Pokolenie Alfa wchodzi w dorosłość. Czego boją się najmłodsi?
Dorastali ze smartfonem w ręku, przeżyli pandemię i obserwują rozwój AI. Pokolenie Alfa nie chce jednak, by definiowano je wyłącznie przez technologię. Młodzi mówią przede wszystkim o presji, zmęczeniu i obawach przed przyszłością.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Co najbardziej stresuje młodych z pokolenia Alfa.
- Jaką rolę odgrywają w ich życiu platformy społecznościowe.
- Czego obawiają się przed wejściem w dorosłość.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Gdy rodził się pierwszy rocznik tego pokolenia, Apple pokazał światu pierwszego iPada, a Instagram rozpoczynał działalność. Pokolenie Alfa urodziło się i dorasta w rzeczywistości, w której technologie cyfrowe są naturalnym elementem codzienności.
Smartfony, internet i platformy społecznościowe towarzyszą jego przedstawicielom od najmłodszych lat. Są też narzędziami powszechnie wykorzystywanymi przez pokolenie ich rodziców, a więc nie stanowią już technologicznej nowości oddzielającej dzieci od dorosłych.
Pokolenie Alfa
Z reguły są to dzieci milenialsów, czyli przedstawicieli pokolenia Y. Najstarsi przedstawiciele pokolenia Alfa mają dziś około 16 lat. Matura, studia i wejście na rynek pracy są więc jeszcze przed nimi.
Granice między pokoleniami są umowne. Według części definicji pokolenie Alfa rozpoczyna się od dzieci urodzonych w 2013 r. Niezależnie od przyjętej cezury, są to młodzi ludzie, którzy praktycznie nie znają świata bez smartfonów. Część z nich rozpoczynała edukację podczas pandemii COVID-19, a kolejne lata szkolne przypadły na okres rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W przeciwieństwie do Generacji Z, dorastają również w czasie gwałtownego rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji.
W Polsce pokolenie Alfa należy do najmniej licznych pokoleń. To ponad 4 mln młodych ludzi poniżej 16. roku życia – mniej niż liczba seniorów.
Raport „Alpha Insights”
Fundacja Półtorej Minuty przygotowała raport „Alpha Insights”, w którym oddaje głos przedstawicielom najmłodszego pokolenia. Autorzy odwołują się do kilkudziesięciu krajowych i międzynarodowych badań, a ich przegląd łączą z własnym, pogłębionym badaniem jakościowym. Według fundacji jest to pierwsze tego rodzaju opracowanie poświęcone pokoleniu Alfa w Polsce.
Badanie miało charakter jakościowy i eksploracyjny. Przeprowadzono je w sierpniu, wykorzystując metodę grupowych wywiadów fokusowych. Jego celem nie było określenie skali poszczególnych zjawisk, lecz poznanie doświadczeń uczestników, ich opinii oraz różnic między nimi.
Wyników nie można więc traktować jako reprezentatywne dla całego pokolenia Alfa. W badaniu uczestniczyło 17 osób w wieku 13-16 lat, które zgłosiły chęć udziału za pośrednictwem formularza. Grupy były zróżnicowane pod względem płci i miejsca zamieszkania – uczestnicy pochodzili zarówno z mniejszych miejscowości, jak i największych miast.
„Każdy, kogo znam, scrolluje”
Codzienność badanych nastolatków jest w znacznym stopniu podporządkowana szkole. Jak wynika z ich wypowiedzi, obowiązki związane z nauką ograniczają czas i energię, które mogą poświęcić bliskim, pasjom albo aktywności fizycznej.
Media społecznościowe są stale obecne w ich codzienności, ale młodzi nie traktują ich jako osobnej aktywności. Pełnią raczej funkcję przerywnika między kolejnymi obowiązkami – sposobu na chwilowy odpoczynek, odreagowanie stresu albo zajęcie czasu, gdy brakuje energii na coś bardziej angażującego. Służą również odwracaniu uwagi od codziennych problemów i dostarczaniu bodźców.
