Jak założyć startup? „Trzeba zap****alać i mieć w tym kompanów”
Determinacja, fantazja i inteligencja pomagają osiągnąć sukces w biznesie – uważa Grzegorz Brona. Podczas Boss Festiwal, gdzie wystąpił z Cezarym Smorszczewskim i Tomaszem Karwatką, padło też hasło: trzeba ciężko pracować.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie cechy pozwalają przebić się w świecie biznesu.
- Od czego zacząć budowę startupu.
- Jakie przeszkody mogą pojawić się na drodze założycieli i jak sobie z nimi radzić.
Droga od pomysłu do miliardowej wyceny jest długa, trudna i pełna ryzyka. Sukces osiąga jedynie niewielki odsetek założycieli startupów. Problemy z pozyskaniem pieniędzy, konieczność porzucenia etatu czy konflikty ze wspólnikami to tylko część obaw, które towarzyszą młodym przedsiębiorcom.
Na te wątpliwości postanawiają odpowiedzieć Grzegorz Brona, Cezary Smorszczewski i Tomasz Karwatka podczas jubileuszowego, 20. finału Festiwalu BOSS. Zebranej na sali młodej publiczności zapowiadają rozmowę bez korporacyjnych formułek i PR-owego języka. Już po pierwszych minutach jest jasne, że zamierzają dotrzymać słowa.
Determinacja i fantazja, czyli startupowe bingo
– Wygrywają ci, którzy pracują najciężej. Trzeba zap****alać i mieć w tym kompanów. Nie wygrywa się samym pomysłem. Pomysły są tanie. Pytanie brzmi, kto potrafi wprowadzić je w życie – stwierdzaTomasz Karwatka, seryjny inwestor w startupy i jeden z pierwszych, którzy zauważyli Eleven Labs.
Jak tłumaczy, kluczowa jest inicjatywa, bo „od siedzenia i bycia mądrym nic nie powstanie”. Jego zdaniem maksyma „work smart, not hard” jest błędna. Lepsze podejście brzmi: „work smart and hard”, czyli pracuj mądrze i ciężko.
– Determinacja, ułańska fantazja i inteligencja to bingo. Sukces nie przychodzi sam. Potrzebna jest osoba, która poprowadzi zespół i będzie gotowa na wyrzeczenia – mówi Grzegorz Brona, prezes Creotech Instruments, największej polskiej spółki z sektora kosmicznego.
Determinacja, ułańska fantazja i inteligencja to bingo. Sukces nie przychodzi sam.
– Dziś wiedza jest tak powszechna, że nie ma już takiego znaczenia jak kiedyś. Liczy się coś innego. Gdy szukam ludzi, interesuje mnie, czy są kreatywni i potrafią szybko znajdować rozwiązania problemów – mówi Cezary Smorszczewski, współzałożyciel Alior Banku.
Po chwili dodaje, że ważny jest także kręgosłup moralny. Trzeba umieć stawiać granice i być asertywnym.
AI pomoże, ale nie zastąpi Twojej inicjatywy
Do wątku wiedzy nawiązuje Tomasz Karwatka. Przyznaje, że niedawno wykorzystał sztuczną inteligencję do stworzenia gry. Jak podkreśla, „tam jest cała wiedza i umiejętności świata”.
– Nie musimy mieć żadnej wiedzy, żadnych umiejętności, tylko inicjatywę. Nawet pozornie głupie pomysły mogą okazać się wcale niegłupie – przekonuje Tomasz Karwatka.
Jego zdaniem większość ludzi, także młodych, niepotrzebnie boi się AI. Tymczasem narzędzia takie jak Claude pozwalają rozwijać pomysły i znacząco usprawniać pracę.
Startup po godzinach. „To nie musi być skok bez spadochronu"
To właśnie praca jest jedną z głównych obaw młodych ludzi myślących o własnym startupie. Jak jednak podkreślają paneliści, nie jest to wybór zero-jedynkowy.
– Nie trzeba się zwalniać. Wiele projektów można rozwijać po godzinach. To pozwala zdobyć pierwszą trakcję i pewność siebie. To nie musi być skok bez spadochronu – twierdzi panelista.
