Kategorie artykułu: Biznes Technologia

Polska branża kosmiczna o wpływie SpaceX. Tańszy kosmos i nowe rynki

SpaceX nie tylko zrewolucjonizował rynek wynoszenia satelitów, lecz także przyspieszył rozwój całego sektora kosmicznego. Zdaniem ekspertów publikacja prospektu emisyjnego spółki przed jej debiutem na giełdzie dała unikalny wgląd w kierunki, w których może rozwijać się branża.

SpaceX zmienił ekonomię sektora kosmicznego. Teraz przedstawiciele branży zastanawiają się, jak giełda wpłynie na dalszy rozwój spółki Elona Muska. Fot. Bloomberg / Contributor / Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak SpaceX zmienił ekonomię sektora kosmicznego i dlaczego obniżenie kosztów dostępu do orbity uznaje się za przełom.
  2. W jaki sposób rewolucja zapoczątkowana przez SpaceX wpłynęła na rynek, Europejską Agencję Kosmiczną i rozwój nowych modeli biznesowych w kosmosie.
  3. Czy wejście SpaceX na giełdę może zmienić sposób działania firmy, która opiera się na ryzykownych i długoterminowych projektach technologicznych.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Prospekt emisyjny SpaceX to nie tylko dokument przygotowany dla inwestorów. Można go czytać także jako zapis ambicji firmy, która już zmieniła ekonomię dostępu do orbity, a teraz pokazała, w jakich obszarach widzi kolejne etapy rozwoju rynku kosmicznego.

– Prospekt emisyjny SpaceX jest interesującą lekturą nie tylko dla inwestorów, ale dla całej branży kosmicznej. Pokazuje kierunki, w których sektor będzie się rozwijał w najbliższych latach. Oczywiście, przez pryzmat planów samej spółki, ale ich znaczenie wykracza daleko poza działalność SpaceX. Dotyczy to również polskiego sektora kosmicznego i rodzimych firm rozwijających technologie kosmiczne – zauważa Paweł Pacek, specjalista ds. public affairs w Balnord.

Jak wyjaśnia, jednym z kluczowych wątków prospektu jest dalsza kompresja kosztów wynoszenia ładunków na orbitę. W wielu zastosowaniach łatwe rezerwy miniaturyzacji zostały już w dużej mierze wykorzystane. Dalsze zmniejszanie rozmiarów urządzeń często odbywa się kosztem wydajności, jakości danych lub rozdzielczości. Jeśli jednak koszty wynoszenia będą systematycznie spadać, inżynierowie nie będą musieli tak rygorystycznie ograniczać się konstrukcyjnie. Zdaniem eksperta otworzy to drogę do projektowania bardziej zaawansowanych i efektywnych systemów.

SpaceX niewątpliwie zmienił sposób myślenia o przestrzeni kosmicznej. Firma, w dużej mierze dzięki wizji Elona Muska, otworzyła nowy rynek dla tańszych misji kosmicznych. Obniżyła bariery wejścia do sektora i znacząco zmniejszyła koszty dostępu do przestrzeni kosmicznej – potwierdza Marcin Jasiukowicz, analityk misji RAVEN w PIAP Space, związany z Polish Space Professionals Association.

SpaceX zadebiutował na amerykańskiej giełdzie w piątek 12 czerwca. W pierwszym dniu notowań kurs spółki wzrósł o ponad 19 proc. do blisko 161 dolarów za akcję. Kapitalizacja sięgnęła poziomu 2 bln dolarów

SpaceX zburzył stary porządek w kosmosie

Eksperci i przedsiębiorcy są zgodni, że największą zmianą, jaką SpaceX przyniósł branży, było przełamanie dotychczasowego modelu funkcjonowania rynku. Skala tej transformacji jest widoczna zarówno w kosztach wynoszenia ładunków, jak i w pojawieniu się nowych graczy oraz modeli biznesowych.

SpaceX zdemolował stary, skostniały porządek. Wcześniej branża opierała się na wygodnym układzie z garstką krajowych dostawców. Amerykańska firma pokazała, że da się wielokrotnie latać tym samym boosterem i drastycznie obniżyć koszty. Zeszli z kosmicznych stawek [za wynoszenie ładunku – przyp. red.] rzędu 54 tys. dolarów za kilogram na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO) w czasach wahadłowców do poziomu niespełna 2,7 tys. dolarów na Falconie 9 i 1,5 tys. dolarów na Falconie Heavy. To otworzyło drzwi dla prywatnego kapitału, małych satelitów i megakonstelacji – podkreśla Dariusz Walczak, prezes BitByBit.

W jego opinii bez SpaceX obecny układ sił w globalnym sektorze kosmicznym wyglądałby inaczej. Na rynku komercyjnym znacznie większą rolę odgrywaliby Rosjanie i Chińczycy.

