Kategoria artykułu: Biznes
Współpraca z partnerem

Kamil Kliszcz: „Chcemy być pierwszym wyborem inwestorów instytucjonalnych w regionie” (WYWIAD)

Klienci instytucjonalni odgrywają ważną rolę w działalności Biura Maklerskiego PKO Banku Polskiego. To właśnie w tym segmencie widzimy duży potencjał dalszego rozwoju i chcemy wzmacniać swoją pozycję na rynku – mówi Kamil Kliszcz, zastępca dyrektora Biura Maklerskiego PKO Banku Polskiego ds. klientów instytucjonalnych.

Kamil Kliszcz, Biuro Maklerskie PKO BP
Chcielibyśmy, żeby Biuro Maklerskie PKO Banku Polskiego było niekwestionowanym liderem usług maklerskich dla klientów instytucjonalnych w regionie – mówi Kamil Kliszcz z Biura Maklerskiego PKO BP. Fot. Materiały Biura Maklerskiego PKO BP.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego polski rynek kapitałowy jest dziś największym rynkiem w Europie Środkowo-Wschodniej i jakie ma perspektywy dalszego rozwoju.
  2. Co może zwiększyć udział krajowego kapitału na giełdzie i poszerzyć grono spółek korzystających z finansowania poprzez rynek.
  3. Jakie cele strategiczne stawia sobie Biuro Maklerskie PKO Banku Polskiego w segmencie klientów instytucjonalnych.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Marcin Dzierżanowski, XYZ: Jaka jest kondycja polskiego rynku kapitałowego?

Kamil Kliszcz, Biuro Maklerskie PKO Banku Polskiego: W ostatnich latach niewątpliwie zrobił kilka dużych kroków naprzód. Z jednej strony skorzystał na rosnącym zainteresowaniu inwestorów z rynków rozwiniętych gospodarkami rozwijającymi się, w tym Polską. Z drugiej strony poprawiła się jego struktura. Na giełdzie pojawiło się wiele interesujących debiutów dużych spółek reprezentujących nowe segmenty gospodarki. Dzięki temu polski indeks jest dziś znacznie bardziej zróżnicowany niż jeszcze dziesięć lat temu. Wzrosła również płynność wielu spółek wchodzących w jego skład.

Czemu to zawdzięczamy?

Wielu czynnikom. Najważniejsze z nich to napływ nowego kapitału i wzrost wycen spółek. Sprzyjała nam również dobra koniunktura w polskiej gospodarce. Wyraźnie poprawił się też corporate governance, czyli standard zarządzania największymi spółkami, również tymi z udziałem Skarbu Państwa. Wszystko to zwiększyło atrakcyjność polskiego rynku.

Mieliśmy dobrą koniunkturę w polskiej gospodarce, wyraźnie poprawił się też standard zarządzania największymi spółkami, również tymi z udziałem Skarbu Państwa. Wszystko to zwiększyło atrakcyjność polskiego rynku.

Znaczenie giełdy w finansowaniu polskiej gospodarki na tle innych państw Europy wciąż jest jednak stosunkowo niewielkie.

To prawda. Patrzę na to jednak z optymizmem, bo oznacza to, że potencjał dalszego rozwoju wciąż jest duży.

Co mogłoby ten proces przyspieszyć?

Przede wszystkim budowanie w Polsce kultury inwestowania i stopniowa zmiana nawyków oszczędnościowych – tak, aby większa część krajowego kapitału trafiała na giełdę i szerzej na rynek kapitałowy. Zaangażowanie inwestorów zagranicznych w ostatnich latach wyraźnie wzrosło i wiele wskazuje na to, że ten trend się utrzyma. Tym, czego dziś najbardziej nam brakuje, jest większa aktywność inwestorów krajowych.

A jak ocenia pan polski rynek kapitałowy na tle innych państw Europy Środkowo-Wschodniej?

Polska wyróżnia się w regionie silną i zdywersyfikowaną gospodarką, która w ostatnich latach pokazała odporność także w trudniejszych warunkach. Widać to również na giełdzie. Mamy relatywnie dużo płynnych spółek, co jest istotne dla zagranicznych inwestorów i odróżnia nas od mniejszych rynków regionu.

Ze skalą rynku wiąże się także jego znaczenie w międzynarodowych indeksach. Łączna kapitalizacja giełd w Pradze, Budapeszcie i Bukareszcie odpowiada mniej więcej 20 proc. kapitalizacji warszawskiego parkietu. To dobrze pokazuje różnicę skali. Jesteśmy zdecydowanym liderem regionu i dla globalnych inwestorów analizujących rynki wschodzące Polska jest rynkiem, którego trudno nie brać pod uwagę.

Czy jest szansa, że polskie firmy będą w większym stopniu pozyskiwały kapitał poprzez giełdę?

