Kategorie artykułu: Analizy Lifestyle

Od Magika do streamingu – jak zmieniało się bogactwo języka w polskim rapie. Co mówią liczby?

Ponad 20 tys. wersów, 30 lat rapu i jedno pytanie: kiedy polski rap mówił najbogatszym językiem? Policzyliśmy słowa w tekstach od Magika po Taco Hemingwaya, sprawdzając nie tylko długość utworów, ale też różnorodność słownictwa i siłę storytellingu. Wyniki zaskakują i burzą prostą opowieść o tym, że „kiedyś było lepiej”, a dziś rap mówi mniej.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak zmieniało się bogactwo językowe polskiego rapu na przestrzeni ostatnich 30 lat i które okresy były pod tym względem najbardziej twórcze.
  2. Którzy raperzy i albumy wyróżniają się największą złożonością leksykalną.
  3. Jak storytelling wpływa na jakość i różnorodność tekstów – nie na poziomie opinii, lecz w oparciu o dane.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Poniższy wykres opowiada historię polskiego rapu od 1995 do 2025 r. Każdy punkt to jedna piosenka. Im wyżej się znajduje, tym większa jej złożoność, rozumiana jako udział unikalnych słów w całym tekście. Im dalej w prawo, tym dłuższy utwór – mierzony liczbą słów.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Niebieskie, przerywane linie wyznaczają środek stawki. Pokazują medianę długości i złożoności tekstów, dzieląc wszystkie utwory na dwie równe grupy. W przypadku długości granicą jest 478 słów – połowa piosenek ma ich mniej, połowa więcej.

Kolory punktów wskazują moment powstania utworu, a ich wielkość odzwierciedla popularność na Spotify na koniec grudnia. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku najnowszych nagrań – zwłaszcza z niedawno wydanych albumów, takich jak „Latarnie wszędzie zgasłyTaco Hemingwaya – liczby te mogły od tego czasu znacząco wzrosnąć.

Taki układ pozwala podzielić utwory na krótkie i długie oraz językowo proste i złożone. Wśród piosenek o najwyższym udziale unikalnych słów znajdują się klasyki z początków polskiego rapu, takie jak „FilmKalibra 44 z 1998 r. czy kultowe „Jestem BogiemPaktofoniki z 2000 r. Oba utwory łączy postać Magika.

Jednak najwyższą złożoność – aż 70 proc. unikalnych słów – osiąga utwór „Zadzwoń do mniePro8l3mu. Wystarczy przytoczyć pierwszą zwrotkę, by zobaczyć, jak gęsta jest tu sieć porównań i odniesień:

Stałem z drinem, a był to klub ze striptizem

Podeszła patrząc niewinnie, ja rozpaliłem się jak diesel

Wzrok miałem jak hipnotyzer, ona skórę jak mulatka z Belize

Miałem od ojca Citizen i bluzę od dziadka z Michigan

Wyszliśmy poznać się bliżej, padał deszcz, ale klub miał markizę

Jakaś panna mignęła ze Steezem, myśli przelatywały jak Wizz Air

A to dopiero morda teaser, ja czułem się jak Justin Bieber

Gdy otworzyła organizer i rzuciła ciche mi

„Zadzwoń do mnie"

Jak wybrano utwory do analizy

Pióro gania po notesie, wykonuje slalom: metodyka analizy

Proces selekcji albumów do tej analizy był złożony, głównie ze względu na brak jednolitej, kompletnej bazy danych dotyczącej polskiego rapu. Rankingi popularności albumów i utworów zmieniały się wraz z metodologią – OLiS dopiero od stosunkowo niedawna uwzględnia streaming, a dane z wcześniejszych lat są niepełne lub trudno dostępne. To nie jest Eurostat ani GUS, gdzie mamy ciągłość i spójność statystyk.

Dlatego zastosowaliśmy metodę mieszaną, łącząc dane z OLiS z kanonicznymi listami najważniejszych albumów w historii polskiego hip-hopu. Nie rościmy sobie prawa do twierdzenia, że powstała w ten sposób lista stanowi reprezentatywną próbę całej sceny rapowej. W analizie tekstowej korzystaliśmy z przetwarzania danych ze strony Rap Genius, jednej z najpełniejszych baz tekstów rapowych.

