Strategia zamiast przypadku. Jak inwestować, żeby nie obudzić się z krzykiem?
Inwestowanie to nie kwestia intuicji i spontanicznych decyzji, lecz raczej konsekwentne realizowanie planu. Od czego zacząć jego tworzenie i jak inwestować, by zwiększyć szanse na zyski - o tym mówią Piotr Szulec, prezes Skarbiec TFI oraz Maciej Byszkiewicz, menedżer w Biurze Maklerskim PKO Banku Polskiego, goście podcastu „W drodze po zyski”.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego skuteczne inwestowanie zaczyna się od autorefleksji, a nie od analizy wykresów czy śledzenia trendów rynkowych.
- Jak zbudować strategię inwestycyjną w oparciu o trzy filary: profil inwestora, konstrukcję portfela i jasne zasady działania.
- Dlaczego brak dyscypliny i emocjonalne decyzje są częstą przyczyną strat.
Warren Buffett to największa legenda inwestowania. Swoje ponadprzeciętne wyniki zawdzięcza wielu trafionym decyzjom. Nie były one kwestią szczęścia, lecz przemyślanej strategii oraz konsekwencji w jej realizacji. Jaki jest jego przepis na sukces? Zawsze powtarzał, że inwestuje tylko w biznesy, które rozumie – i że najważniejszą zasadą jest nie tracić pieniędzy. Choć brzmi to banalnie, w praktyce dla wielu inwestorów okazuje się najtrudniejsze. Rynki kuszą szybkim zyskiem, emocje podpowiadają „jeszcze chwilę”, a media społecznościowe pełne są historii o spektakularnych wzrostach. Historie strat zazwyczaj pozostają w ciszy. Statystyki pokazują, że masa inwestorów kupuje na górce, a sprzedaje w dołku. Gdyby mieli strategię mogliby tego uniknąć, mówili goście naszego podcastu. Od czego zacząć jej budowę?
Zacznij od siebie, nie od rynku
Pierwszy krok? Nie analiza wykresów, lecz autorefleksja.
Przede wszystkim trzeba zacząć od analizy siebie: Ile mamy pieniędzy? Jaki jest mój cel? Jaki horyzont inwestycyjny? Jakie mam podejście do ryzyka?
– Przede wszystkim trzeba zacząć od analizy siebie: Ile mam pieniędzy? Jaki jest mój cel? Jaki horyzont inwestycyjny? Jakie mam podejście do ryzyka? – podkreśla Piotr Szulec, prezes Skarbiec TFI.
Bo nie ma uniwersalnej strategii dobrej dla każdego. Inaczej może inwestować osoba, która jest młoda i oszczędza na emeryturę, a inaczej ktoś, kto chce za kilka lat skorzystać z inwestowanej kwoty. Piotr Szulec podkreśla też, że inwestycję trzeba dopasować do profilu: jeśli potencjalny spadek wartości o 20 proc. w krótkim czasie ma wywołać u nas stres, to lepiej nie myśleć o rynku giełdowym. I w drugą stronę, jeśli oczekujemy wysokich zysków, to nie lokujmy na rynku obligacji.
Eksperci są zgodni: dobrze dobrana strategia to nie taka, która zarabia zawsze, ale taka, która pozwala zrealizować nasze cele i jednocześnie kontrolować ryzyko.
To nie jest strategia, która zarabia we wszystkich sytuacjach. To taka, która w dłuższym okresie daje stopę zwrotu zgodną z naszymi oczekiwaniami i kontroluje ryzyko
– To nie jest strategia, która zarabia we wszystkich sytuacjach. To taka, która w dłuższym okresie daje stopę zwrotu zgodną z naszymi oczekiwaniami i kontroluje ryzyko – mówi Maciej Byszkiewicz.
Trzy filary inwestowania
Goście podcastu XYZ sformułowali trzystopniowy przepis na sukces:
- Profil – sytuacja finansowa i psychologiczna inwestującego
- Portfel – dobór klas aktywów i instrumentów dopasowany do profilu
- Działanie – jasne zasady wejścia, wyjścia i reakcji na zysk lub stratę.
Najgorzej jest wtedy, kiedy mamy strategię, wiemy, że powinniśmy wyjść, a nie wychodzimy. Wtedy trudno mieć pretensje do kogokolwiek poza sobą
– Najgorzej jest wtedy, kiedy mamy strategię, wiemy, że powinniśmy wyjść, a nie wychodzimy. Wtedy trudno mieć pretensje do kogokolwiek poza sobą – zauważa Piotr Szulec.
Jego zdaniem, to właśnie brak dyscypliny – a nie brak wiedzy – bywa największym wrogiem inwestora.
