Kategorie artykułu: Biznes Technologia

235 mln zł w trzy miesiące. Polskie fundusze VC coraz śmielej inwestują za granicą

Inwestycje polskich funduszy w zagraniczne startupy wyraźnie przyspieszyły – wartość transakcji z pierwszego kwartału 2026 r. przewyższyła wyniki z niektórych poprzednich lat. Pytanie, czy to jednorazowy skok, czy zapowiedź trwałego trendu na rynku venture capital.

Europa Zachodnia przyciąga największe polskie fundusze VC. Na zdjęciu City of London z ilustracją świetlnych ścieżek łączących masto ze światem.
Polskie fundusze venture capital coraz wyraźniej zaznaczają swoją obecność na międzynarodowym rynku inwestycji. Wciąż jednak muszą mocno pracować na swoją pozycję i zaufanie zagranicznych startupów. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czy 235 mln zł zainwestowane przez polskie fundusze VC w zagraniczne startupy w zaledwie jeden kwartał to początek trwałego trendu.
  2. W jaki sposób zmienia się rola polskich funduszy w międzynarodowych rundach finansowania i ich współpraca z zagranicznymi startupami.
  3. Czy specjalizacja sektorowa i rosnące doświadczenie funduszy pozwolą Polsce na trwałe zwiększenie swojej pozycji na międzynarodowym rynku VC.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

235 mln zł – tyle polskie fundusze venture capital (VC) zainwestowały w zagraniczne startupy w pierwszym kwartale 2026 r. To wynik, który na tle poprzednich lat może zaskakiwać. Dotychczas dostęp polskich inwestorów do międzynarodowych rund finansowania był wyraźnie ograniczony. Choć nadal nie jest w pełni otwarty, fundusze coraz śmielej wychodzą poza rynek lokalny i stopniowo budują swoją obecność za granicą.

Kwota zainwestowana w ciągu zaledwie trzech miesięcy jest porównywalna, a w niektórych przypadkach nawet wyższa, niż roczne wartości odnotowywane w latach 2020-2024. Stanowi też niemal połowę całkowitych inwestycji zagranicznych zrealizowanych przez polskie fundusze w 2025 r.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Obiecujący początek roku w zagranicznej ekspansji VC

W pierwszym kwartale PFR Ventures oraz Inovo.vc wg raportu „Transakcje na polskim rynku VC Q1 2026” odnotowały udział rodzimych funduszy w 26 rundach finansowania zagranicznych spółek technologicznych.

– Jeżeli podobne tempo utrzyma się w kolejnych kwartałach, 2026 r. ma realną szansę być rekordowym pod względem zagranicznej ekspansji polskiego venture capital – zaznaczył Dmytro Golournyi, specjalista ds. inwestycji w PFR Ventures, cytowany w raporcie.

Zdaniem eksperta

Współinwestycje polskich VC za granicą

Wśród polskich funduszy VC, które realizowały zagraniczne inwestycje w I kw. 2026 r. znalazły się: Cogito Capital Partners, Expeditions, Inovo, Market One Capital, OTB, R+, S20, Simpact, Smartlink, Smok i Warsaw Equity Group.

Co drugi z tych zespołów korzysta ze środków PFR Ventures. Wszyscy zarządzający funduszami z naszego portfela mogą inwestować poza Polską. W zależności od źródła środków, z których dokonaliśmy alokacji, zmienia się tylko dopuszczalny udział zagranicznych inwestycji.

Zdecydowana większość inwestycji zagranicznych trafia do projektów z sektora deep tech oraz tych, których działalność ma związek z obronnością. Dwukrotnie nasze fundusze inwestowały wspólnie z NATO Investment Fund (NIF). W spółki o takim profilu angażowały się także fundusze korporacyjne Porsche oraz Lockheed Martin.

Wyróżnia się też skład inwestorów w rundach: średnio angażują one po trzy inne fundusze. W najbardziej rozbudowanym przypadku było ich 10. Ma to także związek z wartością transakcji, które są istotnie większe niż w Polsce.

