Polska w G8? Przedsiębiorcy mają plan, jak dołączyć do światowej czołówki
Fundacja Future for Poland chce w ciągu pięciu lat zmobilizować 100 mln zł prywatnego kapitału. Pieniądze mają wspierać cyfryzację państwa, rozwój talentów i promocję kraju. Inicjatorzy przekonują w rozmowie z XYZ, że Polska potrzebuje dziś nie tylko funduszy, ale też nowych sposobów działania.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego znani polscy przedsiębiorcy połączyli siły, by stworzyć fundację, której ambicje wykraczają poza tradycyjną działalność charytatywną.
- Jakie wyzwania stojące przed Polską dostrzegają twórcy Future for Poland i dlaczego uważają, że prywatny biznes może pomóc w ich rozwiązaniu.
- Na jakich zasadach fundacja zamierza finansować innowacyjne inicjatywy i co zdecyduje o przyznaniu wsparcia.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Na przełomie 2025 i 2026 r. dwóch przedsiębiorców, Dariusz Żuk i Wiktor Schmidt, postanowiło zaangażować polski biznes w przedsięwzięcie, którego ambicją jest przyspieszenie rozwoju kraju. Do współpracy chcieli zaprosić przede wszystkim przedsiębiorców młodego pokolenia. Cel określili hasłem „Polska w G8”, rozumianym jako dołączenie do grona najbardziej rozwiniętych państw świata. Zamierzają go realizować, łącząc kapitał, doświadczenie i kontakty przedsiębiorców z energią oraz pomysłami młodego pokolenia.
– Chcemy to robić przez dobrze zaplanowaną strategiczną filantropię, realizowaną przez grupę ludzi o wspólnych wartościach, a nie przez jedną osobę czy okazjonalne, nieplanowane darowizny – mówi XYZ Maciej Nadzikiewicz, prezes Future for Poland.
Tak narodziła się fundacja Future for Poland. W ciągu najbliższych pięciu lat organizacja chce zmobilizować 100 mln zł na przedsięwzięcia wspierające rozwój kraju.
Future for Poland. Przedsiębiorcy łączą siły na rzecz rozwoju Polski
Za projektem stoją Dariusz Żuk, twórca Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości i szef funduszu AIP Seed, oraz Wiktor Schmidt, współtwórca Netguru. W radzie fundacji zasiadają również Ewa Voelkel-Krokowicz, twórczyni Concordia Design, członkini Family Office, fundatorka i przewodnicząca Fundacji Voelkel oraz Agnieszka Grabowska-Gacek, związana z Hesta Investments i Grupą Pracuj.
Inicjatorzy przedsięwzięcia zaangażowali także kilkunastu innych przedstawicieli biznesu. Fundacja zamierza wspierać organizacje pozarządowe działające w trzech obszarach: poprawy jakości kadr administracji publicznej, cyfryzacji oraz promocji Polski za granicą. Priorytetem mają być inicjatywy, które mogą doprowadzić do zmian systemowych.
Fundację zarejestrowano w lipcu 2026 r. Jej prezesem został Maciej Nadzikiewicz, od lat związany z sektorem organizacji pozarządowych.
Zdaniem eksperta
Polska ma najlepsze lata przed sobą
Przed FFP widzę jeden główny cel: znaleźć odważnych ludzi i inicjatywy, które potrafią zmieniać Polskę na dużą skalę, i stworzyć im warunki do działania. Chcę wspólnie z całym gronem wyjątkowych koleżanek i kolegów wspierać rozwój talentów, technologii usprawniających działanie instytucji oraz budowanie silnej marki Polski na świecie. Z doświadczenia wiem, że przełom często zaczyna się od niewielkiego zespołu, w który ktoś odpowiednio wcześnie uwierzy. Dlatego oprócz finansowania chcę oferować swój czas, doświadczenie i kontakty.
Moją ambicją jest to, by w perspektywie jednego pokolenia Polska znalazła się w gronie najbardziej rozwiniętych krajów świata. Chcę, żeby kolejne pokolenie miało jeszcze większe możliwości niż my.
