Kategorie artykułu: Biznes Technologia

Kulczyk, Wejchert i śmietanka polskiego biznesu w radzie nadzorczej AIP Seed. Fundusz kieruje się na giełdę

Do rady nadzorczej AIP Seed dołączają czołowe nazwiska polskiego biznesu, w tym m.in. Sebastian Kulczyk i Łukasz Wejchert. Fundusz venture capital zapowiada wejście na warszawską giełdę oraz rozwój modelu evergreen. Ma umożliwić szerszemu gronu inwestorów udział w finansowaniu startupów na wczesnym etapie ich rozwoju.

Dariusz Żuk, współzałożyciel AIP Seed. Zdjęcie portretowe.
Dariusz Żuk, założyciel AIP Seed, podkreśla, że celem funduszu jest otwarcie inwestowania w startupy dla szerszego grona inwestorów oraz budowa globalnych spółek technologicznych z Polski. Fot.: zdjęcie prywatne Dariusza Żuka.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak AIP Seed chce otworzyć inwestowanie w startupy dla znacznie szerszego grona inwestorów i dlaczego właśnie teraz uznaje to za kluczowy moment dla rynku venture capital.
  2. Dlaczego Polska – mimo stosunkowo silnej pozycji w Europie Środkowo-Wschodniej – wciąż pozostaje niedofinansowana w obszarze VC i jakie są tego konsekwencje dla rozwoju innowacji.
  3. Na czym ma polegać nowa strategia AIP Seed, łącząca model evergreen, giełdę i „Founder Factory”, oraz jak fundusz chce wspierać budowę globalnych spółek technologicznych z Polski.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

AIP Seed trafia dziś w bardzo dobry moment rynkowy. Polska i Europa Środkowo-Wschodnia mają coraz silniejszy ekosystem startupowy. Dariusz Żuk dobrze pozycjonuje fundusz, aby wykorzystać tę falę wzrostu – mówi Łukasz Wejchert, współtwórca holdingu technologicznego Dirlango, który niedawno uruchomił fundusz Dirlango Tech oraz był wieloletnim prezesem Onetu.

Łukasz Wejchert zdecydował się wejść do rady nadzorczej AIP Seed. To prywatny fundusz venture capital (VC), założony przez Dariusza Żuka. Inwestuje on w startupy na wczesnym etapie rozwoju – w rundach pre-seed i seed. Obok Wejcherta w radzie znaleźli się również:

  • Marcin Żukowski, współzałożyciel amerykańskiej spółki Snowflake,
  • Sebastian Kulczyk, prezes Kulczyk Investments,
  • Wiktor Schmidt związany z Netguru,
  • Maksymilian Braniecki, były prezes Lidl Polska,
  • Damian Zapłata, prezes IQVIA Polska,
  • Aniela Hejnowska, inwestorka i członkini rad nadzorczych spółek giełdowych,
  • Paweł Ossowski, przewodniczący rady nadzorczej, prezes ZARYS International Group,
  • Krzysztof Zdanowski, współzałożyciel Summa Linguae Technologies.

Członkowie rady mają nie tylko wspierać rozwój AIP Seed swoim doświadczeniem, ale także angażować własny kapitał. Będą również mogli współinwestować w wybrane spółki z portfela.

Zdaniem inwestora

Polska ma dziś szansę budować globalne jednorożce

Wierzę, że Polska jest dziś w wyjątkowym momencie rozwoju. Sukcesy firm takich jak ElevenLabs pokazują, że możemy tworzyć technologie światowej klasy i budować kolejne globalne jednorożce. Chcę aktywnie wspierać ten proces, dzieląc się swoim doświadczeniem i pomagając przedsiębiorcom skalować swoje biznesy.

Jest w tym także element patriotyzmu gospodarczego. Zależy mi na tym, aby największe innowacje i najbardziej wartościowe spółki powstawały właśnie przy wsparciu funduszu z Polski. Chciałbym, aby tworzyły wartość nie tylko dla inwestorów, ale także dla całego naszego ekosystemu technologicznego i gospodarki.

