Kategorie artykułu: Biznes Newsy

InPost rzuca rękawicę Allegro: powstało narzędzie AI do robienia zakupów. Bez prowizji dla sprzedających

To jedna z największych rewolucji w polskim e-commerce od lat. InPost uruchamia asystenta AI, dzięki któremu będzie można robić zakupy z poziomu aplikacji InPost Mobile. Narzędzie już teraz pozwoli na zakupy u 4 tys. sprzedających. Bez prowizji. Co to oznacza dla branży?

Rafał Brzoska, prezes InPostu. Jego celem jest bycie w forpoczcie zmian technologicznych na świecie. Fot. mat. prasowe
– Albo się w tym odnajdziemy, albo przegramy. Dzięki nam zmieni się to, w jaki sposób Polacy robią zakupy w internecie. Jesteście świadkami wodowania produktu, którego nikt jeszcze nie stworzył – mówi Rafał Brzoska, prezes InPostu. Fot. XYZ.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak InPost chce zmienić sposób robienia zakupów w internecie. Poznasz szczegóły nowego asystenta AI w aplikacji InPost Mobile i zobaczysz, w jaki sposób rozmowa z wirtualnym przewodnikiem może zastąpić tradycyjne przeglądanie sklepów internetowych.
  2. Dlaczego nowe rozwiązanie może być szansą dla tysięcy sprzedawców. Jak model sprzedaży bez prowizji może wpłynąć na relacje między sklepami a platformami sprzedażowymi i dlaczego część firm może zainteresować się nowym kanałem sprzedaży.
  3. Jak globalne firmy technologiczne przygotowują się do ery zakupów realizowanych przez sztuczną inteligencję. Dowiesz się, jakie projekty rozwijają Google, Amazon czy OpenAI i dlaczego eksperci uważają, że przyszłość e-commerce może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Nowe narzędzie przygotowane przez InPost ma zrewolucjonizować sposób robienia zakupów. Zgodnie z tym, co prezes firmy, Rafał Brzoska, powtarza od wielu miesięcy.

Tradycyjne kupowanie się zmieni, jeszcze w tym roku – powiedział w maju 2025 r. podczas konferencji wynikowej InPostu Rafał Brzoska.

Dlatego zdaniem prezesa InPostu ważnym kierunkiem do rozwoju polskich firm z segmentu e-commerce powinno być rozwijanie cross-border, czyli sprzedaży międzynarodowej.

Pod koniec 2025 r. Rafał Brzoska stanął na czele Rady Biznesu powołanej przy Bieliku – czyli polskim modelu generatywnej sztucznej inteligencji. W grudniu 2025 r. InPost wprowadził do swojej aplikacji polski model generatywnej sztucznej inteligencji Bielik. Użytkownicy aplikacji InPost Mobile mogli prowadzić konwersacje z modelem.

– Chcemy pomóc Bielikowi i dlatego trafi do aplikacji InPost, która pomoże w jego trenowaniu – zapewniał wówczas Rafał Brzoska.

InPost rozpycha się w świecie technologii

Teraz współpraca przeradza się w ogromne wyzwanie dla platform e-commerce, takich jak Allegro, Amazon czy Erli.

– Paczkomat to nie logistyka. To pierwsza technologiczna rzecz, którą zrealizowaliśmy. Aplikacja mobilna to tak naprawdę technologia. Wiele osób pytało, dlaczego robimy InPost Pay, jaki jest tego sens. Dziś InPost Pay staje się jednym z kluczowych elementów układanki – powiedział Rafał Brzoska, prezes i twórca InPostu 16 marca w Muzeum Historii Polskiej w czasie prezentacji nowej usługi.

Jak zaznaczył Rafał Brzoska, celem firmy jest upraszczanie codziennych działań klientów.

– Chcemy robić tak, by klienci kochali markę, to największe wyzwanie, ale daje też największą satysfakcję, jeśli się uda – powiedział Rafał Brzoska.

– Jako pierwsi tworzymy usługi, których nikt nie oczekuje. Czy ktoś myślał, że da się otworzyć paczkomat z CarPlay w samochodzie? Nie, ale dziś każdy mówi „wow”. Wciąż szukamy nowych usprawnień – dodał Rafał Brzoska.

