Od smartfona do samochodu. Xiaomi wyważa kolejne drzwi w konkurencyjnym otoczeniu
Xiaomi przestało być wyłącznie producentem elektroniki. W ubiegłym roku udowodniło, że potrafi zarabiać na produkcji własnych samochodów elektrycznych. Przekształcenie biznesu w platformę infrastrukturalną pozwala technologicznemu gigantowi uciec do przodu w obliczu rosnących kosztów pracy i ostrej konkurencji o klienta.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Xiaomi kojarzone dotąd z elektroniką użytkową zdecydowało się na wejście w rynek samochodów elektrycznych.
- W jaki sposób firma zamierza walczyć z zaostrzającą się konkurencją na rynku smartfonów oraz dlaczego kluczowa dla jej dalszego rozwoju stała się ścisła współpraca z uznanymi markami przy tworzeniu urządzeń klasy premium.
- Jakie wielomiliardowe inwestycje w rozwój autorskich modeli sztucznej inteligencji zaplanował koncern na najbliższe lata oraz z jakimi nowymi barierami kosztowymi przyjdzie mu się wkrótce zmierzyć.
Rok 2025 zamknął się dla Xiaomi rekordowymi przychodami na poziomie 457,3 mld juanów oraz skorygowanym zyskiem netto w wysokości 39,2 mld juanów. Liczby robią wrażenie, a pod spodem widać dużą zmianę w strukturze biznesu.
Dawny król budżetowych smartfonów od jakiegoś czasu mierzy się z ogromną konkurencją na rynku elektroniki użytkowej. Ceny krytycznych komponentów, takich jak chociażby układy pamięci, wzrosły przeszło czterokrotnie w ciągu jednego roku, co nieuchronnie miało wpływ na rentowność.
Nowym motorem napędowym dla firmy okazała się strategia „Human × Car × Home”, która integruje urządzenia osobiste, domowe i transport w jeden spójny cyfrowy ekosystem. W efekcie tej zmiany już niemal jedna czwarta ubiegłorocznych przychodów Xiaomi pochodziła z segmentu pojazdów elektrycznych oraz nowych inicjatyw (106 mld juanów).
– Xiaomi obrało, w mojej ocenie, konkretną drogę podążania za innowacjami i ma w związku z tym unikatowe portfolio produktowe. Stąd też decyzja o rozwoju naszego segmentu samochodów elektrycznych, a także rozwiązań z zakresu robotyki, które zresztą z powodzeniem wdrożyliśmy w naszej fabryce samochodów – tłumaczy w rozmowie z XYZ Alex Deng, Country Manager Xiaomi w Polsce.
Elektryczna ekspansja
Rozwój działu automotive to dla Xiaomi historia błyskawicznego wręcz sukcesu. Na razie firma oferuje pojazdy tylko na rynku chińskim, gdzie sprzedała 411 tys. pojazdów z marżą na poziomie 24,3 proc. To na tle branży bardzo dobry wynik.
– O wejściu w segment automotive zdecydowaliśmy zaledwie 5 lat temu. Założyciel Xiaomi Lei Jun skompletował zespół inżynierów i menedżerów korzystając ze swoich doświadczeń inwestorskich w branży motoryzacyjnej. Mocno postawił jednak na automatyzację produkcji, oszczędzającą czas i pieniądze. I mimo że produkt w postaci samochodu jest dużo bardziej złożony niż w przypadku chociażby urządzeń elektronicznych, filozofia rozwoju jest ta sama: podążamy za potrzebami klientów i oferujemy produkt, który nieustannie usprawniamy – podkreśla Alex Deng.
Ambicje koncernu z Pekinu wykraczają daleko poza rodzimy rynek, jednak europejska ekspansja motoryzacyjna nie będzie standardowa. Firma stawia sobie ambitny cel.
– W przyszłym roku chcemy uruchomić sprzedaż w Europie, gdzie znajdują się rynki postrzegane jako jedne z najbardziej wymagających na świecie. Może się to wydawać kontrintuicyjne, bo moglibyśmy zacząć gdzie indziej, ale chcemy zrobić twardą weryfikację rynkową na wymagających klientach. Jeśli chodzi o pozycjonowanie, będziemy chcieli bezpośrednio konkurować z najpopularniejszymi modelami na rynku – dodaje Alex Deng.
Co europejska premiera samochodu Xiaomi w 2027 r. oznacza dla klienta w Polsce?
– Na tę chwilę nie mogę zdradzić naszych planów. Wprowadzenie nowej marki samochodu na rynek to dość złożona układanka, uwzględniająca również sieć dystrybucji i serwis. Doświadczenia innych producentów są jednak obiecujące, dlatego mam nadzieję, że w przyszłości będę mógł udzielić nieco więcej informacji w tej kwestii – zaznacza Country Manager Xiaomi w Polsce.
Premiumizacja receptą na zaostrzającą się konkurencję
Motorem napędowym Xiaomi pozostają urządzenia mobilne. Firma postanowiła oprzeć swój rozwój na produktach klasy premium. W samych Chinach smartfony z wyższej półki cenowej stanowią już rekordowe 27,1 proc. wszystkich sprzedanych urządzeń tej marki.
