Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Alexia Putellas zdecydowała się odejść z FC Barcelony.
- Czym klub London City Lionesses wyróżnia się w lidze angielskiej.
- O co w następnym sezonie może powalczyć osłabiona FC Barcelona.
FC Barcelona Femení, czyli kobieca sekcja katalońskiego klubu, rozpoczyna nowy rozdział. Drużyna, która w minionym sezonie ponownie zdobyła mistrzostwo Hiszpanii i triumfowała w Lidze Mistrzyń, musi się pogodzić z poważnymi zmianami w składzie. W finale europejskich rozgrywek dwa gole dla Barcelony strzeliła Ewa Pajor.
Z klubem pożegnało się już kilka ważnych zawodniczek. Zespół opuściły Ona Batlle, która przeniosła się do Arsenalu, Martine Fenger – do Hoffenheim, Alexia Putellas i Mapi León – do London City Lionesses, a także Txell Font, która zasiliła Badalonę. Blisko transferu jest również Salma Paralluelo, zdobywczyni dwóch bramek w finale Ligi Mistrzyń, która dołączy do Lyonu.
Największe emocje budzą oczywiście odejścia dwóch ikon zespołu – Alexii Putellas i Mapi León.
Alexia wybrała projekt, nie tylko pieniądze
Lucie Macháčová, szefowa działu sportowego czeskiego dziennika „MF DNES” oraz portalu iDNES.cz, ekspertka tamtejszej telewizji oraz czeska elektorka w plebiscycie Złotej Piłki kobiet, przyznaje, że sam transfer Alexii Putellas nie był dla niej zaskoczeniem.
– Od wielu miesięcy było widać, że Alexia Putellas po 14 latach spędzonych w Barcelonie jest gotowa na nowe wyzwanie. Zaskoczył mnie natomiast wybór kierunku. Spodziewałam się raczej przeprowadzki do Stanów Zjednoczonych, tymczasem gwiazda hiszpańskiego futbolu postawiła na London City Lionesses – zaznacza rozmówczyni XYZ.
Kto stoi za tym projektem?
Zdaniem czeskiej dziennikarki decyzja dwukrotnej zdobywczyni Złotej Piłki pokazuje, jak szybko rośnie znaczenie projektu budowanego przez Michele Kang. Amerykańska miliarderka stworzyła Kynisca Sports International – pierwszą globalną strukturę multiklubową w kobiecym futbolu. Jej inwestycje obejmują obecnie trzy profesjonalne kluby: Washington Spirit, Olympique Lyon oraz London City Lionesses.
– To pokazuje, jak duży wpływ na kobiecą piłkę ma dziś Michele Kang. Nie chodzi wyłącznie o pieniądze, lecz przede wszystkim o długofalową wizję rozwoju futbolu kobiet. Myślę, że właśnie ta ambicja przekonała Putellas do wyboru tego projektu. London City Lionesses to jedyny klub w lidze angielskiej, który nie jest kobiecą sekcją klubu posiadającego męską drużynę. Funkcjonuje jako niezależny podmiot – mówi Lucie Macháčová.
Lucie Macháčová zwraca uwagę, że dla London City Lionesses pozyskanie Alexii Putellas ma znaczenie, które wykracza daleko poza kwestie sportowe.
– W Barcelonie Alexia dzieliła status największej gwiazdy z Aitaną Bonmatí. W London City będzie bezdyskusyjną twarzą klubu i zawodniczką, wokół której można zbudować nową erę – podkreśla ekspertka.
Czy Barcelona straci status hegemona?
Mimo odejścia dwóch legend rozmówczyni XYZ nie przewiduje załamania potęgi katalońskiego klubu.
– Nie spodziewam się tego lata kolejnych dużych odejść. Myślę, że Aitana Bonmatí, Ewa Pajor i Cata Coll zostaną w Barcelonie – mówi Lucie Macháčová.
