Kategorie artykułu: Biznes Recenzja Technologia

Nowa topografia użyteczności: o książce „Click: How to Make What People Want” Jake’a Knappa i Johna Zeratsky’ego

Świat produktów cyfrowych pełen jest obietnic, które rozpadają się po pierwszym kliknięciu. W książce „Click: How to Make What People Want” Jake Knapp i John Zeratsky proponują podejście pozornie banalne, a w praktyce radykalne: zamiast wierzyć w pomysły, sprawdzaj, czy ktoś naprawdę ich potrzebuje. To nie jest opowieść o innowacji ani wizjonerstwie, lecz o odpowiedzialności — za cudzy czas, uwagę i decyzje, które podejmujemy w imieniu użytkowników.

Okładka książki "Click: How to Make What People Want "
Fot. Avid Reader Press / Simon & Schuster

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Co według autorów „Click” jest najważniejszym kryterium sukcesu produktu – pomysł, analiza rynku czy realne potrzeby użytkowników.
  2. Jak książka redefiniuje pojęcie MVP i czemu prototyp nie powinien być traktowany jako dowód innowacji.
  3. Dlaczego twórcy produktów powinni skupić się na doświadczeniu użytkownika zamiast na funkcjonalności samej w sobie.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Zapewne niejednokrotnie stwierdziliście, że otacza was świat przeładowany narzędziami, modami na innowację i cyfrowymi obietnicami, które rozpadają się po pierwszym kliknięciu. Książka „Click: How to Make What People Want” staje się głosem trzeźwości i ostrożnej nadziei. Autorzy – Jake Knapp i John Zeratsky – znani wcześniej z publikacji „Sprint” i „Make Time”, powracają z propozycją metodycznego, ale bezlitośnie pragmatycznego podejścia do tworzenia produktów, które mają realną wartość, a nie tylko ładne prezentacje dla inwestorów. To nie jest podręcznik innowacji – to instrukcja obsługi pokory.

Produkto-centryzm z ludzką twarzą

Centralna teza „Click” jest zarazem oczywista, jak i brutalnie lekceważona przez wiele organizacji: najlepsze produkty to te, których ludzie naprawdę chcą używać. Trywialne? Owszem. Życiodajne? Tym bardziej. Ta prosta prawda staje się punktem wyjścia do dekonstrukcji startupowych mitów, coachingu bez pokrycia i cudownych metodologii, na których rośnie cały przemysł pozorów.

Warto wiedzieć

O autorach

Jake Knapp – projektant i strateg produktowy, najbardziej znany jako twórca metody Design Sprint, rozwiniętej podczas pracy w Google Ventures. Przez lata doradzał zespołom technologicznym w testowaniu pomysłów, prototypowaniu i podejmowaniu decyzji projektowych pod presją czasu. Autor książek „Sprint” i „Make Time”, w których konsekwentnie podważa kult intuicji i nadmiaru spotkań, promując sprawdzanie hipotez w praktyce zamiast wiary w wizję.

John Zeratsky – projektant, pisarz i były partner w Google Ventures, gdzie współpracował z setkami startupów i dojrzałych firm technologicznych. Specjalizuje się w upraszczaniu złożonych procesów decyzyjnych i projektowych. Współautor „Sprint”, „Make Time”, oraz „Click”. Jego praca koncentruje się na pytaniu, jak tworzyć produkty, które realnie służą ludziom, zamiast powiększać szum technologiczny.

Jak czytamy: „Nie projektujesz dla siebie. Nie projektujesz dla inwestorów. Projektujesz dla ludzi, którzy klikną albo odejdą”.

Autorzy – mając w portfolio ponad 300 projektów – pokazują z chirurgiczną precyzją, że skuteczność nie rodzi się z pomysłu, ale z bezustannego sprawdzania, czy ten pomysł ma jakiekolwiek znaczenie dla ludzi. Intuicja zawodzi. Analizy rynkowe gubią się w Excelu. Jedynie testy mówią prawdę – czasem bolesną.

W epoce, w której „minimum viable product” staje się często synonimem produktu niedokończonego i nieprzemyślanego, „Click” redefiniuje MVP jako narzędzie eksploracji, a nie demonstracji. Prototyp to nie dowód geniuszu – to pułapka na własne złudzenia. Bo przecież jak słusznie zauważają autorzy: „Największy błąd? Wierzyć, że masz rację, zanim to sprawdzisz”.

Proces, nie iluzja kontroli

Styl autorów jest przejrzysty, ale nie lukrowany. Każdy rozdział zakorzeniony jest w konkretnych przykładach: od błyskotliwych zwycięstw po katastrofy, które powinny zapisać się w annałach wstydu. Nie ma tu tonu mesjanistycznego „zrób X, a wszechświat cię pokocha”. Jest zimna statystyka prób i błędów.

Nie każda idea jest dobra – i większość z nich umiera słusznie. Ale każdą można sprawdzić szybko, tanio i bez utraty godności.