„Każdy, kogo znam, scrolluje – czy to jest na przerwie, w szkole czy w drodze do szkoły – każdy scrolluje. I to nawet nie jest dla przyjemności, po prostu żeby się trochę odmóżdżyć od stresu, który był w szkole lub tego, który ma nadejść. Niby wszyscy wiemy, że to psuje koncentrację, ale trudno się od tego oderwać” – mówi jedna z młodych osób biorących udział w badaniu.
Badani są świadomi, że nie zawsze jest to dla nich najlepszy sposób na spędzanie czasu. Przyznają jednak, że po telefon łatwo sięgnąć i trudno z tego nawyku zrezygnować, choć część z nich chciałaby ograniczyć korzystanie z mediów społecznościowych.
Social media jako prosty przerywnik
Młodzi deklarują jednocześnie potrzebę aktywnego spędzania czasu i spotkań z rówieśnikami. To właśnie spotkania ze znajomymi należą do najczęściej wskazywanych sposobów spędzania wolnego czasu. W badaniu CBOS z 2025 r. wskazało je 77 proc. młodych. Potrzeby te przegrywają jednak niekiedy z obowiązkami i zmęczeniem. Rezygnacja z zajęć sportowych może dodatkowo oznaczać utratę jednej z przestrzeni budowania relacji z rówieśnikami.
Obraz ten uzupełniają inne badania. Z danych CBOS wynika, że 80 proc. rodziców deklaruje opłacanie dzieciom zajęć dodatkowych, a co trzeci wskazuje wśród nich korepetycje. Średnie miesięczne wydatki na zajęcia dodatkowe sięgają ok. 940 zł.
Z tego samego badania wynika również, że zaledwie 16,8 proc. polskich dzieci osiąga rekomendowane przez Światową Organizację Zdrowia minimum 60 minut aktywności fizycznej dziennie.
Korzystanie z platform społecznościowych jako ulubiony sposób spędzania wolnego czasu wskazało zaledwie 3 proc. badanych uczniów – mimo że część z nich spędza w sieci po kilka godzin dziennie. Sugeruje to, że wysoka częstotliwość korzystania z social mediów nie musi oznaczać, że młodzi uznają je za najbardziej satysfakcjonującą formę spędzania czasu.
Młodzi sygnalizują również, że choć technologia jest nieodłącznym elementem ich codzienności, nie chcą być definiowani wyłącznie przez relację z ekranem lub smartfonem.
Stres w rodzinie i w szkole
Badani nastolatkowie wskazują, że do głównych źródeł codziennego stresu należą konflikty rodzinne oraz szkolne niepowodzenia. Towarzyszy im poczucie ograniczonego wpływu na sytuację i bezsilności. Dodatkowym źródłem napięcia jest natłok obowiązków, w dużej mierze związanych z nauką.
Z przywoływanego badania CBOS z 2025 r. wynika, że najwyższy poziom stresu szkolnego deklarują uczniowie publicznych liceów.
Wśród sposobów odreagowywania frustracji młodzi wymieniają zajęcie myśli czymś innym, relacje z rówieśnikami oraz aktywność sportową. W wypowiedziach uczestników badania częściej pojawiało się odwracanie uwagi od trudnych emocji niż świadome mierzenie się z ich źródłem.
Elastyczność najważniejszą kompetencją
Wśród kompetencji ocenianych jako najważniejsze młodzi wskazali kolejno elastyczność, krytyczne myślenie i komunikację. Elastyczność rozumie się jako zdolność dostosowywania się do zmieniających się sytuacji i warunków. W ich wypowiedziach wyraźnie pojawiało się przekonanie, że przyszłość – szczególnie zawodowa – będzie wymagała gotowości do reagowania na zmiany i korygowania wcześniejszych planów.
Krytyczne myślenie rozumieją przede wszystkim jako umiejętność oceny wiarygodności informacji oraz odróżniania faktów od opinii. Widać to także w podejściu do narzędzi sztucznej inteligencji, takich jak ChatGPT. Zarówno w Polsce jak i w Stanach Zjednoczonych narzędziowy stosunek młodych do chatbotów jest neutralny.