– Widzimy, że wśród młodych użytkowników, a także tych z segmentu wiekowego 35-45, istnieje duża potrzeba eksploracji nowinek, poszukiwania lepszego doświadczenia, ułatwiania życia. To do nich kierujemy nasze produkty. Największy potencjał upatrujemy w segmencie premium. To on był najbardziej stabilny w czasach post-covidowych. Stawiamy więc na user experience i partnerstwa z mocnymi markami. Przykładem takiej współpracy jest nasze trwające już 5 lat partnerstwo z Leicą, które pod koniec 2025 roku zacieśniliśmy do strategicznego modelu współtworzenia (Strategic Co-creation Model). W rezultacie powstał nasz tegoroczny flagowy model Xiaomi 17 Ultra oraz jego ekskluzywna wersja Leitzphone. Postawiliśmy w obydwu urządzeniach na wyrafinowane komponenty z profesjonalnym sprzętem fotograficznym, dzięki czemu udało nam się stworzyć jeden z najlepszych smartfonów fotograficznych na rynku. W czasach tak ostrej konkurencji na rynku urządzeń elektroniki użytkowej zdajemy sobie sprawę, że zakup naszego urządzenia przez konsumenta to dopiero początek drogi, a my jako producent musimy mu dostarczyć więcej, jednocześnie myśląc o kolejnych edycjach produktów – mówi Alex Deng.
Fokus na innowacje
Firmy, które mają bardzo szerokie portfolio produktowe, zazwyczaj zmagają się z problemem fragmentacji marketingu i wielu priorytetów. Xiaomi radzi sobie z tym wyzwaniem poprzez koncentrację na procesie innowacji. Kluczowe jest w nim słuchanie feedbacku od użytkowników.
– Pytanie co jest ważniejsze: inżynierowie rozwijający innowacje czy klienci zgłaszający swoje potrzeby, przypomina dyskusję o tym co było pierwsze: jajko czy kura? W naszej pracy staramy się nawiązać przyjaźń z naszymi klientami. W tej relacji każdy daje coś od siebie. Konsumenci dają informację zwrotną, która chociażby pomaga nam w rozwoju naszych samochodów elektrycznych – zmiany w desce rozdzielczej, pozycji siedzeń, czy sposobu zbierania danych wdrożono właśnie po uwagach użytkowników. Z kolei inżynierowie rozwijają funkcjonalności i testują je przed zaoferowaniem ich na rynku. Kwestia samego produktu ma wtedy drugorzędne znaczenie, a najważniejsze staje się rozumienie rynku – tłumaczy Alex Deng.
Polska wciąż mocna w smartfonowej grze
Polska w globalnej układance Xiaomi zajmuje mocną pozycję – w wewnętrznej segmentacji znajduje się w koszyku „Tier 2”, ustępując jedynie największym światowym rynkom. Ten status nie wziął się znikąd – polski konsument postrzegany jest w Xiaomi jako wyjątkowo pragmatyczny.
– Oprócz wielkości oraz solidnych podstaw makroekonomicznych, najważniejszą cechą charakteryzującą polski rynek jest otwartość klientów na różne marki. Polscy konsumenci są racjonalni i nie mają wyrobionych preferencji co do kraju pochodzenia marki. Obecnie nasz core-business w Polsce to cały czas smartfony, które odpowiadają za większość naszych przychodów. Mniejszą część stanowią rozwiązania „niesmartfonowe”, jak je nazywamy, których lista wciąż rośnie – mówi Alex Deng.
Równocześnie Xiaomi będzie musiało dotrzymać kroku konkurencji w nakładach na rozwój sztucznej inteligencji. W ubiegłym roku nakłady na ten cel wyniosły już ponad 33 mld juanów, a w perspektywie kolejnych pięciu lat mają przekroczyć 200 mld juanów. Jednym z elementów obranej strategii był transfer Luo Fili, określanej jako „cudowne dziecko AI” z DeepSeeka, gdzie uczestniczyła w tworzeniu dużego modelu DeepSeek-V2. W Xiaomi objęła stanowisko szefowej Xiaomi MiMo – autorskiego modelu AI, stanowiącego rozszerzenie strategii Human x Car x Home, który jeszcze bardziej usprawni komunikację między urządzeniem a człowiekiem.
Wśród barier rozwojowych Alex Deng wymienia zwłaszcza kwestie kosztowe.
– Wymagania klientów rosną, a koszty pracy nie są już tak niskie, jak kiedyś. To w sytuacji skracających się cykli życia produktów jest sporym wyzwaniem. Nie widzimy jednak barier natury regulacyjnej na rynku elektroniki konsumenckiej w Polsce. Mamy solidny know-how w zakresie dystrybucji i serwisowania sprzętu i mamy zamiar z tej przewagi korzystać – mówi Country Manager Xiaomi w Polsce.
Główne wnioski
- Xiaomi dywersyfikuje swój model biznesowy, odchodząc od wizerunku producenta wyłącznie budżetowej elektroniki. Produkcja samochodów elektrycznych wraz z nowymi inicjatywami odpowiada już za niemal jedną czwartą przychodów firmy.
- W obliczu rosnących kosztów komponentów i zaciętej walki o klienta, marka kładzie silny nacisk na urządzenia klasy premium. Kluczem do zwiększenia lojalności odbiorców jest obecnie poprawa doświadczeń użytkownika oraz zacieśnianie strategicznych partnerstw z uznanymi producentami, takimi jak Leica. Współtworzenie zaawansowanych flagowych modeli pozwala na zaspokojenie potrzeb klientów poszukujących innowacji i wyrafinowanego sprzętu fotograficznego.
- Dalszy rozwój technologicznego giganta wymaga potężnych nakładów finansowych na autorskie rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji. Xiaomi zamierza w ciągu 5 lat przeznaczyć na rozwój modeli AI ponad 200 mld juanów, rekrutując przy tym czołowych rynkowych ekspertów. Głównymi wyzwaniami operacyjnymi stają się jednak rosnące koszty pracy, skracające się cykle życia produktów oraz zaostrzająca się walka na rynku pojazdów elektrycznych wynikająca z wycofania państwowych dotacji.
Artykuł powstał na zlecenie Xiaomi Polska.