Ekonomia uwagi i psychologia decyzji

Click” wpisuje się też w nowy paradygmat myślenia o wartości – od funkcjonalności ku doświadczeniu. Współczesny użytkownik nie szuka już kolejnego „rozwiązania problemu”. Szuka interakcji, które nie kradną mu życia, ale dodają sensu – choćby mikrosensu, w jednej chwili i w jednym miejscu.

To książka z pogranicza projektowania, psychologii i strategii, która nie sprzedaje gotowych cudów, lecz narzędzia do odzyskiwania kontaktu z rzeczywistością. Z rzeczywistym użytkownikiem., rzeczywistą potrzebą i rzeczywistą odpowiedzialnością. Warto też pamiętać: „Twoja aplikacja to nie jest świat. To tylko jeden przycisk w czyimś świecie”.

Warto wiedzieć

Click w praktyce: dla kogo jest ta książka?

Click” powinien trafić na półkę:

  • twórców produktów cyfrowych, którzy chcą wiedzieć, czy tworzą coś więcej niż ładny artefakt,
  • liderów zespołów, którzy potrzebują fundamentu zamiast slajdów,
  • startupowców zmęczonych mantrą „fake it till you make it”, która coraz częściej kończy się „break it and bury it”,
  • oraz menedżerów patrzących na roadmap jak na listę marzeń, których nikt nigdy nie potwierdził.

To książka, która nie tyle podpowiada „co robić”, co zadaje niewygodne pytanie: dlaczego jeszcze tego nie robisz?

Mapa drogowa znaczeń, nie funkcji

W czasach inflacji aplikacji, platform i funkcji, które walczą o kilka sekund uwagi, „Click” proponuje coś radykalnie skromnego: rób rzeczy, które mają znaczenie – dla człowieka, nie dla prezentacji na demo-day.

To nie jest książka, która obiecuje sukces. To książka, która uczy, jak nie marnować życia na iluzję postępu. Bezpieczna w swojej prostocie, uczciwa w swoim realizmie, ironicznie trzeźwa wobec startupowych mitologii – „Click” nie zmienia zasad gry.

Ona przypomina, że gra toczy się o człowieka. A nie o technologię.

Odpowiedzialność codzienności

Jest w tym wszystkim jeszcze jeden wymiar, o którym „Click” mówi ciszej, ale który wybrzmiewa między wierszami: każdy produkt, każda decyzja projektowa jest formą śladu. Nie tylko na rynku, nie tylko w Excelu z metrykami, lecz w czyimś życiu – w cudzym czasie, uwadze, zmęczeniu, frustracji albo ulgi. Zawsze miło pozostawić coś po sobie dla potomnych, ale w świecie cyfrowym „potomni” przychodzą szybciej, niż myślimy. To użytkownik, który otwiera aplikację w autobusie. To ktoś, kto próbuje coś załatwić między jednym a drugim obowiązkiem. To chwila, którą mu zabieramy albo oddajemy.

W tym sensie „Click” jest książką o odpowiedzialności, nawet jeśli nie używa tego słowa wprost. Autorzy pokazują, że projektowanie nie polega na tworzeniu obiektów, lecz na ingerowaniu w czyjąś codzienność. Każdy zbędny ekran, każda nieprzemyślana funkcja, każde „jakoś to będzie” zostawia po sobie osad – drobny, ale powtarzalny. I z takich osadów składa się zmęczenie współczesnego użytkownika, jego nieufność, jego odruch ucieczki po pierwszym kliknięciu.

Dlatego najważniejszym pytaniem, jakie ta książka zadaje, nie jest „czy to zadziała?”, lecz „co po nas zostanie?”. Czy będzie to narzędzie, które faktycznie komuś coś ułatwiło, czy tylko kolejny artefakt iluzji postępu – dowód, że potrafimy budować, ale niekoniecznie rozumieć. „Click” nie proponuje wielkich narracji o zmienianiu świata. Proponuje coś trudniejszego: uczciwe spojrzenie na to, czy nasza praca ma sens dla kogoś poza nami samymi.

Bo ostatecznie produkty – podobnie jak ludzie – zostają zapamiętane nie po deklaracjach, lecz po skutkach. Po tym, czy były potrzebne. Czy były używane. Czy zostawiły po sobie coś więcej niż ikonę, którą łatwo usunąć z ekranu.

Główne wnioski

  1. Click” podkreśla, że skuteczne produkty powstają dzięki ciągłemu testowaniu i weryfikowaniu hipotez, a nie bazowaniu na intuicji czy marketingowych obietnicach.
  2. Współczesny użytkownik szuka interakcji, które mają sens i nie marnują jego czasu – dlatego twórcy muszą skupiać się na autentycznej wartości, a nie na efektownych dodatkach.
  3. Książka nie gwarantuje sukcesu, lecz uczy, jak uniknąć kosztownych złudzeń, stawiając człowieka – nie technologię – w centrum procesu projektowania.