Mbappé inwestuje i przegrywa. Courtois buduje spokojnie i zyskuje
Inwestycja Kyliana Mbappé w SM Caen miała być przełomem, a stała się źródłem chaosu i krytyki. W tym samym czasie Thibaut Courtois rozwija swój projekt w Le Mans w sposób, który budzi zaufanie i przynosi pierwsze efekty. Dwa podejścia, dwa różne rezultaty.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego inwestycja Kyliana Mbappé w SM Caen spotkała się z ostrą krytyką kibiców.
- Co sprawia, że zaangażowanie Thibauta Courtoisa w Le Mans FC budzi optymizm.
- Z cienia jakiego sportu próbuje wyjść projekt piłkarski w Le Mans.
Kylian Mbappé, jedna z największych gwiazd światowego futbolu, w 2024 r. podjął nietypową decyzję inwestycyjną, wpisując się w szerszy trend zaangażowania piłkarzy w działalność właścicielską. Francuz nabył większościowy pakiet udziałów w drugoligowym SM Caen. Projekt ten nie przyniósł jednak oczekiwanych rezultatów sportowych ani organizacyjnych.
Z relacji francuskich mediów wynika, że kapitan reprezentacji Francji i zawodnik Realu Madryt przeznaczył na tę transakcję około 20 mln euro. Przejęcie kontroli nad klubem z Normandii zostało uznane za ewenement – rzadko spotyka się bowiem sytuację, w której 25-letni aktywny piłkarz staje się właścicielem profesjonalnego klubu.
Monaco zamiast Caen i burza
W debacie publicznej we Francji pojawiały się interpretacje, że inwestycja Mbappé ma wymiar sentymentalny. Kilkanaście lat wcześniej, na początku kariery, zawodnik miał kontakt z Caen – trenował tam i uczestniczył w lokalnych rozgrywkach młodzieżowych. Ostatecznie wybrał jednak ścieżkę rozwoju w AS Monaco. W 2012 r. formalne przejście do Caen było niemożliwe ze względu na regulacje – zawodnik poniżej 14. roku życia nie może być związany z klubem oddalonym o ponad 50 km od miejsca zamieszkania.
Po przejęciu udziałów Mbappé wdrożył serię szybkich zmian organizacyjnych. Kluczową decyzją było zwolnienie trenera Nicolasa Seube – postaci silnie zakorzenionej w historii klubu. Ruch ten spotkał się z negatywną reakcją opinii publicznej i kibiców.
Nowy właściciel obsadził kluczowe stanowiska osobami ze swojego najbliższego otoczenia, co z perspektywy zarządczej oznaczało próbę szybkiej konsolidacji kontroli, ale jednocześnie ograniczyło percepcję transparentności i niezależności struktur. W efekcie część środowiska kibicowskiego odebrała te działania jako odejście od dotychczasowej tożsamości klubu.
Funkcję prezesa powierzono Ziadowi Hammoudowi – osobie z najbliższego otoczenia piłkarza. Istotną, choć nieformalną rolę w strukturze decyzyjnej zaczęła odgrywać również matka Mbappé, Fayza Lamari, postrzegana jako jedna z kluczowych postaci wpływających na kierunek zmian w klubie.
Stanowisko dyrektora sportowego objął natomiast Reda Hammache, dobrze znany Mbappé z wcześniejszej współpracy. Jako skaut AS Monaco odegrał on istotną rolę w procesie transferowym, który zapoczątkował profesjonalną karierę zawodnika w klubie z Księstwa.
– Informacja była szeroko komentowana, jednak niemal natychmiast pojawiło się pytanie o rzeczywisty zakres wpływu Mbappé na zarządzanie klubem. Należy pamiętać, że działa on w ramach funduszu inwestycyjnego, w którym uczestniczą także inni partnerzy. Możliwe więc, że jego rola ma w dużej mierze charakter wizerunkowy i służy przyciągnięciu uwagi mediów – mówi Michał Bojanowski, ekspert ds. francuskiej piłki, współpracujący z CANAL+ Sport.
