Nowe dane z Kanady pokazują, że kamery monitorujące prędkość w pobliżu szkół nie tylko ratują życie, ale też realnie zmieniają zachowania kierowców. W Toronto samo ostrzeżenie o działającej kamerze redukuje nadmierną prędkość u 45 proc. kierowców. Miasto wystawiło już mandaty na ponad 45 mln dolarów kanadyjskich, a wpływy z kar przeznacza głównie na poprawę bezpieczeństwa drogowego.