„New York Times": Trump buduje międzynarodową koalicję przeciw kartelom
Prezydent USA Donald Trump ogłosił powstanie międzynarodowej koalicji mającej zwalczać kartele narkotykowe w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach. Do inicjatywy dołączyło już 17 państw, a Waszyngton zapowiada rozszerzenie operacji wojskowych przeciw zorganizowanej przestępczości.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Na czym polega nowa koalicja przeciw kartelom narkotykowym, którą ogłosił prezydent USA.
- Jakie działania militarne prowadzą już Stany Zjednoczone w Ameryce Łacińskiej.
- Dlaczego zmieniające się priorytety strategiczne USA mogą mieć znaczenie także dla Europy.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił powstanie nowej inicjatywy bezpieczeństwa w regionie obu Ameryk. Chodzi o Americas Counter Cartel Coalition, czyli koalicję państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów, której celem jest walka z kartelami narkotykowymi – informuje dziennik „New York Times”. Informację przekazano podczas szczytu Shield of the Americas, który odbył się w sobotę w ośrodku Trump National Doral Miami na Florydzie. W spotkaniu uczestniczyli przywódcy państw regionu oraz wysocy przedstawiciele administracji USA.
Trump zapowiedział, że nowa inicjatywa będzie wykorzystywać środki militarne do walki z przestępczością narkotykową. Jak stwierdził, jej celem jest „wykorzenienie karteli przestępczych, które nękają nasz region”. Amerykański prezydent podkreślił, że siły zbrojne USA już prowadzą operacje przeciw przemytnikom, a działania mogą zostać rozszerzone. Zwrócił się także do przywódców regionu o wsparcie.
– Potrzebujemy waszej pomocy – powiedzcie nam tylko, gdzie oni są – zaapelował Donald Trump do sojuszników.
Koalicja obejmuje już 17 państw regionu
Według administracji USA do koalicji dołączyło już 17 państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów. W szczycie na Florydzie uczestniczyli przedstawiciele 12 krajów regionu. Wśród nich znaleźli się m.in. prezydent Argentyny Javier Milei oraz prezydent Salwadoru Nayib Bukele, uznawani za jednych z najbliższych sojuszników Trumpa w regionie. W spotkaniu uczestniczyli także przywódcy Boliwii, Kostaryki, Chile, Dominikany, Ekwadoru, Gujany, Hondurasu, Panamy, Paragwaju oraz Trynidadu i Tobago. Część państw należących do koalicji – w tym Bahamy, Belize, Gwatemala, Jamajka i Peru – nie była reprezentowana podczas wydarzenia, choć wcześniej zadeklarowała udział w inicjatywie.
W spotkaniu uczestniczyli najważniejsi członkowie administracji USA
W szczycie uczestniczyli również kluczowi przedstawiciele administracji Trumpa. Na Florydzie pojawili się m.in. sekretarz stanu Marco Rubio, sekretarz obrony Pete Hegseth, sekretarz skarbu Scott Bessent oraz sekretarz handlu Howard Lutnick.
Obecny był także Stephen Miller, zastępca szefa personelu Białego Domu ds. polityki oraz doradca ds. bezpieczeństwa wewnętrznego. W spotkaniu uczestniczyła również była sekretarz bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem, która została specjalnym wysłannikiem na szczyt. Podczas lunchu dla przywódców Noem podziękowała Trumpowi za powierzenie nowej roli. Podkreśliła, że skoro bezpieczeństwo granic USA zostało wzmocnione, administracja chce teraz skupić się na współpracy z państwami regionu.
USA zwiększają aktywność militarną w regionie
Administracja Trumpa już wcześniej zwiększyła zaangażowanie wojskowe w regionie. Według amerykańskich urzędników skala działań militarnych USA w Ameryce Łacińskiej jest największa od dekad. Władze Stanów Zjednoczonych uznały ponad tuzin organizacji przestępczych z regionu za zagraniczne organizacje terrorystyczne, przy czym większość tych decyzji zapadła podczas drugiej kadencji Trumpa. W ciągu ostatniego roku amerykańskie siły zbrojne przeprowadziły 44 ataki na jednostki pływające na Morzu Karaibskim i wschodnim Pacyfiku, które według administracji USA przewoziły narkotyki. Według dostępnych danych w wyniku tych operacji zginęło około 150 osób. Część ekspertów prawnych twierdzi jednak, że atakowanie cywilnych jednostek podejrzanych o przemyt może być niezgodne z prawem międzynarodowym.
