Kategoria artykułu: Polityka

Prezydent zaprosił na ślubowanie dwoje z sześciorga nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Prof. Dariusz Szostek i dr Magdalena Bentkowska zostali zaproszeni do Pałacu Prezydenckiego na złożenie ślubowania. Premier Donald Tusk przyznał, że nie zaskoczyła go decyzja prezydenta Karola Nawrockiego. Zapowiedział również, że koalicja znajdzie sposób, by pozostali wybrani przez sejm sędziowie mogli rozpocząć pracę w Trybunale.

Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki wybrał dwoje z sześciorga nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których zaprosił na ślubowanie. Fot. PAP/Paweł Supernak

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Na czym polega spór wokół wyboru nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
  2. Których sędziów, wybranych przez sejm, prezydent nie zaprosił na złożenie ślubowania.
  3. Jak wygląda sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Po ponad dwóch tygodniach od wyboru nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego (TK) przez sejm, prezydent Karol Nawrocki zaprosił na przyjęcie ślubowania dwoje z sześciorga wybranych sędziów. Jak podała TVN24 zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego otrzymali prof. Dariusz Szostek i dr Magdalena Bentkowska. W środę przed południem mają złożyć ślubowanie przed prezydentem Karolem Nawrockim.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową prof. Dariusz Szostek potwierdził, że otrzymał zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego na godz. 11.30, a dr Bentkowska na godz. 11. Prawnik pytany przez PAP o brak zaproszeń dla pozostałych sędziów wybranych przez sejm, nie chciał oceniać decyzji prezydenta.

– Pan prezydent zgodnie z konstytucją jest zobligowany do zaprzysiężenia wszystkich prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego – powiedział prof. Dariusz Szostek.

Kancelaria Prezydenta nie odpowiedziała na razie na nasze pytania.

Prof. Dariusza Szostka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego nominowali posłowie Polski 2050. Dr Magdalenę Bentkowską wskazali posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego. Prof. Szostek jest radcą prawnym i wykładowcą Uniwersytetu Śląskiego. Dr Bentkowska jest adwokatką.

Czworo sędziów bez zaproszenia od prezydenta

Prezydent nie zaprosił na ślubowanie czworga innych sędziów wybranych przez sejm. To prof. Krystian Markiewicz – były prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” oraz przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, prof. Maciej Taborowski – były zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, prof. Marcin Dziurda – radca prawny i były prezes Prokuratorii Generalnej oraz Anna Korwin-Piotrowska – prezes Sądu Okręgowego w Opolu i szefowa stowarzyszenia sędziów Themis.

Przed tygodniem szóstka nowo wybranych sędziów zaapelowała do prezydenta o powiadomienie o możliwym terminie złożenia ślubowania. „Jeżeli kalendarz prezydenta nie pozwala na spotkanie, jesteśmy gotowi złożyć ślubowanie w innej formie” – pisali nowi sędziowie Trybunału w liście do prezydenta.

Po wyborze ich przez sejm, politycy koalicji rządzącej utrzymywali, że już sam wybór czyni ich sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Przekonywali także, że ślubowanie to tylko element ceremoniału.

Wniosek posłów PiS

Politycy Prawa i Sprawiedliwości krytykowali tryb wyboru sędziów. Twierdzili, że wybór przez sejm aż sześciorga sędziów (na stanowiska zwolnione od początku obecnej kadencji parlamentu) jest wbrew przepisom. W rozmowie z XYZ poseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł przyznawał również, że spodziewa się odmowy przyjęcia ślubowania przez prezydenta od całej szóstki.

Posłowie PiS zaskarżyli w Trybunale Konstytucyjnym wprowadzone za swoich rządów przepisy, na mocy których wybrano nowych sędziów. Trybunał jednak bezterminowo odroczył rozprawę w tej sprawie. Zwrócił się również do prezydenta o zajęcie stanowiska.

Mimo tych wątpliwości prezydent postanowił zaprosić dwoje z sześciorga sędziów wybranych w tym trybie.

Reakcja premiera

Podczas konferencji prasowej do informacji o zaproszeniu dwojga sędziów odniósł się premier Donald Tusk.

– O, jaka niespodzianka. Nie jestem zaskoczony, ale jak zapowiedziałem, znajdziemy sposób, by ci sędziowie mogli rozpocząć pracę – powiedział premier Donald Tusk.

W podobnym tonie sprawę komentują również inni przedstawiciele koalicji: „Prezydent próbuje dzielić koalicję, zaprzysięgając dwoje sędziów TK (tych, których kandydatury wskazał PSL i Polska2050), a czworo nie. Nic z tego. Sejm wybrał sześcioro sędziów. I sześcioro, zgodnie z prawem, powinno zasiąść w Trybunale” – napisała na platformie X Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy oraz szefowa Polski 2050.

W oczekiwaniu na ruch Pałacu Prezydenckiego ze strony polityków koalicji pojawiały się sugestie o możliwości ślubowania nowych sędziów Trybunału przed Zgromadzeniem Narodowym.

Decyzja prezydenta o zaproszeniu na złożenie ślubowania jedynie dwojga sędziów stawia rządzących w nowej rzeczywistości. W tym roku w Trybunale Konstytucyjnym zakończą się kadencje jeszcze dwóch kolejnych członków, co oznacza wybór kolejnych nowych sędziów.

Od początku obecnej kadencji parlamentu Koalicja 15 Października nie powoływała nowych sędziów Trybunału. Zrobiła to dopiero, gdy było wolnych aż sześć miejsc i w drodze były dwa kolejne wakaty.

Na czele Trybunału stoi obecnie Bogdan Święczkowski – były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i były bliski współpracownik Zbigniewa Ziobry w prokuraturze. Za rządów PiS Trybunał – kierowany również przez Julię Przyłębską – legitymował działania rządzących.

Główne wnioski

  1. W połowie marca sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Politycy PiS krytykują rządzącą większość za nieobsadzanie brakujących miejsc w Trybunale na bieżąco. Zdecydowano się na to dopiero wtedy, gdy w Trybunale było sześć wakatów. Politycy PiS liczyli, że prezydent nie przyjmie ślubowania od sześciorga nowych sędziów. Mimo tych wątpliwości prezydent zaprosił dwoje z nich. Nie uzasadnił jednak publicznie swojej decyzji.
  2. Do Pałacu Prezydenckiego nie zaproszono prof. Krystiana Markiewicza, prof. Macieja Taborowskiego, prof. Marcina Dziurdy i Anny Korwin-Piotrowskiej. Dwoje z nich (Markiewicz i Korwin-Piotrowska) są lub stali na czele stowarzyszeń sędziowskich, które za rządów krytykowały reformy Zbigniewa Ziobry w wymiarze sprawiedliwości. Z kolei prof. Taborowski był zastępcą Adama Bodnara, gdy ten pełnił funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich. Premier Donald Tusk zadeklarował, że znajdzie sposób, by cała szóstka sędziów wybranych w marcu przez sejm, została dopuszczona do orzekania.
  3. Jeszcze w tym roku wygasną kadencje kolejnych dwóch sędziów Trybunału. Oznaczałoby to zmianę układu sił w Trybunale. Pod warunkiem dopuszczenia do orzekania sześciorga sędziów wybranych w marcu oraz wyboru przez koalicję sędziów w kolejnych miesiącach.