Współpraca z Partnerem

Nowa era inwestycji: jak budować majątek, relacje i kulturę inwestowania

Sprawdź
Kategoria artykułu: Polityka

Krakowskie ostrzeżenie dla koalicji Donalda Tuska? Prawica rośnie w siłę, rząd traci poparcie

Choć nowego prezydenta Krakowa poznamy dopiero w drugiej turze, to już pierwsza dostarczyła niemało informacji o politycznych nastrojach krakowskich wyborców. Nie są to korzystne wnioski dla rządu koalicji 15 października.

Kandydat na prezydenta miasta, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców Łukasz Gibała. Fot. Łukasz Gągulski/PAP

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak rozłożyły się głosy w pierwszej turze krakowskich wyborów.
  2. Którzy wyborcy, według badania exit poll Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, poparli Łukasza Gibałę.
  3. Co wyniki tego badania oznaczają dla rządu.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Do drugiej tury przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa przechodzą Łukasz Gibała i Monika Piątkowska. Bezpartyjnego radnego poparło ponad 93 tys. mieszkańców Krakowa (ponad 36 proc.). Z kolei na senatorkę Koalicji Obywatelskiej – wspieraną przez Polskie Stronnictwo Ludowe – zagłosowało ponad 76,5 tys. wyborców (prawie 30 proc.).

Poza dalszą stawką zostali kolejno: radny Prawa i Sprawiedliwości Michał Drewnicki (ponad 44,7 tys. głosów i 17,5 proc.), radna partii Razem Aleksandra Owca (ponad 17,6 tys. głosów i ponad 6,9 proc.), posłanka Nowej Lewicy Daria Gosek-Popiołek (ponad 12,3 tys. głosów i ponad 4,8 proc.), Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej (ponad 10,5 tys. głosów i ponad 4,1 proc.) oraz Sławomir Pietrzyk z Socjaldemokracji Polskiej (mniej niż 1 tys. głosów i niespełna 0,4 proc.).

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Kraków nowego prezydenta, który zastąpi odwołanego w maju Aleksandra Miszalskiego (KO), pozna w niedzielę 11 października. W pierwszej turze wzięło udział 257246 mieszkańców Krakowa. Do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych to ostatni tak duży sprawdzian wyborczy. W poniedziałek, dzień po pierwszej turze krakowskich wyborów, jasne stało się, że nie dojdzie do referendum w Warszawie.

Co mówi exit poll?

Ogólnopolska Grupa Badawcza, która przygotowywała badania exit poll dla telewizji Polsat News i Newsmax, zapytała krakowskich wyborców również o ich preferencje partyjne oraz o ich wybory związane z polityką ogólnopolską. Warto im się przyjrzeć.

Prezes OGB Łukasz Pawłowski prezentując te dane na antenie Polsatu, przypomniał, przedterminowe wybory na prezydenta Rzeszowa z 2021 r. Ówczesna opozycja – a dzisiejsi rządzący – miała wspólnego kandydata, a jego zwycięstwo określała jako konkretny sygnał przed wyborami parlamentarnymi, które miały odbyć się dwa lata później.

Tym razem do wyborów parlamentarnych został rok. Zdaniem Łukasza Pawłowskiego w niedzielę w Krakowie bardziej zmobilizowany był elektorat prawicowy. Warto tu przypomnieć wynik drugiej tury ubiegłorocznych wyborów prezydenckich. Rafał Trzaskowski w Krakowie zdobył wówczas 62,2 proc. głosów, podczas gdy prezydent Karol Nawrocki zdobył 37,8 proc.

Mobilizacja prawicy

Na przestrzeni roku widać zmianę w nastawieniu aktywnych krakowskich wyborców. Rok temu badani krakowscy wyborcy deklarowali w 23 proc. poglądy lewicowe, w 34,9 proc. centrowe i prawicowe w 33,8 proc.

Po roku wzrosła reprezentacja wyborców deklarujących poglądy prawicowe. Reprezentacje pozostałych poglądów notują spadki. Głosujący w pierwszej turze krakowskich przedterminowych wyborów deklarują w 22 proc. poglądy lewicowe, w 28,2 proc. centrowe i prawicowe w 37,6 proc. Z 8,3 proc. do 12,2 proc. wzrósł odsetek osób, które nie określają się światopoglądowo.

