Kategoria artykułu: Analizy

Polska najbardziej równomiernie rozwiniętym krajem UE. Jak wyglądają różnice dochodowe między regionami Europy?

Polska należy dziś do najbardziej wyrównanych regionalnie dużych gospodarek Unii Europejskiej. Różnice w poziomie dochodów między województwami są jednymi z najmniejszych w całej Wspólnocie, a jedynym wyraźnym odstępstwem od tej reguły pozostaje region warszawski. Na tle innych państw Europy Środkowo-Wschodniej pokazuje to, że wzrost gospodarczy w Polsce ma charakter bardziej rozproszony i w mniejszym stopniu koncentruje się w jednej metropolii. W praktyce oznacza to bardziej równomierny rozwój terytorialny niż w większości krajów regionu.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Które kraje UE są najbardziej i najmniej zróżnicowane pod względem poziomu rozwoju gospodarczego.
  2. Z czego wynikają te różnice, dlaczego stolice niemal zawsze są najbogatszymi regionami i jakie są wyjątki od tej reguły.
  3. Z jakim historycznym obszarem pokrywa się dziś mapa najlepiej rozwiniętych regionów Europy.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Polska jest obecnie najmniej zróżnicowanym regionalnie krajem w Unii Europejskiej. Co istotne, inne państwa Europy Środkowo-Wschodniej należą do grupy o najwyższym poziomie wewnętrznych nierówności. Skąd wynikają te różnice? Jak silna jest dominacja regionów stołecznych? I jak Polska wypada na tle całej Unii?

Niedawno analizowaliśmy zróżnicowanie regionalne w Polsce. Teraz rozszerzamy tę analizę na całą UE.

Metodyka analizy

Analiza została oparta na danych dotyczących dochodu na osobę, skorygowanego o różnice cenowe, dla regionów w klasyfikacji NUTS 2. W Polsce odpowiadają one województwom, z jednym wyjątkiem – dodatkowo wyodrębniony jest region warszawski stołeczny. Podobny podział funkcjonuje w innych krajach Unii, choć jego szczegóły nie są jednolite, ponieważ to państwa członkowskie zgłaszają propozycje, które następnie zatwierdza Eurostat.

Istotnym ograniczeniem są różnice w liczbie mieszkańców poszczególnych regionów oraz brak pełnego uwzględnienia migracji wewnętrznych. Z tego względu dane należy interpretować ostrożnie – pokazują one ogólne tendencje, a nie pełny obraz lokalnych nierówności.

Polska najbardziej równomiernie rozwiniętym krajem UE

Polska wyróżnia się jako kraj o najmniejszych różnicach regionalnych spośród wszystkich średnich i dużych gospodarek Unii Europejskiej. W analizie uwzględniono państwa posiadające co najmniej pięć regionów NUTS 2.

W 2023 r. odchylenie standardowe dochodu na osobę wyniosło w Polsce zaledwie 12 proc., co oznacza, że przeciętny poziom zamożności regionów nie odbiegał znacząco od średniej krajowej – ani w górę, ani w dół. Opisując na przykładzie: jeśli przyjmiemy, że średni dochód na osobę w Polsce wynosiłby 100 , to w większości regionów mieściłby się on mniej więcej w przedziale ok. 88–112, a nie np. 60–140.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Wśród państw o najmniejszych różnicach w dochodzie na osobę znajdują się także Niemcy, Austria (odchylenie standardowe 15 proc.) oraz Finlandia (16 proc.). Wyniki poniżej 20 proc. zanotowały również Szwecja, Holandia i Hiszpania. Nieco większe, choć nadal umiarkowane zróżnicowanie występuje w Grecji i Danii, gdzie odchylenie standardowe nieznacznie przekracza 20 proc.

Wyraźnie większe różnice obserwujemy już w dużych gospodarkach Europy Zachodniej – we Francji i we Włoszech, gdzie wskaźnik ten sięga około 26 proc. (dla Francji z wyłączeniem terytoriów zamorskich).

Europa Środkowo-Wschodnia: najwyższe nierówności regionalne

Największe zróżnicowanie regionalne występuje w Rumunii, Czechach i na Węgrzech. W Rumunii odchylenie standardowe dochodu na osobę sięga aż 57 proc., w Czechach 49 proc., a na Węgrzech 44 proc. Wysokie nierówności obserwowane są także w Bułgarii.

Przyczyny tego stanu rzeczy są co najmniej trzy.