Opracowanie własne XYZ

Plus i minus to jedyne, co widzę. Niska złożoność

Na drugim krańcu wykresu dominują piosenki z ostatnich lat – takie jak „Na zawsze” rapera Oki, „BFFPG$, Young Leosi i Bambi, a także dwa utwory Sobla, artysty funkcjonującego na pograniczu kilku gatunków, w tym rapu. Co istotne, wśród językowo prostych utworów nie brakuje też piosenek z lat 90. XX wieku.

Niska złożoność nie zawsze jest wadą. Czasem bywa świadomym zabiegiem artystycznym, jak w przypadku utworu „Plus i Minus Kalibra 44. Widzenie tunelowe, któremu ulega podmiot liryczny oczekujący na wynik testu na HIV, przekłada się tu na skrajną repetetywność języka. Nieprzypadkowo słowa „plus” i „minus” pojawiają się w utworze ponad 70 razy.

Niektóre słowa z rapowych tekstów trwale weszły do zbiorowej wyobraźni. Dobrym przykładem jest album, który stał się pierwszym komercyjnym sukcesem polskiego rapu na niespotykaną wcześniej skalę. Wydany w połowie 1995 r. „AlbóómLiroya sprzedał się do końca roku w nakładzie ponad 500 tys. egzemplarzy. Mieszkańcy Kielc, opiewani przez rapera, chcąc nie chcąc, stali się „scyzorykami” w oczach reszty kraju.

Sprawdziliśmy również częstotliwość tego słowa w singlu Liroya. Okazuje się, że „scyzoryk” jest drugim wśród najczęściej występujących wyrazów w całej analizowanej próbie – pojawia się 57 razy – a zarazem najczęściej występującym słowem o długości powyżej trzech liter. To dobry przykład tego, jak powtórzenie może zbudować kulturową rozpoznawalność, nawet przy niskiej złożoności leksykalnej.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Marysia była lekko w szoku. Zaawansowana złożoność i storytelling

Zastosowana wcześniej podstawowa miara złożoności naturalnie spada wraz z długością tekstu – im więcej słów, tym trudniej utrzymać wysoki udział słów unikalnych. Dlatego w dalszej części analizy sięgamy po bardziej zaawansowany wskaźnik różnorodności, odporny na długość utworu. Im wyższa jego wartość, tym bogatsze i bardziej zróżnicowane słownictwo.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Już na pierwszy rzut oka na wykresie wyraźnie wybija się utwór „Każdy Ponad Każdym”, w którym w rolę narratora wciela się Sokół. Parafrazując sam tekst – Marysia byłaby lekko w szoku, widząc, jak bardzo ten utwór odstaje od reszty pod względem zaawansowanej złożoności językowej. Dla osób, które znają ten numer, nie powinno to jednak być zaskoczeniem.

W utworze pojawia się cała galeria postaci, których losy zazębiają się w czasie i przestrzeni: Marysia („licencjatka psychologii”), Ryszard („taryfiarz niezrzeszony w korporacji”), Janina („bo tak na imię babie”), Grzegorz i Karol („w plackach trochę robi”), policjant („dla Grzesia wstrząs / pies gładzi wąs”), a także „statyści” i „typ w bluzie Prosto”. Każda z tych postaci wnosi własny mikroświat i język.

To klasyczny przykład storytellingu. W rapie oznacza on opowiadanie rozbudowanych historii, opartych na faktach lub fikcji, które wykraczają poza prostą konstrukcję rymów. Raper wciela się tu w rolę narratora, świadka lub bohatera, budując ciągłą opowieść, często kosztem refrenów, za to z wyraźnym napięciem i emocjonalnym ciężarem. Taka forma wymaga większej koncentracji od słuchacza, ale jednocześnie sprzyja wysokiej różnorodności językowej.

Trzeba było zostać dresiarzem. Złożoność albumów

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Jak widać na powyższym wykresie, największą złożonością językową wyróżniają się płyty artystów uznawanych za czołowych storytellerów. W ścisłej czołówce znajdują się m.in. Pro8l3m i Taco Hemingway, ale wysokie wartości osiągają także albumy artysty zbanego jako O.S.T.R. oraz „Trzeba było zostać dresiarzem”. To twórcy, którzy konsekwentnie stawiają na narrację, rozbudowane obrazy i unikanie prostych schematów językowych.

