Kobiety lubią Porsche. Trwa nietypowy turniej w Stuttgarcie, niestety już bez Igi Świątek
Iga Świątek rozegrała pierwszy turniej pod wodzą nowego trenera, Hiszpana Francisco Roiga. Skończył się dla niej szybko, po dwóch meczach. Do Stuttgartu przyjechała światowa czołówka kobiecego tenisa. Niemcy potrafią kusić – gotowi są szczodrze obdarowywać tenisistki autami Porsche.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak szczodrze organizatorzy turnieju obdarowywali w przeszłości najlepsze tenisistki z rankingu WTA.
- Ile wart jest samochód, który dostanie triumfatorka turnieju w Stuttgarcie.
- Z kim w ćwierćfinale turnieju przegrała Iga Świątek.
Rywalizacja w Porsche Tennis Grand Prix zakończy się w niedzielę charakterystyczną sceną – zwyciężczyni wejdzie na trybunę i stamtąd zjedzie na kort sportowym Porsche, swoim nowym samochodem.
Iga Świątek triumfowała w Stuttgarcie po raz pierwszy w 2022 r., parę miesięcy po otrzymaniu prawa jazdy. Gdy wysiadła z samochodu po ostrożnym wjechaniu na kort, teatralnie i z uśmiechem przejechała dłonią po czole („uff, udało się”). Wygrywając rok później, jeździła już tak, jakby chciała jeszcze zabawić publiczność. Raz w lewo, raz w prawo.
W 2024 r. triumfatorką imprezy została Jelena Rybakina, reprezentantka Kazachstanu. Też wsiadła do samochodu, ale lekko zarumieniona – musiała usiąść na fotelu pasażera, ponieważ nie miała jeszcze prawa jazdy.
Wkraczamy na mączkę
Przed obecną edycją turnieju Jelena Rybakina przyznała, że już umie jeździć i nawet w czasie sezonu tęskni za wyprawami samochodowymi swoim Porsche. To ona jest najwyżej rozstawioną tenisistką turnieju, chyba też jego faworytką. Łącznie do niemieckich rozgrywek zgłosiło się sześć tenisistek z pierwszej dziesiątki rankingu.
Turniej w Stuttgarcie to rozgrywki z kategorii WTA 500, czyli nie najwyższej. Turniejami, które przyciągają największe gwiazdy, są te z serii WTA 1000, no i oczywiście Wielkie Szlemy, imprezy najbardziej prestiżowe. Mecze w Stuttgarcie są dla tenisistek kuszące, ponieważ stanowią dobre wprowadzenie do sezonu gier na kortach ziemnych (na mączce), a ponadto mogą się dla nich skończyć zdobyciem nowego luksusowego samochodu.
Komu Porsche, komu?
Kibic oglądający finał turnieju w Stuttgarcie widzi, że najlepsza tenisistka otrzymuje sportowe Porsche (to w Stuttgarcie ma swoją siedzibę słynna marka). Mniej znane jest to, że nie zawsze kończyło się na jednym samochodzie przeznaczonym dla triumfatorki rozgrywek. Organizatorzy turnieju bywali znacznie bardziej szczodrzy. Chociaż oficjalnie się tym nie chwalili.
Przez wiele lat funkcjonował w Stuttgarcie następujący schemat: auta przeznaczano dla ośmiu (!) najwyżej rozstawionych zawodniczek turnieju, pod warunkiem, że znajdują się w TOP 10 rankingu. Dokonały sposób na przyciągnięcie ścisłej czołówki. Agnieszka Radwańska turnieju w Stuttgarcie nigdy nie wygrała, ale, jak wspomina osoba z polskiego świata tenisa, „trochę tych aut dostała”.
W sezonie 2022 samochody przeznaczono dla czterech najwyżej rozstawionych tenisistek. Plus oczywiście główna nagroda – dlatego też Iga Świątek skończyła tamtą edycję imprezy z dwoma samochodami. Była wśród czterech najwyżej rozstawionych tenisistek i wygrała finał.
Czy nadal organizatorzy turnieju stosują jakieś dodatkowe zachęty, nie wiadomo. Historia pokazuje, że nie można tego wykluczyć. Ale nawet jedno auto jako nagroda to też doskonała motywacja do udziału w turnieju – w tym roku do wygrania jest Porsche 911 Carrera S Cabriolet, który kosztuje ponad 800 tys. zł (lub więcej – w zależności od specyfikacji). Taki samochód dorzucony do puli sprawia, że turniej rangi WTA 500 można z pewną przesadą potraktować jako ten z kategorii WTA 1000. Bo oprócz samochodu mistrzyni dostanie też kwotę z „normalnej” puli – w tym roku będzie to ponad 160 tys. euro.
Iga Świątek: Nasze kariery nie są długie
Dla Igi Świątek turniej w Stuttgarcie jest pierwszym rozgrywanym razem z Francisco Roigiem, hiszpańskim trenerem, który przez wiele lat współpracował z Rafaelem Nadalem. Nie był pierwszym trenerem wielkiego hiszpańskiego mistrza, lecz odgrywał bardzo ważną rolę w jego sztabie – pracował m.in. nad kunsztem technicznym swojego rodaka.
Przed pierwszym turniejem Świątek chwaliła pracę z nowym szkoleniowcem, zaznaczając jednak, iż współpracują na razie bardzo krótko (zaczęli na przełomie marca i kwietnia). Interesująco wypowiedziała się na temat zmian trenerów w życiu tenisistek.
– Oczywiście lojalność to bardzo wartościowa cecha, ale w sporcie trzeba reagować, jeśli coś nie funkcjonuje należycie. Nasze kariery nie są długie, nie mamy czasu do stracenia – powiedziała najlepsza polska tenisistka.
W Stuttgarcie Iga Świątek w meczu o ćwierćfinał pokonała Niemkę Laurę Siegemund 6:2, 6:3, by następnie, w piątek, przegrać z 19-letnią Rosjanką Mirrą Andriejewą 6:3, 4:6, 3:6.
Główne wnioski
- Iga Świątek, dwukrotna mistrzyni turnieju WTA 500 w Stuttgarcie, w tym roku odpada w ćwierćfinale. Przegrała z bardzo zdolną Rosjanką Mirrą Andriejewą. Była to dla Polki pierwsza impreza rozegrana wspólnie z nowym trenerem, Hiszpanem Francisco Roigiem.
- Turniej W Stuttgarcie to nietypowa pozycja w kobiecym kalendarzu tenisowym. Wyróżnia się główną nagrodą – sportowym samochodem Porsche oraz tym, że w przeszłości (a może również teraz) takie auta otrzymywało więcej tenisistek niż ta, która wygrała wszystkie mecze. Dlatego też obsada turnieju zawsze była bardzo mocna.
- Przed turniejem w Stuttgarcie, mówiąc o niedawnym rozstaniu z trenerem, Iga Świątek podzieliła się z kibicami przemyśleniem, które dobrze oddaje swego rodzaju „bezwzględność” tenisowego świata. Powiedziała, że chociaż lojalność jest bardzo wartościową cechą, to jednak tenisistki muszą czasem podejmować twarde decyzje, jeśli czują, że nie robią postępów. „Nasze kariery nie są długie, nie ma czasu do stracenia” – powiedziała Polka.