W Polsce jednak odsetek najmłodszych użytkowników jest wyższy. Amerykańskie badanie zróżnicowało ponadto formy wykorzystywania AI przez młodych.
Badani korzystają z nich m.in. do wyszukiwania informacji, doceniając łatwość dostępu, ale jednocześnie zaznaczają, że odpowiedzi AI wymagają weryfikacji.
Świadomość znaczenia takich kompetencji nie oznacza jednak ich pełnego opanowania. Autorzy raportu przytaczają wyniki międzynarodowego badania kompetencji cyfrowych ICILS 2023. Wynika z nich, że 51 proc. uczniów nie osiągnęło poziomu pozwalającego na samodzielną ocenę wiarygodności informacji.
Dla młodych istotna jest również odporność psychiczna. Uwagę zwraca ich stosunek do szkoły. Postrzegają ją jako miejsce, w którym można zdobywać kompetencje przydatne w dorosłym życiu, ale samych lekcji nie uznają za jedyne ani najważniejsze źródło rozwoju.
Stały napływ informacji z internetu – także dotyczących wojen, katastrof i wypadków z różnych części świata – część badanych postrzega jako zjawisko, które może osłabiać ich wrażliwość na kolejne dramatyczne wydarzenia.
Dorosłość budzi obawy
Wejście w dorosłość jest dla badanych źródłem niepewności. Nie wybiegają daleko w przyszłość z planami. Obawy dotyczą matury, wyboru studiów, ale również bardziej praktycznych kwestii, takich jak znalezienie mieszkania i rozpoczęcie samodzielnego życia. Napięcie rośnie wraz ze zbliżaniem się momentu podejmowania pierwszych ważnych decyzji.
Na poczucie niepewności wpływa również sytuacja międzynarodowa. Z badania CBOS z 2025 r. wynika, że aż 70 proc. uczniów deklarowało obawę przed wybuchem wojny światowej, a 62 proc. – przed negatywnymi konsekwencjami rozwoju sztucznej inteligencji. Niewiele mniejszy odsetek obawiał się rosyjskiej inwazji na Polskę. Ponad połowa młodych uważała, że ich pokolenie będzie mierzyć się z większymi wyzwaniami niż pokolenie rodziców.
Autorzy raportu „Alpha Insights” zwracają uwagę, że badani nastolatkowie rzadko mówią o buncie przeciwko systemowi lub dorosłym. Znacznie częściej pojawiają się zmęczenie i bezradność. Z ich wypowiedzi wyłania się również apel do dorosłych, by nie sprowadzali problemów młodych do nadmiernego korzystania ze smartfonów, lecz również dostrzegali presję, z którą nastolatkowie mierzą się na co dzień.
Wcześnie dopuszczeni do świata dorosłych
W raporcie pojawia się również wspólny rys różnych modeli rodzicielstwa charakterystycznych dla rodziców najmłodszego pokolenia. Są nimi najczęściej milenialsi, którzy wychowują dzieci z większą niż wcześniejsze generacje świadomością potencjalnych zagrożeń. Zdaniem autorów raportu może to jednak prowadzić również do nadopiekuńczości.
Według badaczy chęć chronienia dziecka przed każdym ryzykiem może ograniczać jego poczucie sprawczości. Stała rodzicielska czujność ma również swoją cenę – może sprzyjać przeciążeniu i wypaleniu samych dorosłych.
– Pod pewnym względem pokolenie Alfa wyjątkowo wcześnie zostało „dopuszczone” do świata dorosłych. Ze względu na powszechność Internetu i szybkość przepływu informacji, mają oni szeroki dostęp do treści, opinii i wydarzeń, które w pokoleniu ich dziadków, a często także rodziców, były od dzieci oddzielone barierą czasu, miejsca czy wieku. Nie oznacza to jednak, że szybciej osiągają dojrzałość emocjonalną. Rozwój psychiczny nadal wymaga czasu, doświadczenia i relacji z innymi – zwraca uwagę w raporcie Krystyna Piątkowska, psycholożka i współautorka raportu.