Dywersyfikacja i kontrola strat
Kolejną złotą zasadą inwestowania jest dywersyfikacja, czyli dzielenie oszczędności i lokowanie ich w różne spółki, fundusze czy klasy aktywów. Dzięki temu unika się ryzyka, że inwestycja jest nietrafiona. Jednak eksperci w studio zgodzili się, że przy małych kwotach inwestycji rzędu 1-2 tys. zł, nie warto jej stosować. Za to przy większych – staje się kluczowa. Maciej Byszkiewicz sugeruje, że jeśli inwestujemy bezpośrednio na rynku akcji, to pojedyncza spółka nie powinna stanowić więcej niż 10 proc. portfela, co oznacza, że dobrze zdywersyfikowany portfel to taki, w którym jest co najmniej 10 spółek.
Równie ważna jest kontrola strat – element, o którym inwestorzy często zapominają.
Przeciętny inwestor bierze małe zyski, a ze stratą czeka: "a nuż się odbije". Przez to jego stopa zwrotu jest niska.
– Przeciętny inwestor bierze małe zyski, a ze stratą czeka: „a nuż się odbije”. Przez to jego stopa zwrotu jest niska. Kontrola strat, np. przez ustalenie poziomu, przy którym zamykamy pozycję, w długim terminie poprawia wyniki – tłumaczy Maciej Byszkiewicz.
Piotr Szulec przypomina o fundamentalnej zasadzie:
– Trzeba uważać, żeby nie tracić kapitału. Ciężko się go buduje od zera – mówi prezes Skarbiec TFI.
Fundusze czy samodzielne inwestowanie?
Dla początkujących inwestorów bezpieczniejszą drogą mogą być fundusze inwestycyjne lub ETF-y – ze względu na wbudowaną dywersyfikację i mniejsze wymagania analityczne. Maciej Byszkiewicz zauważa, że samodzielne inwestowanie daje większy potencjał zysku, ale wymaga też podejmowania wielu decyzji oraz samodzielnego monitorowania wyników.
Niezależnie od wyboru, obowiązuje jedna zasada:
Zawsze warto i nawet trzeba wiedzieć, w co się inwestuje. Inwestowanie na ślepo, przypadkowo, emocjonalnie prędzej czy później źle się kończy
– Zawsze warto i nawet trzeba wiedzieć, w co się inwestuje. Inwestowanie na ślepo, przypadkowo, emocjonalnie prędzej czy później źle się kończy – podkreśla Piotr Szulec.
Systematyczność zamiast „idealnego momentu”
Czy lepiej zainwestować jednorazowo większą kwotę, czy robić to regularnie? Obaj eksperci wskazują na systematyczność.
– Trudno trafić we właściwy moment. Nawet doświadczeni praktycy mają z tym problem. Regularne inwestowanie to dużo lepsze podejście – przekonuje Maciej Byszkiewicz.
Nigdy nie udało mi się odłożyć więcej niż na inwestycjach, które polegały na regularnym inwestowaniu nawet małych kwot
– Nigdy nie udało mi się odłożyć więcej niż na inwestycjach, które polegały na regularnym inwestowaniu nawet małych kwot – wtóruje Piotr Szulec.
Sztuczna inteligencja – pomocnik, nie decydent
W rozmowie nie zabrakło wątku AI. Zdaniem ekspertów sztuczna inteligencja może wspierać inwestora – np. w analizie danych czy wyników strategii – ale nie powinna podejmować decyzji za niego.
Warto korzystać ze sztucznej inteligencji do sprawdzania, jak strategia radziła sobie w przeszłości. Ale decyzję musimy podjąć sami
– Warto korzystać ze sztucznej inteligencji do sprawdzania, jak strategia radziła sobie w przeszłości. Ale decyzję musimy podjąć sami – zaznacza Maciej Byszkiewicz.
Z podcastu „W drodze po zyski” wyłania się kilka uniwersalnych zasad:
- inwestuj systematycznie.
- zacznij inwestować – doświadczenie buduje się w praktyce,
- dopasuj strategię do siebie i swojego stosunku do ryzyka,
- dywersyfikuj portfel (zwłaszcza przy większych kwotach),
- ustal zasady wejścia i wyjścia z inwestycji,
- kontroluj straty.
Główne wnioski
- Inwestowanie to proces strategiczny, a nie seria spontanicznych decyzji. Plan powinien wynikać z celów, horyzontu czasowego i indywidualnej tolerancji ryzyka.
- Największym zagrożeniem dla inwestora są emocje i brak konsekwencji. Skuteczność buduje dyscyplina oraz trzymanie się wcześniej ustalonych zasad wejścia i wyjścia z rynku.
- Dywersyfikacja oraz kontrola strat to fundamenty ochrony kapitału, bez których trudno myśleć o stabilnych wynikach w długim terminie.