Polska blisko celu. Czy na poziomie 95 proc. PKB UE czeka nas sufit?
Po 30 latach szybkiego doganiania Zachodu Polska zbliża się do granicy 95 proc. średniego PKB UE. Pytanie brzmi: czy to tylko przystanek przed pełną konwergencją, czy punkt, w którym wzrost zacznie wyraźnie hamować – pod presją demografii, technologii i wyczerpanych rezerw transformacji.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak szybko Polska zbliżała się do średniego poziomu życia w UE od 1995 r. i w którym okresie tempo konwergencji było najwyższe.
- Jak – według długoterminowych założeń Komisji Europejskiej – może przebiegać proces doganiania Zachodu do 2070 r.
- Dlaczego po 2040 r. Polska może przestać zmniejszać dystans do najbogatszych gospodarek UE oraz jakie czynniki mogą o tym przesądzić.
Od 1995 r. Polska wyraźnie zbliżyła się do średniego poziomu życia w UE. PKB per capita w parytecie siły nabywczej wzrósł z ok. 44 proc. średniej unijnej do 79 proc. w 2024 r. Komisja Europejska w prognozie z jesieni 2025 r. zakładała, że do 2027 r. wskaźnik ten osiągnie 83,7 proc. Oznaczałoby to relatywnie szybki wzrost Polski w latach 2025-2027 przy słabszej dynamice całej UE.
Najwyższe tempo odrabiania dystansu wystąpiło w dekadzie po akcesji do UE. W latach 2005-2015 relatywny PKB per capita wzrósł z ok. 52 proc. do niemal 70 proc. W kolejnej dekadzie wzrost był wolniejszy, lecz nadal znaczący – według szacunków KE do ok. 80,5 proc. średniej UE. Faktyczny poziom może być nieco wyższy, biorąc pod uwagę lepszy od prognoz wzrost PKB w 2025 r.
Spowolnienie tempa konwergencji względem lat 2005–2015 nie jest zaskakujące. Wraz ze zmniejszaniem dystansu do granicy technologicznej rośnie znaczenie innowacji kosztem imitacji. Jednocześnie największy wpływ zmian instytucjonalnych przypadał na okres okołoakcesyjny. W 2005 r. Polska zajmowała 70. miejsce w indeksie percepcji korupcji Transparency International, a dziesięć lat później 29. W 2025 r. była na 52 pozycji, przy jednoczesnym zwiększeniu liczby ocenianych krajów.
Jeszcze 15 lat „złotego wieku"
Jak będzie wyglądał proces konwergencji w kolejnych dekadach? Przeprowadziłem następujące ćwiczenie. W celu oceny dalszej ścieżki konwergencji zastosowano następujące założenie: do prognozy PKB w parytecie siły nabywczej na 2027 r. nałożono projekcje wzrostu PKB per capita z „Ageing Report” KE z 2024 r., których horyzont sięga 2070 r.
W krótkim i średnim okresie projekcje są korzystne. Relatywny PKB per capita mógłby wzrosnąć z ok. 81 proc. w 2025 r. do ok. 95 proc. w 2035 r. Byłby to najwyższy wzrost w punktach procentowych wśród krajów UE. W takim scenariuszu Polska wyprzedziłaby pod względem PKB per capita m.in. Włochy, Francję i Hiszpanię.
Szczyt relatywnego poziomu wobec średniej UE przypadłby ok. 2042 r., kiedy PKB per capita byłby zbliżony do średniej unijnej. Kluczowe znaczenie ma jednak okres późniejszy.
Koniec doganiania najbogatszych krajów UE
Po 2042 r., zgodnie z przyjętymi założeniami, proces konwergencji wyhamowuje. Relatywny PKB per capita stabilizuje się w przedziale 96–98 proc. średniej UE aż do 2070 r. W tym scenariuszu Polska nie dogania krajów takich jak Niemcy, Dania czy Holandia.
Należy jednak podkreślić, że są to wyniki wrażliwe na przyjęte parametry. Projekcje długoterminowe wymagają założeń dotyczących demografii, podaży pracy i tempa postępu technologicznego. Z tego względu bardziej adekwatne jest określenie ich jako ćwiczenia analitycznego niż prognozy.
Hamulce wzrostu: demografia, produktywność i instytucje
Jednym z czynników sprzyjających dotychczasowej konwergencji była dywidenda demograficzna – wzrost udziału osób w wieku produkcyjnym w populacji. W kolejnych dekadach czynnik ten będzie działał w przeciwnym kierunku. Według KE stopa wzrostu liczby godzin pracy w Polsce będzie ujemna przez cały horyzont projekcji, a w latach 2045-2050 wyniesie ok. -1,2 proc. rocznie.
Wraz ze zbliżaniem się do granicy technologicznej maleje również tempo konwergencji produktywności. W projekcji KE oznacza to spadek dynamiki TFP w Polsce. Podobnie spowalnia przyrost kapitału na pracownika.
Założenia „Ageing Report” obejmują m.in. wzrost aktywności zawodowej osób starszych wynikający z wydłużania życia w zdrowiu oraz reform emerytalnych w wielu krajach UE. W Polsce takich zmian nie wprowadzono. W efekcie w 2070 r. stopa aktywności zawodowej osób w wieku 55-64 lat w Polsce wynosi w projekcji ok. 62 proc. wobec 75 proc. w UE. Podniesienie wieku emerytalnego kobiet mogłoby wpływać na tę ścieżkę, jednak obecnie jest to rozwiązanie trudne politycznie.
Takich założeń jest znacznie więcej. Projekcje zakładają określony poziom dzietności oraz konwergencję TFP między krajami do 2070 r. Każde z tych założeń obarczone jest niepewnością. Niemniej jednak, poniżej pokazuję też relatywny PKB na osobę w krajach UE w 2070 r. Choć należy traktować te wyniki z przymrużeniem oka.
Główne wnioski
- Od połowy lat 90. XX wieku Polska niemal podwoiła relatywny poziom PKB per capita wobec średniej UE. Wzrosło ono z 44 proc. do 79 proc. w 2024 r. Dekada po akcesji do UE była okresem najszybszego nadrabiania dystansu. W latach 2015–2025 tempo zbliżania się nieco spadło, ale wciąż pozostaje imponujące.
- Z przeprowadzonego „ćwiczenia” opartego na prognozach KE wynika, że Polska może zbliżyć się do średniej unijnej nawet do 95–100 proc. w perspektywie kilkunastu lat. Jednak po osiągnięciu tego pułapu dalsze nadrabianie może się zatrzymać, a relatywny poziom PKB ustabilizować się nieco poniżej średniej UE. W tym scenariuszu przeganiamy część dużych gospodarek Południa, ale nie doganiamy najbardziej zaawansowanych krajów Północy.
- Prognozowany spadek liczby ludności w wieku produkcyjnym będzie ciążył na wzroście potencjalnego PKB Polski. Jednocześnie malejące tempo wzrostu produktywności wraz ze zbliżaniem się do technologicznej czołówki wymaga przejścia od modelu opartego na imitacji do modelu opartego na innowacji. Skala i kierunek reform – zwłaszcza w obszarze technologii, rynku pracy i systemu emerytalnego – mogą więc przesądzić o tym, czy Polska trwale przekroczy średnią UE, czy też utknie tuż poniżej niej.