Kategoria artykułu: Polityka
XYZ Polityki Sezon 1 Odc. 36

Konfederacja chce stawiać warunki kolejnemu rządowi. Wipler: Będę zabiegał o jawność zakupów wojskowych

– Jestem głęboko przekonany, że nie będzie w przyszłym roku rządu, który nie będzie w pełni zależny od Konfederacji – mówi w programie „XYZ Polityki” poseł Przemysław Wipler. Polityk Konfederacji komentuje sytuację na polskiej prawicy oraz tłumaczy, dlaczego jego partia była przeciwko ustawie o SAFE.

Przemysław Wipler

Z tego odcinka dowiesz się…

  1. Jakie warunki przed ewentualnymi koalicjantami już dziś stawia Przemysław Wipler z Konfederacji.
  2. Czy polska prawica jest na kursie polexitowym.
  3. Jak Konfederacja zapatruje się na Przemysława Czarnka jako kandydata PiS na premiera.
Obejrzyj lub posłuchaj
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
00:00

Na weto ustawy o programie SAFE liczyła Konfederacja. Mimo weta rząd i tak wyda pieniądze z unijnego funduszu. Nie skorzystają jednak z niego policja i Straż Graniczna. Mimo że weto nie zablokuje pożyczki, poseł Przemysław Wipler z Konfederacji bronił decyzji prezydenta w programie „XYZ Polityki”.

– Gdyby to była nieistotna kwestia, nie byłoby o nią takiej awantury i nie byłoby tak mocnych słów. „Zakute łby”, „zdrajcy” – a te słowa przecież padały i padają – komentuje Przemysław Wipler.

Konfederacja o SAFE: brak jawności

Polityk dodaje, że fundamentalną kwestią w dyskusji nad SAFE oraz w sprawie zbrojenia polskiej armii jest brak jawności pełnej listy projektów. Gość programu „XYZ Polityki” przyznał, że zapoznał się z listą projektów, jednak nie mógł na jej temat rozmawiać ze współpracownikami.

– Brak jawności oraz idąca za tym nieefektywność, kupowanie sprzętu nieadekwatnego do tego, co wiemy o polu walki cztery lata po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Brak uwzględnienia najbardziej innowacyjnych polskich firm i polskich podmiotów, które chcą dostarczać wojsku różnego rodzaju rozwiązania. Stanęliśmy w sytuacji, w której ktoś postanowił wydać 200 miliardów złotych, 5 proc. polskiego PKB, bez pogłębionej, istotnej debaty, czy te wydatki są zasadne, trafione i potrzebne – uważa poseł Konfederacji.

Przemysław Wipler uważa, że dowódcy mający wpływ na listę projektów, które zostaną zrealizowane w ramach SAFE, działali pod wpływem lobbingu. Dopytywany o dowody i konkretne przykłady, powołał się na własne doświadczenie.

– Ja nie sugeruję, mówię to wprost. To jest dla mnie jasne. Przez siedem czy osiem lat pracowałem jako lobbysta. Wiem, o jakie tutaj chodzi pieniądze, jak ta branża chodzi i działa. Rozmawiałem z moim przyjacielem, pułkownikiem służby kontrwywiadu wojskowego, który powiedział mi, że rekomendacje Agencji Uzbrojenia są jak Yeti. Wszyscy o nich mówią, nikt ich nie wiedział. Ja chciałbym, żebyśmy na Komisji Obrony Narodowej omówili projekt po projekcie – uważa poseł Konfederacji.

Konfederacja postawi warunki

Dopytywany o nazwiska osób, które mogły ulec lobbingowi, sugeruje, że wkrótce będzie to jawne.

– Jak zobaczymy, że kontrakty są podpisywane z konkretnymi podmiotami, będzie to trafiało do opinii publicznej, będziemy też patrzyli na transfery personalne. Będzie klarowne, kto wygrał, kto przegrał, kto za czym chodził. Jestem przekonany, że lista tego, co za ile od kogo kupiliśmy i czy to było racjonalne, będzie listą jawną po kolejnych wyborach parlamentarnych. Sam będę zabiegał o to, żeby jednym z elementów porozumienia koalicyjnego – z kimkolwiek byśmy jako Konfederacja nie mieli go zawrzeć – było wprowadzenie jawności i przywrócenie zakupów w trybie przetargowym przez wojsko – zapowiada Przemysław Wipler.