Epizod z Baltazarem
29 grudnia 2025 r. stanowisko trenera SM Caen objął Bruno Baltazar, wcześniej związany m.in. z Radomiakiem. Jego kadencja okazała się jednak bardzo krótka – zakończyła się już w połowie lutego. Bilans sportowy zespołu w tym okresie był jednoznacznie negatywny: siedem meczów, siedem porażek i jeden strzelony gol. Rezultaty te przesądziły o szybkim zakończeniu współpracy.
Caen pierwszy raz w Championnat National
Następcą Brunona Baltazara został Michel Der Zakarian. Początkowo zespół zanotował umiarkowanie pozytywny impuls – zdobył cztery punkty w dwóch spotkaniach. Trend ten nie utrzymał się jednak w kolejnych tygodniach. W obliczu pogarszających się wyników szkoleniowiec nie był w stanie ustabilizować sytuacji sportowej drużyny.
Kluczowym momentem okazała się porażka z FC Martigues – bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Wynik tego spotkania w praktyce przesądził o degradacji Caen do Championnat National.
Po spadku Michel Der Zakarian zakończył pracę w klubie, a projekt sportowy znalazł się w fazie wyraźnej stagnacji. Obecnie Caen funkcjonuje jako zespół środka tabeli na trzecim poziomie rozgrywkowym. Perspektywa szybkiego powrotu do Ligue 2 wydaje się ograniczona.
Warto podkreślić, że jest to pierwsza obecność klubu z Normandii w Championnat National od około czterdziestu lat. W przeszłości barwy Caen reprezentował m.in. N’Golo Kanté – późniejszy mistrz świata i kluczowy zawodnik reprezentacji Francji.
Po spadku z Ligue 2 stanowisko publicznie zajęła Fayza Lamari, matka Kyliana Mbappé. W rozmowie z „Ici Normandie” broniła decyzji inwestycyjnych syna. Podkreśliła, że projekt był finansowany z prywatnych środków oraz realizowany w warunkach ograniczonego zainteresowania ze strony innych inwestorów. Zwróciła również uwagę na presję medialną i społeczną towarzyszącą przedsięwzięciu.
Jak wynika z jej wypowiedzi, rozważano nawet wycofanie się z projektu, jednak ostatecznie zdecydowano się na jego kontynuację. Deklarowanym celem pozostaje utrzymanie zaangażowania przy jednoczesnym zachowaniu przyjętych założeń i wartości.
Inny model: projekt Courtois
Równolegle inwestycję we francuski futbol zrealizował Thibaut Courtois, klubowy kolega Mbappé z Realu Madryt. Projekt belgijskiego bramkarza oceniany jest – na obecnym etapie – wyraźnie bardziej pozytywnie. Opiera się na stabilnym zarządzaniu, długoterminowym planie sportowym oraz współpracy z lokalnym środowiskiem piłkarskim. W odróżnieniu od sytuacji w Caen, gdzie szybkie zmiany personalne wywołały napięcia, inicjatywa związana z Le Mans spotkała się z bardziej przychylnym odbiorem.
Kilka miesięcy temu Le Mans FC poinformowało o przejęciu większościowego pakietu akcji przez brazylijski fundusz inwestycyjny OutField. W gronie udziałowców znalazł się również Thibaut Courtois. Z komunikatu klubu wynika, że celem transakcji jest przyspieszenie rozwoju organizacyjnego i sportowego poprzez wzmocnienie zaplecza kapitałowego oraz współpracę ze strategicznymi partnerami.
Courtois uczestniczy w projekcie za pośrednictwem NxtPlay Capital, wnosząc kompetencje w obszarze sportowym i medialnym. Inwestycja wpisuje się w szerszy proces budowy zdywersyfikowanego akcjonariatu.
Warto odnotować, że już latem 2025 r. w Le Mans FC zaangażowali się także przedstawiciele innych dyscyplin – m.in. Novak Đoković, Felipe Massa oraz Kevin Magnussen. Obecność Courtois wzmacnia komponent piłkarski projektu i uzupełnia strukturę inwestorską o doświadczenie z najwyższego poziomu futbolu.
