Kategorie artykułu: Biznes Polityka Świat

Polskie spółki Skarbu Państwa chcą uczestniczyć w prywatyzacji ukraińskich firm

Spółki nadzorowane przez Ministerstwo Aktywów Państwowych chcą nie tylko inwestować w Ukrainie, ale także uczestniczyć w przejmowaniu tamtejszych przedsiębiorstw państwowych. W niedawnym spotkaniu poświęconym tym projektom wzięli udział przedstawiciele około 20 spółek z udziałem Skarbu Państwa. Wśród zainteresowanych są m.in. Orlen, KGHM oraz instytucje finansowe.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas zeszłorocznej konferencji dotyczącej odbudowy tego kraju
Jednym z gości gdańskiej edycji Ukraine Recovery Conference w czerwcu tego roku ma być prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. (fot. Antonio Masiello/Getty Images)

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Kiedy odbędzie się Ukraine Recovery Conference w Gdańsku i jakie będą główne obszary tematyczne tego wydarzenia.
  2. Które spółki Skarbu Państwa chcą uczestniczyć w ukraińskiej prywatyzacji.
  3. Na jakim etapie jest prywatyzacja ukraińskiego sektora bankowego i które instytucje finansowe maja w pierwszej kolejności trafić w ręce nowych inwestorów.

Dokładnie za cztery miesiące, 25–26 czerwca, w Gdańsku odbędzie się Ukraine Recovery Conference (URC). Będzie to już piąte – i pierwsze w Polsce – międzynarodowe wydarzenie tego typu poświęcone odbudowie naszego wschodniego sąsiada.

Poprzednie konferencje z tego cyklu zorganizowano w Lugano, Londynie, Berlinie oraz – w ubiegłym roku – w Rzymie. Tym razem do czterech głównych obszarów tematycznych omawianych podczas URC we włoskiej stolicy – biznesowego, ludzkiego, lokalno-regionalnego oraz unijnego – dołączy piąty: obronny. Jednym z kluczowych tematów będzie program SAFE.

Politycy i przedsiębiorcy

Głównym miejscem obrad będzie centrum konferencyjne AmberExpo, z zapleczem w postaci stadionu Polsat Plus Arena Gdańsk. Wydarzenia towarzyszące zaplanowano w Europejskim Centrum Solidarności. Organizator – rządowy Komitet Sterujący pod przewodnictwem ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego – liczy na udział około 4 tys. gości.

Swój udział zapowiedzieli już m.in. premier Donald Tusk, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Do Gdańska przyjadą także inni wysokiej rangi politycy i przedsiębiorcy. Stronie ukraińskiej szczególnie zależy na biznesowym wymiarze konferencji.

Warto wiedzieć

Pre- i postkonferencje

Planowane są również wydarzenia towarzyszące gdańskiej URC. Już w kwietniu odbędą się spotkania w Brukseli i Rzeszowie. Jesienią kolejne konferencje zaplanowano w Poznaniu oraz w Ukrainie (prawdopodobnie w Kijowie). To drugie wydarzenie będzie poświęcone przede wszystkim kwestiom samorządowym.

xyz.pl

Inwestorzy i eksporterzy

W kwestii doboru przedstawicieli biznesu MAP od dłuższego czasu konsultuje się z organizacjami przedsiębiorców, m.in. Konfederacją Lewiatan, Business Centre Club oraz Polsko-Ukraińską Izbą Gospodarczą. Zainteresowanie udziałem w konferencji zgłaszają nie tylko firmy działające już w Ukrainie – obecnie jest ich ponad 3 tys. – lecz także potencjalni eksporterzy.

Organizatorzy spodziewają się obecności przedstawicieli firm z państw Europy Zachodniej, m.in. z Włoch i Francji. W ubiegłym tygodniu, w związku z czerwcową konferencją, odbyły się także trójstronne konsultacje polsko-ukraińsko-brytyjskie. Można się również spodziewać udziału przedstawicieli USA. Jak podaje strona ukraińska, zainteresowania URC nie wyraziły dotychczas firmy z Chin.

Energetycy i bankowcy

Przed gdańską konferencją do MAP zgłaszają się polscy inwestorzy zainteresowani udziałem w ukraińskiej prywatyzacji. W takich przejęciach chcą uczestniczyć również podległe ministerstwu spółki Skarbu Państwa. W tym kontekście najczęściej wymieniany jest Orlen. Podobne plany mają spółki energetyczne oraz instytucje finansowe. Inwestycje w Ukrainie rozważa także KGHM.

