Szwedzi chcą na GPW. Nadchodzi debiut produktów inwestycyjnych Virtune
Virtune ma apetyt na polską branżę krypto. Szwedzka firma zapowiada emisję produktów inwestycyjnych lokujących w kryptowalutach. Wybrała GPW ze względu na małą konkurencję i duży potencjalny popyt. Wiąże też duże nadzieje z projektem OKI.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie produkty Virtune planuje wprowadzić na GPW i na jakich zasadach będą działać.
- Dlaczego Polska została uznana przez Virtune za priorytetowy rynek zagraniczny.
- Jakie przewagi mogą mieć ETN nad bezpośrednim inwestowaniem w kryptowaluty poza rynkiem regulowanym.
Już w środę, 25 lutego, nastąpi debiut nowych produktów inwestycyjnych. Tych na GPW jeszcze nie było.
Virtune to szwedzki emitent produktów inwestycyjnych i firma zarządzająca kapitałem. Udostępnia na giełdach swoje produkty inwestycyjne (głównie ETN, czyli z ang. Exchange Traded Notes) powiązane z określonymi kryptoaktywami.
Kupując dany ETN, inwestorzy powierzają firmie swoje pieniądze, które potem można odebrać z zyskiem lub stratą, w zależności od zmiany ceny instrumentu bazowego. Zasady są bardzo podobne jak w przypadku ETF, przy czym w świetle prawa ETN to nie fundusz, ale papier dłużny. Różnica jest taka, że ETF fizycznie za pieniądze klientów kupują aktywa, a ETN nie, aczkolwiek są poparte faktycznymi aktywami.
W ten sposób, przez ETN, Virtune zarządza kapitałem o wartości 1,5 mld zł. Ma 22 produkty z rocznymi obrotami na poziomie 5,1 mld zł, notowane obecnie na pięciu giełdach i dostępne na 20 platformach inwestycyjnych. Wkrótce te liczby mogą się powiększyć, bo szwedzka firma ma duże plany wobec polskiego rynku.
Debiut ETN Virtune na GPW – bitcoin, solana, XRP i ether ze stakingiem
Spółka udostępniła już do KNF zatwierdzony przez UE prospekt swoich produktów. Jak wynika z naszych informacji, akceptacja i debiut czterech najpopularniejszych rozwiązań nastąpi w środę, 25 lutego. Kilka dni temu dokumenty zostały oficjalnie zatwierdzone przez KDPW.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w pierwszej kolejności Virtune udostępni produkty strukturyzowane inwestujące w bitcoina, solanę, XRP oraz ethera (tu z uwzględnieniem tzw. stakingu, nagrody za posiadanie dużej liczby aktywów, trochę na obraz dywidendy). Wszystkie będą notowane w złotym i pobierać będą opłaty za zarządzanie, począwszy od najniższego 0,25 proc. w przypadku produktu powiązanego z bitcoinem.
W dalszej przyszłości planowany jest debiut kolejnych produktów. W innych krajach i regionach, w tym w Skandynawii, gdzie na rynku ETN 95 proc. obrotu stanowią produkty Virtune. Spółka ma np. produkty indeksowe (np. koszyki kryptowalut) oraz ekspozycję na takie niszowe projekty jak Chainlink, Polkadot czy Cardano.
Polska jako kluczowy rynek dla Virtune – adopcja kryptowalut i potencjał inwestorów
Virtune przekonuje, że Polska będzie dla niego priorytetowym rynkiem zagranicznym. W planach jest zatrudnienie country managera, zacieśnienie relacji z lokalnymi bankami i domami maklerskimi, prowadzenie komunikacji w języku polskim i duże wydatki na marketing.
Spółka nieprzypadkowo wybrała Polskę. Klasycznie wskazuje na dużą populację oraz rosnącą gospodarkę i bilanse rachunków domowych. Opierając się na danych firm Allianz, Kraken i BLIK podaje jednak też wiele powodów związanych bliżej z naszym rynkiem kryptoaktywów.
Virtune wskazuje, że już 30 proc. Polaków zainwestowało na rynku kryptowalut. Ponadto ponad 40 proc. z nich po raz pierwszy zrobiło to w zeszłym roku. Mimo tej śmiałości, inwestując w kryptowaluty, Polacy są dość ostrożni. Większość nie inwestuje w nie więcej niż 3 tys. zł i przypisuje im mniej niż 20 proc. portfela.
