Rozpacz francuskich rolników. Blokady autostrad, epidemia bydła i polityczne napięcia
Setki kilometrów zablokowanych dróg, sparaliżowany ruch kolejowy i tysiące traktorów na autostradach – Francja mierzy się z jedną z największych fal protestów rolniczych ostatnich lat. U źródeł gniewu są decyzje rządu dotyczące walki z chorobą bydła, planowana umowa UE–Mercosur oraz obawy o dalsze ograniczanie Wspólnej Polityki Rolnej. Paryż otwarcie mówi, że obecny kształt umowy handlowej jest nie do zaakceptowania.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego francuscy rolnicy blokują autostrady.
- Jakie jest ostateczne stanowisko Francji w sprawie umowy Mercosur.
- Jaką pozycję w sektorze hodowli bydła zajmuje Francja w UE.
Francuskie rolnictwo znalazło się w punkcie zwrotnym. W południowo-zachodniej Francji tysiące producentów mleka i bydła od wielu dni blokuje kluczowe odcinki autostrad oraz drogi krajowe, protestując przeciwko strategii rządu w walce z epidemią guzowatej choroby skóry u bydła. Akcje te mają również głębszy wymiar polityczny. Stanowią sprzeciw wobec ograniczeń we Wspólnej Polityce Rolnej (WPR) oraz potencjalnych skutków umowy handlowej z blokiem Mercosur.
Francja odpowiada za hodowlę około 23 proc. bydła w UE, co czyni ją jednym z kluczowych państw unijnego sektora hodowlanego. Hodowla bydła – zarówno mlecznego, jak i mięsnego – stanowi istotną część francuskiego rolnictwa. Generuje znaczące przychody eksportowe, szczególnie w segmencie produktów przetworzonych (sery, mleko, wołowina). Nowa epidemia może jednak zachwiać rynkiem nie tylko francuskim, lecz także europejskim.
Epidemia uderza w wieś
Od czerwca 2025 r. we Francji notuje się ogniska – już ponad 110 – dermatose nodulaire contagieuse (DNC), wirusowej choroby bydła znanej potocznie jako guzowata choroba skóry – schorzenia powodującego bolesne zmiany skórne, spadek produkcji mleka oraz straty ekonomiczne, choć niezagrażającego zdrowiu ludzi. Choroba pojawiła się najpierw we wschodniej części kraju, po czym szybko rozprzestrzeniła się na południowy zachód.
Aby zahamować transmisję wirusa, francuskie przepisy wymagają likwidacji całego stada, jeśli zakażeniu ulegnie choć jedno zwierzę. W praktyce oznacza to zabijanie wcześniej zdrowych krów – działanie, które według rolników jest nadmierne, kosztowne i niszczące dorobek życia.
Minister rolnictwa Annie Genevard zapewnia, że sytuacja jest „pod kontrolą”. Jej zdaniem intensywne szczepienia około 2 mln sztuk bydła mają kluczowe znaczenie dla opanowania epidemii. Rząd podkreśla, że bez radykalnych środków istnieje ryzyko utraty znacznej części pogłowia bydła.
Blokady dróg jako krzyk rozpaczy
Tysiące rolników odpowiedziały na politykę rządu w walce z epidemią falą blokad dróg – od autostrady A64 w pobliżu Carbonne w departamencie Haute-Garonne, przez A63 w Żyrondzie, aż po A75 i A89 w innych regionach. Traktory, bele siana oraz ziemia rozrzucona na jezdniach sparaliżowały ruch na setkach kilometrów dróg, zmuszając kierowców do wielogodzinnych objazdów i zakłócając połączenia kolejowe (m.in. między Tuluzą a Narbonne).
Protesty przybierają momentami dramatyczny charakter. Rolnicy stawiają barykady, odpierają próby wejścia weterynarzy wykonujących eutanazje, a nawet zmuszają służby do odwoływania akcji. Skutkuje to interwencjami policji i – według doniesień – użyciem gazu łzawiącego w Oksytanii. Dochodzi do starć z policją.
Część manifestantów wyposażyła swoje blokady w symbole – choinki czy bele siana udekorowane hasłami w rodzaju „Zatrzymać rzeź”. Rolnicy deklarują, że pozostaną na autostradach nawet przez święta Bożego Narodzenia, dopóki rząd nie zmieni polityki wobec DNC.
Stanowisko Francji: umowa z Mercosur „nie do przyjęcia”
Francja uznaje, że obecny kształt umowy handlowej między Unią Europejską a państwami Mercosur „jest nie do przyjęcia”. Nie zapewnia on wystarczającej ochrony ani dla rolnictwa, ani dla konsumentów – czytamy w oświadczeniu kancelarii rządu.
Paryż konsekwentnie podkreśla, że sektor rolny nie może być „zmienną dostosowawczą” w polityce handlowej UE.
Od zakończenia negocjacji w grudniu 2024 r. Francja, wraz z częścią partnerów europejskich, domaga się trzech kluczowych gwarancji:
- skutecznej i realnie uruchamialnej klauzuli ochronnej, zabezpieczającej europejskie rynki rolne przed destabilizacją;
- tzw. środków lustrzanych (mirror measures), aby importowane produkty rolne spełniały te same normy środowiskowe i sanitarne (m.in. dotyczące pestycydów i pasz) co produkty wytwarzane w UE;
- silnych mechanizmów kontroli sanitarnej, obejmujących kontrole na granicach UE, w krajach eksportujących, audyty na miejscu oraz utworzenie europejskiej służby kontroli sanitarnej.
