Kategorie artykułu: Biznes Świat

Ranking miliarderów Grupy Wyszehradzkiej. Fortuny pomnaża głównie zbrojeniówka i AI

Czescy miliarderzy mogliby nakryć czapkami swoich polskich, słowackich i węgierskich konkurentów. Sam tylko Michal Strnad ma dziś aktywa warte tyle, co majątki siedemnastu najzamożniejszych Węgrów łącznie.

Michal Strnad, najbogatszy biznesmen w Europie Środkowej.
Majątek Michala Strnada, głównego akcjonariusza grupy zbrojeniowej CSG, zwiększył się w ciągu ostatniego roku o 140 mld koron, czyli 26,5 mld zł – wyliczył magazyn „Euro”. Fortuna przedsiębiorcy sięgnęła 470 mld koron, czyli 84,4 mld zł. Fot. Lina Selg/Bloomberg via Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego czescy miliarderzy są znacznie bogatsi od najzamożniejszych przedsiębiorców z pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej.
  2. Ile warta jest obecnie fortuna Michala Strnada i o ile zwiększyła się w ciągu ostatniego roku.
  3. Które branże przyniosły największe awanse na liście najzamożniejszych przedsiębiorców w naszym regionie.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Według wyliczeń Banku Światowego wartość polskiego PKB przekroczyła w zeszłym roku 1,035 bln dolarów. To ponad 2,5 raza więcej niż wartość czeskiej gospodarki w 2025 r. (391 mld dolarów). Nasza gospodarka jest też ponad cztery razy większa od węgierskiej (246 mld dolarów) i prawie siedem razy większa od słowackiej (niespełna 155 mld dolarów).

Można by się więc spodziewać, że podobne proporcje zobaczymy w rankingach najzamożniejszych przedsiębiorców w czterech państwach Grupy Wyszehradzkiej. Magazyn „Euro” opublikował właśnie najnowszą listę 144 najbogatszych Czechów i Słowaków, więc postanowiliśmy ją sprawdzić. Porównaliśmy ją z zestawieniami przygotowanymi kilka tygodni wcześniej przez tygodnik „Wprost” oraz węgierski „Budapest Business Journal”. Hipoteza okazała się całkowicie… błędna.

Czesi na czele...

Zacznijmy od widoku z lotu ptaka. Pierwsza setka rankingu najbogatszych Czechów i Słowaków została wyceniona przez redakcję „Euro” na prawie 4,07 bln koron. To oznacza, że jej łączny majątek urósł w ciągu ostatniego roku o 19,3 proc. W 2025 r. sięgał bowiem 3,41 bln koron. Po uwzględnieniu zmian kursów walut było to odpowiednio 731,9 mld zł obecnie i 592,7 mld zł rok wcześniej.

Wartość majątków wszystkich osób, które znalazły się w tym roku w zestawieniu tygodnika „Wprost”, jest o połowę niższa niż łączna fortuna pierwszej setki w czesko-słowackim zestawieniu.

Niemal w takim samym tempie – o 19,4 proc. rok do roku – bogacą się najzamożniejsi Polacy. Jednak wartość majątków wszystkich osób, które znalazły się w tym roku w zestawieniu tygodnika „Wprost”, jest o połowę niższa niż łączna fortuna pierwszej setki w czesko-słowackim zestawieniu. Wynosi 363,4 mld zł wobec około 304,4 mld zł rok wcześniej.

...Węgrzy w ogonie

Jeszcze słabiej na tym tle wypadają miliarderzy z Węgier. Łączny majątek setki najzamożniejszych przedsiębiorców z najnowszego zestawienia „Budapest Business Journal” wyniósł 12,58 bln forintów. Jest to o 14 proc. więcej niż rok temu, gdy wynosił około 11 bln forintów. To zarazem niemal dokładnie pięć razy mniej niż w przypadku czesko-słowackiej setki magazynu „Euro”. Po przeliczeniu na złote według odpowiednich kursów majątek stu węgierskich krezusów jest obecnie wart 149,6 mld zł, wobec 121,1 mld zł rok wcześniej.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Dysproporcje są jeszcze wyraźniejsze, gdy spojrzymy na pierwszą dziesiątkę w każdym z tych rankingów. Okazuje się bowiem, że 10 najbogatszych Czechów dysponuje majątkiem wartym łącznie prawie 380 mld zł. Tymczasem łączny majątek 10 najbogatszych Polaków, Słowaków i Węgrów wynosi „zaledwie” około 300 mld zł.