– Jestem z AIP Seed od początku. Miałem okazję z bliska obserwować, jak rozwijają się spółki portfelowe oraz jak efektywnie działa zespół funduszu. Zdecydowałem się wejść do rady i zainwestować własny kapitał. Chcę aktywnie wspierać budowę kolejnych globalnych firm technologicznych z Polski – tak Paweł Ossowski uzasadnia dołączenie do rady nadzorczej AIP Seed.

Polska liderem regionu, ale daleko od Zachodu

AIP Seed zwraca uwagę, że Polska odpowiada już za blisko 40 proc. wszystkich inwestycji venture capital realizowanych w Europie Środkowo-Wschodniej. Jednocześnie wartość inwestycji VC przypadających na mieszkańca pozostaje poniżej średniej unijnej.

Fundusz koncentruje się na najwcześniejszej fazie rozwoju startupów. Wiąże się to z najwyższym ryzykiem, ale jednocześnie daje szansę na największy wzrost wartości spółek.

Giełda zamiast zamkniętego funduszu

Jednym z najważniejszych elementów nowej strategii jest zmiana sposobu dostępu do inwestycji venture capital. Dotychczas inwestowanie w startupy na wczesnym etapie było domeną dużych inwestorów instytucjonalnych, którzy mogli pozwolić sobie na wieloletnie zamrożenie kapitału.

AIP Seed chce działać w modelu evergreen, zakładającym stałe reinwestowanie pieniędzy uzyskanych z wyjść z inwestycji. Docelowo fundusz planuje wprowadzić spółkę zarządzającą na główny parkiet Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Według zapowiedzi byłby to pierwszy podmiot z branży VC notowany na warszawskiej giełdzie. Co więcej , także jeden z nielicznych tego rodzaju przykładów w Europie.

Zdaniem funduszu taki model pozwoliłby inwestorom uzyskać ekspozycję na portfel startupów przy niższym progu wejścia. Jednocześnie mógłby zapewnić większą płynność niż tradycyjne fundusze venture capital.

Dariusz Żuk, w przesłanej redakcji informacji prasowej, wskazuje, że chciałby, aby w najlepsze technologie na wczesnym etapie mógł inwestować nie tylko duży fundusz. Taką możliwość zamierza otworzyć również przed inwestorami indywidualnymi, niezależnie od wartości inwestycji i planowanego terminu wyjścia.

– Innowacje w Polsce od lat cierpią nie na brak talentów. Cierpią na brak płynnego kapitału gotowego ponosić ryzyko na wczesnym etapie. Debiut funduszu venture capital na GPW po raz pierwszy realnie obniża próg wejścia. Dzięki temu szansę współtworzyć rewolucję AI i na niej skorzystać zyskuje każdy inwestor, nawet ten najmniejszy. To właśnie ten rodzaj demokratyzacji kapitału jest nam dziś potrzebny. Dzięki temu polskie talenty mogą stanąć w szranki w wyścigu o dekadę AI. I mieć realną szansę go wygrać – podkreśla Aniela Hejnowska.

„Otworzyć VC dla szerszych inwestorów”

Miniwywiad

„Chcemy otworzyć venture capital na masowego inwestora. Kluczowy jest dostęp do kapitału i know-how, nie tylko pieniądze”

Anna Bełcik, dziennikarka XYZ: Zapowiada pan model, który ma otworzyć inwestowanie w startupy dla znacznie szerszego grona inwestorów. Dlaczego właśnie teraz jest dobry moment, aby wyprowadzić venture capital z niszy dostępnej głównie funduszom i zamożnym klientom oraz otworzyć go na szerszy rynek?

Dariusz Żuk, założyciel AIP Seed: Przez lata venture capital było klasą aktywów dostępną głównie dla dużych funduszy i zamożnych inwestorów, którzy mogli zamrozić kapitał na 8-10 lat. Tymczasem największa wartość w nowych technologiach powstaje właśnie na najwcześniejszym etapie rozwoju spółek. Uważam, że czas otworzyć tę możliwość dla znacznie szerszego grona inwestorów.