Mobilizacja prawicy była widoczna w trakcie kampanii referendalnej. Aktywni w działaniach na rzecz odwołania prezydenta Miszalskiego byli działacze Konfederacji. Partia nie zaznaczyła jednak swojego udziału w wyborach. Jej niedoszły kandydat, Bartosz Bocheńczak, nie zebrał wymaganej liczby prawidłowych podpisów.

Antyrządowo również po lewej stronie

Antyrządowe nastawienie widać również u wyborców deklarujących poglądy lewicowe. Na kandydatkę partii Razem zagłosowało o ponad 2 pkt proc. więcej wyborców niż na kandydatkę Nowej Lewicy.

To kolejna taka sytuacja w dużych wyborach, w których rywalizują ze sobą reprezentanci obu partii lewicowych, które są w parlamencie. W ubiegłorocznych wyborach prezydenckich Adrian Zandberg miał więcej głosów niż Magdalena Biejat, która zresztą – podobnie jak Daria Gosek-Popiołek – należała wcześniej do partii Razem.

W kontekście elektoratu o poglądach lewicowych warto nadmienić, że najczęstszym wyborem nie była tu żadna z kandydatek partii lewicowych. Wśród wyborców o lewicowych poglądach aż 40,2 proc. poparło Monikę Piątkowską. Na niewiele różniącym się od siebie poziomie są Aleksandra Owca (21 proc.) i Daria Gosek-Popiołek (19,9 proc.). Tuż za nimi jest Łukasz Gibała, którego poparło 17,3 proc. wyborców o poglądach lewicowych.

Koalicja traci

W swoim exit pollu OGB porównała także zmiany w poparciu dla partii politycznych, które zaszły w Krakowie od ostatnich wyborów parlamentarnych. Tamte wybory w Krakowie wygrała KO (34,4 proc.). PiS zgarnęło niewiele ponad ćwierć głosów (25,1 proc.). Dalej w stawce były Trzecia Droga (17,4 proc.), Nowa Lewica (13 proc.) i Konfederacja (7,5 proc.).

Zestawiając tamte wyniki z nowymi sondażami, należy brać pod uwagę zmiany na scenie politycznej. Z PiS wyodrębniło się stowarzyszenie Rozwój Plus, z Konfederacji odszedł Grzegorz Braun ze swoją Konfederacją Korony Polskiej, posłowie partii Razem odeszli z klubu Nowej Lewicy i stworzyli własne koło w Sejmie, a ówczesna Trzecia Droga to obecnie trzy kluby: PSL, Polska 2050 i Unia Centrum. Nowy sondaż OGB wziął pod uwagę te zmiany.

Po trzech latach KO wciąż prowadzi w Krakowie. Gdyby w minioną niedzielę odbyły się tam wybory parlamentarne, partia premiera Donalda Tuska mogłaby tam liczyć nawet na 37,7 proc. Na drugim miejscu w Krakowie pozostaje PiS z 22,5 proc.

Dalej są zmiany. Trzecia w krakowskim sondażu jest Konfederacja (12,8 proc.), która nie miała w tych wyborach kandydata. Na łączne dwucyfrowe poparcie mogłyby liczyć partie lewicowe. Partia Razem mogłaby liczyć na 9,7 proc., a Nowa Lewica na 6,2 proc.

Tylko dwie partie koalicji

Próg wyborczy lokalnie przekracza jeszcze Konfederacja Korony Polskiej (5,3 proc.). Pod symbolicznym progiem są Rozwój Plus (3,1 proc.), Polska 2050 (1,8 proc.) i PSL (0,9 proc.). W pierwszej turze przedterminowych wyborów PSL poparło Monikę Piątkowską. Rozwój Plus i Polska 2050 nie miały w nich swoich kandydatów.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Łączne poparcie głównych partii tworzących trzy lata temu Trzecią Drogę w krakowskim sondażu nie osiąga nawet 3 proc. Gdyby to Kraków decydował o obsadzie Sejmu, to z partii współrządzących próg wyborczy przekroczyłyby jedynie KO i Nowa Lewica. Daleko im jednak do wyniku Rafała Trzaskowskiego z 2025 r. W drugim co do wielkości mieście w Polsce koalicja ponosi więc niemałe straty.

