W parlamencie toczy się dyskusja nad wprowadzeniem w Polsce nowej instytucji – rozwodu pozasądowego, dokonywanego przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Zwolennicy projektu wskazują na uproszczenie procedur i odciążenie sądów. Krytycy mówią o ryzyku „banalizacji” rozwodów i osłabieniu ochrony małżeństwa. Spór szybko nabrał wymiaru politycznego i ideologicznego. My skupiamy się na samej procedurze i jej konsekwencjach praktycznych.