Polska potrzebna Węgrom. Na co liczy Péter Magyar?
Nie bez powodu Polska jest pierwszym krajem, który Péter Magyar odwiedza jako premier Węgier. Nowy szef węgierskiego rządu liczy nie tylko na wymianę doświadczeń.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Péter Magyar wybrał Polskę jako pierwszy cel podróży w roli premiera Węgier.
- Które tematy mogą pojawić się w rozmowach polsko-węgierskich.
- Jak wygląda polsko-węgierska wymiana handlowa.
Polska to pierwszy kraj na mapie zagranicznych podróży Pétera Magyara, od kiedy 9 maja objął funkcję premiera Węgier. Zapowiadał to jeszcze w kampanii wyborczej, w której rywalizował z Viktorem Orbánem, który po 16 latach pożegnał się z funkcją szefa węgierskiego rządu. W Polsce Péter Magyar ma odwiedzić Kraków, Warszawę i Gdańsk, a w planach ma spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim, premierem Donaldem Tuskiem i byłym prezydentem Lechem Wałęsą. Następnie Magyar uda się do Budapesztu.
W ostatnich latach relacje polsko-węgierskie nie były najlepsze. Następca Viktora Orbána ma je poprawić.
Wizyta premiera Węgier w Polsce
Jak mówi Ferenc Németh, węgierski ekspert ds. polityki międzynarodowej i analityk amerykańskiego Centrum Analiz Polityki Europejskiej, Magyar nie bez powodu złożył Donaldowi Tuskowi wizytę obietnicę przyjazdu do Polski w pierwszej kolejności.
– Magyar dąży do odbudowy przyjaźni węgiersko-polskiej, która jest dla niego ważna symbolicznie, jak i politycznie. Zwłaszcza po pogorszeniu stosunków dwustronnych po 2022 r. Po drugie, nowy rząd Węgier pragnie zacieśnić współpracę środkowoeuropejską w wielu dziedzinach, w tym zbudować silny i jednolity głos w Unii Europejskiej. W ostatnich latach Polska stała się znaczącym graczem w Europie, zwłaszcza dzięki silniejszej niż kiedykolwiek współpracy z Niemcami i Francją. Węgry mogą również oczekiwać pozytywnych korzyści politycznych i gospodarczych z zacieśnienia współpracy z Polską – ocenia Ferenc Németh.
Nowy rząd Węgier pragnie zacieśnić współpracę środkowoeuropejską w wielu dziedzinach, w tym zbudować silny i jednolity głos w Unii Europejskiej.
„Węgry gospodarczo leżą na łopatkach”
Trzy powody wyboru Polski jako pierwszego celu zagranicznej podróży widzi prof. Bogdan Góralczyk, analityk ds. międzynarodowych XYZ, wykładowca Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego oraz dyplomata.
– Polska ma doświadczenia, choć negatywne, z wychodzenia z systemu nieliberalnego. Po drugie, Węgry gospodarczo leżą na łopatkach. Nowy rząd nie ma innego wyjścia niż odmrozić pieniądze unijne. Polska ma tu ogromne doświadczenie, bo po wyborach jesienią 2023 r. była w podobnej sytuacji. Po trzecie, Donald Tusk jako były przewodniczący Rady Europejskiej wie do kogo i którędy w tych sprawach uderzać. Peter Magyar ma bardzo mało czasu. Węgry były jedynym krajem, który nie otrzymał środków z Krajowego Planu Odbudowy. Wnioski trzeba złożyć do końca sierpnia, a środki uruchomić do końca tego roku. Sytuacja jest absolutnie gardłowa i to sprowadza Petera Magyara do Polski w pierwszej kolejności – twierdzi prof. Bogdan Góralczyk.
Nowy rząd nie ma innego wyjścia niż odmrozić pieniądze unijne.
Dziewiąty partner handlowy Polski w UE
Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego Węgry były w 2024 r. dziewiątym partnerem handlowym Polski w Unii Europejskiej. Odpowiadały za 3,4 proc. polskiego eksportu oraz 2,9 proc. importu w ramach wspólnoty. Podobnie jak w przypadku większości krajów UE (23 z 27 państw) Polska odnotowała nadwyżkę handlową z Węgrami. Jej ewolucja w ostatnich latach przedstawiona jest na poniższym wykresie.
W 2024 r. eksport Polski na Węgry osiągnął wartość 9,1 mld dolarów, natomiast import 7,6 mld dolarów. Przekłada się to na nadwyżkę o wysokości 1,5 mld dolarów. Przez cały analizowany okres mieliśmy do czynienia z podobną sytuacją. Wartość nadwyżki zwiększyła się jedynie przejściowo w latach 2021-2022 (2-2,4 mld dolarów).