Jeszcze będzie czas, by odpoczywać. Złożoność w czasie

Jak zmieniała się złożoność analizowanych albumów rapowych w kolejnych latach? Odpowiedź przynosi poniższy wykres, oparty na mierze odpornej na długość tekstu. Oczywiście, w każdym okresie można wskazać płyty wyraźnie bardziej zaawansowane językowo – w latach 90. był to Slums Attack (Peja), a w ostatnich pięciu latach szczególnie wyróżnia się Avi z albumem „Książę”.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Całościowy obraz ma jednak kształt odwróconej litery U. Oznacza to, że najwyższa średnia złożoność językowa przypadła na okres mniej więcej 2005–2015. W ostatnich latach wartości te spadają, zbliżając się – dość paradoksalnie – do poziomów znanych z początków polskiego rapu. Trzeba jednak zaznaczyć, że może to częściowo wynikać z doboru próby, która w nowszych latach silniej opiera się na popularności streamingowej.

Pomocne wyrazy powstrzymać nie są w stanie. Długość słów i ich powtarzalność

W analizie sprawdziliśmy również średnią długość słów (liczbę liter) na najważniejszych albumach rapowych. Dane te pokazano na osi pionowej wykresu. Najkrótszą średnią długość słów miał Sobel na płycie „Napisz, jak będziesz” – 4,2 litery. Na drugim krańcu skali znalazł się krążek „Całkiem Nowe Oblicze” zespołu Slums Attack, gdzie średnia długość słowa przekracza pięć liter.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Podobnie wysoką średnią długość słów mają także m.in. „Czarna biała magia” (Sokół i Marysia Starosta), „W drodze po szczęście” (O.S.T.R.) oraz „Masz i pomyśl” (WWO). To sygnał większego skomplikowania języka – teksty oparte na dłuższych słowach są zazwyczaj bardziej refleksyjne i mniej schematyczne.

Średnią długość słów zestawiliśmy z udziałem 20 najczęściej używanych wyrazów na całej płycie (oś pozioma). Im niższy ten udział, tym rzadziej artysta powtarza te same słowa.

Pod tym względem szczególnie wyróżnia się Taco Hemingway. Na albumie „Marmur” 20 najczęściej używanych słów stanowiło zaledwie 20 proc. tekstu, na „1-800-Oświecenie” niecałe 22 proc., a na „Szprycerze” nieco ponad 22 proc. To jedne z najniższych wartości w całej analizowanej próbie, świadczące o konsekwentnym unikaniu powtórzeń. Wysoką różnorodność słownictwa notują także m.in. PRO8L3M, Liroy i Pezet.

Gdy spojrzymy na wykres całościowo, widać odwrotną korelację między średnią długością słów a udziałem najczęściej powtarzanych wyrazów. Innymi słowy: im bardziej złożony język (dłuższe słowa), tym większa skłonność do używania bardziej zróżnicowanego słownictwa.

Wciąż żyć, nie poddając się w tym. Analiza tekstów O.S.T.R.

W ostatniej części analizy skupiliśmy się na ewolucji leksykalnej trzech twórców – O.S.T.R., Taco Hemingwaya, zespołu PRO3L8M. Wybór ten nie jest przypadkowy – to wyjątkowo płodni artyści, obecni na scenie hiphopowej od ponad dekady, których płyty regularnie należą do rynkowej czołówki.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

O.S.T.R. to jeden z najbardziej płodnych artystów w historii polskiego rapu – w trakcie kariery wydał ponad 20 albumów. Na wykresie uwzględniliśmy wszystkie jego solowe płyty, z wyjątkiem albumu „404” wydanego pod koniec 2025 r. – brak tekstów części utworów w bazie Rap Genius uniemożliwił ich analizę. Do zestawienia włączono także album nagrany wspólnie z producentem Marco Polo – „Kartagina”.

