Nie tylko futbol. Sadio Mané buduje w Senegalu biznes za miliony euro
Wielu piłkarzy po zakończeniu kariery ma problemy z utrzymaniem wcześniejszego poziomu życia. Sadio Mané wybiera inną drogę – inwestuje w przetwórstwo rolno-spożywcze w Senegalu i buduje biznes, który może mieć znaczenie również dla polskich eksporterów.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Na czym polega projekt inwestycyjny Sadio Mané.
- Z jakimi problemami finansowymi mierzą się piłkarze po zakończeniu kariery.
- Dlaczego projektem Sadio Mané mogą zainteresować się polskie firmy.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Życie piłkarza bywa zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem. W przeciwieństwie do wielu innych ścieżek kariery największe sukcesy i najwyższe zarobki osiąga się tu stosunkowo wcześnie, a później trudno je powtórzyć. By utrzymać wysoki poziom życia po zakończeniu kariery, konieczne jest odpowiednie zainwestowanie zarobionych milionów. Sadio Mané zdecydował się zrobić to m.in. w swojej rodzinnej miejscowości, stawiając na rolnictwo i przetwórstwo spożywcze.
Kapitan na boisku i w lokalnej społeczności
Sadio Mané to jeden z najwybitniejszych afrykańskich piłkarzy swojego pokolenia. Urodził się w 1992 r. w małej miejscowości Bambali w regionie Casamance na południu Senegalu jako syn imama. O tym, że nie poszedł w ślady ojca i nie został muzułmańskim duchownym, zdecydowały zarówno przedwczesna śmierć ojca, gdy Mané miał siedem lat, jak i jego własna determinacja. W wieku 15 lat na własną rękę wyjechał do Dakaru, by rozwijać swoją piłkarską karierę.
W 2009 r. został zauważony przez francuskich skautów, a w 2011 r. trafił do FC Metz. Następnie grał w austriackim Red Bull Salzburg i angielskim Southampton. Status światowej gwiazdy osiągnął w Liverpool FC i Bayernie Monachium. Od 2023 r. gra w saudyjskim Al-Nassr, gdzie kontynuuje końcowy etap kariery. W styczniu br. zdobył z reprezentacją Senegalu Puchar Narodów Afryki.
Piłkarski gwiazdor nie zapomniał jednak o swoich korzeniach. W 2020 r. przekazał 41 tys. euro na rzecz Narodowego Komitetu ds. Walki z Pandemią COVID-19. Następnie przeznaczył 455 tys. euro na budowę w Bambali szpitala ze specjalnym oddziałem położniczym i 250 tys. euro na budowę publicznego gimnazjum. Co roku funduje najzdolniejszym uczniom tej szkoły stypendium w wysokości 400 dolarów oraz laptop. Co miesiąc przekazuje po 70 euro każdej rodzinie mieszkającej w Bambali, liczącym około 2 tys. mieszkańców. Finansuje też dostęp do internetu 4G. Ponadto regularnie wysyła do wioski ubrania sportowe oraz uczestniczy w projekcie budowy poczty i stacji naprawczej.
Z boiska do biznesu
Mając świadomość, że jego kariera piłkarska zbliża się do końca, Sadio Mané zaczął rozwijać przedsięwzięcia biznesowe. Te mają mu zapewnić mu dochody także po odejściu z futbolu. W 2020 r. stworzył własną markę odzieżową SM10 – nazwę utworzono od jego inicjałów oraz numeru 10, z którym występował na koszulce. W 2021 r. kupił drugoligowy francuski klub piłkarski Bourges FC. Wreszcie w 2024 r. powołał firmę SM10 France, która ma zarządzać jego przedsięwzięciami biznesowymi. Jednym z nich ma być budowa luksusowego hotelu w Bourges.
Teraz zdecydował się na przedsięwzięcie, które ma przynieść zarówno zyski, jak i miejsca pracy w jego rodzinnych stronach. Pięć kilometrów od Bambali ma powstać przedsiębiorstwo zajmujące się zbiorem, przetwórstwem i eksportem mango. Zakład ma przetwarzać 8,5 tys. ton owoców rocznie na różnego rodzaju produkty spożywcze. Koszt inwestycji wynosi 13,2 mln euro. Docelowo ma ona stworzyć 327 stałych miejsc pracy i 2,2 tys. miejsc pracy sezonowej.