Zacznijmy od tego, że wiele z nich z powodzeniem finansuje dziś rozwój kredytem bankowym. Wraz ze wzrostem skali działalności, ekspansją zagraniczną czy planami przejęć u części firm pojawi się jednak potrzeba pozyskania większego kapitału. Czy będą wtedy chętniej spoglądać w kierunku giełdy? Jestem przekonany, że tak.

Kluczowe jest jednak, aby profil spółek poszukujących kapitału odpowiadał oczekiwaniom inwestorów. Dziś rynek jest bardziej wymagający wobec mniejszych podmiotów, ponieważ inwestorzy koncentrują się przede wszystkim na dużych i płynnych spółkach. Duży udział kapitału zagranicznego dodatkowo wzmacnia tę tendencję, dlatego największym zainteresowaniem cieszą się duże debiuty. Inwestorzy zagraniczni potrzebują odpowiedniej skali i płynności.

Jest szansa, żeby to się zmieniło?

Jak najbardziej. Wraz ze wzrostem znaczenia krajowego kapitału powinno pojawić się więcej przestrzeni także dla małych i średnich spółek. Istotne będą również wyceny. Im bardziej sprzyjające warunki rynkowe, tym większa skłonność właścicieli firm do pozyskiwania kapitału poprzez giełdę.

Im bardziej sprzyjające warunki rynkowe, tym większa skłonność właścicieli firm do pozyskiwania kapitału poprzez giełdę.

A jak utrzymać zainteresowanie naszym rynkiem ze strony zagranicznych inwestorów instytucjonalnych?

Tu nie ma prostych recept, bo atrakcyjność rynku kapitałowego buduje się latami. Nie da się z dnia na dzień zmienić jego postrzegania przez inwestorów. Na szczęście nie musimy zaczynać od zera, bo zaufanie do polskiej giełdy systematycznie rośnie. Widzimy to choćby po rosnącej aktywności zagranicznych instytucji oraz liczbie spotkań inwestorów ze spółkami i analitykami. Najważniejsze jest więc utrzymanie tego zaufania.

W jaki sposób?

Znaczenie mają przede wszystkim stabilność rynku, dobre regulacje, wysoki standard ładu korporacyjnego oraz poszanowanie praw akcjonariuszy mniejszościowych. Z punktu widzenia inwestorów zagranicznych istotny jest również silny komponent krajowy, czyli napływ lokalnego kapitału. Im więcej krajowych oszczędności trafia na rynek – zarówno bezpośrednio od inwestorów indywidualnych, jak i poprzez programy długoterminowego oszczędzania – tym większe są jego płynność i efektywność wycen.

Dużą rolę odgrywają tu IKE i IKZE, a w przyszłości także OKI, czyli Osobiste Konto Inwestycyjne. Jeżeli zwiększy się napływ krajowego kapitału, polska giełda stanie się atrakcyjniejsza również dla inwestorów zagranicznych.

Ostatecznie jednak najsilniejszym magnesem pozostają ciekawe spółki. Dlatego tak ważne jest, aby polska giełda potrafiła przyciągać firmy działające w najbardziej perspektywicznych obszarach gospodarki, takich jak technologie, energetyka, infrastruktura, obronność, sektor dual-use lub nowoczesny przemysł. To właśnie te branże będą w najbliższych latach potrzebowały kapitału na rozwój, inwestycje i zwiększanie skali działalności.

Ważne jest, aby polska giełda potrafiła przyciągać firmy działające w najbardziej perspektywicznych obszarach gospodarki, takich jak technologie, energetyka, infrastruktura, obronność, sektor dual-use lub nowoczesny przemysł.

Jakie znaczenie w strategii rozwoju Biura Maklerskiego PKO Banku Polskiego ma segment klientów instytucjonalnych?

Segment klientów instytucjonalnych jest jednym z najważniejszych obszarów działalności naszego biura maklerskiego. Prowadzimy biznes w kilku obszarach, obejmujących m.in. obligacje detaliczne, doradztwo kapitałowe oraz rynek akcji. Wszystkie są dla nas istotne i wzajemnie się uzupełniają. W części instytucjonalnej widzimy jednak szczególnie duży potencjał wzrostu, i to właśnie ona odgrywa ważną rolę w budowaniu naszej pozycji rynkowej. Obecnie nasz udział w obrotach na rynku kasowym GPW przekracza 8,6 proc., a większość tej aktywności pochodzi właśnie od klientów instytucjonalnych. W najbliższych latach chcemy nie tylko utrzymać pozycję lidera, ale jeszcze bardziej ją umocnić.

Oczekiwania klientów instytucjonalnych stale ewoluują. Jaką odpowiedź na te zmiany przygotowuje Biuro Maklerskie PKO Banku Polskiego i w jakich obszarach chce w najbliższych latach budować swoją przewagę konkurencyjną?

