Korea Południowa stawia na Ghanę. Afryka nowym zapleczem jej gospodarki
Korea Południowa szuka miejsca w Afryce. Ghana ma być dla Seulu bramą do regionu, sposobem na ograniczenie zależności od Chin i wsparciem dla firm. Dla Polski to szansa m.in. dla dostawców komponentów, producentów maszyn i sektora zbrojeniowego.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Korea Płd. inwestuje w Afryce.
- Dlaczego Korea Płd. wybrała Ghanę na swój hub przemysłowy.
- Jakie polskie przedsięwzięcia gospodarcze są realizowane w Ghanie i które sektory polskiej gospodarki mogą skorzystać na partnerstwie koreańsko-ghańskim.
Tygrysami gospodarczymi nazywa się państwa azjatyckie, które od lat 60. XX w. osiągnęły dynamiczny rozwój. Ponieważ tygrysy nie żyją w Afryce, w odniesieniu do państw tego kontynentu trafniejsza wydaje się metafora ekonomicznych lwów. Jednym z nich jest Ghana, która zbudowała swój sukces na stabilności polityczno-prawnej, przewidywalności oraz umiejętnym wykorzystaniu surowców. Kraj ten należy też do najmniej skorumpowanych spośród ośmiu największych gospodarek Afryki. Właśnie dlatego Ghana została wybrana na afrykańskiego partnera przez azjatyckiego tygrysa – Koreę Południową.
W 2027 r., z okazji 50-lecia stosunków dyplomatycznych między oboma państwami, w Ghanie – w ramach koreańskich inwestycji – ma powstać fabryka Hyundaia, nowy uniwersytet oraz system irygacji oparty na energii słonecznej. Partnerstwo Korei Płd. i Ghany ma obejmować także AI, energetykę, minerały krytyczne i technologie rolne. Na tej współpracy może skorzystać również Polska, która jest jednym ze strategicznych partnerów gospodarczych Korei Płd.
Tygrys wchodzi na kontynent lwów
Korea Pd. jest 15. gospodarką świata, z PKB na poziomie 1931 mld dolarów. Ma rozwinięty, nowoczesny przemysł wyspecjalizowany m.in. w produkcji półprzewodników, samochodów, statków, broni, elektroniki, ICT, chemikaliów, materiałów zaawansowanych oraz rozwiązań z zakresu zielonej energii. W kraju działają 52 firmy o wartości powyżej 5 mld dolarów. Korea Płd. zajmuje także 6. miejsce wśród największych eksporterów na świecie, z eksportem wartym 721 mld dolarów.
Utrzymanie tej pozycji wymaga stałego doskonalenia produktów oraz rywalizacji z innymi potęgami, zwłaszcza z Chinami. Koreańskie firmy muszą jednocześnie dbać o konkurencyjność cenową, dlatego część produkcji przenoszą za granicę. Pozwala to ograniczyć koszty transportu, ceł i pracy. Siła robocza Korei Płd. wynosi 29,8 mln osób przy populacji liczącej 51,5 mln, co nie wystarcza do obsłużenia pełnej skali produkcji. Dodatkowo miesięczna płaca minimalna wynosi 1100 dolarów i od 2015 r. wzrosła aż o 85 proc.
Utrzymanie wysokiej pozycji koreańskiej gospodarki wymaga też poszukiwania nowych rynków zbytu. Koreańskie firmy prawdopodobnie zbliżyły się do maksymalnych możliwości na rynkach Azji, Ameryki Północnej, Europy i Oceanii. Łącznie przypada na nie eksport o wartości 696 mld dolarów. Ich produkty są natomiast wciąż relatywnie słabo obecne w Afryce. Tu eksport wynosi 13,4 mld dolarów, oraz w Ameryce Południowej, gdzie sięga 11,1 mld dolarów.
Afryka jest przy tym kontynentem o najszybciej rosnącej populacji. W 2024 r. liczba mieszkańców zwiększyła się o 34,3 mln osób. Za wzrostem demograficznym idzie wzrost gospodarczy. W 2025 r. dla całej Afryki wyniósł 4,2 proc. Dlatego kontynent z roku na rok staje się coraz ważniejszym rynkiem zbytu, na którym globalne potęgi muszą mieć swoje przyczółki, jeśli chcą liczyć się w rywalizacji gospodarczej. Znaczenie Afryki wzmacnia także dostęp do większości surowców kluczowych dla przemysłu.
