Sprawdź relację:
Dzieje się!
Biznes Newsy

Marcin Petrykowski szefem Efigence. „Pracowałem już w dużych korporacjach, teraz działam jako przedsiębiorca”

Były szef Atende oraz dyrektor S&P na Polskę podpisał właśnie umowę, na mocy której fundusz arabskiego Riyad Banku stał się jedynym akcjonariuszem polskiej spółki IT. Dzięki temu Efigence rozwinie skrzydła. Marcin Petrykowski ma już plan: współpraca z właścicielem, rozszerzenie oferty i wyjście za granicę.

Marcin Petrykowski, prezes Efigence, w imieniu funduszu Riyad Fintech Fund, wykupił pozostałe 20 proc. udziałów w spółce. (Fot. Efigence)
Marcin Petrykowski, prezes Efigence, w imieniu funduszu Riyad FinTech Fund wykupił pozostałe 20 proc. akcji w spółce. Dzięki temu arabski fundusz jest już jedynym akcjonariuszem polskiej firmy IT. (Fot. Efigence)

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Kim jest Marcin Petrykowski i gdzie zdobywał doświadczenie menedżerskie.
  2. Co przesądziło o tym, że zdecydował się podjąć wyzwanie w spółce arabskiego właściciela.
  3. Jakie są trzy podstawowe filary nowej strategii Efigence.

Prawie trzy miesiące udało się utrzymać w tajemnicy przed mediami fakt, że na czele Efigence, polskiej spółki technologicznej, stanął Marcin Petrykowski. To doświadczony menedżer sektora finansowego, który przez ostatnie trzy lata kierował giełdową spółką IT. Równocześnie dołączył do zarządu Artegence, agencji marketingowej i spółki zależnej Efigence. Od chwili objęcia tych ról regularnie podróżuje do Arabii Saudyjskiej na spotkania biznesowe.

Kierunek nie jest przypadkowy. Od 2023 r. aż 80 proc. akcji Efigence kontroluje Riyad FinTech Fund, fundusz zależny Riyad Banku, trzeciego pod względem aktywów banku w Arabii Saudyjskiej. Już z nowym prezesem na pokładzie 17 marca fundusz zamknął transakcję odkupu pozostałych 20 proc. akcji polskiej spółki. Wykupił byłych menedżerów Efigence: Andrzeja Szewczyka i Marka Lesiaka. Obaj we wrześniu 2024 r. odeszli z zarządów obu spółek.

Petrykowski kierował biznesem m.in. S&P i Atende

Marcin Petrykowski to postać dobrze znana w sektorze finansowym. Karierę zaczynał w Citi, gdzie odpowiadał za współpracę z instytucjami finansowymi i klientami korporacyjnymi banku w Europie Środkowo-Wschodniej (CEE). Później został dyrektorem wykonawczym w J.P. Morgan w Londynie. Był częścią europejskiego zespołu zarządzającego relacjami banku z największymi globalnymi instytucjami finansowymi. Jednocześnie zajmował stanowisko wicedyrektora polskiego oddziału amerykańskiego banku.

W 2014 r. przeszedł do agencji ratingowej S&P, gdzie był dyrektorem generalnym w Polsce i dyrektorem regionalnym na region CEE. W 2016 r. został dyrektorem zarządzającym biznesem komercyjnym agencji w regionie EMEA, tj. w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Przejmując tę ostatnią funkcję, był pierwszym i do dziś jedynym przedstawicielem CEE, który zaszedł tak wysoko w globalnych strukturach tej korporacji.

Po siedmiu latach w S&P Global stanął na czele Atende, giełdowej spółki IT obsługującej duże przedsiębiorstwa. Wdrożył nową strategię i przyczynił się do rekordowych wyników. W kwietniu 2024 r. rozstał się z firmą. Potem współpracował z funduszami private equity, np. francuskim Vauban Infrastructure Partners. Wszedł też do rad nadzorczych – najpierw do JSC Universal Banku. To drugi bank w Ukrainie i właściciel cyfrowego Monobanku, który wcześniej bezskutecznie próbował wejść do Polski pod marką „Stereo by mono”. Od października menedżer zasiada też w radzie nadzorczej Gremi Media, wydawcy Rzeczpospolitej i Parkietu.

