Powódź w Tunezji a polskie technologie
Od połowy stycznia zachodnią część Morza Śródziemnego nawiedzają huragany i ulewne deszcze. Dotknęły Maroko, Algierię, Hiszpanią i Portugalię. Tunezję dotknęła także gigantyczna powódź. Państwa regionu nie są przygotowane na wielką wodę. Tymczasem w Polsce są firmy, które dysponują technologiami pomocnymi w walce z żywiołem.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie są przyczyny i przebieg powodzi w Tunezji.
- Jak częstym zjawiskiem są powodzie w Afryce Północnej.
- Jakie polskie technologie przeciwpowodziowe mogłyby się sprawdzić w Afryce Północnej.
W ostatnich latach region Afryki Północnej dotykają zarówno susze, huragany, jak i powodzie. To drugie zjawisko, co prawda nie jest nowe, ale w ostatnich latach stało się coroczną normą. Jednocześnie państwa regionu nie są na nie zupełnie przygotowane. Jak się okazuje, w Polsce są firmy posiadające technologie i produkty, które mogłyby pomóc przeciwdziałać powodziom. Także magazynować wodę powodziową i wykorzystywać ją do celów przemysłowych, rolnictwa i górnictwa
Powódź wywołał huragan Harry oraz intensywne opady deszczu trwające od 16 stycznia. Prędkość wiatru przekraczała 100 km/h. Opady doprowadziły do podniesienia poziomu morza, a wiatr skierował fale w stronę brzegu. W konsekwencji w wielu miejscowościach woda rozlała się na tereny zabudowane. Zginęło 10 osób, a straty materialne wciąż są szacowane. Według wyliczeń Banku Światowego Tunezja rocznie przeznacza ok. 40 mln dolarów na pokrywanie strat wynikających z gwałtownych opadów deszczu.
Większość Polaków kojarzy Tunezję z upalną pogodą i wakacjami. Powodzie nie są jednak rzadkością w historii tego kraju. W swoich kronikach pisali o nich zarówno starożytni kronikarze rzymscy, jak i arabscy. Źródła historyczne mówią m.in. o powodzi w Tunisie w 854 r. W 1840 r. miała miejsce wielka powódź w dolinie rzeki Medjerda. Wylewająca z morza woda uszkodziła w 1932 r. wiele linii kolejowych. W 1954 r. doszło do zalania miasta Sfaks. Do największej powodzi w historii kraju doszło natomiast w 1969 r. Zginęło wówczas 500 osób, a 300 tys. straciło dach nad głową. Zniszczeniu uległy dziesiątki kilometrów drogi i sieci elektrycznych oraz wiele mostów. Powodzie w Tunezji wystąpiły również w 2023 i 2024 r.
Kataklizm a lekceważenie przepisów budowlanych
Powódź w Tunezji wywołała narodową dyskusję na temat zaniedbań infrastrukturalnych. Jak wskazuje tunezyjska Agencja ds. Ochrony i Zagospodarowania Wybrzeża (APAL) ważnym czynnikiem sprzyjającym występowaniu powodzi i zwiększających ich skalę, jest lekceważenie przepisów budowlanych. Tunezyjczycy ignorują zasady zabraniające wznoszenia budowli w odległości poniżej 25 metrów od brzegu morza. Od 2011 r. APAL odnotowała 750 naruszeń w tym zakresie. Przez 70 lat niepodległości państwo tunezyjskie nie było w stanie zbudować zabezpieczeń przeciwpowodziowych.
Przy okazji pozytywnym skutkiem powodzi jest odkrycie fenickich ruin u wybrzeży m.in. Sfaksu i Nabeul. Wcześniej, podczas powodzi w XX w. często dochodziło do odkrywania zabezpieczeń przeciwpowodziowych budowanych w czasach Imperium Rzymskiego.
Nowa tendencja w regionie?
Powodzie w zimie są już regularnym zjawiskiem w Afryce Północnej. W ostatnich trzech latach wystąpiły we wszystkich państwach Maghrebu.
Najbardziej drastyczna sytuacja miała miejsce w 2023 r. w Libii. Wówczas wschodnią część kraju nawiedził cyklon Daniel wiejący z prędkością do 130 km/h. Na przełomie sierpnia i września 2024 r., w wyniku zderzenia się dwóch przeciwstawnych mas powietrza, doszło do niespodziewanych intensywnych opadów deszczu w Maroku i Algierii. W ich wyniku woda w zbiorniku Draa-Oued Nood w Maroku przekroczyła wysokość tamy i wylała. Po obydwu stronach granicy doszło do zalania pustynnych terenów, miast położonych w oazach i palmiarni. Zerwane zostały linie elektryczne i zalane domy na poziomie parteru. W Maroku zginęło 18 osób, a straty materialne zostały oszacowane na 3,7 mld euro. W Algierii zmarły cztery osoby.
Z kolei w grudniu ubiegłego roku 37 osób zginęło, a 70 domów zostało zalanych, w wyniku powodzi wywołanej intensywnymi opadami deszczu miejscowości Safi w Maroku. W styczniu woda tymczasowo zablokowała drogi między miejscowościami Sidi M’barek i Ain Karma oraz Ain Oumnibet i El Mers, oraz linię kolejową między miastami Fes a Sidi Karim.
Jaz – specyficzna budowla hydrotechniczna
Dzięki opadom wypełniane są zbiorniki wodne, z których woda jest rozprowadzana między gospodarstwami domowymi, polami, fabrykami i kopalniami. Ma to istotne znaczenie zwłaszcza w okresie suszy, która często występuje latem. Państwa regionu znajdują się w grupie 20 krajów na świecie z największymi niedoborami wody. Według danych Banku Światowego zasoby odnawialne wody pitnej w regionie są najniższe na świecie i wynoszą jedynie 230 km kw. Dla porównania w Europie i Azji Centralnej jest to 7071 km kw. Zatem zbyt intensywne i nieokiełznane opady wody są nie tylko zagrożeniem, ale też marnotrawstwem deficytowego surowca.