Francja zauważa, że Komisja Europejska zaczęła reagować na te postulaty, proponując m.in. klauzulę ochronną oraz wzmocnienie kontroli sanitarnych od 2026 r., a także zapowiadając środki lustrzane. Według Paryża są to jednak działania niepełne i niewystarczająco skonkretyzowane.
W związku z tym Francja uważa, że nie ma warunków do głosowania w Radzie UE nad podpisaniem umowy UE–Mercosur. Domaga się przesunięcia terminów, aby dopracować realne i skuteczne mechanizmy ochrony europejskiego rolnictwa.
Równocześnie Francja deklaruje zdecydowaną obronę silnej Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) w kolejnym budżecie UE na lata 2028-2034. Sprzeciwia się renacjonalizacji WPR, opowiada się za utrzymaniem odpowiedniego poziomu finansowania oraz zachowaniem jej wspólnotowego charakteru. Priorytetami pozostają uczciwa konkurencja, bezpieczeństwo sanitarne, dostęp do przystępnych cenowo nawozów, ochrona przed ucieczką emisji CO2 oraz wzmocnienie suwerenności rolnej i żywnościowej.
Francja podkreśla, że nie zrezygnuje ze swojego statusu dużej potęgi rolniczej, uznając ochronę rolnictwa za strategiczny interes państwa.
Galijska potęga hodowlana
Francja posiada jedno z największych stad bydła w Unii Europejskiej. Łączna liczba bydła wynosi ok. 16,3–17 mln sztuk (na początku 2024 r.) – najwięcej spośród krajów UE. W strukturze produkcji dominują dwie główne kategorie:
- krowy mleczne – ok. 3,4 mln sztuk;
- krowy mięsne – ok. 3,5 mln sztuk.
Trend demograficzny pokazuje spadek liczby krów mlecznych w ostatnich latach – z ok. 3,8 mln w 2022 r. do ok. 3,4 mln w 2024 r. – co wynika z konsolidacji hodowli i zmian strukturalnych na obszarach wiejskich.
We Francji działa ok. 44 tys. gospodarstw zajmujących się produkcją mleka. Roczna produkcja wynosi około 23 mld litrów, przetwarzanych w ponad 740 zakładach mleczarskich. Liczba krów mlecznych i gospodarstw systematycznie maleje (mniej gospodarstw, większe średnie stado), ale wydajność mleczna na sztukę rośnie.
Francja jest również jednym z głównych producentów wołowiny w Europie. Według danych historycznych kraj ten wytwarzał ponad 1,4 mln ton wołowiny rocznie i dokonywał uboju ok. 4,7 mln sztuk bydła. Produkcja wołowiny jest skoncentrowana głównie w centrum i na zachodzie kraju oraz charakteryzuje się dużą różnorodnością ras – m.in. Charolais, Limousin, Blonde d’Aquitaine.
Warto wiedzieć
Eksport bydła oraz produktów wołowych i mlecznych
Francja jest również istotnym eksporterem w sektorze hodowli bydła. Roczny eksport mięsa oraz produktów mlecznych stanowi znaczącą część handlu rolno-spożywczego kraju:
- ok. 4 mld euro eksportu mięsa i podrobów;
- ok. 7,9 mld euro eksportu mleka i produktów mlecznych (dane za 2023 r.).
Handel żywym bydłem jest silnie powiązany z rynkiem unijnym. Znaczna część młodych oraz tucznych zwierząt trafia przede wszystkim do Włoch i Hiszpanii, gdzie są one kierowane do dalszego tuczu lub uboju. Dane historyczne wskazują, że skala tego eksportu sięgała ponad miliona sztuk rocznie.
Główne wnioski
- Tysiące rolników odpowiedziały na politykę rządu w walce z epidemią zakaźnej choroby guzowatej skóry bydła falą blokad dróg – od autostrady A64 w pobliżu Carbonne w departamencie Haute-Garonne, przez A63 w Żyrondzie, aż po A75 i A89 w innych regionach. Traktory, bele siana i ziemia rozrzucona na jezdniach sparaliżowały ruch na setkach kilometrów dróg, zmuszając kierowców do wielogodzinnych objazdów i zakłócając połączenia kolejowe (m.in. między Tuluzą a Narbonne). Rolnicy protestują również przeciwko umowie handlowej UE–Mercosur oraz ograniczaniu finansowania w ramach Wspólnej Polityki Rolnej.
- Francja uznaje, że obecny kształt umowy handlowej między Unią Europejską a państwami Mercosur „jest nie do przyjęcia”, ponieważ nie zapewnia wystarczającej ochrony ani dla rolnictwa, ani dla konsumentów – wynika z oświadczenia kancelarii premiera Sébastiena Lecornu. Paryż konsekwentnie podkreśla, że sektor rolny nie może być „zmienną dostosowawczą” w polityce handlowej UE.
- Francja odpowiada za ok. 23 proc. hodowli bydła w UE, co czyni ją jednym z kluczowych państw unijnego sektora hodowlanego. Hodowla bydła – zarówno mlecznego, jak i mięsnego – stanowi istotną część francuskiego rolnictwa i generuje znaczące przychody eksportowe, zwłaszcza w produktach przetworzonych (sery, mleko, wołowina). Francja posiada jedno z największych stad bydła w Unii Europejskiej: łącznie ok. 16,3–17 mln sztuk (na początku 2024 r.), najwięcej spośród krajów UE. W strukturze produkcji dominują dwie kategorie: krowy mleczne – ok. 3,4 mln sztuk oraz krowy mięsne (suckler cows) – ok. 3,5 mln sztuk.