Działa jak startupowiec i przedsiębiorca

Marcin Petrykowski przyznaje, że po odejściu z Atende analizował wiele propozycji zawodowych. Ostatecznie wybierał między międzynarodową rolą w jednym z europejskich banków a stanowiskiem prezesa technologicznej spółki należącej do Saudyjczyków.

– Zdecydowałem się na drugą ofertę z dwóch głównych powodów. Po pierwsze, mam tutaj dużą elastyczność w kształtowaniu strategii i planu rozwoju grupy. Zarząd banku jasno określił, że poszukuje międzynarodowego menedżera z wizją, który zredefiniuje model działania Efigence. Zyskałem znaczną niezależność przy jednoczesnym silnym wsparciu ze strony nowoczesnej ambitnej i nastawionej na transformację technologiczną instytucji. Raportuję bezpośrednio do zarządu banku, otrzymując przy tym mocny mandat zaufania do działania jako przedsiębiorca – wyjaśnia Marcin Petrykowski.

Drugim powodem jest powrót na rynek saudyjski, z którym pierwszy raz menedżer zetknął się jeszcze w S&P Global. Gdy odpowiadał za region EMEA wspierał wejście firmy do tego kraju.

– Już wtedy dostrzegałem ogromny potencjał tej gospodarki oraz jej ambitne plany rozwojowe. Chodzi zarówno o plany określone w rządowym programie Vision 2030, jak i wynikające z coraz aktywniejszej roli, jaką Arabia Saudyjska odgrywa na globalnej scenie gospodarczej, inwestycyjnej i geopolitycznej. W realizacji tych celów Riyad Bank chce odegrać kluczową rolę, m.in. przez mocniejsze wykorzystanie potencjału Efigence – podkreśla Marcin Petrykowski.

Dodaje, że w każdej z instytucji, w której pracował, prędzej czy później zetknął się z ograniczeniami, które zawężały pole dalszego działania.

– Pracowałem już w największych bankach świata i globalnych korporacjach, gdzie procedury i struktury odgrywały kluczowe role. Jednocześnie miałem okazję prowadzić polską spółkę giełdową, która w naturalny sposób podlegała ograniczeniom wynikającym z lokalnego rynku. Teraz szukałem wyzwania, które pozwoli mi tworzyć coś nowego. Ten projekt łączy ducha przedsiębiorczości i transformacji – charakterystycznego dla startupów, z bardzo silnym wsparciem dużego właściciela i wizją budowy innowacyjnego ekosystemu cyfrowego w jednej z większych grup finansowych – zaznacza prezes Efigence.

Efigence współpracuje m.in. z polskimi bankami

Efigence zatrudnia 150 osób i chwali się realizacją łącznie ok. 350 projektów. Wśród jej klientów są głównie banki, np. Alior, BNP Paribas, Pekao, Credit Agricole czy Nest Bank. Dziś polskie instytucje odpowiadają za 70 proc. wszystkich prowadzonych projektów. Instytucja ma za sobą realizacje m.in. w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich czy Wielkiej Brytanii.

– Klienci komunikują się z instytucjami finansowymi przez aplikację lub stronę www. Naszą rolą jest takie zaprojektowanie tych interakcji, aby były przemyślane, wygodne, intuicyjne i maksymalizowały wartość dla instytucji finansowej. Nie tworzymy własnych produktów, lecz świadczymy usługi poprawiające doświadczenie klienta [UX, user experience – red.]. Cały proces może trwać od kilku do kilkunastu miesięcy. Zależy to od skali skomplikowania oraz zakresu prowadzonego projektu – wyjaśnia Marcin Petrykowski.

Obecnie Efigence realizuje kilkanaście projektów. Pozyskiwanie klientów odbywa się zazwyczaj bezpośrednio. Przykład? Doradztwo dla firm, które stawiają na cyfrową transformację i poprawę UX. Istotną rolę odgrywają konferencje branżowe i rekomendacje klientów. Spółka aktywnie uczestniczy również w przetargach. Bierze udział w kilku takich postępowaniach. 