Po pierwsze, decydująca jest dominacja stolic w życiu gospodarczym. Węgry i Czechy to przykłady krajów silnie scentralizowanych, gdzie Budapeszt i Praga znacząco przewyższają resztę kraju. Dla porównania: drugie co do wielkości miasto Węgier – Debreczyn – jest niemal dziesięciokrotnie mniejsze od Budapesztu, a w Czechach różnica między Pragą a kolejnym miastem jest ponad trzykrotna.

Po drugie, istotną rolę odgrywa słabszy rozwój obszarów wiejskich, szczególnie widoczny w Rumunii i na Węgrzech.

Po trzecie, znaczenie mają ograniczenia metodologiczne. W obliczeniach siły nabywczej stosuje się średnie ceny dla całego kraju, co prowadzi do zawyżania realnych dochodów w dużych miastach i zaniżania ich na obszarach słabiej rozwiniętych.

Polska: wyraźny wyjątek tylko w jednym regionie

W Polsce jedynym wyraźnie odstającym obszarem pozostaje region warszawski stołeczny. W 2023 r. dochód na osobę był tam o 55 proc. wyższy niż średnia unijna. Drugim najlepiej wypadającym regionem było województwo dolnośląskie, gdzie dochód pozostawał już 17 proc. poniżej średniej UE. Z kolei najsłabszym regionem było województwo lubelskie – z poziomem dochodu niższym o 47 proc. od średniej unijnej.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Na tle innych państw oznacza to jednak wyjątkowo płaski rozkład rozwoju regionalnego, z jednym wyraźnym biegunem wzrostu i relatywnie niewielkimi różnicami pomiędzy pozostałymi regionami.

Regiony stołeczne a poziom dochodów

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

We wszystkich analizowanych państwach regiony stołeczne osiągają wyższy poziom dochodów niż średnia krajowa. Różnice te są jednak bardzo zróżnicowane. Najmniejszą obserwujemy w Niemczech – region Berlina jest jedynie o 4 proc. bogatszy od średniej dla całego kraju. Na drugim biegunie znajdują się państwa Europy Środkowo-Wschodniej: Polska, Czechy, Węgry oraz Rumunia. W tych krajach dochód na osobę w regionach stołecznych jest wyższy od średniej krajowej o ponad 100 proc., co pokazuje skalę koncentracji aktywności gospodarczej w stolicach.

Warto jednak zaznaczyć, że nie wszędzie region stołeczny jest najbogatszym obszarem kraju. W Niemczech aż dziesięć regionów osiąga wyższy poziom dochodu niż Berlin – dziewięć z nich znajduje się na obszarze dawnych Niemiec Zachodnich. Podobna sytuacja występuje we Włoszech, gdzie pięć regionów północnych przewyższa pod względem dochodu region Lazio. Trzecim wyjątkiem jest Austria, gdzie wyższy poziom dochodu notuje region Salzburga, a nie Wiedeń.

Porównania te należy jednak interpretować ostrożnie. Wynikają one częściowo z różnic metodologicznych w wyznaczaniu regionów stołecznych. W Polsce, Czechach czy Rumunii są to wyodrębnione aglomeracje obejmujące miasto i jego bezpośrednie otoczenie. Natomiast w Hiszpanii czy we Włoszech regiony stołeczne obejmują znacznie większe obszary, porównywalne raczej z całymi województwami. W takich przypadkach średni dochód na osobę jest siłą rzeczy niższy.

Polska: niskie zróżnicowanie jako przewaga

Niewielkie zróżnicowanie regionalne w Polsce należy ocenić pozytywnie. Oznacza ono, że wzrost gospodarczy ma charakter względnie inkluzywny i obejmuje większość regionów, a nie wyłącznie jeden ośrodek metropolitalny. W praktyce przekłada się to na bardziej wyrównaną jakość życia oraz mniejszą presję migracyjną, zarówno wewnętrzną, jak i zagraniczną.

Taki model rozwoju sprzyja również stabilności całej gospodarki. Brak silnej koncentracji dochodów w jednym regionie zmniejsza ryzyko uzależnienia wzrostu od pojedynczego ośrodka, co w dłuższej perspektywie zwiększa odporność kraju na wstrząsy gospodarcze. Jest to wyraźna różnica w porównaniu z państwami takimi jak Włochy, gdzie silna polaryzacja regionalna od lat ogranicza tempo rozwoju całej gospodarki.