Prezes InPostu stwierdził, że firma realizuje niewypowiedziane potrzeby. Zwłaszcza w dobie rewolucji AI.

– Albo się w tym odnajdziemy, albo przegramy. Dzięki nam zmieni się to, w jaki sposób Polacy robią zakupy w internecie. Jesteście świadkami wodowania produktu, którego nikt jeszcze na świecie nie zrobił – zapowiedział Rafał Brzoska.

InPost rozwija aplikację i wprowadza zakupy wspierane przez AI

Chodzi o asystenta zakupowego opartego na sztucznej inteligencji. Rozwiązanie umożliwia wyszukiwanie produktów, porównywanie ofert oraz finalizację zakupów bezpośrednio w aplikacji. Dostawa i zwroty są bezpłatne w ramach programu InPost Plus. „Twarzą” projektu jest pies Von Halsky.

Jak zapowiada Rafał Brzoska, InPost zrewolucjonizował zakupy przez paczkomaty. Następnym krokiem w rozwoju była aplikacja mobilna. Teraz wprowadzenie nowej usługi ma być wejściem e-handlu na wyższy poziom. Bo narzędzie nie tylko pomoże w znalezieniu produktów czy ich porównaniu. Będzie także szansą dla sprzedających. Zgodnie z deklaracją firmy InPost, sprzedający za zakupy zrealizowane z pomocą funkcji nie zapłacą prowizji.

– Pod spodem jest technologia, ale na górze są emocje. Nowa aplikacja mobilna to nowy ekran główny. To „kupuj” będzie początkiem drogi zakupowej naszego projektu. InPost zamierza rozwijać nową funkcjonalność. W najbliższych tygodniach usługa trafi do użytkowników aplikacji. A do końca roku InPost szykuje 100 nowych funkcjonalności – zapowiedział Rafał Brzoska.

InPost AI i Von Halski. Wygląd nowej aplikacji mobilnej
InPost AI i Von Halski pomogą w robieniu zakupów przez internet. Fot. Mat. prasowe InPost

Nowy wygląd aplikacji i inteligentny przewodnik po zakupach

Usługa znajduje się obecnie w wersji beta i niebawem trafi do zaufanej grupy klientów. Po zakończeniu testów beta InPost planuje wprowadzić odświeżony wygląd aplikacji InPost Mobile. Zmiany obejmą nowy ekran główny, który ułatwi poruszanie się między funkcjami związanymi z odbieraniem i nadawaniem paczek oraz zakupami.

Proces zakupowy ma przebiegać w jednym miejscu. Użytkownik wyszuka produkt, porówna oferty, zapłaci przez InPost Pay i będzie mógł śledzić dostawę. Całość odbywa się bez konieczności rejestracji w wielu sklepach czy wypełniania dodatkowych formularzy.

Przewodnikiem po zakupach będzie wirtualny asystent o nazwie Von Halsky. To wizerunek psa, który symbolicznie „węszy” najlepsze oferty dla użytkownika.

Po uruchomieniu funkcji klient trafia do okna czatu. Wystarczy wpisać lub powiedzieć, czego szuka. System w kilka sekund proponuje dopasowane produkty spośród milionów dostępnych ofert.

– Scenariuszy użycia jest mnóstwo. Wyobraźmy sobie, że skończył się jakiś produkt. Nie pamiętam nazwy albo nie pamiętam sklepu. Obecnie wchodzimy na tradycyjny marketplace i szukamy w historii to, co kupiliśmy kiedyś. Mój asystent pamięta wszystkie moje zakupy. I bez problemu je odnajdzie, doda je do koszyka. Skracamy czas konieczny na wykonanie zakupu jeszcze bardziej – dodał Rafał Brzoska.

Według Izabeli Karolczyk-Szafrańskiej, Chief Marketing i ESG Officer w InPost, celem projektu jest uproszczenie zakupów online. Asystent AI ma skrócić czas wyszukiwania ofert i sprawić, że zakupy będą bardziej spersonalizowane. Za kreację postaci Von Halsky odpowiada agencja PZL.

Nowy kanał sprzedaży dla sklepów internetowych

Nowa funkcja ma przynieść korzyści także sprzedawcom. Asystent AI w aplikacji InPost Mobile stanie się dodatkowym kanałem sprzedaży. Sklepy będą mogły dotrzeć do szerokiej bazy użytkowników aplikacji bez konieczności inwestowania we własne rozwiązania technologiczne.