Sam będę zabiegał o to, żeby jednym z elementów porozumienia koalicyjnego – z kimkolwiek byśmy jako Konfederacja nie mieli go zawrzeć – było wprowadzenie jawności i przywrócenie zakupów w trybie przetargowym przez wojsko.

Polityk Konfederacji uważa, że w najbliższych miesiącach w krajach Europy Zachodniej głos prawicy może wybrzmiewać coraz mocniej. Podobnie w Polsce w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

– Jasne, że fundamentalnie decyzje należą do Polaków. Moja intuicja, doświadczenie polityczne plus obserwacja tego, jak działa obecny rząd sprawiają, że jestem głęboko przekonany, że nie będzie w przyszłym roku rządu, który nie będzie w pełni zależny od Konfederacji. Nie mówię, że rządu, do którego Konfederacja wejdzie, chociaż uważam, że to byłoby rozwiązanie optymalne. Uważam, że nie będzie rządu, który będzie mógł powstać bez co najmniej naszej akceptacji. Nawet gdybyśmy z jakichś powodów mieli do niego nie wchodzić – uważa Przemysław Wipler.

Jestem głęboko przekonany, że nie będzie w przyszłym roku rządu, który nie będzie w pełni zależny od Konfederacji.

Prawica na kursie do Polexitu?

Równolegle na prawicy pojawiają się głosy, że prawa strona sceny politycznej zmierza w kierunku polexitu. Takie wnioski formułują choćby Konrad Szymański, były minister ds. europejskich w rządach PiS, który opublikował głośny tekst w „Rzeczpospolitej” czy szef Klubu Jagiellońskiego Paweł Musiałek.

– Głęboko nie zgadzam się z tezami tekstu Konrada Szymańskiego. Tak samo jak z tym, co robił jako prawa ręka Mateusza Morawieckiego w sprawach Unii Europejskiej. Obecna fala krytyki Unii Europejskiej, np. mechanizmu warunkowości, wynika z rzeczy, na które zgodził się Konrad Szymański reprezentując Mateusza Morawieckiego. To rzeczy fundamentalnie złe dla Polski i Europy. Zwiększają presję odśrodkową, która będzie działała destrukcyjnie na Unię Europejską – ocenia Przemysław Wipler.

W przeszłości hasła polexitu pojawiały się także na sztandarach niektórych polityków Konfederacji.

– Polska prawica wolnościowa i konserwatywna, w której jestem i ta narodowa w chwili obecnej buduje sojusze z partiami w Unii Europejskiej, które chcą głębokich zmian polityki unijnej. Politycy niemieccy i francuscy, z którymi współpracujemy, chcą odrzucenia dotychczasowej polityki migracyjnej Unii Europejskiej. Chcemy zmniejszyć uzależnienie zarówno od Gazpromu, jak i od gazu amerykańskiego, który dostajemy w to miejsce – twierdzi Przemysław Wipler.

Pułapka radykalizmu

Poseł Konfederacji deklaruje, że jego partia przed wyborami nie będzie postulować polexitu ani referendum w tej sprawie.

– Absolutnie nie widzę, żeby to była dobra ścieżka dla Polski, Europy czy Konfederacji. Małe projekty polityczne, które chcą się przebić, wyostrzają czasami nadmiernie swoje hasła polityczne, co jednocześnie utrudnia im utrzymanie się i pójście dalej. Jesteśmy w innym miejscu. Mamy stabilne kilkanaście procent. Musimy przekonać coraz większą liczbę Polaków, że Konfederacja powinna mieć ponad 20 proc. i być czołową siłą na polskiej prawicy oraz partią zmiany systemowej, ustrojowej i gospodarczej w Polsce – uważa polityk Konfederacji.

Absolutnie nie widzę, żeby to była ścieżka dobra dla Polski, Europy czy Konfederacji.

Czarnek kandydatem PiS

Na prawej stronie sceny politycznej konkurencja jest coraz ostrzejsza. Na 1,5 roku przed wyborami kandydatem PiS na premiera został Przemysław Czarnek. Konfederacja krytycznie ocenia ten ruch konkurentów.

