Europejska agencja innowacji chce pomóc polskim startupom. „Szukamy firm z potencjałem na wycenę miliarda euro"
Next Frontier AI zagości w Polsce. Inicjatywa stworzona przez niemiecką agencję SPRIND zajmującą się wspieraniem innowacji chce znaleźć w naszym kraju zespoły, które stworzą technologie przyszłości. W grę wchodzą ogromne pieniądze.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak Europa próbuje stworzyć własne odpowiedniki największych laboratoriów sztucznej inteligencji i dlaczego Frontier AI może odegrać w tym procesie przełomową rolę.
- Dlaczego Polska znalazła się na mapie kluczowych wydarzeń związanych z AI i jakie konkretne szanse finansowe oraz rozwojowe mogą pojawić się dla rodzimych startupów i zespołów badawczych.
- Jakie bariery wciąż ograniczają rozwój innowacji w Polsce oraz dlaczego sam dostęp do talentów nie wystarczy, by zbudować globalnych liderów technologicznych.
Next Frontier AI to paneuropejska inicjatywa, która została powołana w listopadzie 2025 r. Jej celem jest połączenie sfery publicznej, instytucji technologicznych i sfery prywatnej, by zbudować innowacje w skali globalnej. Szczególnie w obszarze zaawansowanych technologii sztucznej inteligencji.
Samą inicjatywę finansuje SPRIND, czyli niemiecka rządowa agencja dla przełomowych innowacji. To instytucja wspierająca startupy typu deeptech.
– Ambicją tej inicjatywy jest zdecydowanie zbudowanie czegoś na skalę OpenAI, Anthropic czy DeepMind ale w Europie i dla Europy – mówi dr Johannes Otterbach, doradca inwestycyjny w SPRIND, jeden z inicjatorów Next Frontier AI.
I teraz przed okazją do jej dołączenia stają polskie firmy.
Next Frontier AI wchodzi do Polski
Pierwszym projektem, który wiąże inicjatywę z Polską, jest wydarzenie Next Frontier AI – WARSAW, które odbędzie się 22 kwietnia. Organizatorzy ściągają na nie ambitne firmy i zespoły, które mają potencjał do stworzenia mocnych innowacji. Najlepsze mogą liczyć na udział w programie, do którego zakwalifikowanych zostanie 10 najlepszych zespołów z całej Europy. Stawką są ogromne pieniądze - w tym 3 mln euro finansowania "Non-dilutive" (bez oddawania udziałów) i szansa na zebranie kolejnych, dużych rund finansowych.
– Polska, a w szczególności Warszawa, od początku była dla mnie oczywistym punktem na mapie. W czasie mojej pracy w OpenAI widziałem z pierwszej ręki, jak silny jest polski wkład w rozwój frontier AI. Wielu członków zespołów technicznych OpenAI pochodziło z Polski lub miało polskie korzenie w tym współzałożyciel Wojciech Zaremba. To nie przypadek. Warszawa i inne polskie miasta mają silne tradycje informatyczne i kształcą światowej klasy badaczy oraz inżynierów – tłumaczy Johannes Otterbach.
Polska szansa dla AI
Bezpośrednimi inicjatorami polskiej edycji Frontier AI są: Łukasz Alwast (reprezentujący świat startupów i vc) i Aleksandra Pędraszewska (była członkini zespołu Elevenlabs, obecnie zarządza funduszem vc Vastpoint).
– Next Frontier AI zbliża europejski talent do kapitału i zaplecza, które powstaje po to, aby zwiększyć szanse na zespoły zdolne konkurować globalnie i tworzyć alternatywne rozwiązania. Późno? Możliwe. Ale ten wyścig wciąż opiera się na asymetrii w dostępie do szans i informacji, w tym geograficznej. Zależy nam, żeby polskie talenty miały realny dostęp do takiej szansy. A nie dowiadywały się o niej po fakcie – tłumaczy Łukasz Alwast.
