Klub z udziałami Ronaldo zarabia miliony. Jego były piłkarz gra dla Hiszpanii na Mundialu
UD Almería to drugoligowiec z Andaluzji walczący o powrót do LaLiga, ale też jeden z najskuteczniejszych eksporterów piłkarzy w Hiszpanii. Model klubu jest prosty: kupić tanio, rozwinąć i sprzedać z dużym zyskiem.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Co było przełomem dla klubu UD Almería, jeśli chodzi o rozwój sportowo-finansowy.
- Na jakich piłkarzach UD Almería zarobiła najwięcej w ostatnich latach.
- Transfer jakiego gracza może przynieść klubowi najwięcej pieniędzy w najbliższym czasie.
Od 2022 r. UD Almería wygenerowała około 95 mln euro przychodu ze sprzedaży swoich najważniejszych piłkarzy. Jak na klub spoza ścisłego topu, to imponujący wynik. W przypadku Almeríi widać długofalowy projekt: klub od lat konsekwentnie realizuje przemyślaną strategię, a jej efekty są już wyraźne.
– UD Almería od pięciu, sześciu lat jest jedną z najważniejszych marek na hiszpańskim rynku transferowym. Od przyjścia Turkiego Al-Sheikha strategia klubu jest jasna: sprzedawać zawodników, aby rozwijać się dalej. W 2019 r. Turki kupił Almeríę za 18 mln euro. We wrześniu 2020 r. klub sprzedał Darwina Núñeza do Benfiki za 24 mln euro, a dwa lata później, po uwzględnieniu procentu od kolejnego transferu, kwota ta wzrosła do 34 mln euro. Ten model konsekwentnie realizowali Mohamed El Assy, prezes i dyrektor generalny klubu, oraz João Gonçalves, dyrektor sportowy – mówi Javier Góngora Robles, dziennikarz „Diario de Almería”.
W końcowej fazie sezonu 2024/25 klub został przejęty przez nową grupę saudyjskich inwestorów, na czele której stanął Mohamed Al-Khereiji. Został właścicielem i prezesem UD Almería, zastępując Turkiego Al-Sheikha, który przez sześć lat kierował piłkarskim projektem w Andaluzji. Nowy lider zapowiedział, że chce „stworzyć coś unikalnego dla Almeríi”. Jego priorytetami są awans do Primera División, przebudowa stadionu i dalsze wzmacnianie klubu jako instytucji. A ponieważ Mohamed Al-Khereiji, jako mecenas saudyjskiego sportu, ma dobre relacje z występującym w Al-Nassr Cristiano Ronaldo, przekonał Portugalczyka do zakupu 25 proc. udziałów UD Almería.
Zarabianie na rozwoju piłkarzy
Trzeba mieć świadomość, że UD Almería nigdy nie będzie punktem docelowym dla piłkarzy z ambicjami gry na najwyższym poziomie. Trudno jednak, by komukolwiek w klubie to przeszkadzało, skoro dotychczasowa polityka przynosi znaczące zyski.
Widać to po transferach Darwina Núñeza (34 mln euro z bonusami otrzymanymi od Benfiki), Umara Sadiqa (20 mln euro + 6 mln euro zmiennych od Realu Sociedad), El Bilala Touré (28 mln euro za transfer do Atalanty), Marca Pubilla (16 mln euro + 4 mln euro zmiennych od Atlético Madryt) i Luisa Suáreza (22 mln euro ze zmiennymi od Sportingu Lizbona).
Nowe gwiazdy na eksport
Co istotne, w tym sezonie błyszczeli kolejni gracze, którzy już znaleźli się w kręgu zainteresowania możnych europejskiego futbolu.
– Dwa największe transfery spodziewane tego lata to odejścia Diona Lopy’ego i przede wszystkim Sergio Arribasa. Sporting Lizbona, Ajax i Benfica są obecnie zainteresowane Arribasem, a celem jest sprzedaż, która – ze zmiennymi – osiągnie lub przekroczy 30 mln euro – mówi Javier Góngora Robles.