To prawda, oczekiwania klientów stale rosną, a wraz ze zmieniającym się otoczeniem rynkowym zmieniają się także ich wymagania wobec brokerów. Konkurencja w tym segmencie jest duża – nie tylko ze strony podmiotów krajowych, lecz także zagranicznych. Przez lata polski rynek rozwijał się w wolniejszym tempie, co zniechęcało do większych inwestycji, ale dziś sytuacja się zmienia i widzimy przestrzeń do dalszego rozwoju kompetencji technologicznych oraz produktowych. Korzystając z lepszych warunków rynkowych, chcemy konsekwentnie rozwijać ofertę, wzmacniać zaplecze analityczne i zwiększać aktywność na rynku instrumentów pochodnych, jednocześnie utrzymując silną pozycję na rynku kasowym. W niektórych obszarach jesteśmy już bardzo mocni, w innych nadal mamy dużą przestrzeń do wzrostu.

W jaki sposób?

Stale rozwijamy nasze analizy – poszerzamy zakres poruszanych tematów, zwiększamy zespół analityków i dbamy o jeszcze wyższą jakość przygotowywanych materiałów. Chcemy również zwiększyć aktywność na rynku instrumentów pochodnych, który w poprzednich latach nie należał do naszych głównych obszarów rozwoju w części instytucjonalnej. Duży potencjał widzimy także w animacji rynku.

Na czym będzie się koncentrował rozwój biura w najbliższych latach? Czy jednym z kierunków będą inwestycje w nowe technologie?

Mamy w planach bezpośrednie członkostwo na giełdach w regionie – w Pradze, Budapeszcie i Bukareszcie. Dzięki temu będziemy mogli oferować klientom kompleksowy dostęp do rynków Europy Środkowo-Wschodniej. Dużą wagę przykładamy również do pozyskiwania inwestorów zagranicznych. Ostatnie dane giełdy pokazują, że ich udział w obrotach wzrósł już do ponad 70 proc. Mamy w tym segmencie mocną pozycję, ale widzimy przestrzeń do dalszego wzrostu.

Także rozwój naszych flagowych wydarzeń inwestorskich, które od lat organizujemy w Sopocie i Londynie wpisuje się w tę strategię. W ubiegłym roku zorganizowaliśmy również pierwszą konferencję w Nowym Jorku, na którą zaprosiliśmy największych amerykańskich inwestorów oraz przedstawicieli największych polskich spółek giełdowych. W tym roku chcemy ten projekt kontynuować, bo rynek amerykański wydaje się bardzo perspektywiczny. Dzięki współpracy z nowym lokalnym partnerem liczymy na wyraźne zwiększenie naszej obecności wśród tamtejszych inwestorów.

Równolegle inwestujemy w technologię i rozbudowujemy zespół analityczny. Dzięki temu będziemy mogli oferować nasze produkty w odpowiedniej skali i jakości, a także dostarczać klientom szerszą wiedzę ekspercką obejmującą kolejne sektory i rynki oraz zapewniać im dostęp do webinarów i ekspertów z różnych dziedzin.

Mamy w planach bezpośrednie członkostwo na giełdach w regionie – w Pradze, Budapeszcie i Bukareszcie. Dzięki temu będziemy mogli oferować klientom kompleksowy dostęp do rynków Europy Środkowo-Wschodniej.

Na zakończenie chciałbym zapytać o ambicje biura. Jaką rolę Biuro Maklerskie PKO Banku Polskiego chce odgrywać za pięć lat na rynku klientów instytucjonalnych i szerzej – na polskim rynku kapitałowym?

Chcielibyśmy, aby Biuro Maklerskie PKO Banku Polskiego było niekwestionowanym liderem usług maklerskich dla klientów instytucjonalnych w regionie. Chcemy być dla nich prawdziwym „one-stop shop”, czyli miejscem, w którym mogą znaleźć wszystkie potrzebne usługi i otrzymać je na najwyższym poziomie.

Klienci instytucjonalni oczekują dziś kompleksowej obsługi. Jeśli budują relację z brokerem, chcą mieć możliwość realizowania w jednym miejscu możliwie szerokiego zakresu potrzeb i transakcji. Naszą ambicją jest właśnie stworzenie takiego modelu współpracy. To wyznacza kierunek działań, które konsekwentnie realizujemy.

Główne wnioski

  1. Polski rynek kapitałowy umocnił swoją pozycję dzięki napływowi zagranicznego kapitału, poprawie jakości spółek i rosnącej płynności, ale wciąż ma duży potencjał wzrostu.
  2. Dalszy rozwój giełdy będzie zależał przede wszystkim od większego zaangażowania krajowych inwestorów oraz napływu oszczędności na rynek kapitałowy.
  3. Biuro Maklerskie PKO Banku Polskiego chce rozwijać ofertę dla klientów instytucjonalnych, wzmacniać kompetencje analityczne i technologiczne oraz budować pozycję pierwszego wyboru dla inwestorów w Europie Środkowo-Wschodniej.

Artykuł powstał na zlecenie Biura Maklerskiego PKO Banku Polskiego.