Mimo rosnących notowań szeroko pojmowanej prawicy PiS notuje spadki. I w badaniu partyjnym i w krakowskich wyborach. Michał Drewnicki zanotował najniższy wynik spośród kandydatów tej partii w wyborach na prezydenta Krakowa po 2014 r.

Sygnał ostrzegawczy dla rządu

W ciągu roku w Krakowie spadły notowania rządu. Z ubiegłorocznego badania exit poll OGB wynikało, że rząd jest pozytywnie oceniany przez 34,3 proc. krakowskich wyborców, a negatywnie przez 41,8 proc. Odsetek negatywnych ocen wzrósł. Z najnowszego badania OGB wynika, że wzrósł on do 47 proc.

Przez rok zmieniły się emocje w elektoracie samej koalicji. Exit poll OGB wykazał, że krakowscy wyborcy koalicji podczas wyborów prezydenckich czuli w 25,2 proc. żal i rozczarowanie, w 20,5 proc. apatię i obojętność, a radość i zadowolenie w zaledwie 18,7 proc. Przy okazji krakowskich wyborów taka sama grupa nie czuje pozytywnych emocji, a złość i gniew.

Gibała ze sporym poparciem wyborców Konfederacji

Ogólnopolska Grupa Badawcza przyjrzała się także strukturze wyborców głosujących na Łukasza Gibałę. Krakowski radny ma w politycznym CV choćby Platformę Obywatelską i Ruch Palikota. Od lat jest jednak bezpartyjny.

Łukasz Gibała przyciągnął wyborców różnych partii. Wśród wyborców głosujących na Gibałę aż trzy partie mogłyby liczyć na ponad 20 proc. głosów. 25,2 proc. wyborców Gibały zagłosowałaby dziś na Konfederację, 22,9 proc. na KO, a 21,9 proc. na PiS. W znacznie mniejszym stopniu elektorat Gibały tworzą sympatycy Razem (8,5 proc.), Rozwoju Plus (6,5 proc.), Nowej Lewicy (6,5 proc.), Konfederacji Korony Polskiej (4 proc.), Polski 2050 (3 proc.) i PSL-u (1,5 proc.).

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Na Łukasza Gibałę chętnie głosowali więc wyborcy również tych największych partii, które w krakowskich wyborach miały swoich kandydatów.

OGB sprawdziła także, do kogo trafiły głosy sympatyków Konfederacji, która nie miała własnego kandydata. W dużym stopniu poparli oni Łukasza Gibałę. Zagłosowało na niego 62 proc. krakowskich wyborców deklarujących poparcie dla Konfederacji.

Część jej elektoratu zagłosowała także na innych kandydatów. 19 proc. krakowskich wyborców Konfederacji poparło Michała Klimka z konkurencyjnej Konfederacji Korony Polskiej. Z kolei 14,8 proc. wyborców Konfederacji poparło Michała Drewnickiego a po 2,1 proc. Aleksandrę Owcę i Monikę Piątkowską.

Główne wnioski

  1. W drugiej turze krakowskich wyborów zmierzą się Łukasz Gibała i Monika Piątkowska. Kolejne miejsca w pierwszej turze zajęli Michał Drewnicki, Aleksandra Owca, Daria Gosek-Popiołek, Michał Klimek i Sławomir Pietrzyk.
  2. Spośród wyborców Konfederacji, której kandydat nie wystartował, największa grupa poparła Łukasza Gibałę. Tak wynika z badania exit poll Ogólnopolskiej Grupy Badawczej. W strukturze elektoratu Łukasza Gibały trzy grupy podobnej wielkości tworzą wyborcy sympatyzujący z Konfederacją, KO oraz z PiS.
  3. W ostatnich latach sympatie partyjne oraz polityczne emocje krakowskich wyborców uległy niemałym zmianom. Choć liderem w mieście wciąż jest KO, a PiS osłabło, to jednak coraz silniej wybrzmiewa głos wyborców prawicowych, a negatywne emocje wobec koalicji rosną. Wyborcy o poglądach lewicowych chętniej głosowali na kandydatkę KO niż na reprezentantki Razem i Nowej Lewicy.