Ekspertka prognozuje, że FC Barcelona nadal będzie zdecydowanym faworytem do zdobycia mistrzostwa Hiszpanii.
– Ta drużyna wciąż powinna dominować w Lidze F, choć Real Madryt jest dziś znacznie mocniejszy niż w poprzednich latach. Największym atutem Barcelony pozostaje jednak La Masia. To, moim zdaniem, najlepsza akademia piłkarska na świecie – zarówno w futbolu mężczyzn, jak i kobiet. Kiedy odchodzą gwiazdy, niemal zawsze pojawiają się kolejne talenty.
Pomocniczki Carla Julià, która ma 19 lat, oraz 17-letnia Rosalía Domínguez mają wkrótce otrzymać szansę na zaistnienie w pierwszej drużynie FC Barcelony.
Rozmówczyni XYZ znacznie ostrożniej ocenia jednak szanse Blaugrany w Lidze Mistrzyń.
– Nie sądzę, by Barcelona wygrała Ligę Mistrzyń w nadchodzącym sezonie. Nadal będzie należała do ścisłego grona faworytek, ale droga do finału okaże się znacznie trudniejsza. Największym problemem może być utrzymanie tej samej motywacji po latach sukcesów. Większe szanse daję dziś Olympique Lyon i Chelsea – mówi Lucie Macháčová.
Jednocześnie czeska ekspertka podkreśla, że zatrzymanie Caroline Graham Hansen było dla klubu niezwykle ważne.
– To bardzo ważny sygnał dla kibiców, że Barcelona nadal ma ogromne ambicje. Hansen pozostaje jedną z najlepszych skrzydłowych na świecie i jedną z twarzy złotej ery tego zespołu. Jej obecność ma również ogromne znaczenie dla młodszych zawodniczek – podsumowuje Lucie Macháčová.
Barcelona już nieraz wychodziła z tarapatów
Podobnego zdania jest Jan Sławiński, dziennikarz TVP Sport i komentator meczów Barçy Femení. Zwraca jednak uwagę, że zmienia się nie tylko zespół Barcelony, lecz cała kobieca piłka.
– Lepiej mieć w składzie więcej dobrych piłkarek niż mniej. Mam jednak wrażenie, że bardziej odczuwalne będzie to, jak pani Kang, za pomocą angielskiej części swojego uniwersum i życiowego entuzjazmu do wydawania pieniędzy, wpłynie na cały kobiecy futbol. Może bardzo szybko podzielić go na kluby, które wygrywają, oraz kluby, które są biedne. Cudownie patrzy się na godnie zarabiające piłkarki, ale nieśmiało przypomnę, że niewiele klubów może dziś płacić takie pieniądze. I nie zawsze jest to ich wina – ocenia rozmówca XYZ.
Odnosząc się do wyboru Alexii Putellas, dodaje:
– Większy przelew, wyższy poziom ligi, kalendarz bardziej przyjazny dla człowieka, zdecydowanie mniejsza presja i możliwość przewietrzenia głowy. Do tego – patrząc na plany pani Kang – szansa, by po zakończeniu kariery zostać twarzą niezależnego kobiecego klubu. Być może będzie też miała więcej do powiedzenia. Trochę już w tej piłce widziała i przeżyła. Ma również aurę, która jest tam bardzo potrzebna – dodaje Jan Sławiński.
Zdaniem dziennikarza TVP Sport, Barcelona nieraz już udowadniała, że potrafi zastępować odchodzące gwiazdy.
– Ostatnio także zapowiadano dramat i katastrofę, a okazało się, że da się żyć, i to całkiem przyjemnie. W tym sezonie również na pewno pojawi się w składzie piłkarka znana dotąd jedynie entuzjastom rozgrywek młodzieżowych i zakończy sezon z wybitnymi statystykami. Prywatnie wierzę, że Kika Nazareth rozegra sezon na poziomie pozwalającym jej walczyć o podium Złotej Piłki – ocenia dziennikarz.