To jest również kwestia konkurencyjności Polski i Europy. W 2025 r. wartość inwestycji venture capital w Polsce wyniosła zaledwie około 0,11 proc. PKB. Plasuje nas to wśród najsłabiej finansowanych ekosystemów w Europie. Jednocześnie sama Europa pozostaje daleko za Stanami Zjednoczonymi w zakresie finansowania innowacji.

Dlaczego Polska potrzebuje dziś nowych źródeł prywatnego kapitału dla startupów i w jaki sposób AIP Seed chce umożliwić inwestorom udział w rozwoju kolejnego pokolenia globalnych spółek technologicznych?

Jeśli nie znajdziemy nowych źródeł prywatnego kapitału dla startupów, ryzykujemy, że rewolucja AI będzie się dokonywać gdzie indziej, a my pozostaniemy głównie jej odbiorcami.

To byłby paradoks, bo już dziś widzimy w Polsce wiele zespołów, które mają potencjał, by zostać światowymi liderami w swoich niszach AI – od infrastruktury i oprogramowania dla przedsiębiorstw po healthtech, dual-use i spacetech. Naszym zadaniem jest zapewnić im kapitał na najwcześniejszym etapie, zanim zrobią to fundusze spoza Europy.

Dlatego chcemy zbudować fundusz, który będzie czymś w rodzaju indeksu przyszłych globalnych founderów z Polski. Chcemy, aby inwestor nie musiał wybierać pojedynczego startupu, ale mógł uczestniczyć w budowaniu całego portfela najlepszych przedsiębiorców technologicznych.

Mówi pan o potrzebie budowania suwerenności technologicznej. Jakie obszary nowych technologii mają dziś największe szanse, by stać się polskimi specjalizacjami w skali globalnej?

Polska nie wygra ani kosztami pracy, ani wielkością rynku. Może wygrać talentem. W ostatnich latach pokazaliśmy to choćby w AI, cyberbezpieczeństwie czy technologiach dla przedsiębiorstw. Dzisiaj widzę największy potencjał w czterech obszarach.

Pierwszy to sztuczna inteligencja, szczególnie narzędzia budowane dla biznesu i infrastruktury AI. Drugi to dual-use i technologie o zastosowaniu zarówno cywilnym, jak i obronnym. Trzeci to spacetech i technologie satelitarne, w których polskie zespoły już pokazują światowy poziom. Czwarty to healthtech i medtech, gdzie łączymy bardzo mocne zaplecze inżynierskie z wiedzą medyczną.

Kluczowe jest jednak coś innego. Za kilka lat przewagę zyskają nie państwa, które najwięcej technologii wykorzystują, lecz te, które ją tworzą i zachowują nad nią kontrolę. Dlatego tak ważne jest, aby polski kapitał wspierał polskich founderów już na początku ich drogi, zanim zrobią to inni.

AIP Seed chce inwestować nawet w 20 startupów rocznie i jednocześnie przygotowuje się do wejścia na giełdę. Co będzie największym wyzwaniem w realizacji tej strategii: pozyskanie kapitału, znalezienie odpowiednich projektów czy ich późniejsze skalowanie na rynkach zagranicznych?

Największym wyzwaniem nie jest dziś ani kapitał, ani liczba projektów. Polska ma bardzo mocnych founderów i coraz więcej prywatnego kapitału zainteresowanego technologią.

Najtrudniejsze jest zbudowanie globalnych spółek. W AI nie ma już komfortu rozwijania produktu wyłącznie na rynku lokalnym. Najlepsze startupy od pierwszego dnia konkurują globalnie, najczęściej z myślą o rynku amerykańskim.

Dlatego chcemy być dla founderów czymś więcej niż tylko funduszem. Budujemy wokół AIP Seed środowisko ludzi, którzy sami tworzyli globalne firmy, pozyskiwali kolejne rundy finansowania i wprowadzali spółki na giełdę. Temu służą również nasza rada nadzorcza oraz rozwijana koncepcja „Founder Factory” i Founders House.

Kapitał jest dziś ważny, ale coraz częściej to dostęp do doświadczenia, sieci kontaktów i globalnego know-how decyduje o tym, czy startup stanie się międzynarodowym liderem.