Z danych wyraźnie wynika, że złożoność językowa tekstów O.S.T.R. rosła w pierwszej fazie kariery, niemal z płyty na płytę. Szczyt osiągnęła na albumie „Podróż zwanej życiem”, który jest jednocześnie jednym z najbardziej zaawansowanych leksykalnie albumów w całej analizowanej próbie. Na kolejnych wydawnictwach bogactwo językowe stopniowo malało, aż na najnowszych płytach powróciło do poziomu zbliżonego do wczesnych lat twórczości.

Co ciekawe, ta trajektoria niemal idealnie pokrywa się z trendami widocznymi w całej branży rapowej. Możliwe, że ma to związek z ewolucją sceny w stronę prostszych, bardziej chwytliwych form, lepiej dopasowanych do współczesnych sposobów konsumpcji muzyki. To jednak hipoteza wymagająca pogłębionych badań, wykraczających poza ramy tej analizy.

Witaj w Hotelu Marmur. Analiza tekstów Taco Hemingwaya

Odwrotny przebieg ma ewolucja leksykalnej złożoności w twórczości Taco Hemingwaya. Najbardziej bogate językowo teksty raper tworzył na początku kariery – na wydawnictwach „Trójkąt Warszawski”, „Umowa o dzieło” (minialbumy, czyli EP) oraz „Marmur” (pełnoprawny album długogrający).

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Płyta „Wosk”, wydana w 2017 r., jeszcze przed „Marmurem”, charakteryzowała się już wyraźnie niższą złożonością językową. Kolejne albumy utrzymywały się na zbliżonym poziomie, aż do momentu premiery „Latarnie Wszędzie Dawno Zgasły” w grudniu 2025 r. Na tym albumie Taco wraca do historii i motywów znanych z „Trójkąta Warszawskiego”, a wraz z tym do znacznie bogatszego, bardziej narracyjnego języka, charakterystycznego dla jego wczesnej twórczości.

To tkwi w każdej duszy. Analiza tekstów PRO8L3M

Jeszcze inny wzorzec widoczny jest w twórczości duetu PRO8L3M. Ich pierwsza płyta „C30-C39”, wydana w 2013 r., jest najbardziej bogatym językowo wydawnictwem spośród wszystkich, które przeanalizowaliśmy. Poziom złożoności leksykalnej osiągnięty na tym albumie pozostaje nieosiągalny dla innych twórców ujętych w badaniu.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Kolejny album cechował się już wyraźnie niższym bogactwem językowym, choć na tle całego rynku nadal plasował się wysoko. Następne wydawnictwa były stopniowo coraz mniej zaawansowane leksykalnie. Album PROXL3M wydany w 2023 r. okazał się pod tym względem najmniej złożonym w dorobku duetu.

Odbicie nastąpiło wraz z płytą „Ex umbra ad libertatem” z 2025 r. Choć album ten przyniósł wzrost złożoności językowej, nadal pozostaje on wyraźnie poniżej poziomu osiągniętego na pierwszych wydawnictwach.

Śródtytuły zostały zaczerpnięte z tekstów rapowych.

Główne wnioski

  1. Polski rap przeszedł wyraźną ewolucję językową. Analiza ilościowa tekstów z lat 1995–2025 pokazuje, że największe bogactwo leksykalne i najwyższa złożoność przypadały na okres około 2005–2015. W ostatnich latach średnia złożoność spadła, zbliżając się do poziomów znanych z początków gatunku, co może mieć związek z logiką streamingu oraz formatem współczesnych hitów.
  2. Najbardziej złożone teksty tworzą artyści stawiający na storytelling – tacy jak Sokół, Pro8l3m, Taco Hemingway czy O.S.T.R. Rozbudowane narracje, duża liczba postaci oraz unikanie powtórzeń przekładają się na wyższe wskaźniki różnorodności słownictwa, niezależne od długości utworów.
  3. Prostszy język nie zawsze oznacza niższą jakość artystyczną. Niska złożoność bywa świadomym zabiegiem służącym budowaniu emocji, klimatu lub repetytywnej narracji. Dane pokazują jednak wyraźną zależność: im dłuższe i bardziej zróżnicowane słowa, tym mniejsza skłonność do powtarzania tych samych fraz.