Sołowow ma plan na tańszą energię. „Polska jest w dramatycznej sytuacji, ale to… wielka szansa”
O tym, co zrobić, by energia i gaz dla firm przestały być w Polsce najdroższe na świecie, o atomie i SMR-ach w Polsce oraz Szwecji, a także o wnioskach z projektu realizowanego z Orlenem – mówi Michał Sołowow, który kontroluje m.in. Synthos.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Michał Sołowow uważa, że wysokie ceny energii i gazu trwale osłabiają konkurencyjność polskiego przemysłu.
- Jaką rolę w transformacji energetycznej mogą odegrać małe reaktory modułowe (SMR)
- Co, zdaniem właściciela Synthosu, blokuje inwestycje energetyczne i współpracę biznesu z państwem.
Najdroższa energia i gaz, starzejące się aktywa węglowe oraz zbyt wolne decyzje inwestycyjne – to, zdaniem Michała Sołowowa, największe bariery dla polskiej gospodarki. Jego zdaniem polski przemysł trwale straci konkurencyjność jeśli nic się nie zmieni.
Polska znalazła się w „absolutnie dramatycznym momencie”, ale właśnie dlatego „ma szansę wykonać cywilizacyjny skok” – przekonywał przedsiębiorca w rozmowie w Studio XYZ podczas inauguracji programu Polska Przedsiębiorcza.
– Energia w Polsce dostarczana dla przedsiębiorców jest najdroższa na świecie, gaz, który kupujemy, jest najdroższy na świecie, więc dwa podstawowe czynniki konkurencyjności leżą – mówił Michał Sołowow.
Jego zdaniem problemem jest nie tylko wysoki koszt energii, lecz także struktura polskiego systemu energetycznego. Z jednej strony opiera się on na aktywach węglowych, które wymagają modernizacji, z drugiej – Polska potrzebuje stabilnych źródeł mocy, zdolnych zasilać rozwijający się przemysł i gospodarkę cyfrową.
– Ten fatalny fundament, który mamy, jest dla nas olbrzymią szansą do dokonania przeskoku i niepopełnienia błędów, które zostały popełnione przez inne państwa – podkreślał.
Obejrzyj całą rozmowę:
Atom nie tylko za dekadę
Michał Sołowow przekonywał, że dyskusja o energetyce jądrowej nie powinna ograniczać się wyłącznie do dużych, państwowych elektrowni budowanych w wieloletnim horyzoncie. Jego zdaniem potrzebne są także projekty komercyjne, finansowane na zasadach rynkowych, z wykorzystaniem mechanizmów takich jak kontrakty różnicowe.
Według przedsiębiorcy taki model mógłby pozwolić państwu zabezpieczać ceny energii na przyszłość, przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka budżetowego. Podkreślał, że prywatni inwestorzy nie muszą przejmować kontroli nad strategiczną infrastrukturą, lecz mogą rozwijać ją wspólnie z państwowymi partnerami.
– My nie prywatyzujemy energetyki, my ją dewelopujemy. W ten sposób radykalnie zwiększamy bezpieczeństwo państwa – nie tylko energetyczne, ale także fizyczne – mówił przedsiębiorca.
W tym kontekście wskazywał na małe reaktory modułowe (SMR). Jego zdaniem rozproszone źródła energii mogą być ważnym elementem odporności kraju, również w sytuacji zagrożenia militarnego.
„Strach powoduje paraliż”
Czego zatem najbardziej brakuje dziś, aby rozwój SMR-ów przyspieszył?
– Zasadniczo niczego. Brakuje tego typu dyskusji, brakuje wiedzy. Brak wiedzy powoduje strach, strach powoduje paraliż – tłumaczył właściciel Synthosu.
Przedsiębiorca zwracał uwagę, że stawką jest nie tylko bieżący koszt energii dla zakładów przemysłowych. Stabilne dostawy energii będą warunkiem rozwoju centrów danych, sztucznej inteligencji i technologii, które zdecydują o pozycji gospodarek w kolejnych dekadach.
– Ten cały świat dzisiaj jest u konkurencji narodowej, a energia jest pieniądzem – przekonywał Michał Sołowow.
Silniejszy mandat dla państwowych menedżerów
W rozmowie pojawił się także wątek współpracy biznesu z państwem. Michał Sołowow od kilku lat realizuje projekt SMR w formule joint venture z Orlenem. Zapytany o wnioski z partnerstwa z publicznym czempionem, wskazał, że jednym z najważniejszych problemów jest słaby mandat menedżerów kierujących spółkami z udziałem Skarbu Państwa.
– Gdyby menedżerowie, którzy zarządzają państwowymi firmami, mieli mocniejszy mandat, to byliby bardziej odważni w podejmowaniu decyzji. Dzisiaj są bardzo odważni w niepodejmowaniu decyzji – mówił Michał Sołowow.
Jego zdaniem potrzebna jest także wyraźna deklaracja polityczna, że państwo chce budować długofalowe sojusze z polskimi przedsiębiorcami. Prywatne firmy nie są wyłącznie odbiorcami polityki gospodarczej – są jej współtwórcami, ponieważ organizują produkcję, usługi, zatrudnienie i znaczną część życia gospodarczego kraju.
Michał Sołowow podkreślał, że bezpieczeństwo państwa zaczyna się od konkurencyjnej gospodarki. Bez niej – jak mówił – trudno będzie finansować rosnące wydatki na obronność i budować trwałą odporność Polski na gospodarcze oraz geopolityczne wstrząsy.
Główne wnioski
- Bez tańszej i stabilnej energii polska gospodarka będzie tracić konkurencyjność. Michał Sołowow przekonuje, że wysokie ceny energii i gazu są dziś jednym z największych obciążeń dla przemysłu. Jego zdaniem problem nie dotyczy wyłącznie rachunków firm, lecz także zdolności Polski do przyciągania inwestycji, rozwijania produkcji, centrów danych i technologii opartych na sztucznej inteligencji.
- Energetyka jądrowa powinna być rozwijana szybciej i szerzej niż tylko poprzez jedną dużą elektrownię państwową. Michał Sołowow wskazuje, że obok wielkoskalowego atomu potrzebne są także małe reaktory modułowe, realizowane jako projekty komercyjne. W jego ocenie mogą one zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne, zapewnić stabilne źródła mocy dla przemysłu i stworzyć Polsce szansę na technologiczny skok.
- Największą barierą nie jest brak technologii ani kapitału, lecz zbyt wolne decyzje i ostrożność instytucji publicznych. Przedsiębiorca podkreśla, że państwo powinno wyraźniej stawiać na długofalową współpracę z prywatnym biznesem. Silniejszy mandat dla menedżerów spółek państwowych i większa gotowość do podejmowania decyzji miałyby pomóc przyspieszyć inwestycje, które są kluczowe dla bezpieczeństwa gospodarki i państwa.