Wejście na rynki afrykańskie jest również elementem rywalizacji z Chinami. Rosnąca potęga Państwa Środka budzi niepokój wśród jego sąsiadów, w tym Korei Południowej. Chiński eksport do Afryki wynosi aż 174 mld dolarów. Chiny realizują też na kontynencie liczne inwestycje i projekty infrastrukturalne.
Ghana jako brama do Afryki
Korea Płd. uznała, że Ghana może być swoistą bramą do Afryki, zwłaszcza jej zachodniej części. Jej podstawowymi atutami są położenie nad Oceanem Atlantyckim, duży port w miejscowości Tema pod stołeczną Akrą oraz dobrze rozwinięte relacje handlowe z innymi krajami kontynentu. 25 proc. ghanijskiej wymiany handlowej dotyczy innych państw afrykańskich, głównie RPA, Burkiny Faso, Ugandy, Wybrzeża Kości Słoniowej, Nigerii, Egiptu i Togo. Kraj należy do regionalnej organizacji gospodarczej ECOWAS. W jego stolicy, Akrze, znajduje się siedziba Sekretariatu Generalnego Afrykańskiej Kontynentalnej Strefy Wolnego Handlu. Ghana posiada też umowę o wolnym handlu z USA i jest członkiem Brytyjskiej Wspólnoty Narodów.
Atrakcyjność inwestycyjna kraju opiera się również na niskich cenach energii (0,13 dolara za kWh), niskich kosztach pracy (średnie miesięczne wynagrodzenie wynosi 185 dolarów) oraz młodym społeczeństwie, kształconym w jednym z najlepszych systemów edukacji w Afryce.
Ghana jest też krajem stabilnym politycznie. Od czasu uzyskania niepodległości w 1957 r. na jej terenie nie doszło do żadnej wojny domowej. W latach 80. rządzący krajem przywódcy wojskowi przeprowadzili reformy gospodarcze rekomendowane przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW). Po ich wdrożeniu zajęli się demokratyzacją kraju, co zwieńczyły wybory prezydenckie w 1992 r. Od tamtej pory kolejne rządy Ghany nie wprowadzają gwałtownych zmian w prawie. To wpływa na stabilność warunków, w jakich działają przedsiębiorcy.
Poziom korupcji w Ghanie jest jednym z najniższych w Afryce. Kraj zajmuje 76. miejsce w światowym rankingu korupcji Transparency International. Na kontynencie lepszy rezultat osiągnęły tylko Botswana, Rwanda, Mauritius, Namibia, Senegal i Benin. Z kolei wśród dziesięciu największych gospodarek kontynentu Ghana jest najmniej skorumpowana ex aequo z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Pod względem standardów znacznie wyprzedzają one takie kraje jak Maroko i Etiopia, nie wspominając już o Kenii, Egipcie czy Nigerii.
Kraj posiada też znaczne zasoby kakao, złota, ropy naftowej, gazu, diamentów, boksytów, manganu, litu i innych minerałów, których znaczenie w światowej gospodarce rośnie. Ghana dysponuje również – ze względu na oceaniczne położenie oraz rzekę i jezioro Wolta – dużymi zasobami wody, kluczowej dla przemysłu i górnictwa.
Powyższe czynniki przekładają się na dobrą kondycję ghanijskiej gospodarki. W 2025 r. PKB Ghany po raz pierwszy przekroczyło 100 mld dolarów, a w 2026 r. może wynieść nawet 140 mld dolarów. Recesja w kraju po raz ostatni miała miejsce w 1983 r. Od tamtej pory wzrost PKB wynosi średnio 5 proc. rocznie. Problemem kraju przez lata była inflacja, która w ciągu ostatnich 40 lat tylko raz wyniosła mniej niż 5 proc. – w 1999 r. Jednak w 2025 r., w wyniku wdrożenia pakietu reform rekomendowanych przez MFW, została ona obniżona z 22 proc. do 5,4 proc.