Skąd 100 mln zł? Fundacja stawia na prywatny kapitał
Celem Future for Poland jest przeznaczenie w ciągu pięciu lat 100 mln zł na inicjatywy wspierające rozwój kraju. Zaangażowanie przedsiębiorców nie ma się jednak ograniczać do finansowania projektów. Fundatorzy zamierzają również udostępniać swoje kontakty i zasoby, doradzać wspieranym organizacjom oraz dzielić się doświadczeniem zdobytym podczas budowania własnych firm.
– Zależy nam na partnerskiej relacji z projektami, a nie na tym, że dostają nasze pieniądze i za rok składają sprawozdanie. Jeden z przedsiębiorców może dołączyć do nieformalnej rady takiej inicjatywy, zapewnić mentoring i dostęp do swojej sieci kontaktów – wyjaśnia Maciej Nadzikiewicz.
Model działania przypomina inwestycje typu venture capital, czyli finansowanie przedsięwzięć o dużym potencjale rozwoju. Fundacja nie będzie jednak obejmować udziałów we wspieranych projektach. Oczekiwanym zwrotem z inwestycji mają być korzyści społeczne.
Zdaniem ekspertki
Celem jest realna, systemowa zmiana
Dużą inspiracją były dla mnie działania czeskich przedsiębiorców pod przewodnictwem Martina Vohánki w Pradze. Obserwując ich sukces, byłam pod wrażeniem i czekałam na moment, gdy polski biznes dojrzeje do stworzenia podobnego, profesjonalnego mechanizmu. FFP jest właśnie taką odpowiedzią: sztafetą pokoleń i działaniem opartym na zasadach venture philanthropy, czyli filantropii wykorzystującej metody inwestycyjne. Zamiast pojedynczych gestów budujemy wspólną siłę.
Naszym celem w FFP jest rzeczywista, systemowa zmiana i wprowadzenie Polski do czołówki najbardziej rozwiniętych państw świata. Równie ważne jest dla mnie pokazanie dojrzałego oblicza polskiego biznesu. FFP daje nam możliwość połączenia kapitału, doświadczenia, kompetencji i kontaktów we wspólnym działaniu na rzecz przyszłości kraju.
Pieniądze na pomysły, które nie mieszczą się w CSR
Future for Poland nie zamierza prowadzić własnych programów ani powielać działań innych organizacji pozarządowych. Chce natomiast wspierać nietypowe przedsięwzięcia, którym trudno pozyskać finansowanie z tradycyjnych źródeł.
– Szukamy projektów, których korporacja nie wesprze, ponieważ nie łapią się w CSR, i których nie sfinansuje budżet marketingowy, bo nie mają potencjału promocyjnego. Szukamy projektów, które w razie powodzenia przyniosą korzyści całemu społeczeństwu – tłumaczy Maciej Nadzikiewicz.
Wsparcie ma zwykle wynosić od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych, ale fundacja nie zamierza ustalać sztywnych przedziałów finansowania. Dotacji w wysokości 100 tys. zł może towarzyszyć pomoc rzeczowa. W przypadku większych przedsięwzięć FFP będzie starać się pozyskiwać dodatkowe środki od innych fundacji, instytucji filantropijnych i fundacji rodzinnych przedsiębiorców.
Organizacja nie chce finansować bieżącej działalności dużych organizacji pozarządowych. Zamierza koncentrować się na pomysłach, dla których takie wsparcie może stać się impulsem do dalszego rozwoju.
Zdaniem ekspertki
Podejście jak inwestor do startupu
Chciałabym, żeby FFP była dla zmian w Polsce tym, czym dobry inwestor dla startupu: wcześnie dostrzegała ludzi i inicjatywy z potencjałem, wspierała ich kapitałem, wiedzą i kontaktami, a następnie konsekwentnie dążyła do trwałych, mierzalnych rezultatów. Zależy mi, żebyśmy nie poprzestawali na pojedynczych projektach, lecz wspierali rozwiązania prowadzące do zmian systemowych. Szczególnie ważne są dla mnie talenty, które chcą budować swoją przyszłość w Polsce, sprawniejsze dzięki technologii państwo oraz silna marka naszego kraju na świecie.