ETN na kryptowaluty a IKE, IKZE i OKI – przewagi regulowanego rynku GPW
Taka charakterystyka inwestora – otwartego na kryptowaluty, ale świadomego ryzyka – ma sprzyjać instytucjom, które działają na rynku krypto, ale powiązane są ze światem tradycyjnych finansów. Tymczasem w Polsce takowych nie ma wielu, co też rodzi okazję dla nowego gracza. Jedynym notowanym na giełdzie produktem powiązanym z kryptowalutami jest ETF od Beta Securities, inwestujący w kontrakty na bitcoinie.
Poza tym na GPW produktów strukturyzowanych inwestujących w krypto brak. Kto chce z nich korzystać, ten musi to robić poza polskim rynkiem. Virtune zauważa, że adopcja kryptowalut w ujęciu procentowym jest w Polsce wyższa niż w Szwecji. Jednak większość aktywności odbywa się obecnie poza rynkiem regulowanym.
A poza nim nie można inwestować w ramach programów IKE i IKZE, które przecież obejmują ETF czy ETN. Wizja przyciągnięcia pieniędzy z programów emerytalnych działa na wyobraźnię Virtune. Podobnie program OKI, szczegółowo opisany przez spółkę w notce prasowej jako duża szansa na zwiększenie inwestycji indywidualnych przedsiębiorców, również w produkty powiązane z kryptowalutami.
Zwolnienie z podatku Belki i bezpieczeństwo ETN Virtune
Potencjalne zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych po spełnieniu warunków to jeden z argumentów wskazywanych też przez spółkę, dlaczego Polacy mieliby wybrać akurat produkty Virtune jako sposób na inwestycje w kryptowaluty. Spółka mówi też o łatwości zrozumienia jej produktów i prostym handlu – można je kupować i sprzedawać zwyczajnie niczym akcje. Co ważne – w jednym miejscu – potencjalnie na jednym rachunku oraz w sposób bezpieczny, gwarantowany przez dostawcę rachunku maklerskiego i giełdę. Żadnych wirtualnych portfeli czy kluczy oraz egzotycznych platform.
Bezpieczeństwo i pewność ma też zapewniać gwarancja Virtune, że jej produkty będą zawsze płynne i są w 100 proc. oparte na rzeczywistych kryptoaktywach przechowywanych przez spółkę na giełdzie Coinbase. Dlatego cena każdego produktu odpowiada cenie rynkowej danej kryptowaluty. Audytorem spółki jest firma PwC, która każdego roku upewnia się, że wszystkie produkty Virtune są poparte faktycznymi kryptoaktywami.
Główne wnioski
- Virtune przygotowuje debiut swoich produktów inwestycyjnych na GPW, koncentrując się na instrumentach typu ETN powiązanych z kryptowalutami. Spółka zarządza kapitałem o wartości 1,5 mld zł i oferuje 22 produkty notowane na pięciu giełdach. W Polsce planuje wprowadzić cztery rozwiązania oparte na bitcoinie, solanie, XRP oraz etherze, w tym wariant uwzględniający staking. Produkty mają być notowane w złotych i objęte opłatą za zarządzanie zaczynającą się od 0,25 proc. Dokumenty zostały zatwierdzone przez KDPW, a spółka oczekuje na finalną akceptację ze strony KNF.
- Firma wskazuje Polskę jako priorytetowy rynek zagraniczny, argumentując to skalą adopcji kryptowalut oraz potencjałem krajowych inwestorów. Z przytoczonych danych wynika, że 30 proc. Polaków miało styczność z inwestowaniem w kryptowaluty, a znaczna część rozpoczęła takie inwestycje w ostatnim roku. Jednocześnie inwestorzy zachowują ostrożność, przeznaczając na ten segment relatywnie niewielkie kwoty i ograniczoną część portfela. Virtune zapowiada rozwój lokalnych struktur, współpracę z instytucjami finansowymi oraz działania marketingowe prowadzone w języku polskim.
- Spółka podkreśla, że jej produkty mają umożliwić inwestowanie w kryptowaluty w ramach regulowanego rynku, w tym przez konta IKE i IKZE, co obecnie jest ograniczone przy bezpośrednim zakupie cyfrowych aktywów. Wskazuje także na potencjalne korzyści podatkowe oraz uproszczony sposób handlu przypominający obrót akcjami. Bezpieczeństwo instrumentów ma wynikać z ich oparcia na rzeczywistych kryptoaktywach przechowywanych na giełdzie Coinbase oraz z corocznego audytu prowadzonego przez PwC. Firma deklaruje pełne pokrycie produktów aktywami i utrzymywanie ich płynności.