Trzech Polaków, jeden Słowak

Teraz zejdźmy poziom niżej i spójrzmy na szczegóły. Najpierw jednak ważne zastrzeżenie: każda ze wspomnianych redakcji stosuje nieco inną metodologię tworzenia rankingów. Dlatego nasza lista 40 najzamożniejszych przedsiębiorców z państw Grupy Wyszehradzkiej, która powstała z połączenia trzech zestawień, ma siłą rzeczy charakter wyłącznie orientacyjny. Nie chodzi w niej o precyzyjne wskazanie, kto jest na 17., a kto na 23. miejscu wśród najbogatszych przedsiębiorców regionu. Chcemy przede wszystkim pokazać różnice i podobieństwa, najnowsze tendencje oraz najciekawsze zjawiska w biznesie.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Już pierwszy rzut oka na czołówkę listy pokazuje, że zdecydowanie dominują w niej Czesi. W TOP 10 jest tylko trzech Polaków, jeden Słowak i ani jednego Węgra. Nawet kontrowersyjny miliarder Lőrinc Mészáros, bliski współpracownik premiera Viktora Orbána, który znaczną część fortuny zbudował za rządów Fideszu, uplasował się dopiero na początku kolejnej dziesiątki rankingu.

Korzenie w "kuponovce"

W całej czterdziestce Czesi zajmują aż 18 miejsc, Polacy – 13, Słowacy – 5, a Węgrom przypadły pozostałe 4. Skąd ta dysproporcja?

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

„W dużej mierze chodzi o skutki transformacji gospodarki w latach 90., czyli prywatyzacji, a zwłaszcza jej kuponowej metody” – pisze Josef Pravec z czeskiego tygodnika gospodarczo-biznesowego „Ekonom”.

Korzenie części największych czeskich fortun rzeczywiście sięgają tamtego okresu. Właśnie na kuponowej prywatyzacji swoje imperia zaczynali budować m.in. Petr Kellner, którego majątek odziedziczyli Renáta Kellnerová i jej rodzina, oraz Pavel Tykač. Wśród największych beneficjentów zmian własnościowych z ostatniej dekady XX wieku byli również Radovan Vítek oraz współtwórcy Penty Marek Dospiva i Jaroslav Haščák.

Zdaniem publicysty, majątki około jednej czwartej spośród 100 najzamożniejszych Czechów mają swoje źródła właśnie w tym okresie. Jak podkreśla Josef Pravec, sprzyjał temu również niedoskonały wówczas system prawny i regulacyjny, który ułatwiał wyjątkowo silną koncentrację bogactwa w rękach niewielkiej grupy przedsiębiorców.

17 biznesmenów znad Balatonu

Wśród dzisiejszych miliarderów są jednak także biznesmeni – oraz ich potomkowie – którzy poszli zupełnie inną drogą. Budowali firmy od podstaw, a na wartość ich dzisiejszych fortun wpływają m.in. zmiany geopolityczne. Najlepszym przykładem jest Michal Strnad – niekwestionowany „król” naszego zestawienia.

34-letni Czech jest głównym akcjonariuszem holdingu zbrojeniowego CSG, który kilka lat temu przejął od swojego ojca. Strnad senior zaczynał ponad 30 lat temu od skupowania postsowieckich czołgów, które zamierzał sprzedawać na złom. Z czasem jego niewielkie przedsiębiorstwo Excalibur Army stało się jednym z największych producentów broni i amunicji w Europie.

Majątek Michala Strnada jest dziś wart 470 mld koron, czyli 84,4 mld zł. To mniej więcej tyle, ile wynosi łączna fortuna czterech najbogatszych Polaków. Czeski „zbrojař” ma również majątek porównywalny z łącznym majątkiem sześciu najbogatszych Słowaków albo aż siedemnastu najbogatszych Węgrów, w tym wspomnianego już Lőrinca Mészárosa.