Rozwój to jednak dla mnie coś więcej niż wzrost PKB. To także zdrowie, zaufanie społeczne i jakość życia kolejnych pokoleń. Marzę o Polsce w gronie najbardziej rozwiniętych krajów świata – kraju, w którym dobrze się żyje, a nie tylko dobrze zarabia.
Kadry, cyfryzacja i promocja Polski. Trzy filary fundacji
Pierwszym z trzech filarów działalności Future for Poland jest rozwój kapitału ludzkiego. Fundacja chce wspierać rozwiązania, dzięki którym ambitni Polacy będą częściej wiązać swoją przyszłość z krajem, emigranci zyskają powody do powrotu, a administracja publiczna i organizacje społeczne staną się atrakcyjniejszymi pracodawcami.
Prezes fundacji wskazuje m.in. na potrzebę reformy służby cywilnej. Jego zdaniem częsta wymiana kadr po wyborach nie powinna być powodem do rezygnacji ze zmian. Przywołuje przy tym doświadczenia Armenii, Litwy i Łotwy.
Drugim obszarem jest rozwój technologii i cyfryzacja administracji państwowej oraz samorządowej. Nadzikiewicz zwraca uwagę na rozdźwięk między dostępnością usług internetowych a koniecznością załatwiania części formalności w tradycyjny sposób. Jako przykład podaje rejestrację fundacji, która mimo dostępności narzędzi cyfrowych nadal wymaga korespondencji papierowej z sądem. FFP chce wspierać rozwiązania pozwalające usuwać takie bariery.
– Zależy nam na wspieraniu samorządów, instytucji państwowych i organizacji pozarządowych w dążeniu do tego, żeby Polska kontynuowała swój cyfrowy sukces – mówi Maciej Nadzikiewicz.
Trzecim filarem działalności będzie promocja Polski za granicą. Zdaniem prezesa FFP zarówno instytucje publiczne, jak i polskie przedsiębiorstwa nie wykorzystują w pełni możliwości budowania międzynarodowej rozpoznawalności.
Fundacja zamierza wspierać odważne, nieoczywiste projekty, które pozwolą zagranicznym odbiorcom lepiej poznać osiągnięcia Polski i rodzimego biznesu. Chodzi zarówno o sposób prezentowania kraju, jak i wzmacnianie pozycji polskich przedsiębiorstw oraz instytucji na arenie międzynarodowej.
Zdaniem eksperta
Polska doszła do granicy. Czas ją przesunąć
W ciągu dekady z rynku pracy odejdzie około 2 mln osób, polskie firmy wolniej niż konkurencja wdrażają AI i automatyzację, a tania praca nie zaprowadzi nas wyżej. Po raz pierwszy mamy grupę przedsiębiorców, którzy dysponują kapitałem, doświadczeniem i kontaktami, a przy tym chcą wspólnie wykorzystać te zasoby. Wolę pomóc w tym biegu, niż się mu przyglądać.
Chcę, żeby w ciągu 20-30 lat Polska znalazła się w gronie najbardziej rozwiniętych krajów świata. Mówimy na to skrótowo „Polska w G8”, ale chodzi mi o instytucje, ludzi, technologię i markę Polski, a nie o samo członkostwo w tej czy innej międzynarodowej organizacji.
Fundacja działa jak fundusz. Każdemu projektowi zadajemy trzy pytania: czy zmienia coś systemowo, czy ten zespół potrafi zrealizować swoje zamierzenia i czy projekt powstałby bez naszego wsparcia? Pieniądze wypłacamy w transzach, po osiągnięciu wspólnie ustalonych celów, a do tego dokładamy swój czas i kontakty. Możemy też podejmować ryzyko, którego nie udźwigną programy publiczne. Część projektów się nie uda i to jest w porządku. Naszą ambicją jest zmobilizowanie 100 mln zł prywatnego kapitału dla trzeciego sektora w ciągu pięciu lat.
Blisko 100 projektów do oceny. Fundację prowadzą dwie osoby
Choć Future for Poland dopiero rozpoczyna działalność, trwa już wybór projektów, które otrzymają wsparcie. Od wakacji fundacja przeanalizowała blisko 100 propozycji. Około tuzina trafiło pod obrady rady fundacji, która ma zdecydować o ich finansowaniu. Pierwsze wybrane przedsięwzięcia organizacja zamierza ogłosić 19 października.
