Kategoria artykułu: Biznes

Nowy etap prac nad elektrownią atomową. Jest wykonawca generalny oraz wykonawca prac ziemnych

Spółka Polskie Elektrownie Jądrowe przekazała firmie Bechtel teren, na którym powstaje pierwsza polska elektrownia atomowa. Podczas uroczystości w gminie Choczewo na Pomorzu ogłoszono też wykonawcę robót ziemnych. To firma Budimex.

Marek Woszczyk, Leszek Hołda
Prezes Polskich Elektrowni Jądrowych Marek Woszczyk i prezes Bechtel Polska Leszek Hołda podczas uroczystego przejęcia placu budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej. Fot. PAP/Adam Warżawa

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie prace do tej pory wykonała firma Bechtel na terenie przyszłej elektrowni atomowej.
  2. Co przewiduje kontrakt z firmą Budimex.
  3. Jakie są dalsze plany rozwoju polskiej energetyki jądrowej.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Konsorcjum Westinghouse-Bechtel to amerykański partner Polskich Elektrowni Jądrowych przy budowie pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w gminie Choczewo na Pomorzu. Kooperacja łączy technologię reaktorów AP1000 z doświadczeniem inżynieryjnym firmy Bechtel.

Bechtel generalnym wykonawcą elektrowni jądrowej

Na początku lipca wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz przekazała Polskim Elektrowniom Jądrowym pozwolenie na drugi etap prac przygotowawczych.

W środę Bechtel przejął plac budowy od Polskich Elektrowni Jądrowych jako generalny wykonawca. Leszek Hołda, prezes Bechtela, w rozmowie z dziennikarzami przekazał, że to kontynuacja przeprowadzonych już prac związanych z badaniami geologicznymi i geotechnicznymi.

– Potwierdziły one parametry niezbędne do dokończenia tego projektu elektrowni. Teraz realizujemy fazę numer dwa i trzy w kontekście sprawdzenia terenu pod pozostałe obiekty oraz sprawdzenia dna Bałtyku. Będziemy także zabudowywać tunele zaciągające i odprowadzające wodę do chłodzenia elektrowni. Kolejny etap jest związany z pracami ziemnymi. Zarządzanie nimi będzie dużo łatwiejsze, gdy będziemy mogli zarządzać terenem – mówił Leszek Hołda.

Teraz realizujemy fazę numer dwa i trzy w kontekście sprawdzenia terenu pod pozostałe obiekty oraz sprawdzenia dna Bałtyku.

Badania mają na celu doprecyzowanie parametrów niezbędnych do zaprojektowania fundamentów wyspy jądrowej, a także obiektów towarzyszących. Do tej pory w prace geologiczne zaangażowanych było 37 wiertni. Zdaniem Leszka Hołdy, mogą to być największe tego typu badania w Europie w ostatnim czasie. W ramach badań wydrążono także grunt na łącznym odcinku 23 km w ponad 200 odwiertach. Pobrano też ponad 10 tys. próbek gruntu.

Do chłodzenia pomorskiej elektrowni wykorzystana będzie woda z Morza Bałtyckiego. Prezes Bechtela przekonuje, że woda morska nie jest tak podatna na zmiany temperatury jak cieki rzeczne.

Budimex przeprowadzi prace ziemne

Podczas środowej uroczystości ogłoszono również wykonawcę dalszych prac ziemnych. Przeprowadzi je firma Budimex. Leszek Hołda przekonywał, że wybór polskiej firmy wpisuje się filozofię local contentu.

Jak mówił w rozmowie z XYZ Artur Popko, prezes zarządu Budimex S.A., skala prac jest znacząca. Prace ziemne będą polegać na przemieszczeniu części gruntu, by wyrównać teren pod dalsze prace budowlane. Metodą „wykop-nasyp” przesypane zostanie 6 mln metrów sześciennych gruntu.

– To ponad 3 mln metrów sześciennych wykopów i 3 mln metrów sześciennych nasypu. Do tego dochodzi również budowa ok. 15 km dróg technologicznych na terenie przyszłej elektrowni atomowej. To głównie infrastruktura dojazdowa, ale też teren samej elektrowni. Powierzchnia jest ogromna, to ponad 330 hektarów – powiedział Artur Popko.

Jak dodał szef Budimexa, liczba pracowników zaangażowanych w prace ziemne na placu budowy w gminie Choczewo może siegnąć kilkaset osób. Dokładka liczba będzie zależna od przebiegu poszczególnych etapów prac. Cały kontrakt ma trwać 24 miesiące.

– Natomiast prace ziemne chcemy skończyć bardzo szybko. Wartość kontraktu to ponad 210 mln zł – powiedział Artur Popko.

Local content. Nie tylko Budimex

Prezes Bechtela poinformował, że w kolejnych etapach prac będą zaangażowane także inne polskie firmy. W drugim i trzecim etapie prac udział będzie brać firma Doraco. Z kolei miasteczko dla tysiąca pracowników ma wybudować Unihouse.

– To kolejny dowód na to, że polskie firmy mają potencjał i będą aktywnymi graczami na tym polu. Dla Unihouse to największy w historii kontrakt. Mam nadzieję, że tego typu kontrakty będą udzielane polskim firmom w kolejnych etapach – powiedział Leszek Hołda.

Polskie firmy mają potencjał i będą aktywnymi graczami na tym polu.

Prezes Polskich Elektrowni Jądrowych Marek Woszczyk mówił, że do tej pory odlesiono ponad 330 ha terenu pod budowę elektrowni. Jak mówił, w ramach realizacji inwestycji zawarto ponad 470 umów z polskimi wykonawcami.

