Martes Sport rusza na Słowację. Polska sieć wchodzi na trudny rynek
Polska sieć odzieży i sprzętu sportowego przygotowuje się do wejścia na rynek słowacki. Pierwszy sklep ma powstać w centrum handlowym w Nitrze – spółka już szuka kierownika. To kolejny przykład ekspansji rodzimych marek na południe Europy Środkowej.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Gdzie powstanie pierwszy sklep Martes Sport na Słowacji.
- Jak wygląda konkurencja i skala obecności polskich firm na tym rynku.
- Jak słowaccy klienci oceniają ofertę marki w e-commerce.
„Masz sport we krwi, talent handlowy i lubisz prowadzić zespół do zwycięstw? Szukamy dynamicznego lidera do naszego sklepu Martes Sport w Nitrze” – ogłasza się polska sieć na portalu Profesia.sk. Firma podkreśla, że jest jednym z największych sprzedawców sprzętu sportowego w Europie Środkowej. Przedsiębiorstwo z Bielska-Białej działa od ponad 20 lat i oferuje odzież, obuwie oraz sprzęt znanych światowych marek. Pierwszy sklep uruchomiono w 2005 r. w Czeladzi, dziś ma blisko 360 placówek – nie tylko w Polsce, lecz także w Czechach i Rumunii.
Równolegle rozwija e-commerce, obsługując m.in. Niemcy, Austrię, Węgry i Słowację. To właśnie na tym ostatnim rynku wkrótce pojawią się pierwsze sklepy stacjonarne.
Bardzo liczna polska diaspora handlowa
Pierwsza placówka najprawdopodobniej powstanie w galerii Centro Nitra – tam ma pracować poszukiwany kierownik. Nitra, licząca ok. 75 tys. mieszkańców, jest jednym z większych miast Słowacji. W tej samej galerii działają już inne polskie marki, m.in. CCC, Reserved, Sinsay czy Ochnik.
Firma nie ujawnia szczegółów strategii – nie wiadomo, ile sklepów planuje otworzyć ani jakie cele sprzedażowe zakłada. Nie odpowiedziała na pytania redakcji.
Słowacja pozostaje atrakcyjnym kierunkiem ekspansji dla polskich firm – ze względu na bliskość geograficzną i kulturową. To jeden z najbardziej nasyconych polskimi markami rynków w regionie.
Silna konkurencja międzynarodowa i lokalna
Polskie sieci handlowe, zwłaszcza odzieżowe i obuwnicze, od wielu lat oferują swoje produkty klientom na Słowacji. Ich ekspansja za południową granicę zaczęła się już pod koniec XX w. Dzisiaj prawie we wszystkich galeriach i centrach handlowych można znaleźć nie tylko sklepy wspomnianych wyżej marek, ale także Mohito, House, Cropp, Cocodrillo, 4F czy Wittchen. Są tam również salony jubilerskie Apart i placówki przejętego przez polską Itakę biura podróży Čedok. Słowacy kupują meble w sklepach Black Red White, tankują samochody na stacjach Orlenu i ćwiczą w siłowniach MultiSport. Ponadto od lat korzystają też z usług mBanku – którego wejście na Słowację było prawdziwą rewolucją dla tamtejszego rynku finansowego – oraz Allegro.
W marcu zeszłego roku swój pierwszy sklep po tamtej stronie Tatr otworzyła długo wyczekiwana przez Słowaków Biedronka. Dziś ma ich tam już 15. Kilka miesięcy później dołączył również Smyk, który swój pierwszy sklep z artykułami dla dzieci na Słowacji uruchomił w centrum Bory Mall w Bratysławie.
Zdaniem eksperta
Słowacja to świetny kierunek ekspansji
Po pierwsze, Czechy i Słowacja – co może zaskakiwać – historycznie stanowiły łącznie rynek mniej więcej dwukrotnie większy niż rynek polski. Tam zawsze znacznie więcej osób uprawiało różne sporty, czemu sprzyja m.in. większy udział terenów górskich. Czesi i Słowacy mają po prostu sport we krwi.
Po drugie, rodzime słowackie firmy najwyraźniej przespały moment wejścia w erę cyfrową i przez to zostały nieco w tyle. Z kolei polskie firmy poszły z duchem czasu i się unowocześniły. To dziś ich przewaga, z której zresztą umiejętnie korzystają na rynku słowackim.
Martes Sport wkracza na bardzo konkurencyjny rynek. Na Słowacji działają silne międzynarodowe sieci Decathlon i Intersport, austriacki Hervis oraz duża czesko-słowacka sieć Sportisimo. Oprócz tego są również lokalne marki, takie jak Sport Vision, EXIsport czy inSPORTline. Niewątpliwie konkurentem Martes Sport będzie tam również wspomniany wyżej 4F.
Atrakcyjne ceny, ale i kłopoty ze zwrotami
Sprawdziliśmy, jak Martes Sport postrzegają słowaccy klienci, którzy znają markę z kanału e-commerce. Oto wybrane opinie z Heureka.sk – największej słowackiej platformy porównywania cen i recenzji sklepów:
- Andrea (24 listopada 2025 r.): „Pierwsze zakupy w Martessport.eu przebiegły sprawnie. Płatność kartą bez problemów, szybka dostawa. Jestem zadowolona z jakości produktów. Na pewno wrócę. Brakuje mi tylko opcji dostawy przez Pocztę Słowacką.”
- Anna (9 lutego 2026 r.): „Bardzo dobra cena, szybka dostawa do Packeta Box. Towar w idealnym stanie. Zamówię ponownie.”
- Viktor Gafrik (opinia z 29 grudnia 2025 r.): „Problemy zaczynają się, gdy zamówisz niewłaściwy rozmiar... Musisz zwracać towar według wcześniej ustalonego systemu, a do tego komunikacja kuleje… Nie masz pewności, kiedy odzyskasz pieniądze, ponieważ nie wysyłają potwierdzenia, że towar został dostarczony. A jeśli chcesz inny rozmiar, zostaje ci tylko ponowne zamówienie produktu, jakby wymiana nie była prostszym rozwiązaniem… chore.”
Główne wnioski
- Martes Sport planuje otwarcie pierwszego sklepu stacjonarnego na Słowacji. Firma z Bielska-Białej ma ok. 360 placówek – głównie w Polsce, ale także w Czechach i Rumunii – i już szuka kierownika dla punktu, który ma powstać w galerii Centro Nitra.
- Słowacja to jeden z najbardziej nasyconych polskimi markami rynków w regionie. Sprzyjają temu bliskość geograficzna i podobieństwa konsumenckie. Słowacy kupują m.in. w Reserved, CCC, Cocodrillo, 4F, Wittchen czy Black Red White, a także korzystają z usług mBanku, Orlenu i programu MultiSport.
- Marka jest już na tym rynku rozpoznawalna dzięki sprzedaży online. Opinie użytkowników serwisu Heureka.sk są jednak mieszane – klienci chwalą ceny i jakość produktów, ale wskazują na problemy z obsługą posprzedażową i zwrotami.