Za bieżące funkcjonowanie fundacji odpowiadają dwie osoby: Maciej Nadzikiewicz, menedżer przez lata związany z zarządzaniem strukturami Wikipedii, oraz Wiktor Babiński, historyk i doktorant Uniwersytetu Yale. Niewielki zespół ma pozwolić ograniczyć koszty administracyjne i przeznaczyć większą część środków na wspieranie organizacji pozarządowych.
FFP planuje również uruchomić formularz, za pośrednictwem którego pomysłodawcy będą mogli zgłaszać swoje projekty. Organizacja jest otwarta na współpracę z kolejnymi przedsiębiorcami związanymi z Polską. Podkreśla jednak, że źródłem jej finansowania ma być polski kapitał prywatny – środki pochodzące od przedsiębiorców, ich firm i fundacji rodzinnych.
Fundacja nie zamierza bezpośrednio pozyskiwać wpłat od międzynarodowych korporacji, choć dopuszcza współpracę z nimi przy konkretnych projektach.
Polska w G8 – hasło ambitniejsze niż sam budżet
Wizja Future for Poland wykracza daleko poza pięcioletni plan pozyskania 100 mln zł. Fundacja stawia pytanie, co trzeba zrobić, by Polska dołączyła do grona najbardziej rozwiniętych państw świata. Symbolem tych aspiracji stało się hasło „Polska w G8”.
– G8 to nie jest tylko hasło, ale pokazanie, że Polska przez ostatnie 35 lat osiągnęła bardzo dużo, a teraz ma ambicję dołączyć do grona najbardziej rozwiniętych państw świata. Jeśli będziemy czekać na zaproszenie, nikt sam nas nie zaprosi – mówi Maciej Nadzikiewicz.
Prezes fundacji przyznaje, że nawet 100 mln zł nie wystarczy, by samodzielnie zmienić cały kraj. Dlatego FFP chce finansować przedsięwzięcia na wczesnym etapie rozwoju, licząc na to, że sprawdzone rozwiązania będą mogły w przyszłości zostać przejęte i wdrożone na większą skalę przez państwo.
Prywatny kapitał ma więc umożliwiać testowanie nowych metod działania, zanim ich upowszechnieniem zajmą się instytucje dysponujące znacznie większymi budżetami.
Główne wnioski
- Przedsiębiorcy chcą zmobilizować 100 mln zł na rozwój Polski. Fundacja Future for Poland, powołana z inicjatywy Dariusza Żuka i Wiktora Schmidta, zamierza w ciągu pięciu lat pozyskać prywatny kapitał na przedsięwzięcia o dużym potencjale społecznym. Model działania ma przypominać inwestycje venture capital, ale bez obejmowania udziałów we wspieranych projektach. Oczekiwanym zwrotem będą korzyści społeczne, a przedsiębiorcy mają oferować nie tylko pieniądze, lecz także wiedzę, doświadczenie i kontakty.
- Future for Poland skoncentruje się na trzech obszarach istotnych dla przyszłości kraju. Pierwszym będzie rozwój kapitału ludzkiego, w tym poprawa jakości administracji publicznej, zatrzymywanie talentów w Polsce i zachęcanie emigrantów do powrotu. Drugim – cyfryzacja państwa oraz samorządów, przede wszystkim usuwanie barier utrudniających korzystanie z nowoczesnych usług publicznych. Trzeci obszar obejmie wzmacnianie międzynarodowej rozpoznawalności Polski, jej przedsiębiorstw i instytucji.
- Fundacja chce wspierać istniejące inicjatywy zamiast tworzyć własne programy. Mimo zaledwie dwuosobowego zespołu operacyjnego przeanalizowała już blisko 100 propozycji, z których około tuzina skierowano do rady fundacji w celu podjęcia decyzji o finansowaniu. Organizacja zamierza także uruchomić otwarty nabór projektów i angażować kolejnych polskich przedsiębiorców oraz fundacje rodzinne. Pierwsze przedsięwzięcia objęte wsparciem mają zostać ogłoszone 19 października.