Sam wkład krajowego funduszu w zagranicznej rundzie najczęściej zbliżony jest do średniej wartości transakcji na rodzimym rynku. Dodatkowy i często większy kapitał zapewnia przynajmniej kilka innych zagranicznych zespołów.

Specjalizacja zamiast geograficznego podejścia

W raporcie jako przykład szczególnie wysokiej aktywności inwestycyjnej wskazano OTB Ventures. Fundusz od lat koncentruje się na spółkach z obszaru deep tech i zrealizował już ponad 30 inwestycji poza Polską. Wśród ostatnio ujawnionych znalazły się m.in. Waiv, Twentyfour Industries, TYTAN Technologies, MatrixSpace oraz SPREAD AI. Łączna wartość rund z udziałem tych spółek wyniosła ok. 150 mln euro.

– OTB Ventures jest paneuropejskim funduszem deeptechowym, który działa przede wszystkim w ujęciu sektorowym, a nie geograficznym. Oczywiście projekty z Polski są dla nas super ważne, ale projekty wyszukujemy zarówno w Europie Środkowo-Wschodniej, jak i Zachodniej, a koncentracja na konkretnych specjalizacjach coraz wyraźniej staje się naszą przewagą konkurencyjną – mówi Marcin Hejka, partner w OTB Ventures.

Jak podkreśla, rosnące na rynku znaczenie wyspecjalizowanych kompetencji zmienia sposób, w jaki zagraniczne spółki dobierają inwestorów. Szukają nie tylko kapitału i partnerów o ugruntowanej pozycji, lecz także funduszy dysponujących pogłębionym doświadczeniem sektorowym.

– Jeszcze dekadę temu większość funduszy miała charakter generalistyczny lub koncentrowało się na popularnych segmentach, takich jak marketplace’y czy SaaS, co nie stanowiło dużego wyróżnika. Dziś obserwujemy wyraźną zmianę: znaczenie ma nadal silna pozycja w hubach takich jak Londyn czy Paryż, jednak rośnie rola inwestorów oferujących wyspecjalizowane know-how, spójne z działalnością spółek – na przykład w obszarach space tech, półprzewodników czy technologii dual-use. Kluczowe są wiedza, sieć kontaktów i doświadczenie inwestycyjne – wskazuje Marcin Hejka.

Polskie fundusze widoczne za granicą

Dodaje, że OTB Ventures coraz częściej angażuje się w zagraniczne transakcje, również wspólnie z innymi polskimi funduszami venture capital.

W jego ocenie ten kierunek zmian sprzyja podmiotom z Polski, które dzięki jasno określonym kompetencjom budują większą rozpoznawalność na rynku międzynarodowym.

– Dzięki temu takie podmioty jak nasz są dziś bardziej widoczne na arenie międzynarodowej. W ramach naszych obszarów inwestycyjnych monitorujemy praktycznie wszystkie spółki rozwijające się w Europie. Warto jednak podkreślić, że na tę pozycję pracujemy od dziewięciu lat – zaznacza Marcin Hejka.

Zmienia się także postrzeganie Polski jako miejsca do prowadzenia rozmów inwestycyjnych. Jak wskazuje Marcin Hejka, spółki z Europy Zachodniej przyjeżdżają do Warszawy, by prezentować swoje projekty. A fakt, że fundusz wywodzi się znad Wisły, w wybranych sektorach zaczyna być atutem.

– Polska znajduje się w centrum wschodniej flanki NATO i w bezpośrednim sąsiedztwie Ukrainy. W kraju znacząco wzrasta także poziom wydatków na obronność. Przekłada się to na rosnący napływ projektów z obszaru defence i dual-use – podsumowuje Marcin Hejka.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Zagraniczne spółki w portfelu S20

Fundusz S20 zainwestował dotychczas w 15 zagranicznych spółek (dziewięć jest inkorporowanych poza Polską).

Część kapitału trafiła do startupów zakładanych przez przedsiębiorców m.in. z Niemiec i Estonii. Fundusz finansuje również firmy technologiczne tworzone przez Polaków, którzy od początku rozwijają działalność poza krajem.

