Kategoria artykułu: Kultura

Pierwsza polska premiera w warszawskim Pawilonie tańca

W ostatni weekend stycznia Pawilon tańca i innych sztuk performatywnych wieńczy swój pierwszy miesiąc działalności spektaklem Pawła Sakowicza „Storm" i zaprasza na kolejne działania. Warto się pospieszyć z zapisami, ponieważ miejsca na zajęcia i spektakle rozchodzą się (nomen omen!) błyskawicznie.

Pawilon tańca.
Pawilon tańca działa już od miesiąca. fot. Kasia Szczepaniak

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego warto zobaczyć „Storm” i jakie były inspiracje autora.
  2. O ofercie edukacyjnej i artystycznej Pawilonu. Z kim i dlaczego współpracuje Pawilon.
  3. Na czym polega zrównoważone podejście w sztuce.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Pawilon tańca, czyli nowe miejsce na mapie artystycznej Warszawy, oficjalnie ruszył 8  stycznia, przez cztery dni oferując spektakle i inne muzyczno-performatywne doznania. Jednym z nich był Bal powszechny – pięciogodzinny międzypokoleniowy maraton taneczny jako karnawałowa inauguracja Pawilonu, która dała przestrzeń do ekspresji i integracji przez taniec jako uniwersalny język ciała i endorfin.

Bal Powszechny
Bal Powszechny. Fot. materiały Pawilonu tańca

Jak burza!

Po brawurowym „My fierce ignorant step" w weekend otwarcia z choreografią Christosa Papadopoulosa przyszedł czas na rodzimą premierę i na tę okazję Pawilon zaprosił Pawła Sakowicza, którego taneczny dorobek też czerpie m.in. z gorących rytmów latynoamerykańskich, a także z animacji oraz stylistyki kina lat 40. z charakterystycznymi dla tego okresu „przestylizowanymi ciałami i erotyzmem”, jak mówi sam artysta.

Dlatego też w  „Stormie” głównym narzędziem wyrazu są biodra i wychodzące z nich ruchy, które inicjują zmianę. Ten solowy akt pokazuje, jak wiele można przekazać, skupiając się na jednej części ciała, kiedy damy jej  możliwość wyrazu na scenie. Biodra to podstawa kręgosłupa, czyli wsparcie, stabilność, poczucie bezpieczeństwa, ale też przestrzeń naszej seksualności, a szerzej – kreatywności. Wiją się, kręcą, rotują, kołyszą. Aby ruszyć naprzód, zmienić coś czy przetransformować, wykonujemy ruch z bioder i Paweł Sakowicz przywraca im głos, pozwala przejąć dowodzenie i prowadzenie, uwalnia emocje i pozwala, aby rozpętały burzę.

Z lewej Paweł Sakowicz w „Storm", z prawej „My fierce ignorant step" – spektakl otwarcia. Fot. materiały Pawilonu tańca

W tym spektaklu Sakowicz kontynuuje swoje artystyczne eksploracje tematu intensywnej cielesności i aktywizacji różnych części ciała, którymi zajmował się też w spektaklach „Jumpcore”, „Masakra”, „Boa” i „Laguna”. Tam też badał historię tańca i kwestie przywłaszczeń kulturowych w choreografii. Współpracował z takimi warszawskimi instytucjami, jak Zachęta, Nowy Teatr, Muzeum Narodowe, TR czy Teatr Komuna, Warszawa oraz  praskim Studiem Hrdinu. Jego działania prezentowane były na takich międzynarodowych festiwalach, jak Festiwal Boska Komedia, Festiwal Santarcangelo, Zürcher Theater Spektakel, Warsaw Gallery Weekend, Festiwal Sirenos, Biennale de danse du Val-de-Marne, Palazzo Contarini Polignac w Wenecji, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Muzeum Susch, Kunsthaus Hamburg, Tramway Glasgow, CAC New Orleans, NYU Skirball i Bohemian National Hall w Nowym Jorku.

Zrównoważony rozwój i współpraca w sztuce

Spektakl „Storm" powstał na podstawie materiału choreograficznego, który był prezentowany w Pałacu Sapiehów w Wilnie podczas wernisażu grupowej wystawy „Breaking the Joints” w 2025 r. Pałac Sapiehów jest też producentem nowego spektaklu w Warszawie. Przedsięwzięcie wspiera też Instytut Polski w Wilnie, a współorganizatorem jest Instytut Adama Mickiewicza w ramach międzynarodowego programu kulturalnego Polskiej Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej 2025.