Jak inwestują piłkarze?
Niektórzy mawiają, że „piłkarze to najlepiej zarabiający robotnicy na świecie”. Ogromne globalne zainteresowanie futbolem sprawia, że utalentowani zawodnicy już w bardzo młodym wieku mogą zostać milionerami. Problem zaczyna się wtedy, gdy przyzwyczajony do luksusowego stylu życia piłkarz po zakończeniu kariery nadal wydaje tak, jak w czasach najwyższych kontraktów.
Były reprezentant Polski, Radosław Kałużny, w autobiografii „Powrót taty” napisał, że „większość piłkarzy bankrutuje w ciągu 5 lat po zakończeniu kariery”. Sam na piłkarskiej emeryturze musiał pracować jako magazynier w Wielkiej Brytanii, by się utrzymać. Wśród znanych zawodników, którzy popadli w poważne problemy finansowe, wymienia się m.in. Ronaldinho, Paula Gascoigne’a, Johna Arne Riise’a czy George’a Besta.
Istnieją jednak przykłady piłkarzy, którzy po zakończeniu kariery osiągnęli znaczące sukcesy w biznesie. W wielu przypadkach – jak u Davida Beckhama czy Cristiano Ronaldo – polega to na monetyzowaniu osobistej marki zbudowanej jeszcze podczas kariery, m.in. poprzez sprzedaż ubrań i kosmetyków czy rozwój biznesu hotelarskiego i gastronomicznego.
Wielu byłych piłkarzy pozostaje również w szeroko rozumianej branży sportowej. Andrés Iniesta zainwestował m.in. w firmę rozwijającą technologie wykorzystywane w sporcie, a Robbie Fowler jest zaangażowany w działalność akademii piłkarskich.
Są jednak także byli zawodnicy, którzy pieniądze zarobione na futbolu wykorzystali inaczej. Zdecydowali się na biznesy niezwiązane bezpośrednio ani ze sportem, ani z własnym wizerunkiem. Marlon Harewood rozwinął działalność w branży luksusowych samochodów. Francuz Mathieu Flamini zainwestował w firmę z branży biochemicznej, która osiągnęła wycenę w wysokości wielu miliardów.
Senegal jako miejsce do robienia biznesu
Senegal jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się państw Afryki Zachodniej. Sprzyjają temu m.in. położenie geograficzne, port w Dakarze oraz względna stabilność polityczna i bezpieczeństwo w porównaniu z wieloma krajami regionu. Od 2012 r. kraj znacząco rozbudował infrastrukturę i upraszczał formalności związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Rząd planuje ponadto, by do 2034 r. 90 proc. usług administracji publicznej było dostępnych online.
Dużym wyzwaniem pozostają jednak finanse publiczne. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego dług sektora publicznego Senegalu wynosił na koniec 2024 r. około 132 proc. PKB. Problem zadłużenia stał się jednym z głównych tematów gospodarczych po ujawnieniu zobowiązań, których wcześniejsze władze nie wykazywały w oficjalnych statystykach. Napięcia polityczne występują również między prezydentem Bassirou Diomaye Faye a Ousmane'em Sonko, byłym premierem, a obecnie przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego.
Do najbardziej znanych senegalskich przedsiębiorców należą m.in. Serigne Mboup, twórca grupy CCBM, oraz Yérim Sow, założyciel Teyliom Group, działającej m.in. w nieruchomościach, hotelarstwie i finansach.
W kraju inwestują także znani Senegalczycy, którzy zbudowali kariery za granicą. Były piłkarz El Hadji Diouf angażował się m.in. w projekty związane z produkcją ryżu, a Demba Ba rozwija przedsięwzięcie piłkarskie związane z Amitié FC i akademią. W 2025 r. do inwestorów dołączył również francusko-senegalski aktor Omar Sy, który zaangażował się w projekt luksusowych nieruchomości w regionie Sine Saloum.