Główne kategorie produktów, które eksportujemy na Węgry, zostały przedstawione w poniższej tabeli. Struktura eksportu jest typowa dla gospodarki przemysłowej silnie powiązanej z europejskimi łańcuchami dostaw. Dominuje przemysł motoryzacyjny, maszynowy, elektronika i farmaceutyka. Główne produkty to pojazdy mechaniczne, silniki i części do nich, akumulatory elektryczne. Pierwsza dziesiątka produktów odpowiadała za ok. 30 proc. całości.
Z Węgier do Polski importujemy często te same kategorie, które eksportujemy. Wskazuje to na intensywny handel tzw. wewnątrzgałęziowy oraz udział w europejskich łańcuchach dostaw. Najważniejsze gałęzie to farmaceutyka, motoryzacja (samochody, pojazdy silnikowe) i elektronika (wyświetlacze wideo, telefony, deski rozdzielcze). Eksport z Węgier do Polski jest bardziej skoncentrowany. Pierwsza dziesiątka produktów odpowiadała za ok. 40 proc. całości.
„Magyar stawiał Polskę za wzór rozwoju”
Prof. Bogdan Góralczyk uważa, że współpraca z Polską może mieć istotne znaczenie dla gospodarki Węgier. Może być też korzystna dla Polski.
– Niedawno byłem na Węgrzech i znam ten kraj z doświadczeń osobistych od ponad półwiecza. Nigdy na rynku węgierskim nie było tylu polskich firm i tyle polskiego towaru jak obecnie. W kampanii wyborczej Péter Magyar stawiał Polskę za wzór rozwoju. Mamy tam bardzo dobry wizerunek i możemy dużo gospodarczo ugrać. To byłoby w tej chwili najistotniejsze – ocenia prof. Bogdan Góralczyk.
Nigdy na rynku węgierskim nie było tylu polskich firm i tyle polskiego towaru jak obecnie.
Dobre relacje nie tylko z Tuskiem
Ferenc Németh uważa z kolei, że zmiana w Budapeszcie ma dla Polski pozytywne znaczenie we współpracy w ramach Unii Europejskiej, zwłaszcza w odniesieniu do Rosji i wojny w Ukrainie.
Zwraca również uwagę na postawę poprzednich władz Węgier wobec polskich polityków, którzy ukrywając się przed polskim wymiarem sprawiedliwości, otrzymali azyl polityczny. Chodzi nie tylko o Zbigniewa Ziobrę i Marcina Romanowskiego, ale również Nikołę Gruewskiego, byłego premiera Macedonii Północnej.
– Co istotne, Magyar wielokrotnie podkreślał, że cudzoziemcy – byli politycy – nie będą już korzystać z azylu politycznego w Budapeszcie. Na początku maja, przed zaprzysiężeniem nowego rządu, obaj byli polscy politycy, uciekli z Węgier do Stanów Zjednoczonych, rzekomo z pomocą władz węgierskich. Jeśli nowe władze węgierskie wykażą gotowość do ujawnienia szczegółów tych działań, mogłoby to posłużyć jako cenny przykład budowania zaufania między Węgrami a Polską – mówi węgierski analityk.
Jego zdaniem Péter Magyar chce utrzymywać dobre relacje zarówno z premierem Donaldem Tuskiem jak i prezydentem Karolem Nawrockim, który przed wyborami wsparł jego głównego rywala. Magyar chce zabiegać o szerokie i kompleksowe polityczne poparcie całej polskiej klasy politycznej.
Laboratorium dla Europy Środkowej
Artur Lorek, politolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu zwraca z kolei uwagę na dwa typy istotnych doświadczeń. Nowe węgierskie władze chcą intensywnie rozliczać poprzedników. W Polsce rozliczenia nie są skuteczne.
– To, co dzieje się teraz w Budapeszcie, jest ważnym laboratorium dla Europy Środkowej. Widzimy jak trudno budować mechanizmy odpowiedzialności władzy po okresie jej nadmiernej koncentracji. Odnoszę się do rozliczeń, które na Węgrzech startują z dużym impetem. Z perspektywy Węgrów może być istotne obserwowanie polskich praktyk i wyciągnięcie wniosków z tego, co w Polsce się nie udało – uważa Artur Lorek.
Widzimy jak trudno budować mechanizmy odpowiedzialności władzy po okresie jej nadmiernej koncentracji.
Zdaniem Artura Lorka, spotkanie premierów Polski i Węgier może posłużyć odnowie współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Z polskiej perspektywy może być sprawą kluczową.
– Péter Magyar to zapowiadał. Spodziewam się, że na spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem pojawią się wątki dotyczące odnowienia tej współpracy lub wyznaczenia jej nowego kierunku, by Grupa Wyszehradzka mogła wyjść nieco ponad dotychczasowy format corocznych spotkań ministrów i funduszu dotacji naukowych – komentuje Artur Lorek.