– Teraz naszym celem jest pozyskanie trzech-czterech dużych projektów rocznie, ale moją ambicją jest szybie wyskalowanie działalności i zwiększenie ich liczby – zaznacza Marcin Petrykowski.

Strategia skupi się na trzech obszarach

Nowa strategia Efigence koncentruje się  na trzech obszarach. Pierwszym jest wzmocnienie współpracy z grupą Riyad Banku, tak, by obsługiwać ją w szerszym zakresie niż do tej pory.

– Mamy ogromny potencjał, który nie został w pełni wykorzystany. W nowej strategii Efigence stanie się dostawcą rozwiązań technologicznych dla Riyad Banku. Usługi UX i UI [interfejs użytkownika – red.] będą podstawą oferty, ale to dopiero początek. Budujemy kompetencje, aby dostarczać szerszy pakiet usług wspierających cyfrową transformację grupy. Obecność w Arabii Saudyjskiej otwiera też drogę do ekspansji na inne rynki Bliskiego Wschodu, jak Katar i Bahrajn – tłumaczy Marcin Petrykowski.

Drugim filarem jest rozszerzenie oferty w kierunku rozwiązań opartych na danych, w tym hiperpersonalizacji (odpowiedź na potrzeby klientów, bazując na ich decyzjach, przyzwyczajeniach i preferencjach) usług bankowych z użyciem AI. Docelowo, poprzez jedną ze spółek Riyad Banku, Efigence może także zaoferować usługę banking-as-a-service (BaaS). To model podobny do tego, który rozwija Vodeno założony m.in. przez twórcę Alior Banku, Wojciecha Sobieraja. W marcu Vodeno zostało przejęte przez włoski UniCredit. 

Trzecim kierunkiem jest ekspansja zagraniczna. Firma koncentruje się nie tyle na wejściu na konkretne rynki, co raczej na dostosowaniu usług, by odpowiadały na potrzeby w skali globalnej. Chodzi o usługi bankowe, dla firm e-commerce, ubezpieczeniowych czy z branży embedded finance (oferowanie usług finansowych w tle innego procesu).

Chcemy, by polski rynek był jednym z kilku kluczowych filarów naszej działalności, lecz, by nie ograniczał naszej skali działania. Polska branża fintech od lat wyznacza innowacyjne kierunki w bankowości cyfrowej, a my chcemy wykorzystać te doświadczenia na arenie międzynarodowej. Celem jest transfer know-how i rozwój rozwiązań, które sprawdziły się w Polsce, tak aby wspierać bankowość cyfrową za granicą – wskazuje Marcin Petrykowski.

Jednocześnie Artegence ma umocnić pozycję w segmencie MarTech, czyli technologii wspierających marketing, analizę danych i komunikację. Spółka będzie mocniej wykorzystywana jako platforma rozwoju tej oferty na rynku saudyjskim.

Będzie coraz więcej narzędzi poprawiających UX

Marcin Petrykowski jest przekonany, że jeśli chodzi o UX, nie da się osiągnąć plateau w odpowiedzi na potrzeby klientów. Dlatego, że te ciągle się zmieniają. Jest to szczególnie widoczne w społeczeństwach tak młodych jak Arabia Saudyjska. Tam 30 proc. populacji to osoby poniżej 30. roku życia.

– Ci młodzi, dobrze wykształceni ludzie niezwykle szybko przystosowują się do nowych narzędzi cyfrowych i sposobów działania, np. wykorzystania sztucznej inteligencji. To tworzy nieustanną i rosnącą presję na tradycyjnie konserwatywny rynek bankowy, by błyskawicznie dostosowywać kanały cyfrowe do oczekiwań klientów – tłumaczy Marcin Petrykowski.

Wskazuje, że popularyzacja AI sprawia, że banki wreszcie zaczynają w pełni wykorzystywać ogromne ilości danych o klientach. To także duża przestrzeń do projektowania UX i przede wszystkim ponownego zrozumienia potrzeb klienta.