Michal Strnad nie jest jednak jedynym biznesmenem na naszej liście, który dorobił się w branży obronnej. Warto wspomnieć także o Piotrze Wojciechowskim oraz Adamie Bartosiewiczu. To dwaj najwięksi akcjonariusze grupy WB, polskiego przedsiębiorstwa z branży obronnej. „Wprost” oszacował majątek pierwszego z nich na prawie 9,3 mld zł, a drugiego na ponad 5,7 mld zł. Oznacza to wzrost odpowiednio o 600 proc. i niemal 100 proc. w stosunku

Sztuczna inteligencja, prawdziwe zyski

Drugim sektorem, który w ostatnim czasie szczególnie szybko pomnaża fortuny, są szeroko rozumiane nowe technologie. Łukasz Nosek, urodzony w Tarnowie polsko-amerykański przedsiębiorca technologiczny, znany jest przede wszystkim jako współtwórca PayPala. Dziś – jak wylicza tygodnik „Wprost” – to najzamożniejszy Polak. Tylko w ciągu ostatniego roku jego majątek zwiększył się o 18,5 mld zł, czyli niemal czteroipółkrotnie.

Szturmem do czołówki listy polskich bogaczy wdarli się też Piotr Dąbkowski i Mati Staniszewski, współtwórcy ElevenLabs, choć rok wcześniej próżno było szukać ich nazwisk w rankingu. Ich firma rozwija technologie wykorzystujące AI do generowania i przetwarzania głosu. Wyceniany na 6 mld zł majątek każdego z nich pokazuje zarazem, jak szybko globalny sukces spółki technologicznej może przełożyć się na fortuny jej założycieli.

Podobnym przykładem jest węgierski fizyk i przedsiębiorca Tibor Pavelka, który w tegorocznym rankingu „Budapest Business Journal” zadebiutował na 10. miejscu z majątkiem wartym 309 mld forintów, czyli 3,67 mld zł. Biznesmen jest związany przede wszystkim z firmą Semilab, producentem aparatury pomiarowej wykorzystywanej w przemyśle półprzewodnikowym i fotowoltaicznym.

Energetyka wciąż w cenie

Kolejnym debiutantem w tegorocznym zestawieniu węgierskich miliarderów jest Dávid Mészáros – niespokrewniony z Lőrincem Mészárosem. To założyciel ingatlan.com, platformy z ogłoszeniami nieruchomości, którą można porównać do polskich serwisów Otodom czy Gratka. Majątek szacowany na 56,1 mld forintów (około 590 mln zł) dał mu 57. miejsce na liście „Budapest Business Journal”.

Wyraźnie awansowali również przedsiębiorcy związani z szeroko rozumianym sektorem energetycznym. Jednym z nich jest Czech Daniel Křetínský, którego majątek zwiększył się w ciągu ostatnich 12 miesięcy o 152 mld koron (28,5 mld zł). To nawet więcej niż w przypadku Michala Strnada, którego fortuna urosła o 140 mld koron, czyli 26,5 mld zł.

Główne wnioski

  1. Czesi zdecydowanie dominują wśród najbogatszych przedsiębiorców V4. W TOP 40 jest ich aż 18: Polaków – 13, Słowaków – 5, a Węgrów tylko 4. Łączny majątek pierwszej setki czesko-słowackiego rankingu jest przy tym ponad dwa razy większy niż majątek osób ujętych w zestawieniu najbogatszych Polaków.
  2. Źródeł czeskiej przewagi należy szukać zarówno w transformacji lat 90., jak i w nowych sektorach gospodarki. Część największych czeskich fortun wyrosła na prywatyzacji kuponowej. Według Josefa Pravca źródła majątków około jednej czwartej ze 100 najbogatszych Czechów sięgają właśnie tego okresu. Dziś jednak fortuny szczególnie szybko rosną w branżach: obronnej, energetycznej oraz nowych technologii.
  3. Na zbrojeniówce bogacą się nie tylko Czesi, choć najbardziej spektakularnym przykładem jest Michal Strnad. Majątek głównego akcjonariusza CSG oszacowano na 470 mld koron, czyli ponad 84 mld zł. Sektor zbrojeniowy przyniósł także ogromny wzrost wartości majątków największych akcjonariuszy polskiej grupy WB – Piotra Wojciechowskiego i Adama Bartosiewicza.