Kategorie artykułu: Biznes Świat Technologia

Netflix zarabia krocie. Jak długo na subskrypcję pracują Polacy, Norwegowie i Tutsi

325 milionów abonentów Netfliksa wywindowało zeszłoroczne wyniki finansowe platformy do rekordowego poziomu. Firma zapowiada, że w tym roku osiągnie jeszcze lepsze rezultaty. Na zyski streamingowego giganta składają się klienci z wielu państw świata, którzy płacą bardzo różne stawki. Jedni na miesięczną opłatę pracują niespełna pół godziny, inni – kilka dni.

Najnowsze wyniki finansowe Netfliksa zaskoczyły rynek. Zarówno przychody, jak i zyski streamingowego giganta okazały się wyższe, niż szacowali analitycy. Fot. Gettyimages

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego najnowsze wyniki finansowe Netfliksa były miłą niespodzianką dla rynku, a mimo to kurs spółki spadł.
  2. Jak bardzo różnią się opłaty miesięczne za korzystanie z usług streamingowej platformy w różnych krajach świata.
  3. Jak długo na opłacenie abonamentu Netfliksa musi pracować statystyczny Kowalski, Müller, Smith czy Ede.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Najnowsze wyniki finansowe Netfliksa miło zaskoczyły rynek. Zarówno przychody, jak i zyski streamingowego giganta okazały się wyższe, niż szacowali analitycy. Kwartalna sprzedaż po raz pierwszy w historii przebiła poziom 12 mld dolarów. Wyniosła 12,05 mld dolarów, podczas gdy rynkowy konsensus mówił o 11,97 mld dolarów.

Zysk netto sięgnął zaś 2,42 mld dolarów, czyli 56 centów na akcję. Analitycy i tu nie doszacowali, choć w mniejszym stopniu. Spodziewali się bowiem, że zarobek na każdą akcję będzie o 1 cent niższy.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Prognozy w górę...

W efekcie Netflix zamknął 2025 r. z przychodami o ponad 16 proc. wyższymi niż rok wcześniej. Jego czysty zysk wzrósł zaś o prawie 37 proc. Sprzedaż wyniosła 45,2 mld dolarów. Była zatem zgodna ze skorygowaną w połowie zeszłego roku prognozą koncernu. Po opublikowaniu wyników półrocznych Netflix podniósł bowiem swoje przewidywania dotyczące przychodów z 43,5-44,5 mld dolarów do przedziału 44,8-45,2 mld dolarów.

I tym razem firma podała swoje prognozy. Zarząd spodziewa się, że w 2026 r. sprzedaż wyniesie 50,7-51,7 mld dolarów. Ten wzrost o 12,2-14,4 proc. Netflix ma osiągnąć głównie dzięki trzem czynnikom. Pierwszym z nich jest poszerzenie bazy abonentów. W minionym roku ich liczba wzrosła o około 8 proc., z 301,6 mln do ponad 325 mln. Jakiego skoku firma spodziewa się w tym roku – nie podano. Drugim czynnikiem mają być podwyżki cen – tu również bez konkretów – a trzecim podwojenie, w stosunku do poziomu z 2025 r., przychodów reklamowych.

...wydatki również

Jednocześnie platforma ogłosiła, że zamierza o około jedną dziesiątą zwiększyć – w porównaniu z 2025 r. – wydatki na produkcję filmów i seriali. Oznacza to, że budżet na ten cel może się zbliżyć nawet do 20 mld dolarów (w poprzednim roku było to prawie 18 mld dolarów). Przypomnijmy, że niemałe wydatki czekają Netfliksa również w związku z planowanym przejęciem Warner Bros. Cena ma wynieść 27,75 dolara za każdą akcję spółki, czyli łącznie około 87 mld dolarów. We wtorek Netflix oświadczył, że całą sumę zamierza zapłacić gotówką (wcześniej deklarował, że na jej część zaciągnie kredyt).

Spodziewany wzrost wydatków sprawił, że inwestorzy podeszli do zapowiedzi firmy z pewną rezerwą. Z pewnością rozczarowała ich jednak prognoza dotycząca zysku netto, jakiego spółka oczekuje w bieżącym kwartale. Miałby on wynieść 76 centów na akcję, podczas gdy inwestorzy liczyli na 82 centy. Te rozbieżności spowodowały spadek kursu akcji o około 5 proc.

Oczywiście na zyski platformy składają się wszyscy jej abonenci. Okazuje się, że kwoty, jakie płacą w różnych krajach, w ogromnym stopniu się od siebie różnią – w skrajnych przypadkach niemal dziesięciokrotnie.