Co ważne, platforma nie działa jak klasyczny marketplace. Sprzedawcy nie oddają InPost prowizji od sprzedaży. Zachowują pełną kontrolę nad marżami i polityką cenową.

Do programu dołączyło już ponad 4 tys. sprzedających. Wśród nich znajdują się m.in. Modivo, RTV Euro AGD, X-Kom, Komputronik, Superpharm, Sportano, Lancerto czy Bonito. Dzięki współpracy z partnerami w aplikacji pojawią się produkty znanych marek, takich jak Apple, Samsung, Unilever, Nestle, Lego czy DeWalt.

Zdaniem eksperta

Jak zmienia się świat zakupów dzięki technologii

Pojawienie się dużych modeli językowych, agentów oraz interfejsów konwersacyjnych pokazało już jedno – wiele zawodów zmieni się diametralnie. Programowanie, grafika, prawo czy analiza danych przechodzą właśnie transformację. Trudno więc zakładać, że zakupy i e-commerce pozostaną na to odporne.

Jednocześnie zakupy to znacznie trudniejszy problem technologiczny, niż często się wydaje. Pojawia się tu wiele wyzwań: prywatność danych użytkowników, ogromna wolumetria informacji o produktach, zmienność asortymentu czy konieczność podejmowania decyzji w dynamicznym środowisku.

Z tego powodu nie wierzę w scenariusz, w którym zakupy będą organizowane głównie przez ogromne, zamknięte modele, amerykańskie chaty czy AGI. Powód jest prosty – koszty. Duże modele mają sens tam, gdzie wartość decyzji jest ogromna, np. przy odkrywaniu nowych leków czy projektowaniu materiałów. Używanie ich do wyboru koszuli na pierwszą randkę wydaje się po prostu ekonomicznie nieuzasadnione.

Dlatego bardziej przekonuje mnie kierunek, w którym rozwijane są wyspecjalizowane systemy automatyzujące zakupy – oparte na wielu współpracujących modelach, systemach rekomendacyjnych, agentach oraz integracji z narzędziami zewnętrznymi.

W tym kontekście interesująca jest strategia InPostu. Nie chodzi wyłącznie o pojedyncze narzędzie, ale o kierunek oparty na wykorzystaniu najnowszych modeli, budowie szerszego ekosystemu technologicznego oraz edukacji rynku. Takie podejście – łączące rozwój technologii, partnerstw (np. wsparcie Bielik AI) i kompetencji – może w dłuższym horyzoncie realnie wpłynąć na sposób działania e-commerce, zarówno w Polsce, jak i poza nią.

Prowizje a e-commerce

Zgodnie ze słowami przedstawicieli InPost, narzędzie ma służyć przede wszystkim klientom. Z poziomu aplikacji mobilnej dostaną dostęp do łatwych i szybkich zakupów, wspieranych przez narzędzie AI. Korzyść mają odnieść także sprzedający. Nie tylko przez dostęp do 16 mln użytkowników aplikacji, ale także i specjalne warunki. Chodzi o brak prowizji od sprzedaży – jedną z podstawowych bolączek sprzedaży przez platformy marketplace.

Model marketplace, czyli firm takich, jak Amazon czy ALlegro, opiera się przede wszystkim na prowizji od sprzedaży, którą sprzedawca płaci platformie za dostęp do jej infrastruktury, ruchu i klientów. W praktyce jest to najważniejszy koszt funkcjonowania sprzedawców na takich platformach. W większości przypadków prowizja naliczana jest jako procent wartości transakcji, a jej wysokość zależy od kategorii produktu i dodatkowych usług, takich jak reklama czy fulfillment.

Generalnie prowizje mieszczą się zazwyczaj w przedziale od ok. 5 proc. do nawet 20-25 proc. wartości sprzedaży. Allegro ma prowizje na poziomie od 1 do nawet 17,5 proc. netto w zależności od kategorii. Przeciętny poziom prowizji to 5-12 proc. netto, choć w części kategorii może być wyższa. W praktyce po doliczeniu kosztów promocji i dodatkowych usług realny koszt sprzedaży może dochodzić nawet do około 30 proc. wartości produktu.