Aleksandra Pędraszewska z funduszu Vastpoint zwraca uwagę na konkretną korzyść z udziału w programie.
– Bezpośredni efekt jest konkretny: 125 milionów euro finansowania staje się dostępne dla polskich zespołów. Bez naszego udziału w roadshow prawdopodobnie nie dowiedziały się o tej inicjatywie. W świecie asymetrii w dostępie do szans i zasobów to kluczowe. Cieszę się, że razem z Łukaszem, z którym zaliczamy siebie samych do grona “ex-expatów” przywozimy do Polski nie tylko doświadczenie, ale sieć kontaktów i dostęp do inicjatyw takich jak ta – komentuje Aleksandra Pędraszewska.
Jak działa Next Frontier AI
Inicjatywa Next Frontier AI wpisuje się w szerszy kontekst europejskich projektów, które mają na celu pobudzenie ekosystemu innowacji. Chodzi chociażby o brytyjski projekt Sovereign AI czy francuski Bpifrance DeepTech. SPRIND chce jednak skorzystać z potencjału nie tylko niemieckich pomysłów. I ma na to znacznie wieksze pieniądze, niż konkurencyjne inicjatywy,
– Szukamy zarówno nowego "OpenAI", jak i wyspecjalizowanych projektów technologicznych. Dziś nie wie, gdzie dokładnie znajduje się kolejna granica rozwoju technologii AI. Obecny paradygmat skalowania dużych modeli językowych zdefiniował pewną epokę, ale pytanie, które sobie stawiamy, brzmi: co będzie dalej? – komentuje Johannes Otterbach.
W praktyce program Frontier AI ma wyłonić dziesięć zespołów, które stawiają własną hipotezę na temat tego, jak dokonać kolejnego przełomu w AI.
– Jeden zespół może stawiać na nowe architektury modeli, radykalnie bardziej efektywne. Inny może koncentrować się na systemach agentowych, w których tysiące mniejszych modeli współpracują ze sobą. Kolejny może zgłębiać embodied AI lub modele świata dla przemysłu. Jeszcze inny może pracować nad przełomami w zakresie metod ewaluacji lub pipeline’ów danych. Ta różnorodność jest zamierzona – dodaje Johannes Otterbach.
Zespoły zostaną wyłonione w czasie cykli tzw. "roadshow", który dotrze także do Warszawy. Dotychczasowe wydarzenia odbyły się w Monachium, Paryżu. Kolejne spotkania zaplanowano w Zurychu i Amsterdamie. Wyboru 10 projektów dokona jury. Mogą one liczyć na finansowanie w kwocie 3 mln euro.
– Następnie w ciągu dwóch lat, w oparciu o system kamieni milowych, liczba zespołów zostanie zawężona do trzech. Następnie otrzymają one ustrukturyzowane wsparcie w pozyskaniu do miliarda euro finansowania każdy. Mają rozwinąć się w pełnoprawne laboratoria Frontier AI. Tak więc szukamy kolejnego laboratorium Frontier AI. Ale droga do tego celu prowadzi przez wiele wyspecjalizowanych zespołów, które realizują różne wizje tego, jak może wyglądać kolejna granica - zauważa Johannes Otterbach.
Jak dołączyć do Next Frontier AI
Warszawskie spotkanie odbędzie się 22 kwietnia. Oficjalny proces dołączenia do programu rozpocznie się w maju. Autorzy inicjatywy przewidują, że decyzja o wyborze 10 zespołów i przekazaniu im finansowania zapadnie w lipcu. Każdy z nich otrzyma 3 mln euro bezzwrotnej inwestycji. Trzy najlepsze mogą liczyć na kolejne 23,5 mln euro w ciągu kolejnych dwóch lat.
– Jurorami będą elitarni praktycy i founderzy, m.in. Pim de Witte z General Intuition. Jeśli z Warszawy wyjdą choćby dwa lub trzy zespoły, które sięgną po to finansowanie lub wejdą w relacje wzmacniające ekosystem, to będzie realny, długoterminowy sukces – zauważa Łukasz Alwast.