Plac budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej
Pod plac budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej wykarczowano 330 ha terenów leśnych. W ramach badań geologicznych przebadano ponad 20 tys. próbek gruntu. Fot. PAP/Adam Warżawa

W wydarzeniu udział wzięli także przedstawiciele rządu i samorządu. Pomorscy samorządowcy mówili o korzyściach z inwestycji nie tylko z perspektywy ogólnopolskiej, ale także regionalnej. Z kolei wiceminister aktywów państwowych Eliza Zeidler mówiła o szansie dla lokalnych firm na budowę łańcuchów dostaw.

Minister energii Miłosz Motyka mówił, że budowa pomorskiej elektrowni to największa inwestycja nowożytnej Polski początek budowy nowego sektora jądrowego w Polsce. Podkreślał, że to ważny krok w budowie suwerenności energetycznej, a także we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi.

Ambasador Rose: Ameryka potrzebuje silnych sojuszników

Stronę amerykańską reprezentował ambasador Tom Rose. Amerykański dyplomata podkreślał znaczenie współpracy przy realizacji inwestycji.

– Poza Polską ludzie mówią o polskim cudzie. Ale to nie jest cud. To przykład inspirujący cały świat. To nie jest przypadek. Dzieje się to dzięki niezwykłemu partnerstwu polsko-amerykańskiemu. Prezydentowi Trumpowi, tak jak wam i premierowi Tuskowi, zależy na silnej współpracy. Ameryka potrzebuje silnych sojuszników, dlatego nasze partnerstwo z Polską jest tak ważne – mówił amerykański ambasador.

Prezydentowi Trumpowi, tak jak wam i premierowi Tuskowi, zależy na silnej współpracy.

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej
Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Nz. m.in. prezes Budimexu Artur Popko, wicemarszałek województwa pomorskiego Leszek Bonna, wiceminister aktywów Eliza Zeidler, wiceprezes PEJ Michał Olszewski, wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz, prezes PEJ Marek Woszczyk, prezes Bechtela Leszek Hołda, minister energii Miłosz Motyka i ambasador USA Tom Rose. Fot. PAP/Adam Warżawa

Dwie kolejne lokalizacje

Już po uroczystości minister Miłosz Motyka w rozmowie z XYZ przypomniał o dalszych planach rozwoju polskiej energetyki jądrowej. Resort energii przekazał do uzgodnień międzyresortowych zaktualizowany Program Polskiej Energetyki Jądrowej.

– Wskazaliśmy w nim możliwość budowy drugiej elektrowni jądrowej. Zgodnie z zaproponowanym harmonogramem w 2027 r. wybralibyśmy wykonawcę, a w 2028 r. miejsce. Mamy dwie preferowane lokalizacje. Te dwie lokalizacje to Bełchatów i Konin. Będą oceniane pod kątem fizyki, geologii i możliwości terenowych. Decyzja będzie gwarantować funkcjonalność pod kątem wyprowadzenia mocy i wody. W obu tych lokalizacjach trwają teraz prace – powiedział Miłosz Motyka.

Zgodnie z zaproponowanym harmonogramem w 2027 r. wybralibyśmy wykonawcę, a w 2028 r. miejsce. Mamy dwie preferowane lokalizacje.

Jak mówił minister energii, Polska jest na etapie uzgodnień umowy między Orlenem a Orlen Synthos Green Energy na budowę pierwszego małego reaktora modułowego SMR we Włocławku. Ruch ten ma się wpisywać w rządowy plan rozproszonej energetyki.

Start elektrowni za 10 lat

Na terenie między Lubiatowem a Kopalinem w gminie Choczewo (powiat wejherowski) mają powstać trzy reaktory AP1000 o łącznej mocy 3750 MW. Wylanie pierwszego tzw. betonu jądrowego ma nastąpić w 2028 r. Według harmonogramu pierwszy reaktor rozpocznie działanie w 2036 r. Do 2038 r. elektrownia jądrowa ma działać z pełną mocą.

– Jesteśmy w harmonogramie. Możemy być zadowoleni z postępu prac. W 2036 r. pierwszy prąd powinien stąd popłynąć – zapowiedział minister Miłosz Motyka.

Główne wnioski

  1. Generalnym wykonawcą pierwszej polskiej elektrowni jądrowej została firma Bechtel, która w ramach konsorcjum z amerykańską firmą Westinghouse prowadziła już prace w gminie Choczewo na Pomorzu. W ramach dotychczasowych prac geologicznych przebadano ponad 10 tys. próbek gruntu z ponad 200 odwiertów.
  2. Dalsze etapy prac ziemnych wykona Budimex. Prace będą polegać na przesypaniu 6 mln metrów sześciennych gruntu, by wyrównać teren pod dalsze prace budowlane. W rozmowie z XYZ Artur Popko, prezes Budimexa, przyznał, że dwuletni kontrakt opiewa na ponad 210 mln zł.
  3. Pierwszy beton jądrowy na placu budowy między Lubiatowem a Kopalinem ma zostać wylany w 2028 r. Z kolei pierwszy reaktor ma zostać uruchomiony w 2036 r. i wtedy też pierwszy prąd trafi do odbiorców. Minister energii na przyszły rok zapowiada wybór wykonawcy drugiej elektrowni atomowej. Rok później ma nastąpić wybór lokalizacji. Pod uwagę brane są Bełchatów i Konin. Równolegle państwo chce też rozwijać małe reaktory modułowe (SMR).