Abonament od 2,8 do ponad 25 dolarów

Jesienią zeszłego roku serwis analityczny Cloudwards opublikował raport na ten temat. Porównał wysokość opłat, jakie Netflix pobiera za swoje usługi w 100 krajach na całym świecie. Policzył jednak także, jak długo przeciętny mieszkaniec każdego z tych państw musi pracować, aby opłacić miesięczny abonament. Tu zaskoczeń jest jeszcze więcej.

Zacznijmy od Polski. Autorzy raportu przyjęli, że średnie miesięczne wynagrodzenie wynosi u nas równowartość prawie 1,29 tys. dolarów (była to wtedy równowartość około 4,7 tys. zł). Opłata za standardowy pakiet Netfliksa to 49 zł (13,06 dolara). Aby opłacić taki rachunek, statystyczny Kowalski musi więc pracować dokładnie 1 godzinę i 47 minut. Na pakiet podstawowy wystarczy 1 godzina i 12 minut pracy, ale pakiet premium wymaga ponad dwa razy dłuższego czasu – dokładniej 2 godziny i 26 minut.

Polska – zarówno pod względem stawek, jak i czasu pracy potrzebnego, by je opłacić – plasuje się mniej więcej w środku światowej stawki. Irlandczycy za standardowy pakiet płacą ponad 19,4 dolara, Duńczycy – 20,3 dolara, a Szwajcarzy prawie dwa razy więcej niż my – ponad 25,7 dolara. Na drugim biegunie są niektórzy mieszkańcy Azji i Afryki. W Indiach taka opłata wynosi tylko 5,7 dolara, w Egipcie – 3,5 dolara, a w Pakistanie – zaledwie 2,8 dolara.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny
Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Nie oznacza to jednak, że Helweci na miesięczną opłatę streamingową muszą pracować znacznie dłużej niż my, a Pendżabczycy, Sindhowie czy Pasztuni – znacznie krócej. Jest dokładnie odwrotnie.

Minuty lub dni pracy

Wysoka średnia płaca i atrakcyjna cena (niższa niż w Polsce) powodują, że na opłatę za Netfliksa najkrócej pracują Norwegowie. Statystyczny Olsen na standardowy pakiet jest w stanie zarobić w ciągu zaledwie 24 minut. Przeciętny Luksemburczyk na analogiczną opłatę pracuje 26 minut, a Islandczyk – pół godziny.

Mniej niż godzinę na tego typu pakiet Netfliksa pracuje się w większości państw Europy Zachodniej, w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Australii. Mniej więcej tyle samo czasu co Polacy na standardową opłatę pracują również Turcy, Bułgarzy, Rumuni czy Słowacy.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny
Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

W Europie najbardziej pracochłonne pakiety Netfliksa mają Węgrzy (2 godziny 50 minut), Albańczycy (3,5 godziny) i Mołdawianie (prawie 6 godzin). To jednak nic w porównaniu z tym, jak długo na możliwość korzystania z usług platformy muszą harować mieszkańcy niektórych państw Afryki. W Nigrze i Zimbabwe taka przyjemność jest warta tyle, co zarobek za jeden dzień i sześć godzin pracy, a w Etiopii – ponad dwa dni.

Rekord w tej dziedzinie należy jednak do Rwandy. Mieszkający tam przeciętni przedstawiciele Tutsi i Hutu na abonament Netfliksa w wersji standard muszą pracować ponad cztery dni. Warto dodać, że w każdym z tych państw miesięczna opłata za dostęp do usług platformy to równowartość 7,99 dolara.

Główne wnioski

  1. Netflix osiąga rekordowe wyniki finansowe. W ostatnim kwartale 2025 r. przychody streamingowego giganta po raz pierwszy w historii przekroczyły 12,05 mld dolarów. Miniony rok zakończył się rekordami zarówno jeśli chodzi o sprzedaż, jak i zysk. Prognozy na 2026 r. wskazują na dalszy wzrost dzięki zwiększeniu liczby abonentów, podwyżkom cen i wzrostowi przychodów reklamowych.
  2. Ceny abonamentów Netflix w różnych krajach znacznie się różnią. Najwyższe stawki obowiązują w najwyżej rozwiniętych krajach Europy Zachodniej. Szwajcarzy za dostęp do platformy płacą prawie dwa razy tyle, co Polacy. W niektórych krajach Azji abonament jest jednak kilka razy mniejszy niż u nas.
  3. Przystępność Netfliksa nie zależy wyłącznie od ceny. Wysokość abonamentu bywa odwrotnie proporcjonalna do tego, jak długo trzeba na niego pracować. W Norwegii, czy Islandii – wystarczy niespełna pół godziny. W Afryce jest to często kilkanaście godzin. W Rwandzie standardowy abonament Netfliksa to równowartość kilku dniówek.