Jak mówi Alicja Berejowska, współkuratorka Pawilonu, wybór tej pracy na polską premierę wpisuje się w założenia idące wbrew projektozie i przymusowej w tym kontekście efemeryczności dzieł, i budowanie na istniejących już zasobach: przetwarzaniu, rozwijaniu, wchodzeniu w dialog z wcześniejszymi pracami. Kolejnym przykładem działań wpisujących się w ten trend będzie spektakl Wojtka Grudzińskiego, który był pierwotnie jego materiałem dyplomowym z 2023 roku, potem pojawił się w krótszej odsłonie na festiwalu Ciało Umysł, a wkrótce powróci w rozszerzonej wersji właśnie na zamówienie Pawilonu.

Jednym z fundamentów zrównoważonych działań Pawilonu jest też współpraca z innymi podmiotami czy osobami oraz zapewnienie przestrzeni dla wcześniej już istniejących inicjatyw taneczno-performatywnych z Warszawy i nie tylko. Z Pawilonem współpracuje m.in. Studio Twarda 42, Centrum Łowicka, festiwal WARSAW CI FLOW,Fundacja Burdąg czy Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu. We współpracy ze Stowarzyszeniem Pedagogów Teatru powstanie spektakl z udziałem Młodzieżowej Koalicji Performatywnej na Czas Chaosu, a w grudniu odbyła się już 3-tygodniowa rezydencja wytchnieniowa  Safer Spaces,  przestrzeń odpoczynku i twórczej refleksji dla czwórki artystów i artystek tańca, choreografii oraz performansu z Czech i Polski, zorganizowana we współpracy z Czeskim Centrum w Warszawie. 

Z lewej Paweł Sakowicz w „Storm" oraz „My fierce ignorant step" – spektakl otwarcia.
Zapowiedzi spektakli. Fot. materiały Pawilonu tańca

Co jest tańczone w Pawilonie

Po weekendzie otwarcia pełną parą ruszył już szeroki i włączający program edukacyjny Pawilonu. Są Edukacyjne wtorki – regularne zajęcia dla różnych grup wiekowych, na różnym poziomie zaawansowania, Ciało wie!, czyli trzymiesięczny cykl cotygodniowych zajęć kreatywno-ruchowych dla grupy seniorskiej. Są też Trzeźwe Rejwy, z choreografką, tancerką i performerką Krystyną Lamą Szydłowską wraz z zaproszonymi DJ-ami. Poza tym Roztańczone rodziny, czyli twórcze warsztaty dla dzieci i ich opiekunów realizowane we współpracy z Fundacją Performat.

W lutym ruszają cykle tematyczne, które wyjdą poza granice – nasze indywidualne i państwowe. Będzie temat snu, a w tym kontekście spektakl „Uvula" Anny Nowickiej oraz warsztaty coachingowe Święto Snów z Anną Godowską. Inny cykl będzie poświęcony choreografii ukraińskiej ze spektaklami  „Cossachka" Julii Lopaty i Gali Pechy oraz „Hopak"  Olgi Dukhovnej.

W marcu zaś z kolei ważnym motywem będzie wielopokoleniowość, a także cykl pokazów WARSAW CALLING, czyli spektakle polskich artystów i artystek z Berlina. W kolejnych miesiącach odbędzie się Tydzień Tańca, a potem także ruszą wydarzenia plenerowe i projekty site-specific wpisane w sąsiedztwo: tereny nad Wisłą i Powiśle.

Może zimowy czas i mrozy nie zawsze sprzyjają wychodzeniu z domu, ale to tym bardziej dobra pora, żeby zadbać o swoje ciało i ruch. Oferta Pawilonu może pomóc wyjść z zimowego letargu, a taniec i inne formy pracy z ciałem mogą wesprzeć nasz dobrostan, również psychiczny, i pozwolić rozkręcić  się do działania po krótkich dniach.

Główne wnioski

  1. W pilotażowym roku Pawilon tańca stawia na porozumienie ponad granicami wieku, pochodzenia, myślenia, a dzięki swojej ofercie zajęć oraz wydarzeń artystycznych zaprasza do autorefleksji, komunikacji z innymi, ale przede wszystkim ze sobą i swoim ciałem, które często nie ma możliwości ekspresji, której potrzebuje.
  2. Spektakl „Storm" to ciekawa propozycja, „dająca głos” jednej części ciała i budująca na dotychczasowych badaniach artystycznych oraz własnym doświadczeniu Pawła Sakowicza.
  3. Zrównoważone podejście ma zastosowanie również w sztukach performatywnych, a Pawilon tańca zapewnia bezpieczną przestrzeń do współpracy i wykorzystania już istniejących zasobów, zarówno jeśli chodzi o materię artystyczną, jak i zasoby ludzkie oraz instytucjonalne czy działające w rozproszeniu inicjatywy.