Polski eksport do Senegalu wynosi około 200 mln dolarów rocznie, a dużą jego część stanowią produkty rolno-spożywcze, w tym zboża, mąka i mleko w proszku. Inwestycja Sadio Mané może być okazją, by zwiększyć wartość eksportu, a zarazem rozszerzyć jego strukturę. Do realizacji projektu potrzebne będą m.in. nowoczesne maszyny rolnicze, systemy nawadniające oraz urządzenia do sortowania, pakowania i przetwarzania żywności, czyli produkty oferowane również przez polskich producentów.
Miniwywiad
Senegalskie gwiazdy inwestują w ojczyźnie
Czy jest więcej przykładów Senegalczyków, którzy – podobnie jak Sadio Mané – zarobili pieniądze za granicą, a następnie zainwestowali je w Senegalu?
Tak. Wielu piłkarzy i znanych osobistości z Senegalu zarabia za granicą, a następnie inwestuje część majątku w ojczyźnie, m.in. w nieruchomości, rolnictwo, ochronę zdrowia czy sport. Przykładem jest El Hadji Diouf, były reprezentant kraju, który po zakończeniu kariery w Europie inwestował w nieruchomości i transport. Mamadou Niang, były kapitan reprezentacji Senegalu, zaangażował się m.in. w projekty sportowe i nieruchomościowe w Dakarze. Demba Ba inwestuje w nieruchomości i wspiera lokalne projekty szkoleniowe.
Dobrym przykładem spoza futbolu jest Youssou N'Dour. Zbudował międzynarodową karierę muzyczną, a później zainwestował m.in. w media, tworząc grupę Futurs Médias, oraz w turystykę.
Czy Sadio Mané ma szansę stać się jednym z czołowych afrykańskich biznesmenów?
Tak. Sadio Mané ma realne szanse na sukces w biznesie dzięki majątkowi zgromadzonemu podczas kariery piłkarskiej oraz inwestycjom społecznym i gospodarczym, które już realizuje w Senegalu.
Najciekawszym przedsięwzięciem jest obecnie projekt SM10 Agro. Zakłada stworzenie zintegrowanego kompleksu rolno-przemysłowego, obejmującego m.in. około 500 ha plantacji oraz zakład przetwórstwa mango. Mané inwestuje również w inne przedsięwzięcia, a wcześniej finansował projekty społeczne, m.in. budowę szpitala i szkoły w Bambali.
Czy polskie firmy mogą skorzystać na inwestycjach Sadio Mané, np. jako dostawcy maszyn rolniczych lub nawozów?
Tak. Polskie firmy specjalizujące się w przemyśle rolno-spożywczym mogą pośrednio skorzystać z projektu SM10 Agro. Kompleks ma obejmować około 500 ha plantacji oraz zakład wyposażony w trzy linie przetwórcze. Według danych samej SM10 Agro docelowa zdolność przetwórcza ma wynieść około 8,5 tys. ton mango rocznie.
Projekt będzie wymagał m.in. systemów nawadniających, urządzeń do sortowania i pakowania owoców, linii do produkcji pulpy i suszonego mango oraz technologii chłodniczych i magazynowych. To otwiera potencjalny rynek dla europejskich dostawców, w tym polskich producentów maszyn i technologii dla rolnictwa i przemysłu spożywczego.
Rozwój tego rodzaju inwestycji w Casamance może również zwiększać ogólny popyt na importowane rozwiązania technologiczne w rolnictwie.
Główne wnioski
- Sadio Mané inwestuje w Senegalu w kompleks rolno-przemysłowy zajmujący się uprawą, przetwórstwem i eksportem mango. Wartość inwestycji ma wynieść około 13,2 mln euro.
- Kariera piłkarska pozwala w krótkim czasie zgromadzić ogromny majątek, ale po jej zakończeniu część zawodników ma trudności z utrzymaniem wcześniejszego poziomu dochodów. Inni, jak David Beckham, potrafili jednak wykorzystać sportową popularność do budowy dużych przedsięwzięć biznesowych.
- Projekt Sadio Mané może stworzyć możliwości dla polskich producentów maszyn rolniczych, systemów nawadniających oraz urządzeń dla przemysłu spożywczego.