Na Amazonie podstawowym kosztem jest tzw. referral fee – prowizja od sprzedaży pobierana od każdej transakcji. Najczęściej wynosi od 8 do 15 proc., zależnie od kategorii produktu.

Sprzedawcy płacą także opłaty abonamentowe oraz dodatkowe koszty logistyki.

Giganci idą po e-commerce. Ale z problemami

Ruch InPostu jest elementem szerszej ofensywy firm technologicznych w obszarze e-commerce. W listopadzie 2025 r. OpenAI wprowadziło funkcję wyszukiwania zakupowego. Użytkownik może opisać w ChatGPT potrzebę zakupową, a system buduje przewodnik pomagający wybrać produkt. Po drugie OpenAI uruchomiło tzw. natychmiastowe zakupy (tzw. instant check-out) z poziomu chatbotu. Teoretycznie klient może przejść cały proces zakupowy z poziomu chatbotu. Od wyszukiwania, przez zakup i opłacenie.

4 marca tego roku The Information podał jednak, że OpenAI częściowo wycofuje się z projektu. Precyzyjnie chodzi o zmianę strategii rozwoju funkcji zakupowych w ChatGPT. Ponadto firma zrezygnowała z planu umożliwienia użytkownikom dokonywania płatności bezpośrednio w oknie czatu. Zamiast tego firma chce, aby finalizacja transakcji odbywała się w zewnętrznych aplikacjach zintegrowanych z ChatGPT. Nowy model ma lepiej odpowiadać na sposób, w jaki użytkownicy faktycznie korzystają z chatbota podczas poszukiwania produktów.

Decyzja jest efektem dotychczasowych doświadczeń z projektem. Choć użytkownicy często korzystali z ChatGPT do wyszukiwania i porównywania produktów, rzadko wykorzystywali go do finalizacji zakupów. Jednocześnie liczba sprzedawców korzystających z funkcji checkout w ChatGPT okazała się bardzo niewielka. Według danych Shopify jedynie około kilkunastu z milionów sklepów korzystających z jego platformy sprzedawało produkty w ten sposób.

Nowe podejście oznacza, że zakupy będą realizowane w aplikacjach partnerów działających w ekosystemie ChatGPT, takich jak Instacart, Target, Expedia czy Booking.com. W praktyce użytkownik po znalezieniu produktu w czacie zostanie przekierowany do aplikacji lub strony sprzedawcy, gdzie sfinalizuje transakcję. OpenAI zapowiada jednocześnie dalsze prace nad ulepszaniem wyszukiwania i prezentowania produktów w ChatGPT.

Zmiana strategii pokazuje, jak trudne jest połączenie technologii AI z realiami handlu internetowego.

Zdaniem eksperta

Przyszłość AI w zakupach

Jestem przekonany, że w niedalekiej przyszłości aplikacje do komunikacji ze sztuczną inteligencją staną się podstawowym interfejsem wyszukiwania informacji oraz pozwolą na delegowanie zadań do agentów AI.

Agent AI pozwala na wykonywanie prac w imieniu użytkownika przy wykorzystaniu udostępnionych mu funkcji. Większość ludzi korzystających z rozwiązań takich jak ChatGPT wykorzystuje to, choć może sobie nie zdawać z tego sprawy. Polecenia – jak wygeneruj obraz czy znajdź coś w internecie – są dokładnie takim delegowaniem zadań do agenta AI, jakim jest ChatGPT.

Pewnego dnia pojawi się dobrze działająca funkcja odpowiadająca za „kup”. Agent mający nasz adres dostawy, dostęp do płatności po prostu zrealizuje transakcję zgodnie z oczekiwaniami użytkownika. Już dzisiaj osoby intensywnie korzystające z czatów AI traktują je jako jeden z głównych kanałów służących do podejmowania decyzji. Agent, przeszukując internet znajdzie ofertę od wystarczająco zaufanego sprzedawcy, z najlepszą ceną w akceptowalnym terminie dostawy, a następnie kupi towar.