Co koreańskie inwestycje w Ghanie oznaczają dla Polski?
Polski eksport do Ghany pozostaje niewielki. Wynosi zaledwie 141 mln dolarów rocznie. W jego strukturze towarowej dominują drób i zboże. Może jednak wzrosnąć w najbliższych latach. Szansę dla polskich firm stwarza intensywny rozwój sieci kolejowej w tym kraju. W 2022 r. bydgoska PESA zawarła z rządem Ghany kontrakt na dostawę 10 pociągów. Część z nich już jeździ po ghanijskich torach, a współpraca jest kontynuowana.
Pojawienie się południowokoreańskich inwestycji w Ghanie stwarza szansę na zwiększenie polskiego eksportu do Afryki Zachodniej. Korea Płd. jest bowiem największym inwestorem pozaeuropejskim w Polsce. Jej inwestycje w naszym kraju wynoszą 7,8 mld euro i dotyczą głównie elektroniki użytkowej oraz przemysłu motoryzacyjnego. Od 2022 r. obydwa kraje intensywnie współpracują w sektorze obronnym. Fabryki koreańskich firm mają polskich poddostawców, którzy mogą również stać się dostawcami komponentów do koreańskich produktów wytwarzanych w Ghanie. Współpraca w tym zakresie może trwać aż do momentu powstania sieci wyspecjalizowanych ghanijskich podwykonawców. To zaś może potrwać od kilku do nawet kilkunastu lat.
Ponadto koreańskie inwestycje w technologie rolne, prowadząc do rozwoju ghanijskiego rolnictwa, mogą wygenerować w tym kraju popyt na maszyny rolnicze. Koreańskie firmy wyspecjalizowały się w produkcji ciągników. Rynek ghanijski może być zatem atrakcyjny dla polskich producentów maszyn rolniczych, pod warunkiem, że będą one kompatybilne z koreańskimi ciągnikami. Następnie doświadczenia z rynku ghanijskiego mogą być wykorzystywane na pozostałych rynkach Afryki Zachodniej.
Wykorzystanie szansy, jaką koreańskie projekty stwarzają dla polskich firm, będzie wymagało zwiększenia polskiej obecności dyplomatycznej w Ghanie. Obecnie w tym kraju nie ma ani Ambasady RP, ani Zagranicznego Biura Handlowego PAIH. Ghana jest obsługiwana przez Ambasadę RP w Abudży w Nigerii. W Akrze znajduje się jedynie konsulat honorowy, którym kieruje dr Kofi Asare. Pozytywny grunt pod relacje polsko-ghańskie buduje natomiast Fundacja Omeny Mensah, prowadząc w tym kraju działalność dobroczynną oraz stwarzając ghanijskim artystom możliwość zaprezentowania się w Polsce.
Główne wnioski
- Korea Płd. chce inwestować w Afryce, aby zwiększyć przychody swoich firm, pokonać krajowe ograniczenia produkcyjne, wykorzystać rosnący potencjał afrykańskich rynków i przeciwdziałać chińskim wpływom na kontynencie.
- Korea Płd. wybrała Ghanę na partnera ze względu na jej położenie nad Oceanem Atlantyckim, istotną wymianę handlową z innymi państwami Afryki, liberalną orientację handlową, relatywnie niski poziom korupcji i dobre warunki inwestycyjne.
- Polski eksport do Ghany jest niewielki i obejmuje głównie drób oraz zboże. W 2022 r. PESA zawarła kontrakt na dostawę pociągów do tego kraju. Realizacja koreańskich inwestycji w Ghanie stwarza szansę dla polskich firm, które są poddostawcami komponentów dla koreańskich fabryk w Polsce. Na rynku ghanijskim może też pojawić się zapotrzebowanie na polskie produkty z sektora zbrojeniowego oraz na maszyny rolnicze.
Napisaliśmy o tym, bo uznaliśmy to za ważne i ciekawe. Dla pełnej transparentności informujemy, że fundusz RiO, należący do Omeny Mensah i Rafała Brzoski, prezesa i akcjonariusza InPostu, jest inwestorem w XYZ.