Polska ma technologie zapobiegające powodziom. W Tunezji poważnym problemem było podnoszenie się poziomu morza, zalewanie terenów przybrzeżnych i następnie ich dodatkowe niszczenie w wyniku tzw. cofki od morza. Jak twierdzi Andrzej Polniak, prezes firmy AquaTech, w takiej sytuacji konieczna jest budowa tzw. dwukierunkowego zamknięcia jazowego ujścia rzeki. W ten sposób częściowe tłumienie odpływu zwrotnego spowoduje, że woda będzie podnosić się wolniej. Z kolei zamknięcie cofki spowoduje możliwość nadpiętrzenia i wywarcia ciśnienia przepływu. Jaz to specyficzna budowla hydrotechniczna. Jej zastosowanie w normalnych warunkach powodowałoby odprowadzanie wody z morza kanałem do elektrowni wodnej. Z kolei w warunkach powodziowych najpierw hamowałaby wylewanie wody, a następnie spowolniała jej cofanie się do morza zmniejszając straty materialne. Z kolei turbiny elektrowni wodnej, w normalnych warunkach produkujące prąd, w sytuacji powodzi, służyłyby bezpiecznemu przepompowywaniu wody w głąb morza. Skutecznym rozwiązanie jest również według eksperta tworzenie polderów przeciwpowodziowych w głębi lądu oraz sieci kanałów odprowadzających wodę do tych polderów bezpośrednio z terenów zalewowych.
Warto wiedzieć
Czego Polskę nauczyły doświadczenia powodziowe?
Polska była szczególnie doświadczona przez powódź w 1997 r. W wyniku intensywnych opadów deszczu wezbrane wody Odry i Nysy Kłodzkiej zaczęły zalewać miejscowości, na czele z Wrocławiem. Skala powodzi była ogromna z powodu połączenia kulminacji fal obydwu rzek oraz zabudowania w latach poprzedzających powódź polderów zalewowych. Od tamtego czasu na Odrze zostało zrealizowane kilkadziesiąt inwestycji o łącznej wartości 2,8 mld zł. Najważniejszą z nich była budowa zbiornika wodnego Racibórz Dolny o powierzchni 26 km kw. i zdolnego pomieścić 185 mln m sześc. wody. Zbudowano też rozległe wały przeciwpowodziowe, poldery zalewowe, suche zbiorniki na potokach, przepompowanie wody wałowej, jazy i stopnie wodne. Wprowadzono też Plany Zarządzania Ryzykiem Powodziowym. Dzięki tym przedsięwzięciom skala zniszczeń podczas powodzi z 2024 r. była znacznie mniejsza niż 17 lat wcześniej.
Woda powodziowa przeważnie jest zbyt brudna, by znalazła zastosowanie sanitarne. Jednak, jak twierdzi Andrzej Polniak, w warunkach afrykańskich (niedoborów wody) opłacalne może być jej magazynowanie i oczyszczanie do stopnia umożliwiającego jej wykorzystanie w przemyśle, rolnictwie i górnictwie.
Warto wiedzieć
Polskie rozwiązania hydrotechniczne
Jaz powłokowy – ruchoma budowla piętrząca wodę umieszczana w korycie cieku (rzeki, potoku lub rowu), która składa się z kompozytowej powłoki wielowarstwowej, wypełnianej wodą (typ hydrauliczny) lub powietrzem (typ pneumatyczny), umożliwiającej regulację piętrzenia.
Kompozytowe zapory wodne – zapory wodne zbudowane z kompozytów opartych na żywicy syntetycznej, poliestrach i elastomerach. Konstrukcje te cechuje ogromna wytrzymałość, a same materiały pochodzą z recyklingu.
Małe elektrownie wodne – to instalacje, które wykorzystują naturalny przepływ wody, najczęściej z rzek, do produkcji energii elektrycznej. W Polsce do MEW zalicza się elektrownie o mocy zainstalowanej nieprzekraczającej 10 MW.
System AQUA-Control w celach retencyjnych utrzymuje zadany poziom piętrzenia jazu, magazynując wodę w korycie rzeki. System autonomicznie pobiera dane pogodowe (alerty) i w przypadku zagrożenia decyduje o udrożnieniu (opuszczeniu instalacji jazowych) koryta rzeki, przygotowując się na przyjęcie wód wezbraniowych, uprzednio informując okręgowe centrum kryzysowe.
Sondy pomiarowe działające przy każdym progu, śledzą falę wezbraniową i w momencie przejścia punktu kulminacyjnego rozpoczynają pracę piętrzenia, spowalniając przepływ i wypłaszczają falę wezbraniową.
Główne wnioski
- Powódź w Tunezji jest wynikiem nagłych wzmożonych opadów deszczu, silnego wiatru i podnoszenia się poziomu morza. Duże znaczenie ma też górzysty krajobraz kraju i niska wchłanialność wody przez tutejszą glebę oraz agresywną zabudowę terenów nadbrzeżnych.
- Powodzie nie są w Afryce Północnej nowym zjawiskiem. Jednak od 2023 r. ich występowanie co roku staje się normą.
- Polskie firmy m.in. AquaTech, wykonują konstrukcje hydrotechniczne, służące zapobieganiu i przeciwdziałaniu powodziom oraz magazynowaniu i uzdatnianiu wody.