Podkreśla, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by przesądzać, jakie będzie pokolenie Alfa, gdy wejdzie w dorosłość. Ważniejsze jest stworzenie młodym warunków do rozwoju, budowania relacji i odnajdywania się w świecie ciągłych zmian.
– Wiele z wyzwań, z którymi będą się mierzyć, dopiero się pojawia. Nie sposób dziś przewidzieć wszystkich warunków, w jakich będą żyć jako dorośli. Możemy natomiast zadbać o to, żeby mieli kompetencje, relacje i przestrzeń potrzebne do tego, by w tej przyszłości się odnaleźć i z odwagą ją współtworzyć – dodaje badaczka.
Wpływ szkoły na psychikę młodych
Dr Daria Biechowska, psycholożka i psychoterapeutka z Uniwersytetu SWPS, uważa, że „raport jest bardzo dobrym jakościowym obrazem doświadczeń młodych ludzi”. Ekspertka zwraca uwagę na wnioski dotyczące zdrowia psychicznego nastolatków.
– Widać, że problemy pojawiają się, gdy następuje nagromadzenie kilku mniejszych trudności. Dla tych młodych osób jest to dużo trudniejsze niż jeden duży problem. Kryzys psychiczny rzadko zaczyna się w dniu, w którym staje się widoczny. Przeciążenie może narastać miesiącami. Zmniejsza się też liczba rzeczy, które młodemu człowiekowi pomagają w regeneracji – komentuje dr Daria Biechowska.
Zdaniem specjalistki z Uniwersytetu SWPS należałoby wykonać podobne badanie na większej i bardziej zróżnicowanej próbie badawczej. W ten sposób zidentyfikowano by więcej czynników stresujących oraz przyjrzano by się związkom między wymaganiami otoczenia a poczuciem wpływu młodych ludzi oraz ich zasobami do radzenia sobie z trudnościami. Jej zdaniem, warto poświęcić więcej uwagi szkole i jej wpływowi na psychikę młodych.
– Nie jest ona dziś jedynie miejscem, w którym się uczymy. W raporcie widać, że jest ważnym środowiskiem w kontekście zdrowia psychicznego. Szkoła zajmuje znaczną część dnia. Obowiązki szkolne ograniczają energię i czas, które młodzi mogliby poświęcić na sport, hobby czy pogłębianie relacji społecznych. Gdy myślimy o profilaktyce, warto brać pod uwagę, że samo zapewnienie dziecku pomocy psychologicznej nie wystarczy. Trzeba zwracać uwagę także na środowisko szkolne, w którym młody człowiek funkcjonuje przez dużą część dnia – uważa dr Daria Biechowska.
Główne wnioski
- Pokolenie Alfa dorasta pod silną presją związaną z nauką i przyszłością. Z wypowiedzi uczestników badania wynika, że obowiązki szkolne pozostawiają im niewiele przestrzeni na pasje i relacje z rówieśnikami. Ważnym źródłem stresu są również konflikty rodzinne. W trudnych sytuacjach badani częściej wskazują sposoby pozwalające odwrócić uwagę od problemu niż bezpośrednio się z nim zmierzyć.
- Media społecznościowe są obecne w życiu pokolenia Alfa praktycznie od początku jego świadomego funkcjonowania. Młodzi traktują je przede wszystkim jako przerywnik między obowiązkami, sposób na odreagowanie stresu i odwrócenie uwagi od problemów. Jednocześnie dostrzegają znaczenie krytycznej oceny informacji – także tych otrzymywanych za pośrednictwem narzędzi sztucznej inteligencji.
- Autorzy raportu podkreślają, że na obecnym etapie nie sposób przesądzić, jakie pokolenie Alfa będzie w dorosłości. Sami badani są jednak przekonani, że jednymi z najważniejszych kompetencji będą elastyczność i zdolność do reagowania na zmiany. Jednocześnie obawiają się matury, studiów i rozpoczęcia samodzielnego życia. Zdaniem autorów raportu istotne będzie stworzenie im warunków do rozwijania kompetencji, relacji i poczucia sprawczości.