- Orlen dostrzega potencjał rozwoju rynku paliw i wydobycia węglowodorów na Ukrainie oraz ich znaczenie w procesie powojennej odbudowy Ukrainy. Potencjalne zaangażowanie grupy w sektor wydobycia węglowodorów w Ukrainie będzie zależeć w pierwszej kolejności od zakończenia działań militarnych oraz poprawy sytuacji bezpieczeństwa. Ale także od ogólnej poprawy klimatu inwestycyjnego, w tym ukształtowania przejrzystych i stabilnych ram regulacyjno-administracyjno-podatkowych – informuje nas Mateusz Witczyński, rzecznik prasowy płockiego koncernu.

Dodaje, że już teraz praktycznie co miesiąc Orlen sprzedaje na Ukrainę gazowiec LNG. - Liczymy, że w tym roku dostawy w tym kierunku przekroczą 1 mld m sześc. – deklaruje rzecznik Orlenu.

KGHM nie odniósł się do naszych pytań.

Pod koniec ubiegłego roku resortowi aktywów podlegało łącznie 108 firm (37 z nich należało w całości do państwa, a kolejne 22 – w ponad połowie). 20 spośród tych podmiotów ma istotne znaczenie dla gospodarki. Do tego grona należą m.in. wspomniane już Orlen i KGHM, ale także PGE, Enea, Tauron, PGZ, JSW, PGG, Węglokoks, GPW, PKO BP i PZU.

Prywatyzacja i zobowiązania

Kijów od kilku lat poszukuje inwestorów dla pięciu kontrolowanych przez państwo banków: Oszczadbanku, PrivatBanku, Sens Banku, Ukrgasbanku oraz Ukreximbanku. Odpowiadają one łącznie za ponad połowę aktywów ukraińskiego sektora bankowego. Zgodnie z decyzją ukraińskiego rządu z października ubiegłego roku w pierwszej kolejności sprzedane mają zostać Sens Bank (w 100 proc. należący do państwa) oraz Ukrgasbank (94,9 proc.). W połowie 2025 r. były to – pod względem wartości aktywów – odpowiednio szósty i dziewiąty bank w Ukrainie. Te wartości to 189,2 mld hrywien i 153,1 mld hrywien.

Dopiero po znalezieniu inwestorów dla tych dwóch instytucji ma się rozpocząć prywatyzacja największych i najbardziej atrakcyjnych banków. PrivatBank jest liderem rynku, a Oszczadbank zajmuje drugą pozycję.

Prywatyzacja sektora bankowego ma przyciągnąć inwestorów i zasilić ukraiński budżet. Wynika również ze zobowiązań Kijowa wobec MFW w ramach Programu Rozszerzonego Funduszu (EFF). W połowie ubiegłego roku udział państwa w ukraińskim systemie bankowym – pod względem aktywów ogółem – wynosił 54,4 proc.

Jedną z prywatnych instytucji finansowych w Ukrainie jest Kredobank, który od ponad 20 lat należy do Grupy Kapitałowej PKO BP. Od 2019 r. jest w 100 proc. własnością polskiego banku.

Główne wnioski

  1. Zbliża się polska edycja Ukraine Recovery Conference. W czerwcu do Gdańska przyjadą politycy i przedsiębiorcy – goście międzynarodowej konferencji poświęconej odbudowie Ukrainy. Udział zapowiedzieli już Donald Tusk, Wołodymyr Zełenski i Ursula von der Leyen. Jednak spotkanie ma być poświęcone przede wszystkim gospodarce.
  2. Polskie spółki Skarbu Państwa chcą przejmować ukraińskie firmy. Ministerstwo Aktywów Państwowych konsultuje dobór biznesowych uczestników konferencji z organizacjami przedsiębiorców. W wydarzeniu mają wziąć udział również podległe MAP podmioty, m.in. Orlen, KGHM, spółki energetyczne i instytucje finansowe. Te firmy wyrażają nie tylko chęć inwestowania w Ukrainie, ale także udziału w planowanej tam prywatyzacji.
  3. Ukraiński sektor bankowy szuka inwestorów. Kijów od lat poszukuje chętnych do udziału w prywatyzacji ukraińskich banków, a przygotowania do sprzedaży części z nich już się rozpoczęły. W pierwszej kolejności na inwestorów czekają Sens Bank i Ukrgasbank. Później pod młotek mają pójść największe instytucje tamtejszego rynku: PrivatBank, Oszczadbank oraz Ukreximbank.