– W segmencie naziemnym wciąż tkwilibyśmy w latach 90., używając archaicznego oprogramowania, którego utrzymanie kosztuje krocie – twierdzi Dariusz Walczak.

Zmiany wywołane przez SpaceX nie ograniczyły się jednak do rynku komercyjnego.

– ESA zrozumiała, że musi działać szybciej i dopuścić do stołu zwinne, technologiczne małe i średnie przedsiębiorstwa. Dzięki temu my, jako poznańska firma IT, bierzemy dziś udział w kluczowej modernizacji europejskiej infrastruktury naziemnej. ESA wymienia swój stary system operacyjny SCOS-2000 na nowoczesną, otwartą platformę EGS-CC (European Ground Systems – Common Core). Konsorcjum złożone z niemieckiego SpaceQube, polskiego BitByBit i holenderskiego ITCGR wygrało strategiczny kontrakt na pełnienie funkcji tzw. Agenta Wydania (Release Agent) tego systemu – wskazuje Dariusz Walczak.

Zdaniem eksperta

Wpływ SpaceX na globalny sektor

Trudno dziś wyobrazić sobie współczesny sektor kosmiczny bez wpływu SpaceX. Firma nie tylko znacząco obniżyła koszt wynoszenia ładunków na orbitę, ale przede wszystkim zmieniła sposób myślenia o dostępie do przestrzeni kosmicznej. Dzięki odzyskiwaniu i ponownemu wykorzystaniu pierwszych stopni rakiet możliwe stało się skrócenie czasu przygotowania kolejnych misji z miesięcy do kilku tygodni. To fundamentalna zmiana, która pozwala szybciej testować nowe technologie, realizować misje naukowe i wdrażać innowacje.

Jeszcze kilkanaście lat temu wyniesienie satelity było przedsięwzięciem dostępnym głównie dla największych agencji kosmicznych i korporacji. Dziś, dzięki niższym kosztom i większej dostępności lotów, własne rozwiązania mogą testować startupy, uczelnie czy niewielkie firmy technologiczne. W dużej mierze to właśnie SpaceX stworzył warunki do rozwoju ruchu New Space, miniaturyzacji satelitów i dynamicznego wzrostu liczby podmiotów działających w sektorze kosmicznym.

Ogromny wpływ na branżę miał również program Starlink, który zmienił sposób myślenia o budowie i eksploatacji konstelacji satelitarnych. Jednocześnie skala tego przedsięwzięcia rodzi nowe wyzwania. Tysiące satelitów na orbicie zwiększają ryzyko kolizji i komplikują zarządzanie ruchem kosmicznym. Od lat zwracają na to uwagę również astronomowie, ponieważ duże konstelacje utrudniają prowadzenie części obserwacji naukowych. SpaceX niewątpliwie przyspieszył rozwój sektora kosmicznego o całe lata, ale jednocześnie pokazał, że wraz z nowymi możliwościami pojawiają się także nowe odpowiedzialności związane z bezpiecznym i zrównoważonym wykorzystaniem przestrzeni kosmicznej.

Nie tylko rakiety. Nowa gospodarka kosmiczna

To właśnie obniżenie kosztów dostępu do przestrzeni kosmicznej można uznać za największy dotychczasowy wkład SpaceX w rozwój globalnej branży kosmicznej.

Dla Polski ma to szczególne znaczenie. Nasz sektor kosmiczny znajduje się dziś pomiędzy fazą badań i rozwoju a pełną komercjalizacją. Głównym wąskim gardłem pozostają misje technologiczne, które pozwalają zweryfikować rozwiązania w rzeczywistych warunkach kosmicznych. Koszty takich testów są dla wielu firm wciąż zbyt wysokie. Niższy koszt dostępu do orbity oznacza szybsze testowanie, więcej iteracji i sprawniejsze wdrażanie innowacji – konkluduje Paweł Pacek.

SpaceX jednak coraz mocniej przesuwa środek ciężkości swojej działalności z samego wynoszenia ładunków na usługi satelitarne rozwijane na podstawie konstelacji Starlink.

– To symptomatyczne: największa wartość w sektorze kosmicznym coraz częściej powstaje nie na etapie wynoszenia ładunku, lecz w usługach świadczonych na bazie infrastruktury orbitalnej. Prospekt emisyjny SpaceX wyraźnie to potwierdza – Starlink jest dziś finansowym sercem spółki – wskazuje Paweł Pacek.

Wśród najważniejszych osiągnięć SpaceX ekspert wymienia również zmianę podejścia do projektowania i produkcji satelitów komunikacyjnych.

– Przez dekady tworzono pojedyncze, bardzo kosztowne konstrukcje projektowane z myślą o wieloletniej pracy w przestrzeni kosmicznej. SpaceX wprowadził podejście przemysłowe – seryjną produkcję niemal jak w branży automotive. Skala pozwoliła obniżyć koszty i przyspieszyć cały sektor – zaznacza Paweł Pacek.