– Krytykuje rzeczy, za którymi głosował. Wystawienie go w chwili obecnej jest spaleniem tej kandydatury, co może być jednym z wielu błędów politycznych PiS. Jestem głęboko przekonany, że to Konfederacja powinna zaproponować kandydata na to stanowisko. Zwłaszcza, jeżeli byłaby koalicja trójczłonowa, to premier powinien być z Konfederacji – uważa Przemysław Wipler.

Jestem głęboko przekonany, że to Konfederacja powinna zaproponować kandydata na to stanowisko.

Poseł Konfederacji bierze pod uwagę koalicję z PiS oraz Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Ewentualne działania na kształt paktu senackiego można podejmować – jego zdaniem – nie wcześniej niż w czerwcu 2027 r. Termin wyborów powinien być już wtedy znany, a potencjał każdej z partii powinien być bardziej określony niż obecnie. Zdaniem Przemysława Wiplera konieczny będzie tu udział prezydenta Karola Nawrockiego.

Co dalej z Trybunałem?

W ostatnich dniach sejm wybrał nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Czekają jednak na ruch Pałacu Prezydenckiego. Przemysław Wipler uważa, że prezydent nie powinien przyjmować ślubowania od nowych członków Trybunału.

– Po pierwsze, sędziów wybrano ze złamaniem regulaminu sejmu. Po drugie, popełniono tak szkolne błędy, że aż byłem wstrząśnięty. Prezentując kandydatów, pominięto dwóch (zgłaszanych przez PiS – red.) przy prezentacji sprawozdania komisji, co jest karygodnym błędem konstytucjonalnym. Uważam, że to jest po prostu niekonstytucyjne i to jest wystarczający powód, żeby prezydent odmówił zaprzysiężenia tych nowo wybranych członków Trybunału Konstytucyjnego – twierdzi polityk Konfederacji.

Alienacja rodzicielska i opieka współdzielona

Konfederacja ma projekt ustawy o pieczy współdzielonej. W ubiegłym tygodniu w sejmie dyskutowano o projekcie Konfederacji dotyczącym alienacji rodzicielskiej. Jego celem jest penalizacja alienacji na takiej samej zasadzie, co niepłacenie alimentów.

– Skoro uznajemy, że można karać rodzica, który nie poczuwa się do obowiązku alimentacyjnego, tak samo powinno być symetryczne karanie rodzica, który pozbawia kontaktu z dzieckiem drugiego rodzica – mówi Przemysław Wipler.

Grzywnę miałaby nałożyć policja po stwierdzeniu, że alienacja miała miejsce. Nowy projekt ma dotyczyć współdzielenia opieki nad dziećmi.

– Czyli jeżeli rozpada się małżeństwo i nie ma nadzwyczajnych przeciwwskazań typu rodzina przemocowa i ryzyko krzywdy dla dziecka, to standardem powinna być współdzielona opieka obojga rodziców. Określony czas dziecko spędzałoby z każdym ze swoich rodziców. To oznacza współdzielenie się rodzicielstwem i opieką. Nie byłoby też obowiązku alimentacyjnego, bo to jest wspólny obowiązek i równouprawnienie – dodaje polityk Konfederacji.

Główne wnioski

  1. Przemysław Wipler deklaruje, że jeżeli nowy rząd będzie zależał od Konfederacji, to elementem porozumienia będzie jawność projektów programu SAFE. Poseł Konfederacji jest przekonany, że to od jego partii będzie zależeć kształt rządu po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Nawet jeżeli samej Konfederacji w rządzie nie będzie.
  2. Poseł Konfederacji nie zgadza się z tezami głoszonymi publicznie przez osoby bliskie kręgom PiS, jakoby polska prawica zmierzała ku polexitowi. Zdaniem Przemysława Wiplera polexitowa retoryka nie jest dobra ani dla Polski, ani dla Konfederacji. Takie narracje, według posła, mogą być przyjmowane przez projekty, które tkwią „w pułapce radykalizmu”.
  3. Kandydaturę Przemysława Czarnka na premiera na 1,5 roku przed wyborami Przemysław Wipler uważa za „spaloną”. Zdaniem posła Konfederacji były minister edukacji i nauki jest niewiarygodny w krytyce działań PiS, które firmował będąc w rządzie.