Founders House i „fabryka founderów”

Nowa strategia, określana przez fundusz mianem „Founder Factory”, zakłada uruchomienie programu o tej samej nazwie. Drugim członem będzie stworzenie w Warszawie przestrzeni Founders House. Ma to być miejsce, w którym przedsiębiorcy budujący startupy będą mogli pracować i rozwijać swoje projekty. Zyskają tam również bezpośredni kontakt z innymi założycielami firm technologicznych.

Projekt nawiązuje do wcześniejszych inicjatyw przedsiębiorcy, który stworzył Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości oraz sieć przestrzeni coworkingowych business.link.

Zdaniem inwestora

AIP Seed może stać się platformą inwestycyjną nowej generacji

Pomysł, aby zbudować na bazie AIP Seed szerszą i bardziej otwartą platformę inwestycyjną jest inowacyjny i daje szereg korzyści inwestorom, buduje także ciekawą alternatywę dla startupów. Współpraca z Darkiem Żukiem oraz doswiadczonymi członakami rady nadzorczej napewno bedzie ekscytującą przygodą biznesową.

Zdaniem inwestora

„Wierzę w model evergreen i globalne spółki AI”

Dołączyłem do rady AIP Seed, ponieważ model evergreen oraz koncentracja na globalnych spółkach AI to dokładnie ta klasa aktywów, w którą wierzę w długim terminie. Po latach w największej sieci handlowej w Europie rozumiem, czego retailerzy, operatorzy i duże organizacje naprawdę potrzebują od technologii — i chcę pomagać founderom budować właśnie takie firmy.

Fundusz stawia na sztuczną inteligencję

W obecnej strategii AIP Seed koncentruje się na spółkach rozwijających technologie związane z AI. Pod uwagę bierze także rozwiązania typu dual-use oraz technologie z obszaru spacetech. Portfel funduszu obejmuje obecnie 22 spółki, wśród których znajdują się m.in. SiDLY, Foodsi, Plenti, Revoize, Artisan, Ona.health, Stimy i Bizky.

Fundusz deklaruje, że w ciągu dwóch lat funkcjonowania strategii 2.0 nie dokonał żadnego odpisu wartości inwestycji. Obecnie prowadzi dwa procesy wyjścia z inwestycji, a w najbliższych tygodniach planuje ogłoszenie kolejnych dwóch transakcji.

AIP Seed zapowiada, że docelowo chce realizować nawet 20 inwestycji rocznie. Koncentruje się przede wszystkim na startupach budujących produkty z myślą o globalnych rynkach, zwłaszcza o rynku Stanów Zjednoczonych.

Główne wnioski

  1. AIP Seed wykorzystuje okres rosnącej siły ekosystemu startupowego w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, ale jednocześnie zwraca uwagę na wciąż niski poziom finansowania innowacji w regionie. Fundusz chce wykorzystać tę lukę, koncentrując się na najwcześniejszych etapach rozwoju startupów, na których ryzyko jest najwyższe, a potencjał wzrostu – największy. Kluczowe ma być przyspieszenie budowy globalnych spółek technologicznych z Polski, zanim zainwestują w nie zagraniczne fundusze.
  2. AIP Seed chce zmienić model dostępu do inwestycji venture capital. Promuje koncepcję „demokratyzacji kapitału”, zgodnie z którą inwestowanie w startupy ma być dostępne nie tylko dla dużych instytucji i zamożnych inwestorów, ale także dla szerszego grona uczestników rynku. Ma temu służyć m.in. model evergreen oraz planowany debiut spółki zarządzającej na GPW, które mogłyby zwiększyć płynność i obniżyć próg wejścia.
  3. Strategia funduszu zakłada również budowę ekosystemu wspierającego founderów, a nie tylko zapewniającego im finansowanie. AIP Seed podkreśla znaczenie doświadczenia, sieci kontaktów i know-how, udostępnianych za pośrednictwem rady nadzorczej, programu Founder Factory oraz przestrzeni Founders House. Celem jest stworzenie warunków do skalowania startupów na rynkach globalnych, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, oraz zwiększenie szans na powstawanie w Polsce firm o światowym znaczeniu.