Operacje przeciw kartelom w Ameryce Łacińskiej
W styczniu wojsko USA przeprowadziło operację w Caracas. W jej wyniku odsunięty od władzy został prezydent Wenezueli Nicolás Maduro. Maduro został następnie oskarżony w amerykańskim sądzie federalnym o udział w handlu narkotykami. W lutym amerykański wywiad pomógł władzom Meksyku ustalić miejsce pobytu jednego z najbardziej poszukiwanych bossów narkotykowych regionu. Chodzi o Rubéna Oseguerę Cervantesa, znanego jako „El Mencho”. W marcu Stany Zjednoczone rozpoczęły także wspólne operacje wojskowe z Ekwadorem, który według ekspertów stał się jednym z głównych punktów eksportu kokainy z Ameryki Południowej.
Trump: kartele trzeba traktować jak organizacje terrorystyczne
Podczas wystąpienia Trump porównał planowaną koalicję do międzynarodowej współpracy przeciwko Państwu Islamskiemu na Bliskim Wschodzie. Według prezydenta kartele narkotykowe powinny być traktowane w podobny sposób co organizacje terrorystyczne. Doradca prezydenta Stephen Miller powiedział wcześniej podczas spotkania z dowódcami wojskowymi w siedzibie amerykańskiego Dowództwa Południowego (U.S. Southern Command) na Florydzie, że siła militarna jest jedynym narzędziem zdolnym pokonać kartele. Jednocześnie walka z przemytem narkotyków jest jednym z najstarszych elementów polityki USA w regionie. Już w latach 70. prezydent Richard Nixon ogłosił „wojnę z narkotykami”, która jednak nie doprowadziła do trwałego ograniczenia przemytu.
Ekspert: Europa nie jest dziś głównym priorytetem USA
Doktor Aleksander Olech z Defence24 zwraca uwagę, że działania USA w Ameryce Łacińskiej wpisują się w szerszą strategię globalną Waszyngtonu. W centrum amerykańskiej polityki pozostaje rywalizacja z Chinami w regionie Indo-Pacyfiku. Coraz większe znaczenie w planowaniu strategicznym USA zyskują także Arktyka oraz północne szlaki transportowe i zasoby naturalne.
W tym kontekście Europa, w tym Europa Środkowo-Wschodnia i wojna w Ukrainie, nie znajduje się dziś wśród najważniejszych priorytetów administracji USA. Jak podkreśla ekspert, dla państw regionu oznacza to konieczność wzmacniania własnych zdolności obronnych oraz współpracy regionalnej, ponieważ Stany Zjednoczone muszą równoważyć swoje zaangażowanie między wieloma obszarami świata.
Główne wnioski
- Stany Zjednoczone wyraźnie zwiększają militarne zaangażowanie w Ameryce Łacińskiej. Utworzenie międzynarodowej koalicji przeciw kartelom oraz rosnąca liczba operacji wojskowych – w tym uderzeń na jednostki przemytnicze i wspólnych działań z państwami regionu – pokazują, że administracja Donalda Trumpa traktuje walkę z przestępczością narkotykową jako jeden z głównych elementów swojej polityki bezpieczeństwa na półkuli zachodniej.
- Waszyngton próbuje zbudować regionalny blok państw wspierających jego strategię bezpieczeństwa. Do koalicji przystąpiło już 17 krajów Ameryki Łacińskiej i Karaibów, a w szczycie w Miami uczestniczyli przywódcy wielu państw regionu oraz najważniejsi członkowie administracji USA. Pokazuje to próbę stworzenia szerokiej platformy współpracy politycznej i wojskowej pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych.
- Równoczesne zaangażowanie USA w kilku regionach świata oznacza zmianę hierarchii priorytetów strategicznych. Rywalizacja z Chinami w Indopacyfiku, rosnące znaczenie Arktyki oraz nowe inicjatywy bezpieczeństwa w obu Amerykach sprawiają, że Europa – w tym Europa Środkowo-Wschodnia – nie znajduje się dziś w centrum uwagi Waszyngtonu, co może w przyszłości wymagać większej odpowiedzialności za bezpieczeństwo ze strony państw europejskich.