Le Mans FC osiąga solidne wyniki w Ligue 2, mimo że występuje w roli beniaminka. Zespół utrzymuje się w czołówce tabeli i pozostaje w grze o awans. Zgodnie z regulaminem rozgrywek, dwa najlepsze kluby uzyskują bezpośrednią promocję do Ligue 1, natomiast drużyna z trzeciego miejsca uczestniczy w barażach. Jej rywalem zostaje zwycięzca dwustopniowej rywalizacji między zespołami z miejsc czwartego i piątego. Następnie triumfator tej ścieżki mierzy się z trzecią drużyną od końca Ligue 1 o miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Nie tylko motosport
Inwestorzy związani z Le Mans FC realizują jasno określony cel wizerunkowy. Chodzi o poszerzenie skojarzeń związanych z miastem, dotychczas dominująco identyfikowanym z wyścigiem 24h Le Mans, o silny komponent piłkarski. Klub, funkcjonujący od 1985 r., posiada ograniczony, lecz istotny dorobek sportowy, obejmujący m.in. występy w Ligue 1 w pierwszej dekadzie XXI w. oraz półfinał Coupe de France w sezonie 1998/99.
Wyścig 24h Le Mans odegrał również rolę kulturową, stając się inspiracją dla produkcji filmowych. Obraz „Le Mans ’66” (oryg. „Ford v Ferrari”, 2019) przedstawia rywalizację Forda i Ferrari podczas edycji z 1966 r. Film, nagrodzony Oscarem, przyczynił się do globalnej popularyzacji tego wydarzenia. Istotą wyścigu pozostaje przejechanie możliwie największej liczby okrążeń – każde o długości około 13,6 km – w ciągu 24 godzin.
Ostateczna ocena trwałości obu projektów będzie możliwa dopiero w dłuższym horyzoncie czasowym. Już teraz widać jednak wyraźny trend: rosnąca liczba aktywnych i byłych piłkarzy angażuje się kapitałowo w kluby. Traktują to jako element strategii zawodowej po zakończeniu kariery sportowej.
Główne wnioski
- Przejęcie udziałów w SM Caen przez Kyliana Mbappé uruchomiło serię głębokich zmian organizacyjnych, które szybko wywołały kontrowersje. Jedną z pierwszych decyzji było zwolnienie trenera Nicolasa Seube – postaci silnie zakorzenionej w historii klubu i darzonej dużym szacunkiem przez kibiców. Ruch ten został odebrany jako symboliczny brak ciągłości i wrażliwości na tożsamość instytucji. Równolegle nowy właściciel zaczął obsadzać kluczowe stanowiska osobami ze swojego najbliższego otoczenia. Funkcję prezesa objął Ziad Hammoud, a istotny wpływ na funkcjonowanie klubu zyskała Fayza Lamari. Dyrektorem sportowym został Reda Hammache, wcześniej związany z AS Monaco.
- Problemy pogłębiły decyzje szkoleniowe. Pod koniec 2025 r. stanowisko trenera objął Bruno Baltazar, którego kadencja okazała się krótkotrwała. Jego następca, Michel Der Zakarian, nie zdołał odwrócić negatywnego trendu sportowego. Punktem zwrotnym była porażka z FC Martigues – bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie – która przesądziła o spadku do Championnat National. W efekcie projekt Mbappé został oceniony jako niestabilny: łączył szybkie, personalne decyzje z brakiem widocznej, spójnej strategii. Skala krytyki była tym większa, że klub z Normandii po raz pierwszy od około czterdziestu lat znalazł się na trzecim poziomie rozgrywkowym.
- Na tym tle inwestycja Thibauta Courtoisa w Le Mans FC prezentuje się jako projekt o odmiennej logice zarządzania. Belgijski bramkarz przyjął podejście ewolucyjne, zakładające stabilność organizacyjną, stopniowy rozwój sportowy oraz współpracę z lokalnym środowiskiem. Brak gwałtownych zmian kadrowych ograniczył napięcia społeczne i sprzyjał budowaniu zaufania wśród kibiców. Dodatkowo pozytywny odbiór wzmacniają wyniki sportowe – Le Mans, jako beniaminek Ligue 2, utrzymuje się w czołówce tabeli i pozostaje w grze o awans.