Nie mają problemu z łataniem dziur
Andaluzyjczycy od kilku lat dość szybko godzą się z utratą ważnych zawodników, ponieważ potrafią sprawnie uzupełniać braki kadrowe.
– UD Almería do tej pory zazwyczaj znajdowała następców dla swoich najlepszych piłkarzy. Aby nie być gołosłownym, przeanalizujmy ostatnie odejścia: Darwin Núñez w 2020 r., Umar Sadiq w 2022 r., El Bilal Touré w 2023 r. i Luis Suárez zimą 2025 r. Jeśli chodzi o napastników, klub odniósł największy sukces, a teraz liczy na przełomowy transfer Arribasa. Wychowanek Realu Madryt nie jest napastnikiem, a mimo to został królem strzelców Segunda División. W tym sezonie zdobył 24 gole – zaznacza rozmówca XYZ.
Jakie kierunki są najważniejsze?
UD Almería ma jasno określone preferencje. To nie jest klub, który działa ad hoc w wielu częściach świata. Przeciwnie – koncentruje się przede wszystkim na kilku rynkach, które uważa za najciekawsze.
– Ciekawą inwestycją jest Thalys z brazylijskiego klubu Palmeiras, za którego zapłacili 6 mln euro. Klub stawia na młode talenty i zwykle znajduje na rynku wartościowych następców dla piłkarzy odchodzących. Rynki, na których Almería zyskała najwięcej, to Ameryka Południowa, Francja i Portugalia. Korzystny okazał się również rynek hiszpański, m.in. dzięki inwestycji w Arribasa, niegdyś gwiazdę akademii Realu Madryt, trzy sezony temu – podkreśla hiszpański dziennikarz.
Nie oszczędzają
Kapitał z Bliskiego Wschodu sprawia, że UD Almería może realizować ambitne plany i nie musi tak mocno zaciskać pasa jak wiele klubów nie tylko z Segunda División, ale nawet z Primera División. W hiszpańskiej elicie obowiązują rygorystyczne zasady finansowe narzucane przez prezesa LaLiga, Javiera Tebasa. To sprawiało, że nawet FC Barcelona rejestrowała nowych piłkarzy z opóźnieniem.
– Dwa sezony temu UD Almería wydała na transfery najwięcej po Realu Madryt. Zresztą El Bilal był bohaterem jednej z najdroższych transakcji w LaLiga. Został sprzedany do Atalanty Bergamo za 28 mln euro + 3 mln euro w opcjach. Latem 2023 r. znalazł się w pierwszej piątce najdrożej sprzedanych piłkarzy w Hiszpanii. Tego lata, jeśli Andaluzyjczycy awansują do LaLiga, będą bardzo aktywni na rynku transferowym. Zarówno pod względem wzmocnień, jak i odejść – przewiduje Javier Góngora Robles.
Błyskawiczny awans i wszechstronność
Marc Pubill stał się jednym z największych objawień minionego sezonu w barwach Atlético Madryt. Jego doskonała forma nie tylko ustabilizowała defensywę „Los Colchoneros”, ale także otworzyła mu drzwi do reprezentacji Hiszpanii. Selekcjoner Luis de la Fuente widzi w nim zawodnika niezwykle uniwersalnego. Choć Pubill może występować na boku obrony, w kadrze narodowej wchodzi w grę również jego wykorzystanie jako środkowego defensora.
Jego pozycja jest obecnie na tyle silna, że wymienia się go obok takich piłkarzy jak Aymeric Laporte z Athletic Club czy szybko rozwijający się Pau Cubarsí z FC Barcelony. W kadrze na mundial, jeśli chodzi o środkowych obrońców mogących grać także na boku, znaleźli się jeszcze tylko Pubill i Eric García z FC Barcelony.