Węgry a pomoc dla Ukrainy
Istotna z punktu widzenia Polski jest także sprawa pomocy Ukrainie. Rząd Słowacji oraz poprzedni rząd Węgier blokowały unijną pożyczkę dla Ukrainy w wysokości 90 mln euro. Trwało to prawie pół roku. Jednomyślność osiągnięto dopiero na kwietniowym szczycie Rady Europejskiej, na którym zabrakło Viktora Orbána. Po przegranych wyborach nie chciał brać w nim udziału.
– Nowy rząd węgierski zachowuje – choć umiarkowany – sceptycyzm wobec zaangażowania w konflikt w Ukrainie i wsparcia jej w walce z Federacją Rosyjską. Nie spodziewam się, by Węgry były hamulcowym i torpedowały działania Unii Europejskiej. To istotne z perspektywy Polski, bo jesteśmy głównym hubem dostaw pomocy dla Ukrainy oraz jednym z głównych adwokatów Ukrainy w Unii Europejskiej. Z naszej perspektywy najbardziej kluczowe są dwa kierunki: globalne i antywojenne – mówi Artur Lorek.
Prof. Bogdan Góralczyk również uważa, że kwestia Ukrainy będzie częścią agendy rozmów polsko-węgierskich.
– W czerwcu dojdzie do spotkania Magyar-Zełenski, więc współpraca z Ukrainą z pewnością będzie omawiana – twierdzi prof. Bogdan Góralczyk.
Współpraca Tusk-Magyar
Eksperci nie mają wątpliwości, że zmiana władzy na Węgrzech jest okazją do nowego otwarcia we współpracy w ramach Unii Europejskiej.
– Ważna będzie wzajemna adwokatura w Unii Europejskiej. Péter Magyar udaje się do Donalda Tuska jako do człowieka, który przez lata funkcjonował w strukturze unijnej. Chce skorzystać z jego doświadczenia i kontaktów. Węgry znajdują się w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej. Odmrożenie funduszy unijnych będzie niezwykle istotnym zadaniem. Zakładam, że Magyar będzie chciał pozyskać tu wsparcie Tuska – uważa Artur Lorek.
Czy będzie to początek bliskiej współpracy Tusk-Magyar w ramach wspólnego frontu? Prof. Bogdan Góralczyk podchodzi ostrożnie do takich sugestii. Jego zdaniem gabinet Magyara wygląda na drużynę fachowców. Nie wiadomo jednak, jak może funkcjonować w praktyce.
Ferenc Németh zwraca jednak uwagę, że Tusk i Magyar w sprawach strategicznych są zgodni. Od ich pierwszego spotkania podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium wzajemny kontakt utrzymują również szefowie dyplomacji obu państw, sygnalizując przy tym przyjazne relacje.
Wspólne cele mimo różnic
Jedną z różnic między Polską a Węgrami wciąż jest stanowisko wobec Ukrainy. Władze Węgier odrzucają szybką ścieżkę akcesji i unikają zobowiązań co do pomocy militarnej. Negocjacje akcesyjne z Ukrainą warunkują prawami swojej mniejszości w Ukrainie.
– Nowy rząd wydaje się bardziej pragmatyczny i nastawiony na współpracę niż administracja Orbána – na przykład przez wyraźne stwierdzenie, że Rosja jest agresorem i powstrzymywanie się od blokowania pakietów sankcji UE. Takie podejście – podejmowanie małych kroków i unikanie destrukcyjnej roli – może być wystarczające dla Polski na tym etapie. Zarówno Polska, jak i Węgry są proeuropejskie, wierzą w silne NATO i silną współpracę transatlantycką, a te wspólne zasady polityki zagranicznej mogą pomóc w ponownym zbliżeniu obu krajów – ocenia Ferenc Németh.
Analityk wśród punktów wspólnych wymienia podejście do nielegalnej migracji, Wieloletnie ramy finansowe (WRF) i politykę równościową. W tych sprawach stanowiska krajów Grupy Wyszehradzkiej mogą być zbieżne, nawet jeżeli liderzy Czech i Słowacji sympatyzowali wcześniej z Orbánem.
Główne wnioski
- Péter Magyar szuka w Polsce, ale także u premiera Donalda Tuska, sojusznika w odbudowie pozycji Węgier w Unii Europejskiej. Węgierska gospodarka jest w trudnej sytuacji, a unijne fundusze są zamrożone.
- Z polskimi politykami nowy premier Węgier może rozmawiać nie tylko o współpracy w ramach Unii Europejskiej, ale również o współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej i współpracy z Ukrainą. Także w kontekście planowanego spotkania Magyara z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
- Węgry są dziewiątym partnerem handlowym Polski w UE. W 2024 r. polski eksport na Węgry był wart 9,1 mld dolarów, a import 7,6 mld dolarów. Na Węgry eksportujemy przede wszystkim produkty z branż motoryzacyjnej, maszynowej, elektronicznej i farmaceutycznej.