Taki mechanizm podejmowania decyzji przez użytkownika jest ekstremalnie niebezpieczny dla sklepów internetowych. Użytkownik, pomijając witrynę WWW, przestanie traktować dany sklep podmiotowo. Model ten premiuje duże marki wzbudzające zaufanie u kupującego (oraz u sztucznej inteligencji). Agent chcący działać rzetelnie wybierze najlepszą ofertę – więc decydować będzie cena. Nie będzie miało to znaczenia czy produkt dostępny jest bezpośrednio czy na marketplace. Marketing praktycznie przestanie istnieć, bo na odpowiedź agenta nie da się wpłynąć.

Google i Amazon walczą na technologie

OpenAI nie jest jedyny. Między OpenAI, Google, Amazonem, PayPalem, Visą, Mastercardem, Klarna a innymi platformami e-commerce toczy się prawdziwy wyścig.

Przykładowo, w maju 2025 r. Google ogłosiło rozwój usług e-commerce w tzw. AI Mode. Chodziło w nim nie tylko o inteligentne wyszukiwanie, ale także specjalne prezentacje produktów, wirtualne przymierzalnie czy właśnie tzw. agentowy checkout. W styczniu 2026 r. Google ogłosiło z kolei Universal Commerce Protocol (UCP) i zestaw narzędzi dla retailerów, by lepiej funkcjonować w erze zakupów agentowych.

System ma pozwolić sprzedającym uruchomienie sprzedaży w ramach narzędzi sztucznej inteligencji dzięki AI Mode. W projekt zaangażowało się kilkadziesiąt podmiotów, w tym operatorzy płatności, Shopify czy Etsy.

Amazon przyjął inną strategię niż OpenAI i Google. Nie buduje nowej zewnętrznej warstwy discovery, lecz wzmacnia własny ekosystem zakupowy poprzez system Rufus. Rufus potrafi wyszukiwać produkty według aktywności, okazji czy celu zakupu, automatycznie dodawać produkty do koszyka, wskazywać najlepszą cenę, znajdować top deals i nawet realizować auto-buy przy zadanym progu cenowym.

Jednocześnie Amazon broni swojego terytorium. Reuters opisał, że w marcu 2026 r. sąd w Kalifornii tymczasowo zablokował agentowe narzędzie zakupowe Perplexity na Amazonie. To konsekwencja pozwu złożonego przez Amazon w listopadzie 2025 r. Przedstawiciele giganta oskarżyli Perplexity o bezprawny dostęp do kont użytkowników przy wykorzystaniu przeglądarki Comet i agentów AI.

Przyszłość AI a możliwości technologiczne

Zdaniem eksperta

Potencjał leży w kooperacji między systemami

OpenAI nie wycofał się z rozwijania zakupów w chatbocie dlatego, że LLM [duże modele językowe – red.] nie nadają się do e-commerce, ale dlatego, że rynek dość brutalnie zweryfikował nierealne obietnice i fantazję o prostym „sklepie w oknie rozmowy”.

Jako konsumenci jesteśmy znacznie bardziej skłonni zaufać AI w porównywaniu cen i pomaganiu w znalezieniu produktu niż w składaniu zamówienia w naszym imieniu: w badaniu przeprowadzonym przez amerykański YouGov aż 65 proc. osób ufa AI przy porównywaniu cen, 59 proc. przy znajdowaniu produktów, ale tylko 14 proc. przy samym składaniu zamówienia. To pokazuje, gdzie kończy się ekscytacja, a zaczyna realne zachowanie klienta.

Dlatego dzisiaj największy potencjał LLM‑ów w e‑commerce widzę w trzech obszarach.
Po pierwsze, inteligentny asystent zakupowy jako nowa warstwa interfejsu, tj. rozmowa oparta na intencji („szukam butów do biegania po lesie, mam problemy z kolanami”).
Drugie to głęboka personalizacja całej ścieżki. Przykładowo, dynamiczne treści, rekomendacje, maile, Q&A, wszystko spójne, oparte na danych klienta. Po trzecie, zaplecze operacyjne: automatyzacja opisów, kategoryzacji, obsługi klienta, prognoz popytu, czyli tam, gdzie jest realny wpływ na marżę, którego nie widać w chwytliwych prezentacjach o „zakupach w okienku czatu”.  