Jak zaznacza, coś jednak się zmieni.
– Real zakończy sezon bliżej Barcelony, choć jeszcze nie na tyle blisko, by należało się poważnie martwić. W Lidze Mistrzyń również nie ma aż tylu mocnych zespołów, by nawet zmęczona Barcelona mogła wypaść z najlepszej ósemki, a być może nawet z najlepszej czwórki. O finał będzie jednak trudno. Zwłaszcza gdyby Barcelona trafiła na Arsenal, którego okno transferowe jest bliskie temu, by znaleźć się wśród największych galeri sztuki. Mam przeczucie, że najszybciej wszyscy, z trenerem Pere Romeu na czele, zatęsknią za Salmą Paralluelo. Nadal jest wspaniałą piłkarką i trzeba będzie zazdrościć klubowi, do którego trafi – mówi Jan Sławiński.
Dziś trudno mówić o zmierzchu potęgi Barcelony. Klub stracił emblematyczne postacie swojej złotej generacji, zachował jednak trzon zespołu z Ewą Pajor, Aitaną Bonmatí i Caroline Graham Hansen na czele. Najbliższy sezon pokaże, czy kataloński gigant ponownie znajdzie następczynie gwiazd we własnej akademii i utrzyma miejsce na europejskim szczycie, czy też w kobiecym futbolu zacznie się kształtować nowy układ sił.
Główne wnioski
- Choć odejście Alexii Putellas z FC Barcelony było spodziewane, wybór nowego klubu zaskoczył wielu obserwatorów kobiecego futbolu. Dwukrotna zdobywczyni Złotej Piłki była łączona przede wszystkim z przeprowadzką do Stanów Zjednoczonych, ale zdecydowała się na transfer do London City Lionesses. Kluczowe znaczenie miały nie tylko atrakcyjna oferta finansowa, lecz także wizja budowy nowego projektu. Ambicje właścicielki klubu Michele Kang oraz długofalowy plan rozwoju kobiecej piłki sprawiły, że Putellas uznała London City Lionesses za miejsce, w którym może rozpocząć kolejny etap kariery i stać się twarzą rozwijającego się zespołu.
- London City Lionesses wyróżnia się na tle całej Women’s Super League. To jedyny klub w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii, który funkcjonuje jako całkowicie niezależny podmiot, a nie jako kobieca sekcja męskiego klubu. Pozostałe drużyny WSL – takie jak Arsenal, Chelsea, Manchester City czy Manchester United – są częścią dużych organizacji piłkarskich. London City Lionesses rozwija się natomiast samodzielnie. Klub należy do Michele Kang, jednej z najbardziej wpływowych inwestorek w kobiecym futbolu, która buduje międzynarodowy projekt oparty wyłącznie na piłce kobiet. Niezależność oraz możliwość tworzenia własnej tożsamości są jednymi z największych atutów London City Lionesses.
- Mimo odejścia kilku ważnych zawodniczek FC Barcelona nadal będzie głównym kandydatem do zdobycia mistrzostwa Hiszpanii. Real Madryt systematycznie zmniejsza dystans i dysponuje coraz silniejszą kadrą, jednak największym atutem mistrzyń kraju pozostaje La Masia. Akademia FC Barcelony od lat dostarcza pierwszej drużynie zawodniczki światowej klasy i wiele wskazuje na to, że również tym razem pomoże zastąpić odchodzące gwiazdy. Znacznie trudniejsze zadanie czeka zespół w Lidze Mistrzyń. Barcelona nadal będzie należała do grona głównych faworytów, jednak droga do finału zapowiada się zdecydowanie trudniej. Po latach sukcesów jednym z największych wyzwań może się okazać utrzymanie odpowiedniej motywacji. Za najpoważniejszych kandydatów do triumfu w Europie uchodzą obecnie Olympique Lyon oraz Chelsea.