forbes” oszacował niedawno jego majątek na blisko 40 mld forintów (około 430 mln zł). To regularnie daje mu miejsce w szóstej dziesiątce listy najzamożniejszych obywateli Węgier publikowanej przez ten miesięcznik.

Twórca Graphisoft, choć bardzo krytycznie ocenia zarówno dawny system socjalistyczny, jak i obecny system polityczny, nigdy nie opuścił na stałe swojej ojczyzny. W rozmowie z „Forbesem” wyjaśnił, że choć uważa rządy Viktora Orbána za bardzo złe, to i tak są one – jego zdaniem – lepsze niż okres sprawowania władzy przez Jánosa Kádára, premiera i przywódcę węgierskich komunistów w latach 1956–1988.

Wsparcie opozycji obywatelskim obowiązkiem

„Lider Fideszu mógł myśleć długofalowo i stać się mężem stanu. Zdawał sobie sprawę, że tak by się stało, gdyby w czasie swoich kilkunastoletnich rządów zrobił coś dobrego. On jednak nie był tym zainteresowany” – twierdzi Gábor Bojár.

Deklaruje się jako zdecydowany zwolennik opozycyjnej partii TISZA. „Péter Magyar poprosił mnie o wsparcie finansowe dla swojego ugrupowania i taką pomoc ode mnie otrzymał” – przyznał w grudniowej rozmowie z portalem economx.hu. Nie ujawnił konkretnej kwoty, argumentując, że taki obowiązek spoczywa na komitecie wyborczym i nie chce wychodzić przed szereg. Dodał, że nie traktuje tego wsparcia jako inwestycji biznesowej, lecz jako obywatelski obowiązek.

Węgry opuściły już Unię Europejską

„Jestem przekonany, że Węgry realnie już opuściły Unię Europejską. Huxit się dokonał” – mówi biznesmen w najnowszym wydaniu węgierskiej mutacji „Forbesa”. W jego ocenie obecny węgierski premier w sposób całkowicie otwarty stanął w opozycji do pozostałych państw Wspólnoty. Stał się jawnym sojusznikiem Władimira Putina.

„Kiedy Viktor Orbán mówi, że wyobrażał sobie inną Unię Europejską, po prostu kłamie (…). Moim zdaniem, gdyby wygrał wybory w 2002 r., Węgry w ogóle nie weszłyby do Unii Europejskiej. Ograniczałoby to jego władzę, a on tego bardzo nie lubi” – dodaje Gábor Bojár. W jego opinii obecny Huxit jest jednak wciąż do odwrócenia. Warunkiem jest odsunięcie Fideszu od władzy.

Wybory parlamentarne na Węgrzech zaplanowane są na kwiecień tego roku. Według zdecydowanej większości prognoz rządząca od 2010 r. partia Fidesz może tym razem stracić władzę. Od kilkunastu miesięcy liderem sondaży pozostaje wspomniana TISZA, której przewaga nad ugrupowaniem Viktora Orbána wynosi obecnie kilkanaście punktów procentowych.

Główne wnioski

  1. Węgry konsekwentnie dystansują się od UE. Rząd Viktora Orbána wielokrotnie sprzeciwiał się wspólnym decyzjom Wspólnoty, m.in. w kwestiach sankcji wobec Rosji, polityki klimatycznej, ochrony przyrody i zależności gospodarczej od Chin. Najbardziej trwały konflikt dotyczy praworządności i suwerenności sądownictwa.
  2. Gábor Bojár uważa, że Huxit jest już faktem. Znany przedsiębiorca, filantrop i jeden z najbogatszych Węgrów krytykuje rządy Viktora Orbána. Ich efektem jest ciągłe oddalanie się Węgier od Unii Europejskiej. W zamian za to premier stał się już jawnym sojusznikiem Putina. Gábor Bojár jest jednak przekonany, że jego ojczyzna ma szansę odwrócić ten kierunek.
  3. Polityczną nadzieją dla Węgier jest opozycja. Gábor Bojár wspiera – także finansowo - partię TISZA, która według sondaży może w kwietniu 2026 r. zastąpić Fidesz u władzy. W jego ocenie zmiana rządu jest kluczowa, aby przywrócić Węgry do ścisłego funkcjonowania w ramach UE.