Innymi słowy: agentowe LLM w handlu mają ogromną przyszłość, ale raczej jako inteligentna warstwa nad istniejącym e‑commerce niż jako próba wyrwania checkoutu z rąk sprzedawców i zamknięcia go w jednym, centralnym chatbocie. Jeśli ktoś wyciągnie z tej historii wniosek, że „to się nie udało, więc rozmowy z AI w sprzedaży nie działają”, to po prostu patrzy nie na ten element układanki. To nie koncepcja „asystenta zakupowego” się tu wyłożyła, tylko zbyt agresywny pomysł na to, kto ma być właścicielem koszyka i danych o kliencie.

Inni też walczą

W wyścigu o rozwój technologii biorą udział także właściciele platform e-coomerce i narzędzi je wspierających. Przykładowo, Shopify rozwija Shopify Magic i Sidekick jako zestaw AI dla prowadzenia sklepu, marketingu, budowy katalogu, administracji i wsparcia tzw. workflowów e-commerce. Magic to bezpłatny zestaw funkcji AI zintegrowanych z produktami na platformie. Z kolei Salesforce rozwija Agentforce Commerce, które łączy e-commerce, POS i zarządzanie zamówieniami.

W grudniu 2025 r. ofensywę zapowiedziała także Klarna. Firma stworzyła swój własny Agentic Product Protocol, który umożliwia dostęp do 100 mln produktów i 400 mln cen dostępnych dla AI-agentów w ustandaryzowany sposób. PayPal zaś w październiku 2025 r. uruchomił Agentic Commerce Services, deklarując integracje m.in. z Wix, Cymbio, Commerce i Shopware, by sprzedawca mógł udostępnić swoje produkty na platformach AI, w tym Perplexity.

Trend jest jednoznaczny. Na początku 2025 r. Capgemini podało, że 71 proc. konsumentów chce integracji GenAI z doświadczeniem zakupowym. W raporcie na 2026 r. wskazano, że 25 proc. konsumentów już używało narzędzi GenAI do zakupów w 2025 r., kolejne 31 proc. planuje to robić. Z drugiej strony 71 proc. ankietowanych obawia się wykorzystania danych.

Zdaniem eksperta

Największy potencjał to pomoc

LLM na pewno będą bardzo mocne w obszarze discovery i pomocy klientowi – zarówno z poziomu samego modelu, jak i bezpośrednio na stronie sklepu. Klienci mają pytania o produkty, zastosowanie czy różnice między modelami, a marki, które odpowiadają najszybciej i najtrafniej – i mają najlepiej opisane produkty – naturalnie wygrywają ten moment decyzyjny i ranking w takich systemach.

Im więcej „rozmawiamy” z LLM, tym lepiej nas zna. Z czasem łapie kontekst, pamięta preferencje i historię interakcji, więc rekomendacje i pomoc w discovery są po prostu coraz lepsze. Dobry przykład to mój przypadek z budową domku – AI już ogarnia, jakie mam narzędzia, co robię i na jakim etapie jestem, więc zamiast losowej listy produktów dostaję sensowne propozycje, które faktycznie pasują do tego, co akurat robię.

Jeśli chodzi o same zakupy wykonywane przez LLM, to pewnie prędzej czy później też się to stanie. Już dziś pojawia się infrastruktura pod takie scenariusze – np. Stripe oferuje jednorazowe karty płatnicze, z których mogą korzystać agenci AI.

To raczej kwestia tego, w jakich kategoriach to faktycznie zadziała. Zakupy spożywcze czy powtarzalne produkty – jak najbardziej, to już dziś łatwo sobie wyobrazić. Ale w przypadku rzeczy bardziej osobistych, jak nowe buty, gdzie liczy się styl, dopasowanie czy marka, dużo trudniej uwierzyć, że oddamy taką decyzję w ręce agenta AI – choć może nam w tym pomóc np. wirtualna przymierzalnia.

Co to oznacza dla sprzedających

W Polsce sprzedaż online prowadzi około 150 tys. firm. Najbardziej charakterystyczną cechą polskiego rynku jest silna rola marketplace’ów, przede wszystkim platformy Allegro. Serwis pozostaje głównym kanałem sprzedaży online w kraju – odpowiada za ok. 38,8 proc. rynku e-commerce, wyraźnie wyprzedzając konkurencję, w tym Amazon czy AliExpress.

Równolegle rozwija się sektor samodzielnych sklepów internetowych, które działają na różnych platformach technologicznych. Dane BuiltWith wskazują, że w Polsce działa ponad 26 tys. sklepów opartych na WooCommerce, ponad 20 tys. na Shopify, a ponad 17 tys. na Shoperze.