Sam zawodnik nie kryje przywiązania do nowego klubu. W jednym z wywiadów użył barwnego porównania, mówiąc, że w Atlético Madryt „zakochał się od pierwszego wejrzenia”. Opisał to jako uczucie podobne do spotkania z dziewczyną, o której od razu wiesz, że zostanie twoją żoną. Ta mentalna więź z klubem przekłada się na jego determinację na boisku. To zaowocowało stworzeniem skutecznego duetu z Davidem Hancką w środku obrony. Ich współpraca w defensywie stała się jednym z kluczowych elementów układanki Diego Simeone.
W styczniu 2025 r. hiszpańskie media informowały, że Pubill był poważnie rozważany przez FC Barcelonę. Byłby tym, który mógłby zwiększyć pole manewru na prawej obronie po odejściu João Cancelo, występującego już wtedy w Saudi Pro League. Hiszpan znalazł się w kręgu zainteresowania Katalończyków również dlatego, że klub liczył na to, by odciążyć Julesa Koundé. Teo ostatni był wówczas intensywnie eksploatowany i grał niemal w każdym meczu.
Stało się inaczej – Pubill trafił do Atlético. Sam fakt, że piłkarzy Almeríi uważnie obserwują hiszpańscy giganci, jest jednak wymowny. To potwierdza skuteczność polityki klubu z Andaluzji.
Główne wnioski
- Przełomem dla rozwoju sportowo-finansowego UD Almería było przejęcie klubu przez Turkiego Al-Sheikha w 2019 r. i wdrożenie modelu opartego na inwestowaniu w perspektywicznych zawodników oraz ich późniejszej sprzedaży z dużym zyskiem. Dzięki temu UD Almería zaczęła funkcjonować jako jeden z najaktywniejszych klubów transferowych w Hiszpanii, regularnie generując wielomilionowe wpływy ze sprzedaży piłkarzy. Kolejnym ważnym krokiem było przejęcie klubu przez Mohameda Al-Khereijiego, który zapowiedział dalszy rozwój sportowy i infrastrukturalny, a także doprowadził do wejścia Cristiano Ronaldo do grona udziałowców klubu. Obecność jednej z największych gwiazd światowego futbolu dodatkowo zwiększyła prestiż Almeríi i otworzyła jej nowe możliwości marketingowe oraz finansowe.
- W ostatnich latach UD Almería najwięcej zarabiała na sprzedaży graczy, którzy trafiali do klubu za stosunkowo niewielkie kwoty, a następnie byli rozwijani i sprzedawani za znacznie wyższe pieniądze. Największym transferem pozostaje odejście Darwina Núñeza do Benfiki, które wraz z bonusami przyniosło około 34 mln euro. Bardzo duże wpływy zapewniły także przenosiny Umara Sadiqa do Realu Sociedad (20 mln euro + 6 mln euro w opcjach), El Bilala Touré do Atalanty (28 mln euro + 3 mln euro w opcjach), Marca Pubilla do Atlético Madryt (16 mln euro + 4 mln euro w opcjach) oraz Luisa Suáreza do Sportingu Lizbona (22 mln euro ze zmiennymi opcjami). Te transakcje potwierdziły, że klub konsekwentnie realizuje strategię budowania wartości sportowej i finansowej poprzez rozwój młodych piłkarzy.
- Największym transferowym hitem najbliższego okna może zostać sprzedaż Sergio Arribasa, którym interesują się m.in. Sporting Lizbona, Ajax i Benfica. UD Almería liczy, że transfer pomocnika wraz z bonusami przekroczy granicę 30 mln euro, co byłoby kolejnym rekordowym ruchem w historii klubu. Arribas, mimo że nie jest napastnikiem, został królem strzelców Segunda División i strzelił aż 24 gole w sezonie. Dzięki temu znacząco zwiększył swoją wartość rynkową. Potencjalna sprzedaż wychowanka Realu Madryt może być kolejnym dowodem na skuteczność modelu sportowo-finansowego realizowanego przez UD Almería.