– Coraz więcej czołowych polskich founderów rozpoczyna działalność za granicą, np. w Stanach Zjednoczonych, aby uzyskać dostęp do rozwiniętych ekosystemów startupowych, akceleratorów i międzynarodowych inwestorów. W efekcie rejestrują spółki w jurysdykcjach przyjaznych startupom. Można dyskutować, czy są to jeszcze podmioty polskie, czy już zagraniczne oraz jaki mają wpływ na krajową gospodarkę. Niezależnie od klasyfikacji uważam, że ten trend będzie wzrastał – także dla krajowych inwestorów – zaznacza Bartłomiej Gola, współzałożyciel S20.

Dla polskich funduszy venture capital dostęp do zagranicznych spółek zakładanych przez rodzimych founderów jest relatywnie łatwiejszy niż w przypadku startupów tworzonych przez lokalnych przedsiębiorców.

– S20 inwestuje na bardzo wczesnym etapie rozwoju, kiedy przedsiębiorcy najczęściej decydują się na współpracę z inwestorami ze swojego otoczenia. Dlatego polskie fundusze muszą stopniowo i długotrwale budować swoją pozycję na rynkach międzynarodowych – dodaje Bartłomiej Gola.

Ograniczenia i ewolucja polskiego rynku VC

Na tle regionu wciąż widoczne są różnice w rozpoznawalności poszczególnych graczy.

– W Polsce mamy kilka funduszy dobrze znanych za granicą jak np. Inovo.vc. Jednocześnie w Europie Środkowo-Wschodniej działają podmioty, które zbudowały silniejszą pozycję – przykładem jest czeski Credo Ventures, którego portfel obejmuje rozpoznawalne międzynarodowo spółki. Polskie fundusze wciąż pracują na podobne referencje – mówi Bartłomiej Gola.

Jak wskazuje, znaczenie ma również struktura rynku finansowania w Polsce.

– Od lat opiera się w dużym stopniu na kapitale publicznym, w tym unijnym, co naturalnie kieruje inwestycje w stronę spółek z polskim komponentem. Z jednej strony jest to uzasadnione – środki mają jasno określone przeznaczenie. Z drugiej, wraz ze wzrostem zaangażowania własnego kapitału przez PFR Ventures, fundusze zyskują większą elastyczność w inwestowaniu za granicą. Kompetencje w tym obszarze wciąż się kształtują, ale można oczekiwać, że obecność polskich funduszy poza krajem będzie stopniowo rosła – wskazuje Bartłomiej Gola.

Główne wnioski

  1. W pierwszym kwartale 2026 r. polskie fundusze venture capital zainwestowały 235 mln zł w zagraniczne startupy. Na tle poprzednich lat stanowi bardzo dobry wynik. Kwota jest porównywalna, a w niektórych przypadkach nawet wyższa niż roczne wartości inwestycji zagranicznych z lat 2020-2024. Jednocześnie odpowiada niemal połowie wszystkich takich inwestycji zrealizowanych w całym 2025 r.
  2. W analizowanym okresie polskie fundusze VC uczestniczyły w 26 rundach finansowania zagranicznych spółek technologicznych. W wielu przypadkach były to inwestycje realizowane wspólnie z innymi funduszami, często o charakterze międzynarodowym. Pojedyncze rundy angażowały średnio kilka podmiotów. Nadal pozycja funduszy z Polski nie jest wysoka w ujęciu globalnym. Mają wciąż ograniczone możliwości inwestowania za granicą.
  3. Na tle regionu część polskich funduszy VC jest już rozpoznawalna za granicą, jednak wciąż nie dorównuje wielu podmiotom nawet z Europy Środkowo-Wschodniej, które zbudowały silniejsze międzynarodowe portfolio inwestycji i bardziej rozpoznawalne „wizytówki” spółek. Nadal muszą pracować na wiarygodność i poszerzać swoje możliwości finansowania.