– Technologia cały czas się rozwija, a jednocześnie np. w bankach rośnie presja na wyniki i sprzedaż wiązaną [cross-selling – red.]. To stanie się jeszcze bardziej widoczne przy spadku stóp procentowych. Wyzwanie polega na tym, że dziś niemal każdy bank korzysta z rozwiązań UX. Dlatego kluczem do przewagi konkurencyjnej staje się szeroki wachlarz rozwiązań technologicznych, wzbogacony o element konsultingowy. To właśnie budowa ekosystemów i usług dodanych będzie kluczowym czynnikiem przyszłego sukcesu – podkreśla Marcin Petrykowski.

Zdaniem eksperta

W user experience wciąż jest wiele do poprawy

Banki z pewnością będą nadal inwestować w user experience, ponieważ to jeden z kluczowych obszarów rywalizacji na rynku. Choć wiele już zostało zrobione, np. wprowadzenie aplikacji mobilnych, bankowości internetowej i integracji z nowymi technologiami – nadal pozostaje wiele do poprawy. Obszary takie jak dostępność usług dla osób z niepełnosprawnościami, większa personalizacja, uproszczone procesy czy bezpieczeństwo użytkowników są wciąż rozwijane. Innowacje takie jak sztuczna inteligencja, analiza danych i automatyzacja mogą przyspieszyć postępy w UX, co sugeruje, że ten obszar będzie w centrum uwagi także w najbliższych latach.

Zdaniem eksperta

Klienci oczekują rozmowy i inteligentnego dialogu

Doświadczenia klienta w bankowości to proces ciągłej ewolucji – zawsze będzie coś do udoskonalenia, ponieważ zmieniają się zarówno technologie, jak i przyzwyczajenia użytkowników. Już od dawna UX jest fundamentem nowoczesnej bankowości – nie tylko chwilową modą, ale podstawą skutecznej obsługi klienta i źródłem przewagi konkurencyjnej. Dziś jednak wkraczamy w nową erę, w której klasyczne interfejsy z przyciskami i menu ustępują miejsca bardziej interaktywnym i konwersacyjnym doświadczeniom. 

Klienci coraz częściej sięgają po narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję, takie jak ChatGPT, Gemini czy Seek, i oczekują bardziej naturalnych, płynnych rozmów. Sam intuicyjny interfejs wkrótce przestanie być wystarczający – AI przyzwyczaja nas do nowego standardu: komunikacji w języku naturalnym, uwzględniającej kontekst i oferującej inteligentne wsparcie. Jestem przekonany, że bankowość stanie się w pełni konwersacyjna w ciągu najbliższych kilku, maksymalnie kilkunastu lat.

Interakcje klientów z bankami coraz częściej będą się odbywać za pośrednictwem inteligentnych asystentów opartych na zaawansowanej AI. Na świecie Bank of America już z powodzeniem wdrożył rozwiązanie Erica, a w Polsce Nest Bank intensywnie rozwija N!Asystenta – pierwszego na rynku, w pełni konwersacyjnego agenta bankowego. To wyraźny sygnał zmian zachodzących na naszych oczach – klienci nie chcą już tylko nawigacji po aplikacji, oczekują rozmowy i inteligentnego dialogu. Technologia pozwala spełnić te oczekiwania w sposób naturalny i płynny. To przyszłość i nowy standard obsługi klienta. 

Główne wnioski

  1. W połowie grudnia na czele Efigence stanął Marcin Petrykowski, były prezes Atende, a wcześniej dyrektor w S&P, JP Morgan i Citi. Jak sam twierdzi, do podjęcia się tego wyzwania zachęciła go duża elastyczność i niezależność, ale też możliwość pracy w Arabii Saudyjskiej, która nie tylko jest szybko rosnącą gospodarką, ale też ma duże ambicje dotyczącego dalszego rozwoju.
  2. 17 marca jako reprezentant Riyad FinTech Fund sfinalizował transakcję odkupienia 20 proc. udziałów w Efigence. W efekcie arabski fundusz stał się jej jedynym akcjonariuszem. Będzie to krok ku znaczącemu wzrostowi skali biznesu dostawcy technologii.
  3. Marcin Petrykowski skompletował zespół doświadczonych menedżerów. Jego plan na rozwój Efigence zakłada mocną współpracę z Riyad Bankiem, rozszerzenie oferty o nowe usługi, ale też wychodzenie na rynki zagraniczne.