Zdaniem Aleksandry Pędraszwskiej samo dołączenie Warszawy do miejsc, w których odbędą się spotkania, jest naprawdę wielkim krokiem.
– Jeśli za dwa lata jedno z trzech zwycięskich laboratoriów frontier AI, które otrzymają finansowanie w ramach NFAI, będzie miało polskich założycieli, to będzie kolejny kamień milowy. ElevenLabs i founderzy OpenAI już zmienili narrację o polskim środowisku technologicznym - z software’owego backoffice na liderów researchu AI. Kolejna firma wygrywająca w globalnym rankingu z polskim DNA zrobi więcej niż dekada promocji – zaznacza.
Przedstawiciel SPRIND zauważa, że liczba talentów technologicznych w naszym regionie jest ogromna.
– Zagęszczenie talentów w takich miastach jak Warszawa, Kraków, Praga czy Bukareszt jest realne i często niedoceniane przez osoby skupione wyłącznie na Londynie, Paryżu czy Zurychu. Dlatego było dla mnie kluczowe, aby inicjatywa Next Frontier AI zatrzymała się w Polsce i aktywnie docierała do zespołów z tego regionu – zapewnia Johannes Otterbach.
Co się dzieje w polskich innowacjach
Ekosystem deeptech w Polsce jest dziś finansowany w modelu hybrydowym, z wyraźną dominacją kapitału publicznego. Kluczową rolę odgrywają środki państwowe i unijne – głównie poprzez PFR Ventures oraz programy takie jak FENG czy wcześniej Bridge Alfa. To właśnie one zasilają fundusze VC, które następnie inwestują w startupy. Znaczna liczba transakcji odbywa się z udziałem funduszy z portfela PFR, a liczba takich rund wyraźnie wzrosła rok do roku . Dodatkowo powstają wyspecjalizowane inicjatywy, jak program PFR Deep Tech (ok. 600 mln zł), kierujące kapitał do sektorów takich jak AI, robotyka czy cyberbezpieczeństwo .
Drugim filarem są prywatni inwestorzy. Zarówno lokalni aniołowie biznesu, jak i międzynarodowe fundusze VC, które odpowiadają za ok. 40 proc. kapitału na rynku . W praktyce większość większych rund ma dziś charakter mieszany (publiczno-prywatny).
– Jeden event i program nie naprawią systemu. Równolegle w Radzie Przyszłości pracujemy nad reformami strukturalnymi. Chociażby ulga dla aniołów, cyfryzacja rejestrów i obrotu udziałami, lepszy transfer technologii z uczelni. To dwa tory, które muszą jechać jednocześnie. NFAI bez reformy to zastrzyk dla kilku zespołów. Reforma bez instrumentów takich jak NFAI to budowanie systemu, który długo będzie pusty. Potrzebujemy obu – komentuje Aleksandra Pędraszewska.
Zdaniem eksperta
Jak pobudzić polskie innowacje
Główną barierą w Polsce jest wciąż awersja do ryzyka i niedostateczny dostęp do kapitału potrafiącego finansować deep tech na etapach mocnego skalowania. Brakuje nam również sprawdzonych pomostów, które łączyłyby dobrą naukę z biznesem gotowym na globalną rywalizację.
Kluczem jest zapewnienie badaczom dostępu do mocy obliczeniowej, bez której nie da się dziś trenować modeli na granicy światowego postępu (frontier AI). Równie ważne jest tworzenie tu, na miejscu, ambitnych i długoterminowych projektów badawczo-rozwojowych, które zaoferują im wyzwania równie ekscytujące co giganci z Doliny Krzemowej.
Wojna na AI
Dziś coraz większe znaczenie ma poszukiwanie technologii w świecie sztucznej inteligencji. Modnym sformułowaniem staje się "frontier AI", czyli zaawansowane systemy sztucznej inteligencji znajdujące się „na granicy możliwości technologii”.