Zróżnicowanie rozwoju regionów w UE

W skali całej Unii Europejskiej zróżnicowanie poziomu rozwoju regionalnego pozostaje wysokie. Odchylenie standardowe dochodu na osobę wynosi około 34 proc. Najsłabiej rozwinięte regiony koncentrują się przede wszystkim w Europie Środkowo-Południowej.

Wśród dziesięciu regionów o najniższym dochodzie na osobę:

  • cztery znajdują się w Bułgarii,
  • trzy w Grecji,
  • dwa na Węgrzech,
  • jeden w Rumunii.

Najbiedniejszym regionem w całej UE pozostaje bułgarski Yuzhen tsentralen, gdzie PKB na osobę wynosi zaledwie 41 proc. średniej unijnej.

W grupie najbogatszych regionów geograficzna koncentracja jest znacznie mniejsza. Tylko dwa państwa mają więcej niż jednego przedstawiciela w pierwszej dziesiątce – Niemcy oraz Irlandia, przy czym w przypadku Irlandii wyniki są w dużym stopniu zawyżone przez specyfikę księgową międzynarodowych korporacji. Poza nimi w czołówce znajdują się również regiony z Luksemburga, Belgii, Holandii i Danii, a także Praga i Bukareszt.

Warto jednak podkreślić, że wysoka pozycja tych ostatnich nie zawsze odzwierciedla realny poziom życia mieszkańców. W dużej mierze jest to efekt statystyczny – wynikający z liczenia wąskich obszarów metropolitalnych, a nie szerokich regionów administracyjnych.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Dziedzictwo historii nadal widoczne na mapie Europy

Analiza mapy rozwoju regionalnego UE pokazuje jeszcze jedno zjawisko: trwałość historycznych podziałów. W Polsce często mówi się o „linii zaborów” jako o czynniku wyjaśniającym różnice infrastrukturalne czy społeczne. Dane potwierdzają, że dawne granice polityczne wciąż w pewnym stopniu wpływają na poziom rozwoju poszczególnych regionów – choć ich znaczenie stopniowo maleje.

To jeden z dowodów na to, że proces konwergencji regionalnej w Europie postępuje, ale wciąż nie jest zakończony.

Można powiedzieć, że europejskim odpowiednikiem tego zjawiska są granice Świętego Cesarstwa Rzymskiego z X wieku. Mapa imperium z czasów panowania Ottona I (962–973) w dużym stopniu pokrywa się dziś z obszarem najlepiej rozwiniętych regionów Europy. Chodzi o pas ciągnący się od Belgii i Holandii na północy, przez zachodnie Niemcy i Austrię, po fragmenty Francji, północne Włochy oraz – pozostającą poza Unią Europejską – Szwajcarię.

Oznacza to, że część współczesnych różnic rozwojowych ma bardzo głębokie, historyczne korzenie, sięgające nawet tysiąca lat wstecz. To jednak temat na osobną analizę.

Główne wnioski

  1. Polska jest najmniej zróżnicowanym regionalnie dużym krajem Unii Europejskiej. W 2023 r. odchylenie standardowe dochodu na osobę na poziomie NUTS2 wyniosło zaledwie 12 proc., wobec 15–16 proc. w Niemczech i Austrii oraz 26 proc. we Francji i we Włoszech. Dla porównania, w Rumunii wskaźnik ten sięga 57 proc., na Węgrzech 49 proc., a w Czechach 44 proc.
  2. Pozornie wysoki poziom nierówności w Polsce wynika niemal wyłącznie z pozycji Warszawy. Region warszawski osiąga dochód na osobę o 55 proc. wyższy od średniej UE, podczas gdy drugi najbogatszy region – Dolnośląskie – pozostaje już 17 proc. poniżej tej średniej, a najsłabsze Lubelskie aż 47 proc. poniżej. Po wyłączeniu stolicy poziom rozwoju pozostałych regionów okazuje się relatywnie wyrównany.
  3. Dominacja regionów stołecznych jest zjawiskiem ogólnoeuropejskim, jednak najsilniej zaznacza się w Europie Środkowo-Wschodniej. W Polsce, Czechach, na Węgrzech i w Rumunii dochód na osobę w regionach stołecznych jest ponad dwukrotnie wyższy niż średnia krajowa. Dla porównania, w Niemczech Berlin przewyższa średnią zaledwie o 4 proc. W skali całej Unii Europejskiej odchylenie standardowe dochodu między regionami wynosi około 34 proc., a najbiedniejsze regiony osiągają jedynie 41 proc. średniego poziomu dochodu w UE.