Nie trzeba się zwalniać. Wiele projektów można rozwijać po godzinach. To pozwala zdobyć pierwszą trakcję i pewność siebie. To nie musi być skok bez spadochronu.
Jego zdaniem warto porozumieć się z szefem i poprosić o ograniczenie wymiaru pracy do 3/4 albo nawet 1/2 etatu.
– Większość osób poddaje się zbyt wcześnie, bo zaczyna zbyt późno – zauważa Grzegorz Brona.
Nepotyzm i media społecznościowe, czyli jak wybrać wspólnika
Jedną z kluczowych decyzji przy zakładaniu startupu jest wybór wspólnika.
– Gdy tworzyliśmy Alior Bank, przyjęliśmy bardzo prostą zasadę: nepotyzm. Pierwsze tysiąc osób, które zatrudniliśmy, to byli nasi znajomi. W pewnym momencie ktoś powiedział mi: przecież oni pójdą za tobą w ogień – zdradza Cezary Smorszczewski.
Gdy tworzyliśmy Alior Bank, przyjęliśmy bardzo prostą zasadę: nepotyzm. Pierwsze tysiąc osób, które zatrudniliśmy, to byli nasi znajomi.
Tomasz Karwatka proponuje bardziej współczesne podejście do szukania wspólników: media społecznościowe.
– Napiszcie w social mediach, że macie pomysł. Gwarantuję wam, że ktoś się znajdzie – mówi gość XYZ.
Dodaje, że nie trzeba najpierw szukać ludzi, by zacząć działać. Trzeba zacząć działać, a ludzie pojawią się po drodze.
Problem pojawia się wtedy, gdy wspólnik ma mniejsze ambicje albo fundamentalnie inne spojrzenie na kluczowe kwestie. Dlatego warto dobrze poznać osobę, z którą chce się założyć startup, choćby poprzez wspólne testy psychologiczne i porównanie wyników. Sygnałem ostrzegawczym może być także skłonność do uzależnień lub poważne problemy psychiczne w rodzinie.
Warto dobrze poznać osobę, z którą chce się założyć startup, choćby poprzez wspólne testy psychologiczne i porównanie wyników. Sygnałem ostrzegawczym może być także skłonność do uzależnień lub poważne problemy psychiczne w rodzinie.
Niezbędne jest również spisanie zasad współpracy w umowie. Jak zauważa moderator, brak umowy wspólników z jasnym podziałem kompetencji to cichy dramat tysięcy przedsiębiorców.
– W internecie dostępny jest Y Combinator Founders Agreement. Można tam przeczytać o wszystkim, co warto omówić przed założeniem firmy – radzi Tomasz Karwatka.
„Najważniejsze to brnąć do przodu"
Jego ostatnia rada dla młodych jest prosta: hasło „róbcie to, co kochacie” bywa złudne.
– Róbcie to, za co ktoś chce wam zapłacić. Pasja przyjdzie później – przekonuje i dodaje, że „największą kasę statystycznie zarabia się na B2B robiąc nudne rzeczy”.
Róbcie to, za co ktoś chce wam zapłacić. Pasja przyjdzie później. Największą kasę statystycznie zarabia się na B2B robiąc nudne rzeczy.
– Najważniejsze to iść do przodu. Chyba że wyraźnie widzimy, że zmierzamy w złą stronę – mówi Grzegorz Brona.
– Wygrywają ludzie, którzy nie boją się porażki – dodaje Cezary Smorszczewski.
Główne wnioski
- Kluczowe dla sukcesu w świecie startupów są determinacja, kreatywność i przede wszystkim ciężka praca. Mocno podkreśla to Tomasz Karwatka, który przekonuje, że liczy się konsekwencja oraz właściwi ludzie wokół.
- Rozwijanie startupu można zacząć po godzinach, bez stawiania wszystkiego na jedną kartę. Pomocne może być także wykorzystanie AI do usprawniania pracy i rozwijania pomysłów. Najważniejsze jest jednak znalezienie produktu lub usługi, za które inni chcą zapłacić.
- Wspólnicy mają ogromny wpływ na powodzenie biznesu. Dlatego przed wejściem we wspólny projekt warto dobrze poznać partnera i podpisać jasną, sprawiedliwą umowę. Wspólnika można znaleźć zarówno wśród znajomych, jak i przez media społecznościowe.