Nie wszystkie plany udaje się realizować (na czas)

Historia SpaceX to nie tylko sukcesy. Część projektów spółki napotykała na swojej drodze opóźnienia i trudności.

– Dobrym przykładem jest program powrotu człowieka na Księżyc, który boryka się z opóźnieniami i problemami organizacyjnymi. W dużej mierze wynikają one z uwarunkowań politycznych i specyfiki dużych programów publicznych. Formalnie jest to program NASA, ale jego tempo i powodzenie w znacznym stopniu zależą dziś od gotowości kluczowych elementów dostarczanych przez SpaceX – mówi Paweł Pacek.

Jak dodaje, SpaceX pozostaje także symbolem ambicji związanych z eksploracją Marsa. Elon Musk wielokrotnie deklarował, że byłby rozczarowany, gdyby za jego życia człowiek nie postawił stopy na Czerwonej Planecie. Na razie jest to jednak wizja wymagająca wielu przełomów – technologicznych, organizacyjnych i finansowych.

– Jeśli chodzi o niespełnione obietnice SpaceX, problemem zwykle nie jest brak realizacji celów, lecz opóźnienia. Elon Musk wielokrotnie przedstawiał ambitne plany, które ostatecznie były realizowane później, niż pierwotnie zakładano. Dotyczy to np. programu Starship, którego najważniejszym wyzwaniem pozostaje dziś terminowe przygotowanie infrastruktury lądownika HLS potrzebnej do realizacji misji Artemis 3 planowanej na 2028 r. – dodaje Marcin Jasiukowicz.

Między innowacją a oczekiwaniami inwestorów

Czy wejście na giełdę wpłynie na sposób działania spółki, która realizuje długoterminowe i ryzykowne projekty technologiczne?

– Spółki publiczne działają pod znacznie większą presją inwestorów i podlegają rygorystycznym wymogom w zakresie transparentności. Nawet najbardziej śmiałe, wizjonerskie projekty muszą być oceniane przez pryzmat oczekiwań rynku kapitałowego. Można się spodziewać, że Elon Musk będzie w większym stopniu „schowany za spółką”. Większe znaczenie może mieć oddzielenie komunikacji korporacyjnej SpaceX od osobistej aktywności medialnej Muska, tak aby jego kontrowersyjne wypowiedzi nie wpływały bezpośrednio na wycenę firmy ani na relacje z inwestorami. Dla sektora to ciekawy sygnał: SpaceX jako podmiot publiczny stanie się bardziej przewidywalny, ale być może także mniej skłonny do radykalnych zakładów technologicznych – twierdzi Paweł Pacek.

Marcin Jasiukowicz podkreśla, że debiut giełdowy nie musi oznaczać utraty kontroli nad firmą ani zmiany jej strategicznego kierunku. IPO można traktować zarówno jako sposób pozyskania kapitału na dalszy rozwój, jak i mechanizm umożliwiający wcześniejszym inwestorom oraz pracownikom realizację części zysków.

– Nie spodziewam się jednak, że wejście na giełdę istotnie wpłynie na sposób działania SpaceX. Firma od lat rozwija projekty w modelu opartym na szybkim testowaniu i akceptacji niepowodzeń jako elementu procesu innowacji. Inwestorzy są świadomi tego podejścia. Właśnie ta wizja, oparta na długoterminowych, przełomowych projektach technologicznych, pozostaje jednym z głównych powodów zainteresowania spółką – twierdzi Marcin Jasiukowicz.

Główne wnioski

  1. SpaceX fundamentalnie zmienił ekonomię sektora kosmicznego, przede wszystkim dzięki radykalnemu obniżeniu kosztów wynoszenia ładunków na orbitę. Technologie wielokrotnego użytku i większa częstotliwość startów sprawiły, że na rynek weszli nowi gracze, a bariery wejścia dla firm i państw wyraźnie spadły. W efekcie sektor kosmiczny przestał być domeną kilku państwowych podmiotów i zaczął przekształcać się w bardziej otwarty, komercyjny ekosystem.
  2. Znacząca część wartości w branży kosmicznej przesuwa się dziś z samego wynoszenia ładunków w stronę usług opartych na infrastrukturze orbitalnej, takich jak Starlink. SpaceX wpłynął również na zmianę modelu produkcji satelitów, wprowadzając podejście bardziej przemysłowe i skalowalne. To pokazuje, że rewolucja zapoczątkowana przez firmę nie ogranicza się do technologii rakietowej, ale obejmuje cały łańcuch wartości w sektorze.
  3. Mimo spektakularnych sukcesów SpaceX mierzy się także z opóźnieniami w realizacji najbardziej ambitnych projektów, takich jak program Artemis czy wizja lotu człowieka na Marsa. Eksperci podkreślają, że problemem nie jest brak postępu, lecz wydłużone harmonogramy wynikające ze skali i złożoności tych przedsięwzięć.