Mimo potęgi marketplace'ów samodzielne sklepy odgrywają coraz istotniejszą rolę. Głównie pod kątem rentowności działalności. Jednym z fundamentalnych problemów dla branży jest duża konkurencja oraz wysoki poziom prowizji dla platform marketplace.

Zdaniem eksperta

Klucz do sukcesu w AI

OpenAI nie zrezygnował z Instant Checkout dlatego, że technologia nie ma przyszłości, ale dlatego, że ani OpenAI, ani konsumenci, ani merchanci nie byli gotowi na taką przyszłość.

Projekt musi integrować popyt z dostępnością na półkach, płatnościami, podatkami a przede wszystkim zaufaniem ludzi, że chatbot jest godny zaufania na tyle, by przekazać numer karty kredytowej. To jeszcze nie teraz. Nie mam wątpliwości, że miliony konsumentów używają dziś LLM do podejmowania codziennych decyzji zakupowych. Sam to robię każdego dnia. Ale jeszcze nie bezpośrednio. Jestem pewny, że AI realizujący zakupy ze zintegrowaną płatnością i dostawą będzie w tej przyszłości. Zmieni wyszukiwarki produktowe w kontekstowe. Zmieni zapytanie: „szukam butów do biegania w rozmiarze X ” w rozmowę o mnie jako biegaczu. Bardzo ważna będzie więź użytkownika ze swoim agentem.

Już dziś LLM wiedzą o nas więcej niż partnerzy. Ta relacja w przyszłości wyprze wszystkie relacje, które mamy z markami. Lejek zakupowy przyszłości będzie wyglądał zupełnie inaczej niż dziś. Od świadomości do zakupu w jednej rozmowie.

Główne wnioski

  1. InPost wchodzi w e-commerce z własnym ekosystemem zakupowym opartym na AI. InPost uruchamia w aplikacji InPost Mobile asystenta zakupowego opartego na sztucznej inteligencji, który umożliwia wyszukiwanie produktów, porównywanie ofert i finalizowanie zakupów w jednym miejscu. Użytkownik może rozmawiać z wirtualnym asystentem o nazwie Von Halsky, który proponuje dopasowane produkty spośród milionów ofert. Cały proces odbywa się bez konieczności zakładania kont w wielu sklepach. Płatność realizowana jest przez InPost Pay, a dostawa i zwroty są bezpłatne w ramach programu InPost Plus. Usługa jest obecnie w fazie beta i ma zostać udostępniona szerzej po zakończeniu testów.
  2. Nowe rozwiązanie ma stworzyć alternatywny kanał sprzedaży dla sklepów internetowych. Asystent zakupowy InPostu nie działa jak klasyczne miejsce sprzedażowe. Sprzedawcy nie płacą prowizji od sprzedaży i zachowują pełną kontrolę nad cenami oraz marżami. Dla wielu firm może to być sposób na dotarcie do dużej bazy użytkowników aplikacji bez konieczności budowania własnej infrastruktury technologicznej. Do projektu dołączyło już ponad cztery tysiące sprzedawców, w tym duże marki i sieci handlowe. W aplikacji dostępne są produkty takich producentów jak Apple, Samsung czy Lego.
  3. Rozwój zakupów wspieranych przez AI staje się globalnym trendem technologicznym. InPost wpisuje się w szerszy wyścig technologiczny prowadzony przez największe firmy. OpenAI, Google, Amazon, Shopify czy Klarna rozwijają własne narzędzia pozwalające wyszukiwać produkty, porównywać oferty lub nawet realizować zakupy przez agentów AI. Według ekspertów rozwój dużych modeli językowych i systemów rekomendacyjnych może zmienić sposób podejmowania decyzji zakupowych, a w przyszłości doprowadzić do sytuacji, w której część transakcji będzie realizowana bezpośrednio przez inteligentne systemy działające w imieniu użytkownika.

------

Napisaliśmy o tym, bo informację uznaliśmy za ważną i ciekawą. Dla pełnej transparentności informujemy, że fundusz RiO należący do Rafała Brzoski, prezesa i akcjonariusza InPostu, jest inwestorem w XYZ.