– To, co uznajemy za frontier AI , jest ruchomym celem i przesuwa się z kwartału na kwartał. To osoby pracujące przy tej granicy najlepiej widzą, w jakim kierunku i jak szybko się rozwija. Szczególnie w czołowych labach AI pierwszej generacji. Takich jak Google DeepMind, OpenAI, Anthropic, NVIDIA. A także kolejnej generacji – jak Runway, Eleven Labs, Mistral czy Black Forest Labs – wylicza Łukasz Alwast.
W Polsce, oprócz specjalistów pracujących dla gigantów, mamy także grupę badaczy akademickich i samodzielnych programistów.
– Mówimy o wąskim gronie kilkuset osób wywodzących się z Polski i szerzej: kilkunastu tysiącach na świecie. Te osoby mają największą szansę skompletować zespół z tzw. right-to-win (z ang. szansą zwycięstwa), zdolny podjąć rywalizację technologiczną i komercyjną jednocześnie. Nie jest to więc kwestia tylko kapitału, mindsetu albo talentu, tylko wszystkiego jednocześnie. W dodatku w skali, z którą founderzy z wyłącznie polskiego ekosystemu się jeszcze nie mierzyli. Kompetencje buduje się tylko przez próby na właściwym poziomie trudności - dodaje Łukasz Alwast.
Zdaniem Aleksandry Pędraszewskiej tacy eksperci do budowy startupu z prawdziwego zdarzenia potrzebują nie tylko pomysłu i umiejętności technicznej. Konieczne są wsparcie biznesowe oraz zdolności biznesowe.
- Budowanie spółki frontier AI wymaga dziś jednocześnie świetnego researchu, jak i umiejętności zamykania kontraktów, zarządzania runway’em i rekrutowania innych topowych inżynierów. To rzadko jest ta sama osoba. SPRIND w kryteriach NFAI wprost pisze: PhD-level research plus operational experience. To nie jest przypadek - komentuje partnerka w funduszu Vastpoint.
Główne wnioski
- Rosnąca ambicja Europy, by budować własne, globalnie konkurencyjne projekty w obszarze sztucznej inteligencji. Inicjatywa Frontier AI, finansowana przez niemiecką agencję SPRIND, ma na celu stworzenie ekosystemu zdolnego do rywalizacji z liderami takimi jak OpenAI czy DeepMind. Program zakłada współpracę sektora publicznego, prywatnego i technologicznego. A także wspieranie różnorodnych podejść do rozwoju AI. Obejmuje zarówno nowe architektury modeli, jak i systemy agentowe czy rozwiązania przemysłowe. To sygnał, że Europa próbuje zmniejszyć dystans technologiczny wobec USA.
- Polska dołącza do europejskiego ekosystemu AI jako ważny ośrodek talentów technologicznych. Organizacja wydarzenia Next Frontier AI w Warszawie otwiera dostęp do znaczącego finansowania i międzynarodowej sieci kontaktów dla polskich zespołów. Eksperci podkreślają silne zaplecze inżynierskie i badawcze w Polsce. Jednocześnie wskazują na potrzebę lepszego dostępu do informacji i kapitału. Udział w programie może być szansą na zwiększenie obecności polskich firm w globalnym wyścigu AI. A także zmianę postrzegania kraju z zaplecza technologicznego na twórcę innowacji.
- Choć dostępne są środki publiczne i rośnie udział inwestorów prywatnych, nadal widoczna jest bariera w postaci ograniczonej skłonności do ryzyka i niedoboru kapitału na etapie skalowania projektów. Eksperci wskazują również na brak efektywnych mechanizmów łączenia nauki z biznesem. Problemem jest także ograniczony dostęp do infrastruktury obliczeniowej. Inicjatywy takie jak Frontier AI mogą stanowić impuls rozwojowy. Bez równoległych reform systemowych ich wpływ pozostanie ograniczony.
